do tych co maja wyrko pod sciana :)

12.03.09, 09:25
u kogo maz/niemaz spi od sciany?
moj mnie przegonil na skraj lozka w pierwszej ciazy jak juz mi ciezko bylo
wstac, zeby mi blizej do brzegu bylo i tak juz zostalo! potem wstawanie do
dziecka itp, zostalam wrobiona w spanie od brzegu!
a mnie to wkurza, bo on sie pozniej ode mnie kladzie i wczesniej wstaje i sie
przewala po moich biednych noziach upierajac sie ze "on nie chcial", i w ogole
to ile ja mam tych nog ze co on sie nie dotknie kanapy to wpada na moja noge
jak juz bede miala sypialnie lozko bedzie stalo na srodku! nie ma to tamto!
    • quadalupa Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:27
      jak się dajesz przeganiać to cierp
    • tabakierka2 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:29
      u mnie śpi pod ścianąsmile
      ja tak wolę, bo mam poczucie, że mam większą przestrzeń do
      wykorzystania i nic mnie nie ogranicza ( np. ścianatongue_out)ponadto wstaję
      wcześniej od niego ( w środku nocy jak dla mnie) i kiedy spałam pod
      ścianą musiałam nad nim skakać, tylko czekać tragedii i wybitych
      zębów, bo gapa ze mnie tak wcześnie ranotongue_out
      • kropkacom Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:33
        > ja tak wolę, bo mam poczucie, że mam większą przestrzeń do
        > wykorzystania i nic mnie nie ogranicza

        Też tak mam. Mój wychodzi rano tak że się nie budzę.
      • kubek0802 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:33
        Ja śpię z brzegu, mąż przy ścianie. Łóżko bez szczytka przy nogach i
        nie trzeba przełazić przez nikogo.
        • matysiaczek.0 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:37
          on przy ścianie, ja na zewnątrz, dla mnie lepirj, bo w nocy MUSZĘ mieć zwisającą jedną stopę z łóżka, jak spałabym koło ściany - nie idzie zwisu robić...no i nie czuję się ograniczona, mam czym oddychać.
          • deela Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:39
            > on przy ścianie, ja na zewnątrz, dla mnie lepirj, bo w nocy MUSZĘ mieć zwisając
            > ą jedną stopę z łóżka
            jak pies smile
            sorka, musialam, ta wizualizacja byla tak realistyczna smile
            • matysiaczek.0 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:39
              raczej jak suka wink
              • quadalupa Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:48
                [quote]raczej jak suka wink[/guote]

                smile
    • katia.seitz Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:38
      Spałam od ściany w sezonie letnim, gdy używaliśmy klimy, bo to miejsce było
      wtedy chłodniejsze. W zimę okazało się, że chłodniej jest z brzegu, więc się
      zamieniliśmy (ja potrzebuję do spania temperatury o chyba z 10 stopni niższej
      niż mój mąż). Ale niedługo na świecie pojawi się mały, w dodatku się ociepla (i
      klima pójdzie w ruch), więc chyba strategicznie wrócę pod ścianę big_grin
      • kolibeer2 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:48
        My wstajemy w tym samym czasie i oboje preferujemy spanie od brzegu -
        w związku z tym śpimy na zmianę - tydzień małż , a potem moja
        kolej smile
    • agik82 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:53
      ja się nie dałam wrobić bo nie lubię spać od brzegu.
    • madameblanka Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 09:57
      zawsze mnie spycha pod ściane bo musi mieć dostęp do stolika nocnego z pilotem.

      ~~~~~~
      Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
      • endi100 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 10:05
        Ja od ściany, on od brzegu
      • asiaiwona_1 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 10:05
        ja od brzegu, mąż pod ścianą. Mam jakąś schizę, że przy ścianie są
        robaki i za żadne skarby nie będę tam spała. Od razu dodam, że w
        domu mam w miarę czysto smile więc robaków raczej tam nie ma. Nie mam
        pojęcia skąd u mnie ta schiza... big_grin
        • madameblanka Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 10:15
          a wiesz że mąż też tak gada o tych robakach /pająkach znaczy/, nie wiem czy tak
          tylko mówi czy aż tak mu zalezy na tym pilocie, he he

