wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o rady.

05.03.09, 13:01
Sytuacja przedstawia sie nastepujaco. Moje dziecko idzie w tym roku
do I klasy wiem, ze do komunii jeszcze szmat czasu ale juz zaczynam
sie martwic. Chodzi mi nie o sam sakrament ale o cala otoczke
(spotkanie w kosciele, prezenty, obiad) Sytuacja rodzinna jest
bardzo skomplikowana.A mianowicie
1. Jestem po rozwodzie, Stosunki mojego z ex mezem sa poprawne,
mlody czesto do ojca jezdzi. Problem jest z dziedkami (moimi
rodzicami), ktorzy mojego ex nie cierpia i nie chca na niego patrzec
( klotnie porozwodowe) w zwiazku z czym jesli doszloby do wspolnego
biesiadowania rodzice by odmowili ( a nie wyobrazam sobie by nie
bylo ich na komunii u jedynego wnuka)
2. Ex ma dziecko, mieszka z konkubina, ktora jest zazdrosna o mojego
synka i ogolnie go nie lubi (oraz ma pretensje to mojego ex ze
zajmuje sie wiecej swoim pierworodnym niz drugim dzieckiem). Jak
mialabym zapraszam to tylko exa, bez jego dziewczyny? A co z malym,
w koncu to brat?
3. Nie mam lokalu (mieszkam z dzieckiem i moimi rodzicami w 3
pokojowym mieszkanku) i pieniedzy na zapraszanie tylu gosci (jeden
chrzesny, jego zona i dziecko mieszkaja na suwalszczyznie), reszta
gosci tez jest z daleka. Na pewno na ten cel musialabym wybulic
kilka tys.
Zastanawiam sie czy w ogole jest sens organianizowania obiadu i
spotkania dla rodziny? Z drugiej strony nie wiem jak to powiedziec
dziecku ( ze dziedkami nie lubia twojego tatusia i nie chca go
widziec itp..) - nie wydaje mi sie to rozsadne. Wymyslilam sobie, ze
za te sama kase pojechalabym razem z synkiem do np. Holandii do
jakis parkow rozrywki, delfinarium - w ramach prezentow
komunijnych...ale nie wiem czy to dobry pomysl. Nie chce robic tego
przyjecia, wiem ze to nie wypali, czesc ludzi i tak nie przyjdzie bo
sie nawzajem nienawidzi a ja sie tylko wykosztuje i zdenerwuje.
Poradzcie mi co robic..dziekuje za wszystkie rady i wskazowki.
    • asiaiwona_1 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:04
      Zaprosić tylko ojca dziecka (bez dziewczyny i dziecka), chrzestnych
      dziecka i dziadków. Jeśli twoi rodzice nie zniosą wspólnego obiadu z
      twoim ex, to raczej o nich będzie źle świadczyło. Nikt nie każe
      robić Ci wystawnego przyjęcia. Wystarczy zwykły obiad, no taki
      bardziej świąteczny. Myślę, że twój syn będzie miło wspominał, że
      mimo niesnasek rodzinnych potrafiliście usiąść przy wspólnym stole.
      • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:08
        dzieki Asia za odp. Moje dziecko zdaje sobie sprawe i czuje
        ze "dziadki nie lubia tatusia" itp. Tym bardziej jest mi glupio.
        Zastanawiam sie rowniez na tym czy nie wynajac stolika w skromnej
        resteuracji i zaprosic tylko chrzestnych i ojca (bez dziedkow)? Czy
        to wypada? Zla jestem bo wlasciwie wszystkie przygotowania z tym
        zwiazane spadaja na mnie..i musze to jakos sprytnie i logistycznie
        ze soba zgrac.
        • asiaiwona_1 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:11
          Powiem Ci tak - chrzciny mojego dziecka robiłam tylko dla nas i
          chrzestnych. dziadków nie było - i nie z powodu niesnasek, ale braku
          warunków (kawalerka) i braku kasy na restaurację. Babcie zrozumiały
          i pretensji nie miały. Porozmawiaj z twoimi rodzicami i powiedz
          jakie masz plany - że zaprosisz ojca dziecka. Jeśli zobaczyc bardzo
          złą reakcję z ich strony to pomysł z obiadem w restauracji bez
          dziadków (ale wtedy też bez rodziców exa) chyba będzie najlepszy.
          • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:20
            pewnie tak zrobie. Tym bardziej ze zarowno chrzestny jak i chrzesna
            to mlodzi ludzie - atmosfera nie bedzie taka sztywna:-p dzieki Asia
            raz jeszcze.
        • gryzelda71 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:12
          adsa_21 napisała:
          adsa_21 napisała:

