gadanie przy jedzeniu

07.03.09, 15:19
moje dziecko zostalo ukarane w przedszkolu za gadanie przy jedzeniu
dosc dotkliwie, bo przesadzono go do kolesia, ktory jest agresywny i niefajny
ogolnie, od jego ulubionego stolika,
trwa to juz dlugo, niedawno mi powiedzial, do swojego stolika juz nie wrocil
ukarala go nie wychowawczyni, a pani pomocowa, co mnie wnerwia podwojnie
i wreszcie po trzecie, niezrozumiale jest dla mnie karanie za cos, co w
swiecie doroslych jest przyjete
zawsze rozmawiamy przy stole, z rodxzina, z kolegami, z klientami
dla mnie to naturalne
co z tym zrobic, jestem tak nabuzowana, ze najchetniej bym pania pomocowa
chochla z dzielila
w waszych przedszkolach tez "nie wolno gadac"??

    • wilowka Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 15:36
      W moim przy stolikach jest "strefa ciszy" i się nie rozmawia. Głównie ze
      względów bezpieczeństwa - a i szybciej i spokojniej posiłek mija. Dla grupy
      rozgadanych przedszkolaków posiłek to kolejna okazja do zabawy, małe
      przystopowanie na 20 minut im nie zaszkodzi.
    • umasumak Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 15:40
      Moofencjo koffana, wiesz jak Cię wielbię smile. Wiec przyjmij ochrzan smile. Ja TY,
      osoba, która ma ZAWSZE cuś do powiedzenia i mnóstwo celnych argumentów, mogła
      dopuścić do tak długotrwałego stanu rzeczy?? Wybierz się Ty czym prędzej do
      wychowawczyni i powiedz co o tym myślisz. CZymam kciuki Koffana
      • moofka Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 17:51
        umasumak napisała:

        > Moofencjo koffana, wiesz jak Cię wielbię smile. Wiec przyjmij ochrzan smile. Ja TY,
        > osoba, która ma ZAWSZE cuś do powiedzenia i mnóstwo celnych argumentów, mogła
        > dopuścić do tak długotrwałego stanu rzeczy?? Wybierz się Ty czym prędzej do
        > wychowawczyni i powiedz co o tym myślisz. CZymam kciuki Koffana

        Umus, o to chodzi, ze ja sie dowiedzialam wczoraj po poludniu
        Ty masz corki - to i komunikacja inna z nimi
        pewnie codziennie relacja z calego dnia ze szczegolami
        a ja mam syna
        zapomni, przemilczy - wyszlo przy okazji zupelnie innego wydarzenia
        otoz stolowy towarzysz po pogryzl uncertain
        nic prostszego isc i zrobic awanture, umiem dobrze wink
        ale chce sie przygotowac do rozmowy z paniami
        no i czy tylko mnie to dziwi, ze pani pomocowa zamiast zadbac o miche
        dyscyplinuje i to w taki sposob dzieci?
        czy aby na pewno to ona od tego jest?
        • mama-maxa Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 18:37
          śmigaj do przedszkola zaraz w poniedziałek, bo po pierwsze od
          karania sa panie wychowawczynie. Ta, co twojego syna ukarała, miała
          zgłosić swoje objekcje pani i tyle, na tym się powinna skończyć jej
          rola.

          Swoją drogą ciekawe zjawisko, że zawsze jakaś pani pomocowa, woźna,
          sprzątaczka jest ważniejsza niż inniwink
    • babowa Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 15:45
      moofka , ja pracuje w przedszkolu i też nie raz dziecko przesadzam

      bo to wygląda tak, rozmawiać wolno i trzeba tyle , ze głosem
      normalnym a nie przekrzykiwac się , machać łyżką czy widelcem przy
      tym
      dzieciaki nieraz tak się nakręcają ,ze robi się normalnie targowisko
      podczas posiłków i gdy zwrócenie uwagi nie starcza to takiego gadułę
      bach do innego stolika i towarzystwo się wycisza same smile

      Tyle ,ze te przesiadki u mnie nie są na stałe ,następny posiłek
      zjada w swiom ulubionym towarzystwie
      • umasumak Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 15:47
        babowa napisała:


        >
        > Tyle ,ze te przesiadki u mnie nie są na stałe ,następny posiłek
        > zjada w swiom ulubionym towarzystwie

        No i to jest kluczowe: przesiadki nie są na stałe. Wiadomo - narzędzie jakieś
        sobie trzeba zostawić dla poskromienia towarzystwa, ale bez przesady smile
    • lilka69 Re: a tak moofka 07.03.09, 16:27
      chwalilas kiedys swoje przedszkole panstwowe...ze panie mile, ze zadnych
      problemow i nigdy bys dziecka do prywtnego nie zapisala. to juz wiesz dlaczego
      niektorzy rodzice nie chca do panstwowego. bo nie chca takich bzdetnych
      problemow miec jak ty.
      • hrabina_murzyna Re: a tak moofka 07.03.09, 16:37
        Taaa Liluniasmile tłumacz sobie dalej, że twoja decyzja była jedyna i
        słuszna i najlepsza jaką mogłaś podjąć, mimo że ja uważam odwrotnie.
      • moofka Re: a tak moofka 07.03.09, 18:06
        lilka, albo pisz z sensem i na temat, albo idz sobie z mojego watku
        zalinkuj mi - gdzie ja napisalam, ze nigdy bym nie zapisala do prywatnego
        bardzo prosze
        to ze na ogol jestem z mojego panstwowego przedszkola zadowolona, nie znaczy ze
        mam nie widziec, kiedy dzieje sie tam cos idiotycznego
        albo wykaz sie wyobraznia i doswiadczeniem matki z przedszkola prywatnego i
        powiedz co ty w podobnej sytuacji bys zrobila oraz jak wygladaja lepsze posilki
        w waszym lepszym pzedszkolu - w milczeniu czy nie
        szczerze mnie to interesuje, jak jest gdzie indziej w tej kwestii, po zalozylam
        tu watek
        • lilka69 Re: moofka 08.03.09, 09:41
          w moim przedszkolu w syna grupie najwieksza gadula jest on przy posilkach i na
          dodatek kreci sie. i co? i nic! panie powiedialy, ja wiem i tyle. syn nic nie
          mowi aby byla karany. zadowolony z posilkow. pewnie dlatego,ze sie nagada.
          • e_r_i_n Re: moofka 08.03.09, 10:35
            A ja myślałam, że z posiłku to można być zadowolonym, bo był smaczny.
            No ale mam dziecko z przedszkola publicznego, wiec moge nie
            wiedziec smile
    • metrluba Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 17:34
      Nie sądzę, zeby tu chodziło o kwestie porządkowe. Na pewno łatwiej
      jest zapanować nad tym, zeby dzieci zjadły w akceptowalnym czasie,
      jeśli nie rozmawiaja. Tego argumentu nie można zanegować. A z
      drugiej strony i w świecie dorosłych zdarzyło mi się spotkać z
      róznymi standardami dobrego wychowania: wedle jednego niegrzecznie
      jest spożywać posiłek w ciężkim milczeniu, wedle drugiego - mówic
      przy jedzeniu. Obawiam się, ze panie w twoim przedszkolu mogą
      wyznawać tę drugą zasadę.
      • moofka Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 17:45
        metrluba napisała:

        A z
        > drugiej strony i w świecie dorosłych zdarzyło mi się spotkać z
        > róznymi standardami dobrego wychowania: wedle jednego niegrzecznie
        > jest spożywać posiłek w ciężkim milczeniu, wedle drugiego - mówic
        > przy jedzeniu.

        nie, z cala pewnoscia chodzi o jedzenie z pelna buzia
        jesli myslisz o zasadzie 'jak pies je, to nie szczeka" to raczej jakis
        przasno-wiesjki savoir vivre
        • metrluba Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 00:58
          > jesli myslisz o zasadzie 'jak pies je, to nie szczeka" to raczej
          jakis
          > przasno-wiesjki savoir vivre

