powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku jeść

05.03.09, 11:04
Sytuacja nieciekawa i nieprzyjemna.
Opiszę po kolei, żeby nakreślić wam obraz. Byłam w szoku, jak to
usłyszałam, i nawet dzisiaj jest mi jeszcze bardzo nieprzyjemnie.
Dlatego jestem ciekawa waszych opinii i waszego odbioru tej sytuacji.

Więc tak: wczoraj wieczorem wracamy z mężem do domu po pracy. Parę
minut przed domem dzwonię do syna, żeby podgrzał zupę, którą
ugotowałam dzień wcześniej. Na drugie danie miałam zamiar zrobić
pizzę.

Niestety syn zupę przypalił i nie nadawała się do jedzenia. Mąż się
wściekł. Ja zaczęłam przygotowywać tą pizzę. Kroiłam składniki, a
mąż coś tam wykrzykuje na syna, i nagle do mnie krzyczy tonem nie
znoszącym sprzeciwu: "tylko spróbuj mu dać pizzę, to pożałujesz".

No mało nie spadłam z krzesła, jak to usłyszałam. Do dzisiaj mnie to
jakoś męczy i zle mi z tym.

Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona, jak wy to odbieracie?


    • jagaa Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:07

      A co zrobiłaś ? Dałaś dziecku tą pizzę ? Jaka była Twoja reakcja ?
    • hellious Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:07
      Co za palantuncertain nic innego mi do glowy nie przychodzi.
    • kropkacom Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:09
      > "tylko spróbuj mu dać pizzę, to pożałujesz".
      >
      > No mało nie spadłam z krzesła, jak to usłyszałam. Do dzisiaj mnie to
      > jakoś męczy i zle mi z tym.
      >
      > Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona, jak wy to odbieracie?

      Mąż zawsze taki nerwowy? Ja bym go po takim tekście szybko na matkę ziemie
      sprowadziła.
      • chloe30 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:10
        kropkacom napisała:

        > > "tylko spróbuj mu dać pizzę, to pożałujesz".
        > >

        Mąz ma zdiagnozowaną chorobę psychiczną?
    • gryzelda71 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:09
      Rozumiem,ze mąz to nieomylny i jemu przenigdy nic nie zdarza się zepsuć.
      Nakarmiłaś dziecko?
      • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:17
        Nie wiem, jak się odpisuje nie na konkretny czyjś post, tylko tak
        ogólnie do wszystkich. Bo tutaj na dole mam napisane "Odpowiadasz
        na:". Jak się "tak ogólnie" odpowiada?

        Więc jak to usłyszałam, to nie wiedziałam co mam ze soba zrobić.
        Pizzy nie zrobiłam, bo mąż pierwszy by się na nią rzucił. Pochowałam
        wszystko do lodówki, posprzątałam i poszłąm do sklepu, kupiłam
        dzieciom co innego i dałam im, ale tylko im. Mężowi nie.

        Wyszłam do tego sklepu przede wszystkim po to, żeby się przejśc i
        ochłonąć trochę. I pospacerowałam trochę, zanim przyszłam do domu.
        Myślałam o tej sytuacji, i stwierdziłam, że chyba zle zrobiłam nie
        robiąc tej pizzy, że powinnam ją właśnie zrobić i dać synowi, nie
        przejmując się mężem.

        No ale człowiek czasami w takich sytuacjach nie myśli logicznie. Jak
        już ochłonęłam to pomyślałam, tylko, że za pózno.
        • gryzelda71 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:24
          Znaczy mąż nic nie dostał do jedzenie?I dobrze.
        • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:26
          Nie jest wojskowym, na budowie nie pracuje, więc cegła my chyba nie
          spadła, chociaż, kto wie, może coś cięższego.

          Mąz nie jest nieomylny, jak każdy. Ale gdy ktoś się pomyli, czy
          nawet przejęzyczy, to bardzo na to zwraca uwagę i wypomina. Jemu
          wolno coś przypalić, ale niech komu innemu się to zdarzy, to
          tragedia i awantura.

          Syn miał podgrzać tą zupę, żeby była gotowa, jak przyjdziemy do
          domu. Nie przypalił jej specjalnie, bo to jego ulubiona zupa i
          zależało mu, żebym ja zrobiła. Tylko mąż i syn jedzą tą zupę, ja z
          córką nie, bo to była chińska zupa, a my za takimi nie przepadamy.
          • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:32
            Mąz chciał ukarać dziecko w ten sposób, że za karę ma nie dostać
            jedzenia. Wrzeszczał przy tym przeokropnie.

            Ja do końca wieczoru do niego się nie odezwałąm już. On nikogo nie
            przeprosi, on będzie udawał, że to on jest obrażony i będzie
            próbował winę zrzucić na mnie.

            Poza tym, nie wiem, jak wy myślicie, ale ja uważam, że takie odzywki
            to chyba świadczą o braku szacunku do mnie. Takie zakazywanie mi
            czegoś tonem nie znoszącym sprzeciwu, na zasadzie, że on krzyknie, a
            ja mam zrobić, jak on każe.
            No nie wiem, tak mi się wydaje.
            I to jeszcze przy dzieciach tak mówi.
            • angazetka Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:33
              Ale pierwszy raz miał taką akcję z wrzaskami, zabranianiem i
              awantura o byle głupstwo?
              • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:39
                Angazetka, nie pierwszy raz. Ale taka akcja, żeby dziecku nie dać
                jeść za karę, była pierwszy raz.

                Coraz bardziej żałuję, że jednak nie zrobiłam tej pizzy, no ale
                człowiek uczy się na błędach, szkoda tylko, że najczęściej na
                własnych.

                A akcje z zabranianiem czegoś, zabieraniem dzieciom ich rzeczy, są
                częste.
            • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:36
              Ollele, a co masz na myśli, mówiąc "sprowadzić do poziomu"? Jak?

              Wiesz, ja bym też się roześmiała i robiła swoje, ale co innego jest
              gdybac sobie na zasadzie "co by było gdyby...", a co innego znalezć
              się w konkretnej sytuacji.

              Mnie po prostu zatkało i miałam jakieś zaćmienie, nie wiedziałam, w
              którą stronę się ruszyć, czy robić dalej, czy zostawić.
              Gdyby sytuacja się powtórzyła, to kazałabym mu pójśc do psychiatry i
              pizzę zrobiła i dała dziecku.

            • insomnia0 a co to nibyza kara?? 05.03.09, 22:13
              pojebało go????
              ja bym się go bała..a jak bym sie bała to nie mogłabym z nim byc.sad
        • 18_lipcowa1 byle portki 05.03.09, 13:39
          Tak,powinnas zrobic ta pizze i dac synowi.
          Kolejna ktora dla byle smierdzacych portek wlasnym dzieckiem daje
          pomiatac.
          • oplacalny Re: byle portki 16.03.09, 15:01
            i bardzo dobrze ze tej pizzy nie zrobilas, facetpowi sie wydaje ze
            sobie kucharke znalazl?
            faceta do kuchni, a jak nie to walizki za drzwi!
        • przeciwcialo Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 14:03
          Madra dziewczynka smile
          Jak taki chetny do głodzenia to niech sam sie pogłodzi.
    • kawka74 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:10
      nagle do mnie krzyczy tonem nie
      > znoszącym sprzeciwu: "tylko spróbuj mu dać pizzę, to pożałujesz".
      >

      Wojskowy-amator?
      Chyba chłopina oszalał.
    • jodi20l Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:10
      jeśli twój mąż pracuje na budowie i na głowę spadła mu cegła to by
      wiele tłumaczyło.
      czy to było jednorazowe czy częściej ma takie akcje?
      jeśli raz to może faktycznie oberwał czymś w głowę i mu się
      poprzestawiało jeśli stale takie bądź podobne jazdy to serdecznie
      współczuję bo to nie jest normalne
    • margotka28 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:12
      a to jednorazowe odchylenie czy norma u męża? I czy dałaś jeść
      dziecku? I dlaczego w żaden sposób tego nie skomentowałaś?
    • diegosia Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:15
      Czy ja dobrze zrozumialam? Chlopak mial pomoc, wrzucil zupe na
      kuchenke, nie dopilnowal i sie przypalila, maz sie wkurzyl i
      dzieciaka za to objechal a Tobie zabronil (?) dac mu pizzy?

      Hmm... no nie wiem, wg mnie najlapszemu zdarzy sie cos przypalic.
      Trudno sie mowi i zyje dalej.
      Ale zeby kogos za przypalona zupe karac? No chyba ze z premedytacja
      Wam te zupe przypalil...

      Mnie ciekawi, czy w koncu "odwazylas" sie nakarmic dziecko? smile
    • koralik12 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:16
      Wyśmiałabym męża i chyba bym do końca życia się z niego śmiała jakby wyskoczył z
      takim tekstem. Dopytywałabym jak pożałuję, klątwę na mnie rzuci czy mnie zleje,
      ale jakoś sobie nie umiem wyobrazić męża mówiącego takie słowa na poważnie.
      • mama-maxa Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 16:47
        u mnie wyglądałoby to podobnie. Miałabym ubaw z tych słów do końca
        dnia, dzieci by pojadły mimo to, ja też, a mąż nie dostałby z
        komentarze, że się boję tego pożałujeszsmile

        ale u ciebie widze, że nie było do smiechu, ja myslę, że twój mąż ma
        coś nie teges z głową i jeżeli już wybuchnął tak, to bałabym sie,
        jak nastepnym razem objawi się jego charakter.
    • zona_mi Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:22
      Zupełnie jak mój sąsiad, który do pięcioletniego synka, któremu "się
      nalało" na sedes w łazience, wrzeszczał: Zlizuj to teraz! Zlizuj
      to!". Mam nadzieję, że naprawdę nie kazał mu tego robić...

      Polak głodny - to zły, ale nie pozwoliłabym nikomu na takie
      zachowania, a jeśli już się zdenerwował, to powinien przeprosić - i
      Ciebie i syna.
      • anna-pia Zona, a czemu na policję nie dzwonisz? 05.03.09, 21:48
        Przecież to znęcanie się nad dzieckiem.
    • ollele Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:32
      rozwydrzył się normalnie Twój mąż! trzeba go sprowadzić do poziomu smile
      a tak poważnie to uśmiałabym się na tego teksta i zrobiła swoje
    • morgen_stern Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:41
      Szafirku, a jak był wychowywany twój mąż w swoim rodzinnym domu, jaką miał
      sytuację? Może to jest klucz do wszystkiego, może on nie zna innych zasad
      współżycia rodzinnego i powiela wzorce ze swojego domu?
      • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:48
        Co do wychowywania męża, to ma matkę nauczycielkę (teraz już na
        emeryturze) i ona nawet teraz potrafi stanąć nad nim i makazywać,
        kazać mu cos zrobić, takim samym nie znoszącym sprzeciwu tonem.
        Wyobrażacie sobie? Stoi nad czterdziestoletnim chłopem i palcem
        kiwa, każąc mu na przykład inaczej się ubrać.

        Nie wiem, czy to, że była nauczycielką ma jakieś zanczenie w jej
        zachowaniu, ale słyszałam, że sporo nauczycielek tak ma.

        I ona traktuje go w taki właśnie sposób, jakby on był jej smarkatym
        uczniem, a ona stała w klasie nad nim i mu coś tam kazała. Dodam, że
        ona uczyła w klasach 1-3. Takie są podobno najgorsze.

        Mnie też próbowała tak traktować, ale ja się nie daję i już się
        nauczyła, że nie ze mną takie numery.


        I jeszcze w tym czasie palcem mu grozi. Ona do niego nie mówi, tylko
        krzyczy, ja jej nie widziałam normalnie mówiącej. W ogóle on z
        rodzicami rozmawia krzykiem.
      • angazetka Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:49
        Tylko jeśli ich syn jest na tyle duzy, by zupę podgrzewać, to
        mniemam, że Szafirek miała ładnych kilka lat na pokazanie męzowi
        innych zasad współżycia domowego. A mąż takie akcje robi nie
        pierwszy raz, tylko z coraz większym przytupem.
        • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:52
          Angazetka, syn jest w gimnazjum więc zupę i nie tylko może podgrzać.

          zasady życia to ja mu pokazywałam, ale jesli przez 24 lata
          wychowywał się w domu rodziców, to niełatwo wyplenić zakorzenione od
          dzieciństwa zwyczaje.




          • angazetka Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 11:57
            > jesli przez 24 lata
            > wychowywał się w domu rodziców, to niełatwo wyplenić zakorzenione
            od dzieciństwa zwyczaje.

            Na pewno niełatwo, ale mąż musi wiedzieć, że Ty się nie zgadzasz na
            takie traktowanie siebie i dziecka, na załatwianie spraw krzykiem
            itd. Wiem, że trudno jest się zmienić bardzo dorosłemu człowiekowi,
            ale w tym przypadku jest to konieczne. Pytanie tylko: jak to zrobić,
            skoro kilkanaście lat małżeństwa nic nie dało.
            • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:06
              Nie no, te kilkanascie lat małżeństwa bardzo dużo dało i bardzo się
              zmienił. I to na plus.
              Ale z tymi krzykami czy zabieraniam to jest tak, że on o byle co się
              potrafi wściec. Nawet mucha latająca potrafi go wyprowadzić z
              równowagi. On się sam tak nakręca, że nawet nie wie, o co jest
              wściekły.
              • angazetka Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:10
                Skoro nadal nawet mucha go umie wytrącić z równowagi, to boję sie
                pomysleć, jaki był na początku Waszego związku...
                • mamajulusi Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:27
                  Mój mąż jest wojskowym,ale nigdy nie zabroniłby mi dać dziecku jedzenia.Co to za
                  pogląd że wojskowi tacy są.A Twój mąż nie umie nad sobą panować.Współczuje
                  Twojemu dziecku,przecież specjalnie tego nie zrobił.Postaw sprawę jasno,że nie
                  będziesz się godzić na takie traktowanie Ciebie i dziecka.Pan i władca się znalazł.
    • rotera Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:31
      <"tylko spróbuj mu dać pizzę, to pożałujesz"
      jak wy to odbieracie?>

      jak ojciec tyran, mąż cham i prostak, pan i władca, dyktator, który
      do wychowania zarówno żony jak i syna stosuje twarda ręke, a
      rękoczyny do obydwojga sa na porządku dziennym

      dlaczego się darł,
      dlaczego używa w stosunku do Ciebie takich słów (nie mówiąc o
      sugerujących czynach w ramach pożałowania)
      dlaczego syn w ramach kary za przypalenie nie był zagoniony do
      roboty pizzy
      dlaczego stałaś w tej kuchni sama, skoro wszyscy byliście głodni

      • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:37
        Rotera, ja lubię gotować, i nawet na codzień gotuję rzeczy, które w
        wielu domach, na przykład u znajomych, rodziny byłyby od święta. I
        lubię być w kuchni sama.

        Dla mnie gotowanie to relaks, lubię próbować nowe przepisy, wymyślać
        potrawy, włączam sobie wtedy jakąś muzyczkę, albo słucham audycji w
        radiu. I z kuchni wszystkich wyganiam, bo mi przeszkadzają.

        Ale jeśli jest mało czasu, czy mnie nie ma, to wtedy mąż czy dzieci
        coś robią, nie ma z tym problemu i nie jest to tak, że tylko ja
        gotuję i jestem bardzo tym udręczona. Ja to po prostu lubię.
        • rotera Re: gotowanie... 05.03.09, 17:35
          ok, rozumiem...
          ja też wywalam z kuchni, jak ostatnio 5 latek i 2,5l pomagali mi
          piec ciasto....2h sprzątania, ale byli przeszczęśiwi, przy czym
          młodszy wyjadał surowe ciasto, upieczone było beee...

          a co do reszty...
          wiesz z tym gotowaniem to tak w tym kontekście...mogł mu mąż dac
          kare 'gotowania' zamiast tych tekstów pożal się Boże...
    • morgen_stern Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:32
      A czy on zdaje sobie sprawę ze swojego zachowania, czy mu to tez ciąży?
      Rozmawialiście o tym na spokojnie kiedykolwiek?
      Zgodziłby się pójść do psychologa? Przydałaby wam się rodzinna terapia.
    • karambol45 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 12:56
      a dlaczego syn przypalił tę zupę ? może zamiast pilnować to siedział
      przed kompem albo tv,
      a mąż pewnie chcial aby syn poniósł tego konsekwencje ,a niektórzy
      faceci mają że jak głodny to nie tyle że zły ale wściekły może
      trzeba było nakarmić męża i wtedy o pełnym zołądku porozmawiać
      chcoiaż nie pochwalam takiej reakcji na przypalona zupę
      • morgen_stern Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:01
        No i co z tego, że siedział przy kompie? Sporo dziewczyn poprzypalało jedzenie
        siedząc przy emamie, może powinny poddać się głodówce w ramach kary?

        Poza tym chyba dziewczyna wyjaśniła już, że to nie pierwsza taka sytuacja.
        • karambol45 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:10
          nie no niby nic że siedział przy kompie tylko uważam że skoro miał
          cos zrobić to jednak tego nie zrobił, nie dopilnował bo wolał cos
          innego przyjemniejszego / chociaż tego nie wiem/ , to tak jakby miał
          nauczyc się na sprawidzian i uczyłeś się synku uczyłem mamo ale sie
          nie nauczył chodzi mi o konsekwencje że pewnie ojciec chciał mu dać
          nauczkę czy ukarać chociaż w głupi jedak sposób
          • angazetka Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:19
            Wiesz, karanie dziecka przez odmawianiu mu jedzenia to mi się jakoś
            XIX-wiecznie kojarzy. Wyjątkowo prymitywny sposób.
            Poza tym - za co tu karać? Wystarczyłoby zwrócić uwagę.
            • karambol45 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:23
              przeciez napisałam że sposób wyciągnięcia konsekwencji tatusia nie
              uważam za słuszny
              tak się zastanawiam co ja bym zrobiła gdyby mi syn tak zrobił co
              jest bardzo mozliwe przy jego roztrzepaniu , no nie wiem ale jakąś
              gadkę bym mu sypnęła typu " spróbuj synku czy ta zupa sie nadaje
              teraz do jedzenia " i pizzę bym zrobiła
              • angazetka Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:24
                No dokładnie, taka gadka wydaje mi się całkowicie wystarczająca.
              • morgen_stern Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:25
                Poza tym w ogóle karanie dziecka za gapiostwo, nieuwagę, coś nie zrobionego
                celowo wydaje mi się dziwne. Można zwrócić uwagę, strzelić gadkę, ale karać?
                Każdemu zdarza się czegoś zapomnieć w roztargnieniu, karajcie się same zatem tongue_out
                • babcia47 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 20:07
                  za gapiostwo, nieuwagę, zrobienie komuś szkody jak najbardziej
                  należy się kara, bo tylko przekonanie się na własnej skórze czesto
                  może "dzisiejszemu młodziezowi" (wczorajszemu też) uświadomić, że
                  robi komuś koło pióra i wzamian sam ponosi konsekwencje..dla mnie
                  tłuma czenie "nie chciał" albo co gorsza "chciał dobrze" sa od czapu
                  i działaja jak płachta na byka..no jeszcze tego brakuje
                  żeby "chciał". W pracy jak ktos namiesza to tez mu po premii
                  polecą..kiedyś będzie "tatusiem"..i co jak swojego malucha nie
                  dopilnuje, krzywde sobie zrobi.. bo akurat będzie mecz oglądał w TV
                  lub grał na kompie?..i to jest włąśnie nauka "życia". Gdybym to ja
                  była w sytuacji autorki, to młody żarełko by dostał, małża bym
                  olała..ale młody by miał dobowy szlaban na kompa lub TV w zależnosci
                  co się przyczyniło do niedopilnowania zupy..a pozatym owszem, nawet
                  mi sie zdarzyło przypalić zarełko siedząc na Emamie..ale to ja
                  poniosłam końsekwencje..musiałam kurcgalopkiem robic coś inszego i
                  kupowac nowe produkty zamiast czegoś miłego dla siebie
                  • memphis90 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 22:07
                    IMO wystarczyłoby, gdyby młody w ramach "pokuty" odszorował ten przypalony gar.
                    Napaskudził- niech posprząta i tyle. Ewentualnie wysłałabym do sklepu po
                    wiktuały na obiad zastępczy albo zagoniła do pomocy przy gnieceniu tej pizzy.
                    Inne kary kojarzą mi się z zemstą, odgrywaniem się... Szlabany bardziej mi
                    pasują na kary za przestępstwa popełnione z premedytacjąwink Nie wyobrażam sobie,
                    żebym mogła zostać ukarana za przypalenie obiadu czy stłuczenie talerza...