          > Zastanawiam sie rowniez na tym czy nie wynajac stolika w skromnej
          > resteuracji i zaprosic tylko chrzestnych i ojca (bez dziedkow)?

          A co powiesz rodzicom?Zwłaszcza,że z nimi mieszkasz.
          • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:15
            zrozumieja - tak mysle. Poza tym po powrocie do domu mozna zjesc
            drugi obiad, juz po domowemusmile
            • gryzelda71 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:19
              Hmmm,a zjeść obiadu przy jednym stole z ex już nie mogą?
              Zeby po jakimś czasie nie było,ze wybrałaś swojego ex,a ich olałaś.
              • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:21
                tylko widzisz oni mi juz wczesniej zakomunikowali ze przy wspolnym
                stole z exem i jego rodzicami siedziec nie beda sad
                • gryzelda71 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:33
                  Nie wiem,nie jestem w twojej sytuacji,ale niefajne jest takie pomijanie i to
                  tych którzy najbardziej i pomagają i istnieją w życiu dziecka.Ale skoro zgadzają
                  się ze na uroczystości po ich nie będzie to ...


    • karambol45 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:07
      ja bym zaprosiła ex męża chyba ma prawo uczestniczyć w tej
      uroczystości w końcu jest ojcem i jak piszesz faktycznie zajmuje sie
      dzieckiem , a jego dziewczyną sie nie przejmuj on powinien to z nia
      załatwić,
      co do wyjazdu do Holandi to chyba przemyśl , wolałabym zrobić
      skromny obiad ale jednak , bo jak przyjdziecie z koscioła i
      siądziecie przed tv?

      a i chyba za wczesnie się tym wszystkim martwisz
      • tabakierka2 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:09
        chyba nie wypada nie zaprosić "nowej rodziny" męża. Jakby nie
        patrzeć, tak, jak napisałas, dziecko męża to jednak brat Twojego
        synka.
        Nie wiem, może porozmawiaj z ex mężem i rodzicami, może dojdziecie
        do jakiegoś konsensusu? może ex pomoże Ci finansowo i zrobicie
        spotkanie obiadowo -kawowe w knajpce?
        • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:18
          obecna kobieta mojego ex mnie nienawidzi. nie wiem dlaczego. na
          dzien dzisiejszy robi wszystko by sklocic exa za mna i rozluznic
          kontakty miedzy moim dzieckiem a jego ojcem. przykre to wszystkosad
        • cudko1 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:33
          niby nie wypada - ale jeśli jest tak jak autorka wątku pisze - o
          stosunku aktualnej żony jej byłego do niej i do dziecka to raczej
          przyjecie komunijne moze być ciężkim przeżyciem z nienajciekawszą
          atmosfera

          ja bym proponowała pogadać z eksem jak on to widzi i w ogóle
          • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:35
            ex ze swoja dziewczyna tez sa skloceni i nie uklada im sie takze
            czarno widze ich przyszly zwiazek..zalezy mi na jednak na tym by
            brat byl obecny na komunii.
      • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 13:14
        karambol, masz racje ze wczesnie. ALe wiem, ze sytuacja jakby to
        powiedziec - rodzinna nie ulegnie poprawie a moze nawet pogorszeniu.
        I stosunek niektorych osob do innych nie ulegnie zmianie. Ja nie mam
        takiego problemu, moge z ex i jego rodzicami usoasc do stolu mimo ze
        wiele przykrosci mi z ich strony spotkalo. Moi rodzice natomiast nie
        chca ich widziec co nawet niedawno mi zakomunikowali. Chce by syn
        poszedl do I komunii - jestem wierzaca i nie wyobrazam sobie by bylo
        inaczej.
    • 18_lipcowa1 Taa 05.03.09, 13:41
      No nie znowu. Kolejna ktora sie ugina pod terrorem rodzinki i
      mezusia.
      Jak juz musisz robic ta komunie to zapros wszystkich z
      zastrzezeniem ze to komunia dziecka i ma byc spokoj.
      • adsa_21 Re: Taa 05.03.09, 13:49
        rodzina jak dotad nic nie sugerowala. Chodzi o to by dziecko bylo
        zadowolone i zeby wyjsc z tej trudnej sytuacji "z twarza".
        • 18_lipcowa1 Re: Taa 05.03.09, 13:55
          adsa_21 napisała:

          > rodzina jak dotad nic nie sugerowala. Chodzi o to by dziecko bylo
          > zadowolone i zeby wyjsc z tej trudnej sytuacji "z twarza".

          Zeby dziecko bylo zadowolone to cala twoja buraczana rodzinka (
          rodzice i exmaz )powinna na ten jeden dzien spiac dupska i zrobic
          dziecku przyjemnosc zapominajac o osobitych urazach.

          Ale to dla wielu ludzi nie do przeskoczenia.
          • adsa_21 Re: Taa 05.03.09, 14:00
            racja. niestety nie mam wplywu na zachowanie niektorych osob. I
            skoncz z niestosownymi epitetami rodem kazia z podstawowki.
            • 18_lipcowa1 Re: Taa 05.03.09, 14:03
              adsa_21 napisała:

              > racja. niestety nie mam wplywu na zachowanie niektorych osob. I
              > skoncz z niestosownymi epitetami rodem kazia z podstawowki.


              Kaziowie z podstawowki to sa Twoi starzy i Twoj maz ktorzy w tak
              wazny dla dziecka dzien nie potrafia sie porozumiec na tyle, ze juz
              rok wczesniej przyprawia Cie to o bol glowy.
              Sa zwyklymi chamami i probuja Toba manipulowac- ze oni przy stole
              nie siada, ze to ,ze siamto.
              Zaprosilabym wszystkich- jak nie pasuje komus to niech nie
              przychodzi, a jak juz przyjdzie to morda na klodke i ladny usmiech.
              • majenkir Re: Taa 05.03.09, 14:35
                18_lipcowa1 napisała:
                > Zaprosilabym wszystkich- jak nie pasuje komus to niech nie
                > przychodzi, a jak juz przyjdzie to morda na klodke i ladny
                usmiech.

                Ostro powiedziane, ale slusznie smile.
                W mojej rodzinie byla podobna sytuacja - eks zostal zaproszony,
                przyszedl tylko do kosciola, dal prezent i sobie poszedl. Dzieciak
                zadnej traumy nie przezyl wink.
                • elske Tak sobie mysle... 05.03.09, 14:50
                  ... w takiej sytuacji czy musi byc obiad?Moze lepiej po kosciele spacer i isc z
                  dzieckiem na lody,deser.
                  Ciezka sytuacja,nikomu nie dogodzisz,a najbardziej uciepi na tym wszystkim
                  dziecko.Moze juz zacznij przygotowywac psychicznie rodzinke na ten dzien.Czas
                  szybko plynie.
                • pelzaczkowa Re: Taa 05.03.09, 14:53
                  Tez mam przyjemnosc komunii po rozstaniu z ojcem dziecka przed soba.

                  Z roznica, ze tato az wyrywa sie do organizacji (wierzacy nie jest
                  wcale ale ma etap bycia Supertatą) i na razie ustalilismy, ze
                  placimy pol na pol (kazdy za swoich gosci).
                  O wszystkim zaczelismy myslec jeszcze w zeszlym roku- wiadomo lokale
                  sa rezerwowane rok do przodu, finanse trzeba przygotowac.
                  Natomiast ciagle czekam na potwierdzenie lokalu z jego strony.

                  Rodziny podeszly do sprawy w sposob zdyscyplinowany i chociaz nie
                  lubimy sie bardzo (nie lubie slowa nienawisc wink) kazdy
                  wlasnie "zepnie tylek", aby corka nie czula sie gorsza od innych
                  dzieci, ktore przyjecia maja.

                  Troszeczke jest to pokazowka, owszem, bo wielu moich znajomych z
                  typowa, nie rozbita rodzina, zadnych przyjec nie robi, traktujac
                  komunie jako wydarzenie koscielne, po kosciele robia kawe w domu i
                  nie traca kasy na bale i lokale.
                  No ale coz- w tym przypadku nie moge zrobic po swojemu.
                  Pierwotnie chcialam, zeby byly dwie imprezy, on swoja, ja swoja.
                  Jak pogadalismy to udalo sie wypracowac plan wspolny.
                  Moi rodzice sie bardzo ucieszyli- ze wzgledu na dziecko.
                  A teraz juz marzec i nic nie slysze, co tam w sprawie slychac wiec
                  jeszcze nie wiem jak to ostatecznie wypadnie.

                  Pozdrowionka!
          • paskudek1 Re: Taa 05.03.09, 15:06
            jak nigdy musze się z tobą zgodzić. Jak dziadkom tak STRRRASZNIE nie pasuje były zięc to trudno, ani z nich dobrzy dziadkowie ani katolicy. Wybacz ale jezeli ktoś dla dobra ukochanej osoby na JEDEN DZIEŃ a nawet mniej nie jest w stanie zapomniec o swoich urazach to nieładny przykład dziecku daje.
            W ostateczności mozecie z mężem zrobić dwa obiady - jeden u Ciebie z dziadkami i chrzestnymi drugi u tatusia. Ale jeżeli partnerka tatusia dziecka nie lubi to tez to czarno widzę.
            • adsa_21 Re: Taa 06.03.09, 08:19
              chyba tak zrobimy. dzieki paskudeksmile
    • pis_out Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 14:47
      Nie powinno zmuszać sie dziecka do udziału w obrzędach religijnych
      ktorych nie rozumie. Pozwól mu dojrzeć i samemu wybrać.
      I to rozwiąże Twoje szeroko opisane problemy.
      Aha, pomysł z wyjazdem do parku rozrwyki świetny.
      • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 06.03.09, 08:21
        pis_out - tez o tym myslalam. szczegolnie moja mama jest
        bardzo "za". ale wiaze sie to z nieposylaniem dziecka na religie..a
        to raczej kloci sie z moimi przekonaniami dotyczacymi wiary.
    • ewa-krystyna Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 14:49
      a niemoglabys uzgodnic,ze beda dwa przyjecia smile nie wiem czy jeszcze tak jest na
      komuniach,ze do kosciola szlo sie dwa razy - rano/poludnie na msze a nastepnie
      poznym popoludniem na odbior pamiatek - wtedy bys mogla spedzic czas razem z
      rodzicami i synem oraz chrzestnymi bezposrednio po mszy a nastepnie twoj eks
      moglby odebrac synka od was i zabrac go do kosciola na druga czesc uroczystosi i
      po niej spedziliby czas razem z jego nowa rodzina i dziadkami ojca .... w koncu
      jestescie po rozwodzie i jak sama piszesz nienajlepiej rozegranym,wiec robienie
      uroczystosci wspolnej dla wszystkich wydaje mi sie troche nie na miejscu smile w
      ten sposob rozloza wam sie wydatki na polowe i syn bedzie mial mile wspomnienia
      z pierwszej komuni smile a jesli nie ma dwoch uroczystosci w kosciele to po prostu
      ustalcie,ze najpierw spedzasz czas z synkiem ty i twoja rodzina,a nastepnie po
      okreslonej godzinie twoj byly maz przychodzi po synka ... w kosciele chyba moga
      wszyscy sie spodkac razem smile a wydaje mi sie,ze twoja czesc rodziny powinna
      pierwsza swietowac,bowiem to wy jestescie na codzien w zyciu dziecka smile po
      kosciele twoj byly maz powinien sie zajac jego czescia rodziny do czasu az maly
      do nich dojdzie smile i to powinno byc tez "zmartwieniem" twojego bylego jak on to
      zorganizuje smile porozmawiaj z nim duzo wczescniej na ten temat,zeby mial czas do
      tego przywyknac i sie zorganizowac smile
      • asiaiwona_1 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 15:01
        ewa-krystyna - a wesela też autorka ma kiedyś zrobić 2? Jak dla mnie
        2 przyjęcia to niezbyt dobry pomysł
    • hrabina_murzyna Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 15:04
      porozmawiaj z eksem już teraz, zapytaj czy wogóle ma zamiar
      partycypować w kosztach. Ja bym zrobiła przyjęcie w restauracji,
      obiad i kawa i do domu. Odpuść sobie imprezę domową, bo jakby nie
      było to dom Twoich rodziców. Zaproś ojca dziecka, ewentualnie z
      bratem syna, konkubinę sobie daruj. W końcu to obca osoba i nie masz
      żadnego obowiązku się z nią spotykać. Zaproś chrzestnych i dziadków.
      Rodzicom powiedziałabym, że skoro nie są w stanie schować swoich
      urazów na 3 godzinne przyjęcie dziecka to niech się zastanowią nad
      swoim pojęciem miłości do wnuka i córki. Ostatecznie mogą nie
      przyjść, ale zaproszenie daj.
      • mamaziq Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 05.03.09, 17:12
        ja uwzględniłabym wszystkich ważnych dla dziecka(tzn: ex-męża, obie
        pary dziadków, chrzestnych)- niech przyjdą do kościoła, a po
        kosciele na skromny obiad do restauracji - w miejscu publicznym i
        przy dziecku powinni zachować pionsmile a poza tym - wzruszeni widokiem
        dzieciaka na mszy powinni zmięknąć,
        a zapraszając, poszłabym z małym i on wręczyłby tacie, dziadkom i
        chrzestnym napisane przez siebie zaproszenie i sam poprosił, aby
        przyszli.
        Wtedy - nie ma bola, raczej by nie odmówili.
        A potem ja wykonałbym jeszcze do nich sama telefony, aby nie zepsuli
        dziecku święta (ewentualnie - zobaczysz ich reakcje przy zapraszaniu)
        a dziewczyna exa niech zostanie w domu.
      • adsa_21 Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 06.03.09, 08:25
        hrabina - robienie imprezy w domu odpada, to juz wiem od dawnasmile
        chociazby dlatego ze wszyscy by sie nie pomiescili. dzieki za radysmile
      • denea Re: wątek rodzinno komunijny - bardzo proszę o ra 06.03.09, 09:03
        Dokładnie jak radzi Hrabina. Nic dodać, nic ująć.
        A o dziadkach to sobie nieładnie myślę, skoro nie potrafią pojąć, że
        to ma być święto dziecka dla którego ważny jest i ojciec, i
        dziadkowie... naprawdę na 2 godziny można se dziób zaśrubować i
        odłożyć urazy, jakie by nie były uncertain Jeśli się kocha wnuka, rzecz
        jasna uncertain
Pełna wersja