natasza2004 Re: a jeśli już chodzi o zaczynanie się porodu... 11.03.09, 11:55 ja też myślałam, że poród trwa ok 12 godzin( tak rodziła moja siostra). w 37 tygodniu byłam na weekend u mamy 100 kg od domy po między 9-10 dziwnie się czułam, ale nie miałam żadnych skurczów, ale jakoś tak inaczej się czułam. Ok 10 poczułam lekkie bezbolesne skurcze, co 3 minuty, o 10:20 byłam już w szpitalu, z bolesnymi skurczami i 4 cm rozwarcia po 11 godz. 6 cm rozwarcia a o 12:45 mały się urodził i to był mój pierwszy poród. Nawet położna była zdziwiona, że tak szybko. więc jak będę w drugiej ciąży i poczuję skurcze natychmiast będę lecieć do szpitala i na pewno po 34 tyg. nigdzie nie będę wyjeżdżać. mama mi już oznajmiła, że następnym razem dwa miesiące przed porodem nie chce mnie widzieć woli sama przyjechać do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: a jeśli już chodzi o zaczynanie się porodu... 11.03.09, 12:21 Ja właśnie 2 tygodnie temu urodziłam córkę w 1,5 godziny. Skurcze bolesne rozpoczęły się wraz z pęknięciem pęcherza, ale ponieważ mam blisko do szpitala to postanowiłam sobie jeszcze pobyć w domu. Posiedziałam w wannie, z której myślałam w pewnym momencie, że nie wylezę, bo skurcz za skurczem. W samochodzie jechałam z tyłu na czworakach, a do IP się ledwo doczołgałam. Lekarz stwierdził, że 8 cm rozwarcia i już widzi włosy młodzieży. Na sali porodowej zaczęłam rodzić główkę podczas podpinania ktg, a do łóżka nie zdążyli mi zamontować podpórek pod nogi. Oczywiście pod koniec I fazy marzyłam o śmierci, ale teraz to już sobie myślę, że mogę tak jeszcze nie raz. O pierwszym porodzie natomiast wolę nie pamiętać, oksy (bez potrzeby), nacinanie, wypychanie dziecka + cały poród na leżąco. Tragedia. Ale zaczął się lajtowo delikatnymi skurczami. Odpowiedz Link Zgłoś
zales239 Re: a jeśli już chodzi o zaczynanie się porodu... 11.03.09, 14:25 Ja jako matka trójki dzieci wiem coś o tym Pierwszy poród 15 h w bólach okropnych prawie non stop,skurcze zaczęły się co 20 min i dalej wiadomo coraz krótsze odstępy spokoju. Wody odeszły po 10 h skurczy Drugie dziecko 6 h skurczy,ale chodziłam w szpitalu i dopiero na koniec położyłam się na porodówkę,wody odeszły prawie na samym początku. Trzeci poród z oksytocyną-skurcze od razu mocne i częste,wody odeszły prawie przy końcu porodu,leżenie martwym bykiem na porodówce bo oksy podłączona-4 h i był już z nami Hmmmm....chyba mogłabym jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś