w trójkę w małej kawalerce???

21.11.03, 16:44
Pisałam już o problemach finansowych, które spadły na nas i które w kilka dni
sprawiły, że zadłużyliśmy się paskudnie. Wynajmujemy teraz mieszkanie 2-
pokojowe. Jedyną szansą jest zmiana go na kawalerkę. Mamy możliwość wynajęcia
jednej, ale ona jest malutka: pokój 4x5 m jest nas trójka(mąż komputerowiec,
Dominiś 6 miesięcy i ja. Jak rozwiazać kwestię umeblowania aby mąż mógł
pracować a dziecko spać bez oświetlenia monitorem? Czy któraś z Was mieszka
lub mieszkała tak? Da się to wytrzymać? Dodam ważny fakt, że pieniądze
zaoszczędzone pomogą nam wyjść z długów.mam podły nastrój. Czuję jakbym miała
pętlę na szyji. Ania mama gaworzącego słodko Dominisia.
    • monique76 Re: w trójkę w małej kawalerce??? 21.11.03, 17:18
      Aniu
      jak trzeba to da radęsmile My (tzn. Dominika już zaczynająca chodzić, mąż
      komputerowiec nałogowiec pracujacy na kompie nocami, i ja - też komputerowy
      nałogowiecsmile) mieszkamy w pokoju 12 m kw (2,3 na 4,2 m) więc mniejszy znacznie
      niż ten wasz... I jakoś funkcjonujemy... bo po prostu nie mamy innego wyjścia:-
      ( Jeżeli pomoże to wam wyjść z finansowych problemó to chyba nie ma się nad
      czym zastanawiać.
      Monitor zawsze da radę ustawić tak, żeby nie świecił prostow łóżeczko, U nas
      dodatkowo na łóżeczku wieczorem wieszam duży ręcznik.
    • marudzik Re: w trójkę w małej kawalerce??? 21.11.03, 17:38
      Nie wiem jak długo będziecie zmuszeni mieszkać w kawalerce, przy malutkim
      dziecku będzie to dużo łatwiejsze. Ja mieszkałam co prawda w małym 2-pokojowym,
      ale w drugim pokoju w zasadzie mieszkały koty, stała szafa i jeden komputer, a
      życie toczyło się w pokoju 3,3x5,5 połączonym z kuchnią 2x2, gdzie stał drugi
      komputer. Tak mieszkaliśmy dopóki dziecko nie skończyło prawie 1,5r. Komputer
      był oddalony od łóżeczka o kilka m, więc nie przeszkadzał. Oczywiście słychać
      było szum, a oświetlenie było jeszcze nawet dodatkowe, lampka albo światło w
      otwartej kuchni gdy dziecko spało. Dzieci potrafią spać w różnych warunkach,
      nie muszą mieć idealnej ciszy i ciemności (gdy śpią w idealnych warunkach, mogą
      gdy dorosną mieć problemy ze snem, jeśli te warunki pogorszą się). Jednak radzę
      komputer ustawić jak najdalej od łóżeczka. A małemu dziecku wcale nie jest
      potrzebny osobny pokój. I tak musi być pod ciągłym nadzorem, budzi się w nocy
      (w kawalerce będzie bliżej do łóżeczka), a niektóre dzieci nawet śpią z
      rodzicami do któregoś tam r.ż. Moim zdaniem dziecku taka przeprowadzka nie
      powinna przeszkadzać, bardziej rodzicom.
      Marudzik
    • ursulaa Re: w trójkę w małej kawalerce??? 21.11.03, 19:50
      U mnie komputer w koncu gdy mala miala 6m wyladowal w kuchni (moge gotowac i
      czytac forum smile)) ale kuchnia jest przyzwoitych rozmiarow a pokoik lilipuci.
      Teraz Oliwia ma 17m i za tydzien przenosimy sie do 2 pokojowego Huuuuuuuuura.
      Powodzenie wszystko sie da zorganizowac!

      republika. pl/ursulaa
    • barbamama Re: w trójkę w małej kawalerce??? 21.11.03, 19:57
      Aniu , da się smile, spokojnie da się smile. Mysmy trzy lata mieszkali w 9m
      (dokładnie 9,03m2), był i komputer i tv 14-cali, Alcia spała jak susełek
      (miała baldachim). Rany jak dobrze ze juz mamy mieszkanko dla siebie.
    • pysio8 Re: w trójkę w małej kawalerce??? 21.11.03, 20:53
      Ania, u nas to jest dopiero wesoło smile))
      4 osoby na 15 m2 !!!
      Ale jak się musi to się musi i basta!

      Wszystko co potrzebne jest w tym pokoju, komputer tyż i dziecku w oczy nie
      świeci.

      Pewnie, ze marzy mi się większe mieszkanko.

      Czasami jest zabawnie, przychodzi syn ze szkoły i robi wywiad < Mamo jesteś
      ubrana?-, bo przyprowadziłem kolegów>
      No i siedzimy wszyscy w jednym pokoju.
      Oko w oko z nastolatkami.
    • libra.alicja Re: w trójkę w małej kawalerce??? 21.11.03, 22:18
      Przyda się parawan, który będzie można przestawiać w zależności od potrzeb.
    • nastka_7 Re: w trójkę w małej kawalerce??? 23.11.03, 20:55
      Witam. Mysmy mieszkali w pokoju 16 m z dwójką dzieci. Mieliśmy komputer w
      jednym końcu pokoju a Kinga spała w drugim. Najlepsze było to, że jak urodził
      się Mateusz to nie mieliśmy gdzie wstawić łóżeczka i spał do 4 miesiąca w
      gondoli od wózka, która była postawiona na naszej ławie pod oknem. Żeby jeszcze
      było "weselej" to mieszkaliśmy u najstarszego brata męża, który miał 7 dzieci.
      Mieszkanie 85 m2 - oni 3 pokoje, my jeden (16m2). Na szczęście po 9 miesiącach
      wyprowadzliśmy się do wynajmowanej kawalerki ogólem 35 m2, w tym pokój 18 m2.
      Na najdłuższej ścianie stały nasze łózka: tzn. łożeczka dzieci i nasza sofa, po
      drugiej meble i komputer. Teraz mieszkamy w mieszkaniu 40,05 m2: pokój dzieci
      10 m2, i nasz z aneksem kuchennym ok. 20 m2. I już mamy problem, bo spodziewamy
      się dzidka i gdzieś musimy ustawić łóżeczko malucha. Dlatego się nie martw, nie
      jesteście w najgorszej sytuacji. Pozdrawiam.
    • wana Re: w trójkę w małej kawalerce??? 24.11.03, 11:33
      Witaj!
      Ech, te kłopoty mieszkaniowe... My mieszkamy co prawda w 2-pokojowym
      mieszkaniu, ale 1 pokój zajmuje moja babcia (temat na osobny wątek wink) ),a
      nasza 3-ka drugi. Ma on co prawda 18 metrów, ale jest prostokątny, z 1 oknem,
      które ma na krótszej ścianie - ot, taka kiszka. Podzieliliśmy go w tem sposób,
      że ustawiliśmy jedną z szaf tak, aby oddzielała biurko i komputer taką Mini-
      scianką od reszty pokoju, w razie potrzeby jeszcze otwiera się drzwi od szafy i
      to nieco pomaga. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale chyba najlepsze w naszej
      sytuacji - spróbuj. W grudniu będzie nas więcej o jedna osobę, więc
      zaciemnienie i podział tym bardziej jest potrzebny - przecież starsza córa nie
      będzie chodziła spać wtedy, kiedy niemowle, a żyjąc na małej przestrzeni w tyle
      osób wszyscy musimy się jakoś do siebie dostosować....
      Pozdrawiam
      wana
    • anitasc Re: w trójkę w małej kawalerce??? 24.11.03, 12:15
      Jestem przerażona tym jak ludzie żyją w naszym cywilizowanym kraju w 21 wieku,
      ja na szczęście mam dobre warunki mieszkaniowe( od nie dawna)ale mój brat
      mieszka również w kawalerce, jest to mały pokoik ale wysoki, z komórką którą
      przystosowali na ubikację, prysznic i kuchnie - 3w1, mają 2 dzieci, 5-letniego
      Mateusza i 2 miesięczną córeczkę Natalkę. Niestety na poprawę warunków
      mieszkaniowych nie widać perspektyw w ich przypadku. Bardzo boleję nad tym.
      My do niedawna dzieliliśmy nasze 2 pokojowe mieszkanie z babcią i 2 psami i
      bardzo cierpiałam z tego powodu( wiecie jak to jest z teściową)1 piesek
      zachorował i musieliśmy go uśpić, babcia po pewnym czasie stwierdziła że
      jednak się wyprowadzi, więc teraz mieszka nam się wygodnie.
      Pozdrawiam
      Anita
Pełna wersja