                    A co do męża- ja jestem choleryczką, więc po TAKIM tekście wzięłabym dzieci pod
                    pachę i pierdyknęła solidnie drzwiami. I poszła z nimi na tę pizzę do miasta, a
                    facet niech się martwi. I z całą pewnością sprawa nie rozeszłaby się "po
                    kościach", bez przeprosin nie byłoby mowy o zgodzie.
              • umasumak Oczom nie wierzę ;/ 05.03.09, 15:30
                karambol45 napisała:
                , no nie wiem ale jakąś
                > gadkę bym mu sypnęła typu " spróbuj synku czy ta zupa sie nadaje
                > teraz do jedzenia "

                A czy Ty próbujesz przypalonych przez siebie potraw? A może się Tobie nigdy nie
                zdarza nic przypalić?
            • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:31
              Więc tak: syn nie siedział przed komputerem, nie wiem, co robił, nie
              pytałam go juz o to. Trochę oczywiście zawinił. bo nie dopilnował,
              ale kazdemu sie zdarza.

              Syn i córka oboje znają zasady gotowania, podgrzewania, często im
              tłumaczę, są obyci z kuchnią, znają zasady bezpeiczeństwa, wiedzą,
              że jak się podgrzewa leczo czy gulasz, to trzeba mieszać od czasu do
              czasu, bo się przypali.
              Więc to nie było dla niego obce.

              Chodzi mi jednak o zachowanie męża i o jego neadekwatną reakcję. Jak
              to powiedział, poczułam się tak, jakby mnie ktoś wbił w ziemię,
              jakby mnie nie było. I ten ton, taki narzucający. I ta grozba.


              Nie wiem, jak teraz sie zachować w stosunku do niego, czy sie
              odzywać, czy nie.


              Ktoś napisał (ja nie umiem tutaj cytować), że trzeba było chłopa
              nakarmić i potem rozmawiać.

              Po pierwsze, dlaczego tak jest, że jak oboje pracują i wracamy do
              domu o tej samej porze, to kobieta ma chłopa NAKARMIĆ, a on, co?
              Dupę przed tv posadzić i czekać, AŻ ZOSTANIE NAKARMIONY?

              Po drugie, nie było szansy porozmawiać, bo on od razu wpadł w szał.
              A jak on wpadnie w szał, to nie ma żadnej rozmowy, bo drze się tak,
              że uszy pekają, a jak ktos zaczyna mówić, to on w tym samym
              momencie tez zaczyna, żeby kogoś zagłuszyć.
              • babcia47 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 20:15
                > Po pierwsze, dlaczego tak jest, że jak oboje pracują i wracamy do
                > domu o tej samej porze, to kobieta ma chłopa NAKARMIĆ, a on, co?
                > Dupę przed tv posadzić i czekać, AŻ ZOSTANIE NAKARMIONY?
                >
                > Po drugie, nie było szansy porozmawiać, bo on od razu wpadł w
                szał. A jak on wpadnie w szał, to nie ma żadnej rozmowy, bo drze
                się tak, że uszy pekają, a jak ktos zaczyna mówić, to on w tym samym
                > momencie tez zaczyna, żeby kogoś zagłuszyć.
                w takich momentach funduj mu powtórke ze Słodowego: "zrób to
                sam"..a gdy "rozmawia" w ten sposób..wyjdź, od wychowywania dzieci,
                ustalania czy nalezy się kara i w jakiej formie są oboje rodzice..i
                czas by małżon sie tego dowiedział a nie próbował was wszystkich
                traktować jak jego mamusia
              • memphis90 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 22:10
                Bardzo dobrze robisz! Nie karm, nie odzywaj się, strzel focha. Dzieciak ma być
                głodny za zwykłą nieuwagę, a facet za takie chamstwo ma być dokarmiany i
                głaskany, żeby mu humorek poprawiać? W życiu!

                > A jak on wpadnie w szał, to nie ma żadnej rozmowy, bo drze się tak,
                > że uszy pekają, a jak ktos zaczyna mówić, to on w tym samym
                > momencie tez zaczyna, żeby kogoś zagłuszyć.
                Dlatego mówię- pieprznąć drzwiami i wyjść. Wrócić jak otrzeźwieje. Jak nie
                otrzeźwieje- pierdyknąć jego walizkę na korytarz... To już zrozumieć powinien...
          • a.nancy Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 17:08
            > to tak jakby miał
            > nauczyc się na sprawidzian i uczyłeś się synku uczyłem mamo ale sie
            > nie nauczył chodzi mi o konsekwencje

            jakby sie nie nauczyl na sprawdzian, toby dostal zla ocene - jest to naturalny
            zwiazek przyczynowo-skutkowy, prawda?
            przypalil zupe, swoja ulubiona - przez co pozbawil sie zupy - to tez jest
            zwiazek przyczynowo-skutkowy.
            czyli poniosl konsekwencje swojego dzialania. czy braku dzialania, uotewer. tak
            funkcjonuje swiat: akcja-reakcja. nie widze powodu, by ponosic DODATKOWE
            konsekwencje niespolmierne do czynow (przypalona zupa = brak zupy, ale tez brak
            drugiego dania - przeciez i tak mial je dostac, prawda?)
        • malila Żeby tylko jedzenie 05.03.09, 13:28
          Ileż garnków dyskusje forumowe zdążyły rozpalićwink
        • majenkir Re: 05.03.09, 14:13
          morgen_stern napisała:
          > Sporo dziewczyn poprzypalało jedzenie
          > siedząc przy emamie, może powinny poddać się głodówce w ramach
          kary?

          Hehehe, przydaloby sie przed wiosna..... wink.
    • moninia2000 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:32
      szafirku, smutna sytuacja, ale powiem Ci, ze oczywiscie
      doszukiwalabym sie korzeni w wychowaniu meza przez rodzicow..
      Nie znaczy to wcale, ze mozna go tlumaczyc i na pewno nie
      zostawilabym tego tak na Twoim miejscu. OK, mialas zacmienie w tym
      momencie, ale co dalej?
      Czy rozmawialas juz z mezem, ze sobie nie zyczysz jego odzywek w
      stosunku do Ciebie i musztry w stosunku do dziecka?
      To bardzo wazne, super, ze zmienil sie na lepsze od kiedy jestescie,
      mozesz mu to powiedziec, ale dodac, ze wciaz jest pare "detali" dosc
      wyrazistych i znaczacych, ktorych nie bedziesz tolerowac, a juz na
      pewno akceptowac.
      Moj ojciec zawsze taki byl, strasznie potrafil wrzasnac na mame,
      potraktowac ja jak smiecia, wciaz to pamietam, same znosilysmy z
      siorka jego chamskie odzywki i zachowania (paranoja np.denerwowalo
      go,ze codziennie mylysmy wlosy i nam zakazal), teraz znosi go
      mlodszy brat wciazsad
      Zawsze mialam za zle mamie, ze nie reagowala, nie bronila nas i
      siebie, nic nie robila..
      Nie rozumialam jej i nie chce rozumiec, bo uwazam, ze trzeba sie
      bronic, znac swa wartosc, a juz szczegolnie bronic dzieci!
      Powodzenia
      • szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:37
        Moninia, nie rozmawiałam z nim, bo tak: wczoraj po przyjściu ze
        sklepu nie odzywałam sie do niego, posiedziałam trochę z dziećmi,
        posprawdzałam lekcje, one w tym czasie jadły i sobie rozmawialiśmy.
        Potem czytałam, poszłam spać. A dzisiaj w pracy to ani ja nie mam
        warunków rozmawiać, ani on. Zresztą przez telefon nie chcę.

        On dzisiaj jest w innym mieście więc wróci pózno. Pizza już będzie
        zimna, bo obiecałam dzieciom, że zrobię ja dzisiaj, i nie wiem, czy
        odzywać się do niego, czy poczekać na jego ruch i zobaczyć, co on
        zrobi.
        • moninia2000 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:55
          Nie dla mnie zimna, cicha wojna, ja sie nie nadaje do tego,
          ale...kazdy jest inny. Dla mnie jedynym rozwiazaniem jest rozmowa...
          Dzialasmile
          Dlatego poradzilabym Ci pogadac z mezem, juz na pewno ochloneliscie
          oboje, warto tego tak nie zostawiac. Jesli przemilczysz, bedziesz
          czekac, on juz na pewno nawet nie bedzie wiedzial o co chodzi...
        • sloooneczko Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 14:04
          Porozmawiac, może nie tego samego dnia jak bardzo późno wróci,
          zresztą zależy od sytuacji, sama wyczujesz.Ale wrócic do tej sprawy
          jak najszybciej i ja bym poprosiła męża aby postawił się w sytuacji
          syna i spróbował sobie wyobrazic co on czuł w takiej chwili.
          Zapytała czy uważa za normalne i swoją reakcję i jak jego zachowanie
          wpływa na cała rodzinę. Niech się wczuje.Ja swojego męża zmusiałbym
          aby poszedł do syna i z nim porozmawiał oraz go przeprosił.
          Szafirek nie możesz beczynnie siedziec i nie reagowac na takie
          zachowania. Rozumiem, ze cię zatkało, ze ciężko z tym walczyc ale
          wybacz o ile Ty jesteś osobą dorosłą i potrafisz sobie taką sytuację
          wytłumaczyc, to Wasze dzieci nie. Zgadzasz się na piekiełko w domu.
    • 18_lipcowa1 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:37
      Twoj maz jest chory. Tak zjechac dziecko tylko dlatego ze przypalilo
      zupe? Zakazac dawania drugiego?
      Smieszne.
    • kizdam47 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:39
      w ogóle - co to za ton, sposób wyrażania? Można się pokłócić,
      wydrzeć na siebie (chociaz nie pochwalam, ale stosuję).

      Takie groźby doprowadzają mnie do szału, były juz chyba podobne
      wątki.

      Nie moge sie jednak oprzeć wrażeniu, że "widziały (słyszały) gały,
      co brały".
    • osa551 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 13:44
      No to masz pecha. Twój mąż chyba powinien odwiedzić jakiegoś specjalistę. Nie am
      oczywiście mężów idealnych, ale ja akurat krzyków w domu nie toleruję. Nie wiem
      co by było, gdyby mój mąż się do mnie tak odezwał - bo przez ostatnie 15 lat mu
      się nie zdarzyło.

      Generalnie zwykle jak coś mi się nie podoba, a mąż przegnie i uważam, że
      dyskusja chwilowo nie ma sensu to strzelam focha i robię na odwrót. Zwykle po
      jakimś czasie dochodzi do siebie o orientuje się, że jest nie halo.
    • przeciwcialo Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 14:02
      Głupek jakiś i tyle.
      Gdyby mi tak mąż powiedział to chyba on nie dostałby jedzenia przez
      tydzień.
      • alexandra74 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 15:13
        i racja, tylko że to nie chodzi o to tylko konkretne wydarzenie, ale
        o całokształt zachowania męża. Nie przeprosi, obrażony, tyranizuje,
        wypomina itd. To skutek wieloletniego dopuszczania do takiego
        zachowania, a nie jednorazowy, notabene, bardzo chamski wybryk.
      • ruda_kasia Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 19:03
        A jakby sam wziął, to co?
    • umasumak Pociesz męża 05.03.09, 15:21
      że jak będzie tak dalej się zachowywał, to wkrótce nie będzie miał kto mu zupy
      przypalić i będzie miał święty spokój. Co za chamisko, no!
      • toniesamowite Re: Pociesz męża 05.03.09, 15:32
        10 000 postow na temat przypalenia zupy i okolicznosci z tym
        zwiazanych; ile dziecko ma lat, czy maz by bardzo glodny, czy maz
        jest wojskowym itpwink))
        A sytuacja blaha i szkoda czasu na analizowanie takiej bzdury-
        wystarczylo pizze zrobic,dac dzieku i olac goscia i nastepnym razem
        tak zrob.
        • szafirek.muscari Re: Pociesz męża 05.03.09, 15:35
          Toniesamowite, sytuacja może i jest błaha, ale dla Ciebie, bo nie
          dotyczy Twojej rodziny.
          Dla mnie i dla syna to nie jest błahe.
          • ledzeppelin3 Re: Pociesz męża 05.03.09, 15:42
            To NIE JEST błaha sytuacja. Oczywiście, można się oszukiwać, że
            przecież mo,zna gościa olać i jest okej.
            Nie pozwól mężowi poniewierać dzieckiem.
            • toniesamowite Re: Pociesz męża 05.03.09, 15:49
              to jest blaha sytuacja w tym sensie,ze nie nalezy tak sie trzasc ze
              strachu jak autorka watku,uciekac od problemow tylko robic swoje,a
              meza sprowadzic do pionu.W tym wypatku zamiast trzesianki ze strachu
              po jednym fochu i okrzyku meza trzeba bylo zrobic ta nieszczesna
              pizze a meza olac-potem juz bez obecnosci dziecka powiedziec
              mezusiowi dosadnie ze nie bedziesz tolerowac takiego zachowania.
              Tu jednak widze rozdygotana kobitke,ktora dala sie zdominowac
              agresywnemu facetowi i pyta idiotycznie,czy sytuacja jest
              normalna?wink a dam sobie reke uciac,ze przemoc w tym domu jest na
              porzadku dziennym,tylko autorka watku trzesie sie za kadzym razem
              zamiast dzialac i analizuje kazda blaha sytuacje szukajac
              pocieszenia i usprawiedliwienia dla siebie i meza.Szkoda tylko
              dziecka.To tyle co mialam do powiedzenia w tym watkusmile
              • umasumak zupełnie inaczej ocenilam tę sytuację 05.03.09, 16:39
                dziewczyna się zdenerwowała, a nie trzęsła się ze strachu przed mężem. Poszła
                kupić coś innego do jedzenia, głównie po to, żeby ochłonąć. Mążowi jedzenia nie
                dała - nie sądzę, że ze strachu. Pytanie, czy opisaną sytuację uważamy za na
                normalną, uznałam za zaproszenie do dyskusji na ten temat.
              • kali_pso Re: Pociesz męża 05.03.09, 17:30

                ...przeczysz sama sobie- od kiedy to uważa się przemoc domową( którą
                zasugerowałaś) za błachą sprawę?
                Skoro coś takiego piszesz, znaczy się nie masz pojęcia jak wygląda
                życie z przemocowcem fizycznym lub psychicznym. I że
                najczęściej "postawienie się mężowi" nie wchodzi w takiej rodzinie
                raczej w grę o ile nie chce się stracić czegoś więcej niż
                przypalonej zupywinkP
                Nie ględź więc o błachostkach.
        • angazetka Re: Pociesz męża 05.03.09, 15:46
          Nie uważam, że to błaha sytuacja: facet robi draki z powodu głupot,
          chce dziecku jedzenia nie dawać, bo zupę przypaliło - to jest chore,
          a nie błahe.
        • morgen_stern Re: Pociesz męża 05.03.09, 16:43
          Toniesamowite, rozumiem, że mąż ryczący do ciebie "bo pożałujesz" z powodu
          takiego głupstwa to błaha sprawa? Fajną musisz mieć rodzinkę albo jesteś po
          prostu ograniczona.
          • toniesamowite Re: Pociesz męża 05.03.09, 19:15
            morgen to Ty najwyrazniej jestes ograniczona.Napisalam wyraznie,ze
            moim zdaniem w tym domu jest przemoc,a kobieta tutaj rozpisuje sie
            nad zdarzeniem, ktore trzeba dusic w zarodku.Moze inefortunnie
            uzylam tego sformulowania- blahostka nie w tym sensie,ze ma
            lekcewazyc takie odzywki meza,ale ze jest to tak (dla mnie)
            oczywista sytuacja,ze nie musialabym sie upewniac na forum czy mezus
            zachowal sie dobrze,czy niewink
    • ida771 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 17:19
      Polak głodny to złysmile
      może nie bierz jego zachowania tak dosłownie?
      • umasumak Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 17:35
        ida771 napisała:

        > Polak głodny to złysmile
        > może nie bierz jego zachowania tak dosłownie

        Żartujesz, prawda?
    • mika_p Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 18:53
      szafirek.muscari napisała:

      > mąż coś tam wykrzykuje na syna, i nagle do mnie krzyczy tonem nie
      > znoszącym sprzeciwu: "tylko spróbuj mu dać pizzę, to pożałujesz".

      A ja jestem ciekawa, czy między "coś tam" a "nagle" nie było jakiegos tekstu
      nastolatka. Bo absolutnie mogę sobie wyobrazić, że zła i głodna po tym, jak
      dziecko zniszczyło pierwszą część obiadu, opieprzam je, a ono coś odpyskowuje w
      taki sposób, że jedyna kontra to "to nie dostaniesz tego obiadu i już"

      Natomiast mój mąż nie ma prawa do mnie powiedzieć "nie rób czegoś, bo pożałujesz".
    • kokardka_80 a mi szkoda dziecka:( 05.03.09, 19:46
      • fogito Re: a mi szkoda dziecka:( 05.03.09, 21:28
        mnie też szkoda dziecka sad Tatuś cham i do tego chory na głowę uncertain
        Gdyby mi tak mój powiedział, to jedzenia więcej by ode mnie nie
        dostał. Kiedys z powodu głupiego - zaledwie - tekstu przestałam
        męzowi prasować koszule i nie robie tego od wielu lat. Sam sobie
        prasuje. Może niech twój pan i władca sam sobie zacznie gotować...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja