ania_kryszcz
13.03.09, 18:12
Czesc dziewczyny!
Wkurzyłam się dziś trochę bowiem poszłam małą wózkiem na małe zakupy
(wiosenne buciki ,ciuszki)Zaszłam też do sklepu gdzie są zabawki i
art.papiernicze.Potrzebowałam teczki papierowej ładnej kolorowej.
Sklep jest po schodkach tzn.ze 4 s topnie niewielkie.Wdrapałam się więc z
wózkiem(aha uprzedzam odrazu odp.że mogłas isc gdzie indziej bo to małe miasto
i taki sklep duzy papierniczy jest jeden)po czym podeszłam do kasy ,nikt do
mnei nie podchodził więc poprosiłam Panią o obsłużenie a ta w tym momencie do
mnie wyskoczyła że z wózkiem się nie wjeżdza widzi Pani jak wygląda ta
podloga?Jak wygladaja drzwi całe uwalone własnie od wózków.Na to ja jej
powiedziałam Proszę Pani ale to sklep dla dzieci a ona na to że nie
szkodzi.Stwierdziła wie Pani jak ja musze po całym dniu tą podłogę myć?Więc
odp.tak to jest jak sie prowadzi sklep.Wkurzona wyszłam ale żałuję że jeszcze
jej cos nie odp.
Już tam nie pujdę.Poszlam więc do sklepu z ubrankami ,patrze a na drzwiach
kartka proszę nie wjeżdzać z wózkami a małe dzieci brać na ręce!No jak to
przeczytałam to mi ręce opadły!nosz do cholery jasnej!weszłam z tym wózkiem po
czym Pani stwierdza wie Pani co tam jest taka karteczka prosze wyjechać z
wózkiem.No więc wyjechałam i juz nie wróce!Poszłam do banku załatwić bo
przyszło mi pewne pismo dotyczące kredytu oczywiscie okienko na dole zamknięte
na gore jakies 15 stromych stopni bez podjazdu dla niepełnosprawnych czy
wózków dziecięcych.Prosilam więc o pomoc najpierw przy wniesieniu potem przy
zniesieniu.Wózka na zewnatrz nie zostawie -żeby ktoś sie pochciwił bo nie stać
mnie na drugi.
Mąż pracje od pon.do pt wyjezdza o 6 wraca o 17 wszytsko wiec musze zalatwić
sama razem z córeczką.I tak po dniu dzisiejszym stwierdzam.
Miasto przyjazne matce z dzieckiem! hahaha