Jedzenie z jednego talerza itp :)

06.03.09, 18:32
Tak się zastanawiam.
Ja i mój partner nigdy nie jemy jednym widelcem, nie pijemy z jednej
butelki czy na imprezach z jednego kieliszka.
Wiem. Jesteśmy dziwni, smile ale nasi znajomi pchają sobie paluchy do
talerzy- pomiedzy sobą- i dla nas to właśnie jest obrzydliwe.
Co wy na to ?
    • gryzelda71 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:35
      Dla mnie nie jest to obrzydliwe.
      • umasumak Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:44
        gryzelda71 napisała:

        > Dla mnie nie jest to obrzydliwe.

        w relacji mąż-ja, nie jest to obrzydliwe - często się "karmimy", podpijamy coś
        jedno drugiemu ze szklanki itp. Ale to raczej w domowym zaciszu, czy ewentualnie
        na imprezach typu grill, czy ognisko. Natomiast w innych okolicznościach
        jesteśmy bardziej powściągliwi.
        • umasumak Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:46
          Generalnie w innych okolicznościach hamujemy się z przyczyn, że tak się wyrażę
          obyczajowych smile
          • dlania Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:51
            Nie widze w tym nic obrzydliwego, nie brzyde sie swojego męża. Wspólnego talerza
            jednakże nie uskuteczniam, choć z rozrzewnieniem wspominam dawne wigilie u mojej
            śp. babci, gdy jadło sie wszystkie potrawy z jednej michy, ustawionej na krzywym
            od siana pod spodem obrusie.

            …*…
            https://www.gify.org/bazagif/krowy/bovi021.gif
        • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:50
          no właśnie, ale my tak nigdy nie podjadamy a pewna cześc znajomych
          normalnie nawet w knajpach pchaja ręce sobie do talerzy.
          I to nas uwazaja za dziwaków smile
          Nie ukrywam, zdaje sobie sprawe, że jesteśmy lekko inni, ale bez
          przesady smile
          • zoofka Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 00:16
            ale po co robisz z tego problem?
            ty masz taki sposób bycia że nie pchasz palców komuś do talerza, a
            oni mają inny sposób bycia i pchają.
            Ty uważasz to za obrzydliwe, oni nie

            Ilu ludzi, tyle sposobów na życie. Po cholerę udowadniać sobie czyje
            podejście jest bardziej dziwne?
            nie kumam takich dylematów
    • bswm Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:57
      Gdzieś kiedyś czytałam, że koniec związku jest blisko, kiedy ludzie się brzydzą
      umyć zęby jedną szczoteczką... ja mogę myć zęby szczoteczką mojego M.
      Jemy też jednym widelcem czy wyjadamy sobie z talerzy, pijemy z jednej szklanki
      - to dla mnie wyraz ogromnej zażyłości.
      • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:04
        Bleh....
        To dla mnie nie jest wyraz zażyłosci tylko brak ogólnej higieny.
        Wybacz.
        • dlania Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:06
          No wiesz, nie nasza wina, że twój mąz ma tak niehigieniczną paszcze, że sie go
          brzydzisz. Niech on ci wybaczy.
          • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:20
            Po pierwsze konkubent- patologia jesteśmy smile
            A po drugie ja z domu brzydliwa jestem smile
      • minerallna Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:58
        bswm napisała:
        > Gdzieś kiedyś czytałam, że koniec związku jest blisko, kiedy ludzie się brzydzą
        > umyć zęby jedną szczoteczką...

        Widać mój związek od lat się kończy big_grin
        Wspólnej szczoteczki nie dam rady "przełknąć". Co innego jedzenie, nawet jedną
        łyżką czy widelcem. To czasem niezły początek do zabawy dla dorosłych... wink
      • fantasmagorii Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:16
        ja mogę myć zęby szczoteczką mojego M.
        > Jemy też jednym widelcem czy wyjadamy sobie z talerzy, pijemy z
        jednej szklanki
        > - to dla mnie wyraz ogromnej zażyłości.

        mam tak samo smile
    • morgen_stern Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 18:58
      Haha, przypomniała mi się boska Konopielka i "talerki" wink Kto ogląda, ten wie wink

      Nie, nie brzydzi mnie jedzenie z czyjegoś talerza, ale ja po prostu przepadzita
      jestem tongue_out Oczywiście mówimy tu o kogoś, kogo znam, nie wiosłuję w talerzu gościa
      w barze mlecznym tongue_out

      Z mężem goniliśmy się po całym mieszkaniu z talerzami (jeden uciekał z michą,
      drugi gonił z łyżką), a do ulubionych rozrywek należało tak zanurzyć łychę w
      talerzu drugiego, żeby ten nie zauważył. Do dziś pamiętam jego mega-mistrzostwo,
      którego jeszcze nikt nie przebił.
      Zrobiłam sobie kanapki, cztery połówki kromek, bardzo apetyczne. On nie jadł,
      ale łypał łapczywie. Odwróciłam się po coś z szuflady, wyjęłam, odwróciłam się z
      powrotem i.. na 3 kanapkach widniały już piękne ugryzione półksiężyce tongue_out Umarłam
      ze śmiechu, jak sobie wyobraziłam, w jakim tempie on to zrobił i jak to musiało
      wyglądać big_grin

      I do dziś pamiętam biały barszcz u mojej babci i okraszone kartofle brane z
      namaszczeniem łychą ze wspólnej miski smile
      • morgen_stern Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:01
        Oczywiście dla pełnego obrazu powinnam była dodać, że kiedy się odwróciłam, to
        zastałam go siedzącego bez ruchu, tak samo, jak poprzednio, ale z wypchanymi
        polikami i wytrzeszczonymi oczami tongue_out
        • dlania Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:03
          morgen_stern napisała:

          > Oczywiście dla pełnego obrazu powinnam była dodać, że kiedy się odwróciłam, to
          > zastałam go siedzącego bez ruchu, tak samo, jak poprzednio, ale z wypchanymi
          > polikami i wytrzeszczonymi oczami tongue_out

          Ubiłabym gadawink)))
          • morgen_stern Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:12
            Nooo, wiązana poleciała, ale popłakaliśmy się ze śmiechu - on śmiejąc się pluł
            tym niepogryzionym chlebem big_grin
            • wilma1970 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 20:13
              Nie pamiętam tytułu, ale jest taka przefantastyczna scena w jednym z filmów
              Charliego Chaplina - wcina ciastka za plecami policjanta.
        • fantasmagorii Świetne! :D 06.03.09, 21:26
          fajnie, ze masz co wspominać smile
        • dzika41 morgen 06.03.09, 21:59
          > Oczywiście dla pełnego obrazu powinnam była dodać, że kiedy się odwróciłam, to
          > zastałam go siedzącego bez ruchu, tak samo, jak poprzednio, ale z wypchanymi
          > polikami i wytrzeszczonymi oczami tongue_out


          czy Ty przypadkiem za męża nie masz mego Ślubnego? wink
          To samo u nas.
          Pytam chcesz coś zjeść, kanapkę? Nie, rób tylko sobie.
          Zrobię, położe na stole, idę po herbatę, wracam a tam albo jednej nie ma albo
          wszystkie ponadgryzane....
          Ubić to za mało!
          big_grin
      • amoreska Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 20:06
        Cytatna 3 kanapkach widniały już piękne ugryzione półksiężyce
        Uwielbiałam takie zabawy. Niestety ( a może stety ), obecnie mi przeszło wink
    • jagaa Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:02
      Dla mnie to nie problem, robimy obrzydliwsze rzeczy tongue_out
      • bsl Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:04
        co jak co ale kielszek jest mój i tylko mój big_grinDD
        • morgen_stern Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:11
          Podoba mi się twoje podejście smile
        • dlania Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 08:19
          bsl napisała:

          > co jak co ale kielszek jest mój i tylko mój big_grinDD

          Kurde, dogadałabys sie z moim mężem. Zasadniczo nie ma w kwestii wzajemnego
          podjadania tabu, z wyjatkiem jednego: jego piwa. Jak już sobie naleje do
          świętego kufla, poogląda kolor pod światło, popodziwia pianke, a ja wtedy: daj
          łyka... gotów jest siekać na plasterki. Dlatego od dawna ja nie pytam, a on
          przezornie kupuje po kilka piw, żebys sobie mogła "łyka" z własnego wziąc.wink
    • dragica Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:12
      Moge zjesc z talerza malza,ale nigdy przenigdy nie zjadlabymmjego
      widelcem/lyzka.Z jednej szklanki pijemy.
      • jagaa Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:21
        A całujesz męża z języczkiem i wymianą śliny ?smile
        • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:23
          Całuję j.W.
          Ale nie lubie tego wspólnego grzebania w talerzach sad
        • dragica Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:28
          Rzadkosmile))
    • sanna.i Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:22
      Mnie też to brzydzi,tak jak i karmienie dziecka tymi samymi sztućcami.Tak samo
      brzydziłoby mnie używanie wspólnej szczoteczki do zębów.
      • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:24
        Dzieki za wsparcie.
        Jesteśmy we dwie "dziwne" na razie smile
    • przeciwcialo Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:23
      A jak u was z sexem? tam ma sie dużo wspólnego wink
      • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:27
        To do mnie jak mniemam
        Dziekuję, nie narzekam.
        Nie pijemy i nie jemy w trakcie tongue_out
    • atra1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:29
      widelec, talerz szczoteczka, kubek nie jest tabu, w końcu w różnych okolicznościach częstujemy się sobą wzajemnie i nie ma problemu

      zastanawia mnie jak wygląd seks ludzi, którzy brzydzą się korzystania z widelca partnera. Pytam niezłośliwie - jak się całować? A francuz? 69? Nie mówiąc o innych sprawach...
      • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:35
        Normalnie, to sa intymnie sprawy, które sa naturalne w
        przeciwieństwie do uzywania wspólnej szczoteczki do zebów czy
        podobnych tongue_out
    • mearuless ja tez popijam 06.03.09, 19:34

      z mezowskiej szkanki, a piec minut temu zjadlam jego niedojedzona
      salatke...bleeeeeeeeeee

      ale mnie zastanawialo kiedys i przez krotki czas moje mlodsze dzieckosmile
      otoz, niewazne jak by bylo najedzone jak jej tatus wraca z pracy i zasiada do
      jedzenia ona sie zawsze przyłaczasmilesmile
      po prostu musi i juz!! wyjadac mu reka z talerza, krasc łyzke zupy- albo po
      prostu przynosi sobie swoje sztucce i sie dosiadasmile
      staremu to nie przeszkadza, mi tez nie a mała jest niereformowalna w tej kwestii.
      • hellious Re: ja tez popijam 06.03.09, 20:13
        Widelec spoko, ale szczoteczka jakos juz nie.
    • deela Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 19:50
      nie mam oporow
      qrde wymieniam z mezem sline on mi rozne wstrzykuje wydzieliny i obsmarowuje sie
      przy tym moimi a mamy brzydzic sie jednej butelki?
      • mama-maxa Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 20:18
        deela lepiej tego ująć nie można było, nie brzydze się jeść jednym
        widelcem, pić z jednej szklanki, nawet gęby moczymy w jednej
        flaszce, jak małż piwo męczysmile
      • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 20:23
        Wiesz to nie chodzi o brzydliwośc, ale poczucie własności.
        Mam 2 rodzeństwa i byłam chora jak ktoś mi dochodził do talerza choć
        porcje anorektyczne smile
        • cudko1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:19
          olinka sorki ale napisałaś wyraźnie ze dla was jest to obrzydliwość,
          a to chyba co innego niż poczucie własności??big_grin
    • gacusia1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 20:05
      Jemy z osobnych talerzy,czasem sie skubnie cos nawzajem. Pijemy z
      jednej butelki,albo szkalnki.
    • cudko1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:12
      sorki ale taka moja pierwsza myśl - a jak mu robisz la.kę albo on
      tobie mi.te - albo inaczej oral was nie brzydzi??
      • olinka20 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:25
        Pisałam wyżej, ale powtórze co innego intymnośc i inne tego typu
        rzeczy, ale nie wmówisz mi, ze normalne jest uzywanie wspolnej
        szczoteczki do zębów.
        I nie lubie jak ktoś pije z mojej szklanki czy je z mojego talerza
        itd. itp.
        To obrzydliwe jest dla mnie i już.
        I wiem, że to dziwne wg wiekszości smile
        • cudko1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:47
          i masz prawo-jeszcze raz na piszę równiezwink nie nie używaliśm jednej
          ale taka perspektywa nie budziła wówczas mojego obrzydzenia teraz to
          i owszemtongue_out
    • echtom Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:21
      Paluchy to przesada, ale widelcem - czemu nie?smile Raz z paczką znajomych daliśmy
      popis na imprezie w lokalu. Zamówiliśmy wielki półmisek z żarciem, który krążył
      po stole, chłopacy wyjadali mięcho, dziewczyny zieleninę itp. Przyszedł kelner,
      popatrzył i powiedział: "A państwo, widzę, jak w rodzinie."
    • emigrantka34 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:24
      Ja czesto nawet nie wiem, czy wino wieczorem lub wode pije z
      kieliszka malzonka....natomiast czesto mu cos podjadam, gdy sie
      obroci, i udaje guptaka, a on potem usiluje mi buzie otworzyc, gdy
      na jego pytania odpowiadam skinieniem glowy... na imprezach uzywam
      raczej osobnych sztuccow, bo zazwyczaj sa to imprezy siedzace i gdy
      juz sie na usadzi, to sie juz tak tkwi z wlasnym widelcem czy nozem -
      to znaczy nie wlasnym, ale ktory nam przydzielono...ale gdyby byly
      to imprezy stojace, to pewnie bysmy podjadali sobie
      nawzajem...chociaz to czesciej ja podjadam z jego talerza, niz on z
      mojego.
    • haidi0111 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 21:33
      My również nie widzimy problemu we wspólnym używaniu naczyń,
      sztućców, sztoteczek do zębów. I też mnie bardzo zastanawia czy
      te "brzydliwe" osoby nie brzydzą się pocałunków, długich,
      namiętnych, głębokich - przypuszczam, że różnica w wymianie
      bakterii, w porównaniu do mycia zębów jedną szczotką, żadna. Tylko
      przyjemność większa smile
      • doral2 jestem okropna patologia :/ 06.03.09, 21:49
        zdarza mi się uczesać grzebieniem małżonka...tongue_out
        • olinka20 Re: jestem okropna patologia :/ 06.03.09, 21:54
          No przeciez napisalam, ze ja jestem mega mega patologia smile
          Mam konkubenta smile
    • aetas Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 22:04
      my nie mamy oporów, podjadamy sobie i podpijamy, ale staram się tego
      nie robić przy ludziach, bo wiem, że niektórych może to razić, po co
      komuś, kogo interesuje co i jak ktoś obok je, posiłek psuć? wink

      co do szczoteczki, doraźnie zdarza nam się, w końcu to
      mniej "inwazyjne" niż wymiana płynów... ostatnio jak byłam na noc
      przy mężu w szpitalu, jorgnęłam się już po zamknięciu sklepiku, że
      nie wzięłam szczoteczki, więc umyłam jego szczoteczką, na co dzień
      inwestujemy, że każdy ma swoją, dzieci też... wink
      • doral2 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 22:11
        aetas napisała:

        "..na co dzień inwestujemy, że każdy ma swoją,.."

        cóż za rozrzutność!!
        za cenę dodatkowej szczoteczki byłoby kilka piw!
        • aetas Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 06.03.09, 22:19
          doral2 napisała:

          > aetas napisała:
          >
          > "..na co dzień inwestujemy, że każdy ma swoją,.."
          >
          > cóż za rozrzutność!!
          > za cenę dodatkowej szczoteczki byłoby kilka piw!
          >

          bo ja piwo pasjami pijam, dość rzadko, dlatego na te szczoteczki
          zwykle starcza... wink
          • phantomka Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 00:07
            Nigdy przenigdy. Tyczy sie to jedzenia, z piciem nie mam problemow,
            pijamy ze wspolnej butelki czasem, kiedy jedno drugiemu cos podpija.
            Moj niemaz jada z mojego talerza, natomiast moje obrzydliwosci
            zywieniowe, ktore siedza w glowie nie pozwalaja mi na robienie
            takich rzeczysmile Ja nawet nigdy nie mialam w ustach zupki dla
            niemowlat takiej ze sloikow, bo mi sie niedobrze robilo na sama
            mysle.
            • alesio23 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 08:23
              Mogę jeść z jednego talerza z mężem, dzieckiem, kolezanka,
              przyjacielem, matką. Pić z jednego kubka również owszemsmile za to nie
              mogę robić czegoś innego, czego nie napiszę bo mnie wytna wink
              • doral2 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 19:35
                alesio23 napisała:

                "..za to nie mogę robić czegoś innego, czego nie napiszę bo mnie wytna .."

                eno, dawaj!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • 18_lipcowa1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 19:36
      dziwni nie jestescie
      ale mi zdarza sie podpic albo podgryzc cos od meza
      z nikim innym tego nie robi
    • moninia2000 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 20:22
      Nie mamy problemow ze wspolnym jedzeniem czy dzieleniem sie
      szklankasmile
      Natomiast w Hiszpanii na poczatku mialam szok, jak ze znajomymi do
      restauracji poszlam i postawili salatke na stole i paelle, a wszyscy
      jedli...z jedenj michy/patelni!
      Szok, znajomi, kazdy swoja lyzke mial i....smacznegosmile
      Teraz juz nie mam z tym problemow, ale ja zawsze dosc obrzydliwa
      bylam, jednak to b.mile tak sobie razem ciumciacsmile
    • moofka Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 21:57
      pewnie ze tak
      pod koniec posilku on mi wydziubuje miesko, a ja jemu surowke smile

      z punckrockowych czasow pamietam tez 'pojare'
      taki kiep przy filtrze co to chodzil w kolko smile
      no ale to zgrane paczki byly, jak malzenstwo prawie tongue_out
      • 18_lipcowa1 Re: Jedzenie z jednego talerza itp :) 07.03.09, 22:07

        > z punckrockowych czasow pamietam tez 'pojare'
        > taki kiep przy filtrze co to chodzil w kolko smile
        > no ale to zgrane paczki byly, jak malzenstwo prawie

        u nas to bylo sprawiedliwie, kazdy mial po 1, 2, albo 3 machy ...hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja