majenkir
06.03.09, 14:19
Tlumacze druga czesc e-maila, ktory wczoraj wieczorem przyslala mi
znajoma (chodzi o jej corke).
"I jeszcze jedna sprawa: nie pozwalam, zeby Ewa byla filmowana
przez kogokolwiek oprocz nas. To jest w jej najlepszym interesie i
dla jej bezpieczenstwa. Wiem, ze brzmi to dziwnie, ale mysle, ze
rozumiesz".
Wyjasnienie: maja dzis przyjsc (ona i dzieciaki), zeby sie pobawic
z moimi dziecmi. Znamy sie od lat, dzieci chodzily razem do
przedszkola, teraz do szkoly. Matka zawsze byla trocha postrzelona,
ale teraz widze, ze jej totalnie odbilo. Mala dosc dobrze spiewa, a
jej sie zdaje, ze ma juz super gwiazde w domu

.
W zasadzie nie da sie z nia o czym innym pogadac, wiecznie tylko na
ilu przesluchaniach Eva byla i ilu ma subscribers na You Tube...
Prawde mowiac nie wiem, jak z nia dzis rozmawiac, bo ten
temat "filmowania" wyplynie....