Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić

10.03.09, 19:00
Właśnie jestem po rozmowie z moją mamą.Mama leży w szpitalu,miała
robioną operację na biodro.Jako,że lezy 500 km od naszego miejsca
zamieszkania,więc siłą rzeczy nie mogę jej odwiedzać.W szpitalu jest
z nią tata.Dzwoni więc dziś do mnie mama i jak zwykle pyta się jak
sobie bez niej radzimy,co robimy itd.Opowiadam więc co i jak,no i
pytam czy wie kiedy zostanie wypisana.Mama na to ,że
najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu,więc ja pełna
entuzjazmu,mówię,że rewelacja,wobec tego posprzątam w Waszym domu i
zrobię zakupy,a jak już będziesz na miejscu to wezmę wolne z pracy i
będę przez jakiś czas z Tobą,będę gotować obiady itd.Dzieli nas z
mamą tylko kilka ulic.Mąż mój i tak wraca pózno,czasem wyjeżdża na
całe tygodnie,córka i ja jemy normalnie obiady u moich rodziców.A tu
mama ostudziła mój zapał mówiąc,że nie muszę wcale nic robić,bo
przyjdzie babcia( moja babcia,mająca 80 lat,ale z werwą i
sprawnością 40 latki) i babcia wszystko zrobi,ugotuje,pomoże mamie
itd.Ja nie muszę.Głupio mi się zrobiło.Nie jestem jakąs łamagą,mam
30 lat,jestem silna i zdrowa i bardzo chętnie zrobiłabym wokół mamy
wszystko a tu coś takiego,że ona woli jak babcia przyjdzie i
zrobi.Prkykro mi się zrobiło.Tym bardziej,że od momentu jak mama
była już po operacji wszystko sobie zaplanowałam,jakie zakupy muszę
zrobić,kiedy posprzątam dom przed jej przybyciem ze szpitala i wiele
innych rzeczy,a tu nagle nikt mnie nie chce.Dodam,że pracuję razem z
tatą,więc sprawa wolnego w pracy to nie problem....To co w takim
razie.Mama nie chce ode mnie pomocy?
    • nangaparbat3 Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:03
      Moze Mama chce sie poczuc dzieckiem? przez chwilę? I dlatego woli teraz pomoc babci.
      Może nie chce robic Tobie klopotu.
      Moze Babcia chce sie poczuc znowu mamą.
      Tak czy owak - nie sądzę, zeby to było przeciwko Tobie smile
    • e_r_i_n Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:04
      Ja myślę, że mama po prostu nie chcę Ciebie obciążać. A nie nie docenia pomocy.
    • sfajczala Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:04
      To masz pare problemow:
      1. Jestes zbyt zaprogramwoana, musi byc po twojej mysli. To blad, bo
      ty cierpisz, jak sie plany inaczej uloza.
      2.Mama chce swej mamy i tyle. Tobie nie chce doopy zawracac, wiec
      winnas sie cieszyc i pomyslec, jaka to mama kochana.A problemem jest
      wiec egoizm i egocentryzm.
      3.Odpowiedzi na forum
      4.Musisz nauczyc sie wyluzooooowac
    • na_pustyni Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:06
      A może jest tak, że babcia pierwsza zaproponowała pomoc?
      Dziś jestem w jakimś nastroju wojowniczym, więc już więcej nic nie napiszę ponad
      to, że życzę Twojej mamie szybkiego powrotu do zdrowia smile
      • k1234561 Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:15
        OK, dzięki za odzew.Wobec tego grzecznie stanę sobie z boku i
        poczekam na wezwanie wink
        A nuż się może przydam.
        Co do babci,to nie zaoferowała pomocy jako pierwsza,tak na
        marginesie.
    • mond33 Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:24
      Moim zdaniem odpowiedź jest bardzo prosta. Mama najwyraźniej nie chce obarczać
      swoją chorobą ludzi młodych. Mama nic złego do Ciebie nie ma. Wie jednak, że w
      Twoim przypadku zajęcie się jej osobą będzie wymagało wielu innych czynności jak
      branie w pracy urlopu czy dezorganizacja Waszego życia. Nie chce zapewne
      przewracać Twojego życia do góry nogami, a już tym bardziej jeśli masz córkę. Na
      Twoim miejscu starałabym się i tak mamie pomóc. Obrażać się w tej sytuacji nie
      ma sensu. Założę się, że tak naprawdę żadna ze stron nie chciała źle.
    • ollele Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:30
      to bardziej decyzja mamy uderzyła w Twoje plany niż w twoje uczucie?
    • gryzelda71 Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 19:40
      Jak zaczęłam czytać,myślałam,ze będzie o tym,ze mama ma za duże wymagania,a ty
      nie dasz rady wszystkiego zorganizować w jej deseń.A tu niespodzianka,mam sama
      sobie zorganizowała pomoc i to ty jesteś niezadowolona.
    • gacusia1 Dobre dziecko z Ciebie 10.03.09, 19:48
      Nie,kochana,mamie nie chodzi o to,ze gardzi Twoja pomoca. Mnie sie
      raczej wydaje,ze Twoja mama nie chce Ci czasu zabierac i klopotu
      robic.Wyszla z zalozenia,ze Ty masz swoje zycie i obowiazki i nie
      chce Cie fatygowac,gdy babcia zapewne jest "wolna" i czasu ma do
      dyspozycji mnostwo. Tak wiec sie nie martw tylko bukiet kwiatow
      szykuj!
    • mama-maxa Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 20:27
      ja się podpisuję pod dziewczynami, ale dodam jeszcze, że możesz
      wpaść od czasu do czasu i pomóc babci w pomaganiu mamiewink może
      jakieś zakupy zrobić, coś co może sprawić problem 80 letniej
      kobiecie.
    • wieczna-gosia Re: Bardzo się starałam...chciałam się wyżalić 10.03.09, 21:00
      babcia jest mama mamy no nie? po operacji- nie chcialabys by zajela sie toba
      mamusia? Ja mysle ze to takie strasznie naturalne i urocze w gruncie rzeczy- i
      ze babcia staruszka sklonna jest do takiej pomosy i ze mama chce jeszcze
      matczyna reke poczuc a nie corczana smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja