olimama
20.11.03, 22:49
Już kiedyś pisałam o mojej mamie, z którą czasem nie mogę się dogadać, bo
jest drażliwa i uparta. Ale nie opisałam nowej dla mnie sytuacji, z którą
nie wiem jak sobie poradzić.
Moja mama nie słucha moich próśb dotyczących pielęgnowania i wychowywania
mojego dziecka. Uparcie i poniekąd w tajemnicy przede mną nie używała
parasolki w lecie, nie zakładała czapeczki, jeździła z otwartym wózkiem w
taki sposób, że gdyby się potknęła dziecko mogłoby wylądować na ziemi.
Dzisiaj obraziła się strasznie, kiedy poprosiłam, żeby nie zwracała się do
dziecka w "karcący" sposób, bo niemowlak i tak nie rozumie dlaczego babcia
nagle patrzy na niego "strasznym" wzrokiem i mówi niemiłym tonem.
Wydaje mi się, że babcia powinna uszanować moje pomysły na wychowanie
dziecka, a nie lekceważyć je (i krzyczeć na mnie w obecności dziecka).
Poradźcie,
Aśka