          Otóż właśnie o tym myślę, tylko chciałam być delikatna ;-]
    • aluc Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 17:44
      nie mam pojęcia, czy nie wolno, ale znając moje dzieci, z pewnością by
      się nie stosowały

      naucz młodzież wiadomej fraszki Kochanowskiego (Na Kondrata to chyba
      było) i nakaż recytować wink
      • moofka Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 17:48
        >
        > naucz młodzież wiadomej fraszki Kochanowskiego (Na Kondrata to chyba
        > było) i nakaż recytować wink

        milczycie w obiad? ;D
        • mearuless Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 19:13
          w przedszkolu mojej starszej corki,pani przedszkolanka miala zwyczaj mowic:"jak
          pies je-to nie szczeka, bo mu miska ucieka"
          ale nie przesadzala na stale i nie w znienawidzone miejsce.

          a co do tego ze to pani pomoc a nie pedagog- zrob to co moj maz jak pani wozna
          kazala sprzatac mojej corce podloge-idz i wytlumacz pani jakie sa jej
          obowiazki, a co do nich nie nalezy.-idz bo sie babsko rozkreci....
          • kali_pso Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 19:32


            Chyba nie sądzisz, że pani pomoc zrobiła to tak sama z siebie?
            Zapewne tak ustaliły z wychowawczynią, która to przesadzała dzieci w
            ten sposób wielokrotnie- bez przesady z tą samowoląwinkp


            Moofka- pogadaj z panią o możliwości umorzenia karywinkp
            Mnie to też zawsze śmieszyło, ten rygor dla czegoś, w czym dorosli
            masowo udzielają sobie odpustówwinkp
            • doral2 Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 19:44
              właśnie przy jedzeniu najlepiej się gada... uncertain
    • umasumak Re: gadanie przy jedzeniu 07.03.09, 23:04
      Pociągnęłam za język moja pięciolatkę, jak to u nich w przedszkolu z tym
      rozmawianiem przy jedzeniu. No i okazało się, że jest zakaz rozmów podczas
      posiłków. Nie podoba mi się to.
    • ila79 Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 00:02
      No to moofka idź kobieto do tego przedszkola i im powiedz, co
      myślisz na ten temat. Rozumiem, ze teraz jedzenie w przedszkolu
      wiąże się z jakimś stresem dla dziecka? Wogóle co za
      absurd...gadanie przy jedzeniu...
      • kubek0802 Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 10:32
        "czekolada, marmolada- przy jedzeniu się nie gada" to z naszego
        przedszkola; intencją jest żeby jeśc w spokoju i względnej ciszy a
        nie żeby pary z gęby nie puścic.
        • moofka Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 10:35
          tak tak
          i jeszcze - pry jedzeniu sie nie gada bo sie w brzuszku zle uklada wink
          ja rozumiem zwrocic uwage ewentualnie uciszyc
          ale karac za rozmowe przy stole to jednak przegiecie
        • umasumak Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 10:46
          kubek0802 napisała:

          > "czekolada, marmolada- przy jedzeniu się nie gada" to z naszego
          > przedszkola;

          Na takie diktum to można jedynie odpowiedzieć:

          "a wy kamracie tylko do jedzenia gębę otwieracie" - chyba nauczę tego moją
          pięciolatkę


          intencją jest żeby jeśc w spokoju i względnej ciszy a
          > nie żeby pary z gęby nie puścic.

          Właśnie nie -intencja jest, żeby była cisza jak "makiem zasiał"
          • kubek0802 Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 10:57
            A skąd wiesz, moj syn nigdy nie mówił że ktoś został ukarany za
            odzywanie się. Pani prosi tylko żeby nie krzyczec , nie walic łyżką
            w stół itp. No ale ja w przedszkolu nie siedzę.
            • umasumak Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 11:03
              Ja też nie siedzę, ale córka mi powiedziała, że tak to wygląda, zresztą
              wystarczy przeczytać jeden z powyższych postów o "strefie ciszy"
    • sloooneczko Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 11:29
      Ja bym poprosiła też aby mnie informowano o takich i innych
      wydarzeniach z mojego dziecka udziałem.
      • moofka Re: gadanie przy jedzeniu 08.03.09, 11:36
        masz racje, tak zrobie
Pełna wersja