futrzak_2
09.03.09, 09:45
Mąż stał się dla mnie całkiem obcy oschły. Prawie wogól nie
rozmawiamy, nie wspomnę o sypialni, jak tylko coś wspomnę to od razu
daj mi spokój zmęczony jestem…. Nie wiem czy to zdrada? jak pytam co
się dzieje to mówi że wszystko ok. tylko zmęczony….
Jak nie zdrada to co?
Zastanawiam się czy to w ogóle możliwe ale z dnia na dzień mam
coraz czarniejsze myśli że skoro to nie zdrada to mamusia…. Jeździe
do niej codziennie są sobie bardzo bliscy i zżyci, dużo sobie mówią,
może to ona nastawia go przeciwko mnie i temu ona taki obcy nie
poznaję go zupełni. ZAwsze powtarzała że czuje się taka samotna od
kad go niema, może zamarzyło sie jej żeby wrócił
Nie umiem się pozbierć, czuje się pusta rozżalona i niemam z kim
porozmawiać może ktoś mnie pocieszy….