moofka
07.03.09, 15:19
moje dziecko zostalo ukarane w przedszkolu za gadanie przy jedzeniu
dosc dotkliwie, bo przesadzono go do kolesia, ktory jest agresywny i niefajny
ogolnie, od jego ulubionego stolika,
trwa to juz dlugo, niedawno mi powiedzial, do swojego stolika juz nie wrocil
ukarala go nie wychowawczyni, a pani pomocowa, co mnie wnerwia podwojnie
i wreszcie po trzecie, niezrozumiale jest dla mnie karanie za cos, co w
swiecie doroslych jest przyjete
zawsze rozmawiamy przy stole, z rodxzina, z kolegami, z klientami
dla mnie to naturalne
co z tym zrobic, jestem tak nabuzowana, ze najchetniej bym pania pomocowa
chochla z dzielila
w waszych przedszkolach tez "nie wolno gadac"??