          ~~~~~~
          Gdyby słowa były mostem bałabym się po nim chodzić.
    • kai_30 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 10:23
      Zawsze spałam od ściany, dopiero niedawno stwierdziłam, że jednak brzuch mi się
      już nie mieści i w nocy ciężko mi się wykulać, a wstaję kilkakrotnie do kibelka.
      Od brzegu lepiej - brzuch sobie swobodnie sterczy, jak chcę wstać, to wykonuję
      strategiczne przekulanie się na podłogę i potem wstaję z czworaków (mam problemy
      z kręgosłupem i nie mogę się podnieść z pozycji leżącej). Ale też myślę, że jak
      już urodzę, zajmę z powrotem strategiczną pozycję od ściany, żeby móc do Młodego
      wykopywać tatusia smile
    • pszczolaasia Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 10:40
      u mnieuncertain zawsze ja spalam, ale jak sie mlode urodzily, to z racji posiadania
      najpierw mleczarni, potem lepszego sluchu i z potrzeby szybkiego dostepu do
      kuchni ja.
      • pszczolaasia tak sobie przeczytalam co napisalam 12.03.09, 10:45
        tak czasem jakos mam, ze przeczytam...i chyba powinnam dopisac na koncu zdania,
        ze ja spie teraz z brzegu.
        • matysiaczek.0 Re: tak sobie przeczytalam co napisalam 12.03.09, 10:47
          ale przynajmniej ja się uśmiałam, bo nic nie zrozumiałam big_grin
          • pszczolaasia Re: tak sobie przeczytalam co napisalam 12.03.09, 10:49
            no to sie cieszesmile bo ja za szybko mysle i za wolno w stosunku do tego
            pisze...<skrucha> smile
            • matysiaczek.0 Re: tak sobie przeczytalam co napisalam 12.03.09, 10:52
              no i moje palce często nie nadąrzają za myślą....normalka
              • agik82 Re: tak sobie przeczytalam co napisalam 12.03.09, 11:11
                u mnie dokładnie tak samo!!!
    • 18_lipcowa1 a jakie to lozko? 12.03.09, 10:58
      a jakie macie to lozko? tzn ma jakas ramke pewnie przy nogach? bo
      moje nie ma, maz tez spi od sciany ale nie przelazi przeze mnie,
      tylko od nog idzie od razu na swoje miejsce
      • deela Re: a jakie to lozko? 12.03.09, 11:21
        wersalke z bokami.... wrrr niecierpie jej
        moje prawdziwe lozko stoi u tesciow, jest ogromne i nie ma zadnych barierek
        oprocz zaglowka smile
        juz niedlugo, max rok i bedzie stalo w mojej sypialni
        echhhh
    • emigrantka34 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 11:00
      U nas maz spi od sciany, a to dlatego, ze chrapie strasznie, a "od
      sciany" mamy tez okno....gdy to okno jest lekko uchylone, swieze
      powietrze oczyszcza mu nozdrza i mniej chrapie.
      Jest tez uciazliwosc, poniewaz wstaje wczesniej ode mnie i rowniez po
      mnie skacze - chociaz przy jego chrapaniu to i tak fanga w kostke o
      6.30 to jest nic.
      • tabakierka2 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 11:03
        ja mojemu ostatnio oddałam, za to, że spał na ręce i nadziałam się
        na jego łokiećuncertain głupio mi się przyznaćsad powiedziałam mu,że go
        walnęłam za ten łokieć, niby nie jego wina, ale po co ten łokieć tak
        trzyma??? i teraz mówi, że go w nocy biję, jak śpiuncertain a ja tylko raz
        mu oddałamsad smile
    • tiuia Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 11:13
      U mnie też mąż śpi od ściany i też zaczęło się w poprzedniej ciąży z powodu brzuchawink
      Ale my śpimy na samym materacu (jak te studenty), więc jak wstaje rano do pracy, to nie przełazi przeze mnie, bo nie musi. Mi właściwie pasuje spanie od brzegu, tylko jak czasami Tymon przyłazi nad ranem (bo boi się wilka), i ja ląduję pośrodku, to jest to mocno niewygodne.
      • tabakierka2 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 11:24
        jakiego wilka?wink
        • matysiaczek.0 Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 11:26
          pewnie tego wyobrażonego...a może hodują w domu wilka z lasu?
        • tiuia Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 14:50
          No wilka, wielkiego takiego.
          Najczęściej wilk czai się za oknem albo na balkoniewink Tymon uważa, że wilk chce go zjeść.
          Jak tata jest w domu, to czasami Tymon mu każe być wilkiem. Wtedy przybiega do mnie z krzykiem 'jiik! jiik!' i z ucieszoną miną;P A ja muszę odpędzać wilka słowami 'a kysz wilku a kysz!'

          Ps: Nie wiem skąd to wziął (pewnie z bajki o Czerwonym Kapturku, którą kiedyś mu nieopatrznie przeczytałam).
    • w_miare_normalna Re: do tych co maja wyrko pod sciana :) 12.03.09, 14:31
      na brzegu i tak mi dobrze.
      non stop latam sikać i małej nie raz smoczka podaje w nocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja