insomnia0 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 22:10 nie zapytałas go o co chodziło??? jak dla mnie to przerazające... bo co? pobiłby Cie? czy zabił? a moze zabił dziecko? a moze pobił dziecko i ciebie.... Mi to przyszło do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 05.03.09, 22:53 Toniesamowite, ja nie miałam „trzęsianki”, jak to nazywasz. Nie boję się go. I nie jestem zdominowana i proszę nie wysuwaj za bardzo daleko idących wniosków na podstawie kilku postów napisanych w Internecie. Piszesz, TRZEBA BYŁO zrobić pizzę. Ja wiem, że trzeba było, sama to napisałam, ale doszłam do tego dopiero, jak już ochłonęłam. „Na gorąco” nie byłam w stanie myśleć, ani zachować się racjonalnie. Żałuję teraz, że jej nie zrobiłam, niestety. Ale nie każdy jest ze stali i czasami dajemy się zaskoczyć czyimś zachowaniem i zdenerwować. Mama Maxa, no kurde nie było do śmiechu. A szkoda, bo może bym pokazała mu, że – jak to się brzydko mówi – leję na jego wybuchy. Ale Polak mądry poszkodzie. Ale i tak dałąm dzieciom jeść, co prawda nie akurat tą pizzę, ale co innego, synowi też, i nawet głośno (żeby mąż słyszał) powiedziałam synowi: chodz Bartusiu (imię nieprawdziwe) do kuchni, zjemy kolację. Nie martwiłam się, że mąż wyskoczy, że mi zakaże. Mój mąz wie, że mnie zakazywać to sobie może i na mnie to nie działa. Siedzieliśmy z dziećmi w kuchni, jedliśmy, sprawdzałam im przelotnie lekcje, rozmawialiśmy. A mąż siedział w pokoju sam. I słyszał nasze rozmowy, bo ten pokój jest obok kuchni, a układ mieszkania jest taki, że słychać wszystko, co się w kuchni dzieje. Kali_pso, ten post o przeczeniu to do mnie? Bo jeśli tak, to nie wiem, o co Ci chodzi. A jeśli nie do mnie, to sorry – nie znam za bardzo działania tego forum i nie wiem, jak napisać, żeby nie odpisywać konkretnej osobie, tylko „tak ogólnie” do wszystkich. Mika_p między „coś tam” a „nagle” nie było żadnego tekstu syna. Jak mąż krzyczy, to dziecko się nie odzywa, on się go boi. Nie odważyłby się pisnąć słówka. Mąż się sam „nakręca”, i jak się tak nakręci, to potrafi gadać ze czterdzieści minut. Nikt go już nie słucha, każdy zapomniał o sprawie i zajął się dziesięcioma innymi rzeczami, a on gada i gada… Co do tego, że byłam głodna i zła. Nie byłam ani głodna, ani bardzo zła. Ja raczej w domu już nic nie jem, chyba, że jakiś owoc, jogurt. A zupa była i tak nie dla mnie, ale dla męża i syna. Więc nie miałam nastawionego organizmu na jedzenie. Córka i ja nie jemy takich zup (to była chińska, a my za nimi nie przepadamy). Zrobiłam ją na proś©ę syna, bo to on ją najbardziej lubi. Ktoś napisał, że nie prasuje mężowi. Ja też kilka lat temu z powodu jednego zdarzenia, kiedy byłam chora, przestałam prasować. I tak zostało do dziś. Mam więcej czasu dla siebie, a mężowi…jakoś nic się nie stało – sam sobie prasuje i ręce mu nie odpadły. Korona z głowy też nie spadła. Insomnia, nie zapytałam, czy Ty sobie wyobrażasz, jak można kogoś, kto drze się tak, że szyby drżą, zapytać o cokolwiek? Przecież on nie był w stanie do rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 08:30 Cytat > Insomnia, nie zapytałam, czy Ty sobie wyobrażasz, jak można kogoś, > kto drze się tak, że szyby drżą, zapytać o cokolwiek? Przecież on > nie był w stanie do rozmowy. Ale czy pozniej zapytałaś.... rozumiem, ze w danym momencie było to niemożliwe..ale pozniej juz chyba tak? Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 16:41 Więc tak: dopiero teraz mogę napisać - mam dzisiaj urlop i prawie cały czas jestem w domu. Mąż wrócił wczoraj pózno, potem od razu włączył komputer i przez całą noc pracował. Ok. 6 rano położył się na godzinkę. Dzisiaj też cały dzień pracuje, ma bardzo ważny projekt do zrobienia i nie pojechał do biura, tylko został w domu. Jest bardzo nerwowy, bo słyszę, jak rozmawia z pracownikami. Wczora, gdy wszedł do domu, powiedział "dzieńdobry". Ja nie odpowiedziałam. Od tamtej pory nie odzywamy się do siebie. Widzę, że on ma zamiar przejść nad tym do porządku dziennego. I raczej mnie nie przeprosi. Moim zdaniem on nawet nie zrozumiał swojego zachowania, dla niego to chyba nic dziwnego, takie zachowanie i myśli, że się trochę poobrażam i mi przejdzie. Nie porozmawiałam z nim, bo po pierwsze widzę, że jest nabuzowany, wściekły, wydziera się na ludzi przez telefon. Ten projekt jest bardzo duży i ważny i bardzo mu zależy, żeby go wygrać. Dlatego jest podwójnie wściekly, nie nadaje się do rozmowy. A po drugie dlatego, że zawsze ja pierwsza wyciągam rękę. Taka jestem, że lubię, jak w domu nikt się nie kłóci i też nie lubię być z nikim pokłócona. I on się przyzwyczaił do tego. Teraz pierwsza nie wyciągnę ręki. Między innymi dlatego, że po jego zachowaniu widzę, że to ON JEST NA MNIE OBRAŻONY (!!!). Bardzo często, jak on mnie obrazi, sam obraża się na mnie i zachowuje się tak, jakbym to ja mu coś zrobiła. Jest weekend, zobaczymy, będzie miał okazję się "wykazać". No i jeszcze Dzień Kobiet jest. Zobaczymy, jak się zachowa. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 16:48 Insomnia, odpowiadając na Twoje pytanie - pózniej też z nim nie porozmawiałam. Nie odzywałam się w ogóle. On nie był w stanie do rozmowy, ja zresztą też. Oczywiście wrócę do tego tematu i porozmawiam z nim, ale jak zaczniemy rozmawiać. Na razie chcę mu pokazać, że nie wyciągnę, jak zwykle, pierwsza ręki, utrudnię mu tą sytuację. Pierwszy raz w życiu nie odzywam się do niego tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Szafirku? Wytknę Tobie bład. 06.03.09, 18:40 Założenie, że mąż ma się opamiętać, jest słuszne ze wszech miar. Natomiast Ty powinnaś zachowywać się do bólu poprawnie. Foch owszem, ale na dzień dobry powinnaś odpowiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 00:14 Nie czytalam wszystkich postow....jezeli chodzi o mnie, to moj monsz w zyciu nie powiedzialby DO NIKOGO..... no ale on gentleman...natomiast ja mam porywcza nature, choc tez nie sadze, abym strzelila tego typu tekstem do dziecka...raczej na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 00:34 no niezły plant z tego Twojego męża. Szkoda że jednak nie zrobiłaś tej pizzy no ale rozumiem emocje itp. Jeżeli był to jednorazowy incydent to może pogadaj z m i wyjaśnij mu jak się poczułaś TY i syn a jak takie hece się powtarzają to tylko współczuć trzeba i czekać aż zmądrzejesz i kopniesz go w tyłek Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 06:16 proszę Cię.....już ja bym tak go zjechała, że by więcej z taki tekstem nie wyskoczył. Jak to mówi moje 4 letnie dziecko ,,tu mama rządzi" no a w kuchni to już na pewno. U mnie to byłoby niemożliwe, bo M ma totalnego fioła na punkcie dziecka, prędzej umarłby z głodu. W ogóle to jakiś debilizm, to jest dziecko, przecież nie przypaliło tej zupy celowo. Rozumiem, że Twój mąż by wp.... pizzę, a dziecku by kiszki grały marsza, i głodne poszło spać? Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 17:28 a Ty co zrobila, gsy to od meza uslyszalas??? i co by Ci niby Twoj pan i wladca zrobil, gdybys go nie posluchala??? mam nadzieje, ze go nie posluchalas i dalas synowi pizze. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 06.03.09, 19:31 Masz męża idiotę,choleryka i chyba jakiegoś megaobżartucha w dodatku.Mam nadzieję,ze syn pizzę dostał?? Odpowiedz Link Zgłoś
faq a czy to Wasze wspolne dzieci? 06.03.09, 23:17 Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie, zebym tak bala sie ojca, zeby nie odzywac sie kiedy on krzyczy, czy tez jakies durnoty opowiada. Terapia sie klania, przemoca pachnie na kilometr. Nierozmawianie i foch to zadna droga. Niestety byc moze z takim egzemplarzem rozmawianie to tez bezdroze. Zalezy Ci na nim? Oczywiscie trudno myslec o rozstaniu po jednej akcji, ale cos mi sie zdaje, ze dla pana i wladcy to norma. Chce Ci sie z nim zyc? Odpowiedz Link Zgłoś
amilos Re: a czy to Wasze wspolne dzieci? 07.03.09, 00:42 a dla mnie niepojęte jest tolerowanie 40 minutowych wrzasków o byle głupotę, aż szyby się trzęsą, a wszyscy już dawno zapomnieli o sprawie, a on dalej jazgocze (wg opisu autorki w którejś odpowiedzi), ze to szał i furia. Psychiatra i biały kaftan jest bardziej potrzebny niż fochy. Dlaczego pozwalasz żyć dzieciom pod jednym dachem z panem, którego się boją (celowo pisze pan, bo niedługo może on stać się dla nich obcym panem, który ich i ciebie psychicznie niszczy). Raczej dzieci ojca się nie boją, ojciec ma autorytet, słuchają go, kochają, ale nie boja się, w przypadku bycia ojcem nie ma miejsca na strach. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: a czy to Wasze wspolne dzieci? 09.03.09, 13:18 A u mnie bez większych zmian. Mąż jest nadal na mnie OBRAŻONY, żebym jeszcze wiedziała, o co. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 10.03.09, 11:55 Mąż ma za kilka dni urodziny. Nie wiem, czy je jakoś obchodzić, czy kupować prezent. Co mi radzicie w takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 10.03.09, 17:00 szafirek.muscari napisała: > Mąż ma za kilka dni urodziny. Nie wiem, czy je jakoś obchodzić, czy > kupować prezent. Co mi radzicie w takiej sytuacji? Zachowaj się poprawnie aż do obrzydzenia. Złóż mu życzenia, daj jakiś drobiazg - niech zna gest Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 10.03.09, 18:21 Przykro mi, ale w takiej sytuacji nie byłabym za poprawnością do bólu. Kochany mąż może jeszcze upokorzyć autorkę nie przyjmując prezentu, życzeń, żądając przeprosin czy wymyślić coś równie głupiego. Klimat w domu raczej nie nadaje się do świętowania w tym momencie. Mało zwracacie uwagi na to, że mąż-jaskiniowiec robi jakiś ważny projekt. Może to jakies być albo nie być i jest w mocnym stresie? Nie wiem, czy macie zwyczaj o pracy rozmawiać, ale czasem człowiek w skrajnym stresie zachowuje się idiotycznie, szczególnie jak jest mało komunikatywny. Za kilka dni bym spróbowała z nim porozmawiać co go gryzie. Sporo jest szczególnie mężczyzn, którzy nie umieją powiedzieć co jest naprawdę przyczyną nerwów i złego humoru, zamiast porozmawiac rzucają piorunami i zachowują się kretyńsko. Da się nad takim nastrojem panować (wiem, bo sama jestem choleryk, ale na szczęście gaduła), ale trzeba chcieć i się kontrolować zamiast wyładowywać emocje gdzie popadnie. Tego sie człowiek uczy (albo i nie) najczęściej w związku. Wydaje mi sie, że problemem nie są takie czy inne zachowania, ale właśnie komunikacja i szacunek do siebie nawzajem. Bo nakręcić się na siebie jest łatwo, jeśli postawimy na klincz ktoś się w końcu złamie. Tylko czy cos z tego dobrego wyniknie - wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 12.03.09, 09:27 Jeśli pan nieustannie robi w pracy/z pracą coś co mu maksymalnie szarpie nerwy i wyżywa się na otoczeniu to powinien zmienić pracę. 40 minutowe wrzaski z powodu drobiazgów (czyli zachowania innego niż pan sobie życzył) kwalifikują pana do leczenia na oddziale zamkniętym a nie do wychowywania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
leguin Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 12.03.09, 09:44 A ja bym spokojnie z mężem pogadała.Widać,że coś go nosi - przecież taki wcześniej nie był.Nie zawsze takie zachowanie(wybuchy)to kwestia złej woli - czasem nadmiar stresu albo np.nadczynność tarczycy,nerwica. Ja bym w tym kierunku pogadała - coś się dzieje,mamy problem,jak to rozwiązać,bo wszyscy się męczymy. To trudna rozmowa,ale chyba warto sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
to.ja.kas Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 11:35 Szafirku...z jednej strony podziwiam Cię za spokój i opanowanie. Naprawdę. Ta sytuacja z restauracją i Twój spokój ... podziwiam bo ja bym faceta jak nic potraktowała tak jak on mnie, a nie wiem czy to najlepsze wyjście. Z drugiej strony: piszesz ze jestes stanowcza i nie dajesz sie zdominować, że argumentem na to jest Twoje postawienie się teściom. Ok, o czym to swiadczy? Tylko o tym, że radzisz sobie z teściami. Spójrz teraz na sprawe z boku i oczami jakimi patrzy pewnie Twój mąż. On ciagle wrzeszczy i krzyczy gdy z Wami rozmawia - wy to tolerujecie Napisałaś, ze jak on sie drze do dzieci to dzieci się go boja i nawet nie próbują sie tłumaczyc - Ty jako matka to tolerujesz On nie pozwala synowi dac pizzy - Ty baraniejesz i robisz jak on każe On chodzi obrazony - Ty milczysz grzecznie wypełniając swoje obowiązki domowe On zachował sie jak doopek z ta pizza - Ty spotykasz sie z nim w restauracji (czy chciałas sie spotkac ale Cie zbluzgał) On zachowuje sie jak despotyczny cham - i nie musi Was przepraszac ani sie zmieniac Nie podoba Ci sie że przynosi prace do domu - ale on i tak robi co chce Ma trudną sytuacje w pracy i wyżywa się na Was - Ty to potulnie znoszisz Gdzie Szafirku widac to, że nie dajesz sie zdominowac? Gdzie widać, że próbujesz coś z tym zrobić? Jak on ma zauwazyc ze robi zle jak facet nie ponosi zadnych konsekwencji swoich buraczanych zachowan? Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za efekty wychowawcze chłopa K Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 12:00 To.ja.kas, masz w większości rację, ale ta sytuacja jest nowa, nie wiem, jak sie zachować. Nie wiem, co zrobić, jak krzyczy na dzieci, mówię, żeby nie krzyczał, to krzyczy jeszcze bardziej. Na mnie, na dzieci, na psa. Albo mówi, żebym się nie wtrącała, bo teraz on z dziemi roxzmawia, a nie ja - i co bys w takiej sytuacji zrobiła? Bo ja nie wiem. Nigdy taki nie był, nigdy nie miałam do czynienia z taką osobą, w mojej rodzinie nie było takich przypadków, rodzice, ani rodzeństwo na siebie nie krzyczeli. Mój mąz też kiedyś taki nie był. Zostałam postawiona w nowej sytuacji, z którą nie wiem, co zrobić. I nie wiem, jakie konsekwencje ma on ponieść. Z tą restauracją się chyba pomyliłaś, bo ja nie chciałam się z nim spotkać, ja byłam wtedy w domu, a on gdzie indziej i mówił, że szuka jakiejś knajpy to mu chciałam powiedzieć, gdzie w tamtej miejscowości jest restauracja, żeby bez sensu nie krążył i nie szukał, byłam w niej więc chciałam mu powiedzieć, że jest koło kościoła. Nie wiem, co mam zrobić i jakie konsekwencje on ma ponieść. Pierwsza to będą urodziny - nie będzie żadnego prezentu, żadnego teatru, żadnego pysznego obiadu. Zawsze się starałam, żeby dzień jego urodzin był dla niego miły, a teraz nie zorganizuję nic, złożę mu tylko krótkie życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
to.ja.kas Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 12:05 Przede wszystkim POROZMAWIAJ z facetem i wyjaśnij mu czego sobie nie zyczysz. Jakie on ma ponieśc konsekwencje? Tego Ci nie powiem, bo ja nie wiem na jakie byłabys gotowa i co dla twojego faceta byłoby na tyle "uciążliwą karą" by zechciał się zastanowić i zaprzestać terroru domowego. To co on robi to najzwyczajniejsze znęcanie się psychiczne i podpada pod paragraf. Mało tego, zastanów sie jak jego zachowanie wpływa na psychike dzieci. Znęcanie się to nie tylko bicie kablem dzieci i lanie małżonki ale równiez poniżanie rodziny i budzienie w niej strachu ...a nie powiesz mi, że nie czujesz sie poniżona i nie czujesz lęku przy takiej sytuacji. Nie wiem co powinnas zrobić. Tu inwencja nalezy do Ciebie. Ale moim skromnym zdaniem powinnas coś zrobić bo jak widac Pan i Władca umacnia się w swoim zachowaniu i potęguje okazywanie złości a wrecz ubliża Tobie i dzieciom. Twoj spokój narazie ma skutek taki, ze on mysli iz mozna mu wszystko a Ty masz zamknąć dziób i "milcz jak do ciebie mówie". Taktyka którą obrałas najzwyczajniej w swiecie chyba nie skutkuje. zastanów sie nad inną. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 13:13 szafirek.muscari napisała: > Bo ja nie wiem. Nigdy taki nie był, nigdy nie miałam do czynienia z > taką osobą, w mojej rodzinie nie było takich przypadków, rodzice, > ani rodzeństwo na siebie nie krzyczeli. Mój mąz też kiedyś taki nie > był. hm, hm, mam wrażenie że na poprzedniej stronie tego wątku pisałaś, że w jego rodzinie porozumiewanie się krzykiem było/jest normalne, więc nie bardzo rozumiem frazę: "kiedyś taki nie był" z takich jakichś moich odczuć ogólnych - przypłynęło słowo: kochanka. (ale to taka wiesz... coś, gdzieś, jakaś myśl luźna, może bzdura) bo skoro od niedawna taki jest, może to on się czuje źle z czymś co robi. niekoniecznie ze zdradą może kryzys, boi się o pracę, itd albo jest chory psychicznie - tak poważnie. skoro obrzuca cię k...ami, a nigdy tak nie robił... bleh. a co do telefonu zasada jest taka, że kończy rozmowę ten kto dzwonił, może on po prostu tego nie wie, bo nikt go nie nauczył. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 13:19 Królowanocy, w jego rodzinie każdy krzyczy, ale on taki nie był, teraz widzę, że powiela zachowania rodziców. Kochanki nie ma. To wiem. Spróbuję z nim porozmawiać w weekend. I w zależności od przebiegu tej rozmowy podejmę dalsze kroki. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowanocy Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 13:24 szafirek.muscari napisała: > Królowanocy, w jego rodzinie każdy krzyczy, ale on taki nie był, > teraz widzę, że powiela zachowania rodziców. no właśnie to normalne, z wiekiem się coraz bardziej robimy podobni do rodziców, dlatego warto dobrze poznać przyszłych teściów przed ślubem. porozmawiaj. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
to.ja.kas Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 13.03.09, 13:52 Ja niestety pomyslałam jak Królowa...ale to nie musi byc własciwa mysl. Jestem natomiast przekonana, że Twoje zachowanie on traktuje jak przyzwolenie na wyzywanie się na Was. Zycze owocnej rozmowy i by facet zrozumiał na tyle bys nie muziała konsekwencji wyciagać. I pamietaj, ze konsekwencja w wychowaniu rzecz najważniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma15 Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 14.03.09, 11:16 szafirku wysłałam Ci prywatną (może nawet osobistą)wiadomość na pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 15.03.09, 17:12 Wiedzmo, dobrze, że napisałaś tutaj, że wysyłasz mi maila. Nigdy w życiu nie zajrzałabym na tą skrzynke, bo ten nick wymyśliłam na potrzeby tego forum, a nie dało się zalogować, nie mając konta, więc musiałam założyć konto. Odpiszę Ci. Wracając do tematu wątku, to mąz zaprosił dzieci na obiad do restauracji z okazji swoich urodzin - właśnie wyszli. Ja zostałam sama więc zacznę Wiedzmo pisać do Ciebie, mam teraz chwilę spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 09:30 Wiaedzmo, wysłałam Ci wczoraj w nocy maila. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 13:02 Napiszę jeszcze o wczorajszym dniu. Mąż miał urodziny wczoraj. Rano powiedział dzieciom, że zaprasza je na urodzinowy obiad do restauracji i uzgodnili, że będą gotowi do wyjścia ok. 16. I żeby do tego czasu wyrobiły się z lekcjami. Mnie nie zaprosił. Kilka minut przed wyjściem, gdy już się ubierali, zapytał mnie: "idziesz z nami?". Odpwiedziałam, że nie ponieważ nie zostałam zaproszona. W międzyczasie dzieci dopytywały się mnie i namawiały, żebym z nimi poszła, bo będzie im smutno. Odpowiedziałam im zgodnie z prawdą, że tatuś mnie nie zaprosił i że nie chodzi się tam, gdzie kogoś nie chcą, bez względu na to, czy jest to kolega, koleżanka, czy ktoś z rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 14:24 Pewnie nie porozmawialiście za bardzo? Chyba już do niego dotarło, że coś nie jest dobrze. Czy coś w ogóle wspominał o swoim romantycznym telefonie z delegacji i pozostałych drobiazgach? Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 14:36 Nie porozmawialiśmy, bo nie było jak. Pan jest na mnie obrażony. Zawsze, gdy jest jego wina, obraża się na mnie. Żeby zrzucić winę z siebie. A wczorajsze zachowanie z urodzinami to był już dla mnie policzek. Nawet już nie chcę mi się z nim gadać. I nie wiem, co teraz. Jak będę robić jedzenie dzieciom wieczorem, to chyba dla niego nie zrobię, dam tylko dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalilki Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 14:44 Szafirku, mnie nie chodzi o to, ze nie mogę czytać twojego watku. Czytam bo mnie zainteresował, ale myślę że komentarze jakie sie w nim pojawiają nie pomagają Tobie ani Twojej rodzinie. Oczywiscie zrobisz jak zechcesz ale katharsis na forum niestety sytuacji nie rozwiaże. A z tego co piszesz widze ze sytuacja sie rozwija, nie widzisz ze to kanał? Odpowiedz Link Zgłoś
szafirek.muscari Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 14:52 Mamalilki, widzę że się rozwija i nawet wiem, dlaczego. A mianowicie dlatego, że pan się zdziwił, że tak łatwo nie odpuszczam i jestem konsekwentna. I ten brak zaproszenia mnie na urodzimy to chęć "ukarania mnie". Taka forma kary. Że skoro jestem "niegrzeczna", to on mnie nauczy, wychowa, ukarze. Ale niestety będę nadal nie grzeczna. I tak sobie myślę, że zacznę go traktować, jak powietrze, jakby nie istniał. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: powiedział "bo pożałujesz" jeśli dam dziecku 16.03.09, 15:00 Ja bym spróbowała jednak z nim spokojnie, poważnie porozmawiać. Fochy i unikanie siebie nawzajem nic nie rozwiąża, a srawią, że życie będzie coraz bardziej nieznośne. Powiedziałabym, że jeśli macie zostać razem (właśnie tak - z grubej rury), to musi sie zmienić to i to. Ponieważ chodzi o JEGO zachowania, ON to musi zmienić. Spytałabym wprost, czy mu zależy na Was jako rodzinie i powiedziała, ze z Twojej strony rzecz wygląda bardzo poważnie. Tylko - czy realnie jesteś w stanie się z nim rozstać jakby co? Czy masz jakiś plan gdyby tak sie stało? Odpowiedz Link Zgłoś