olinka20 13.03.09, 20:43 Tak czytam głosy oburzenia nt pepkowego itd, I nasuneło mi się- czy panieńskie też jest uważane za głupią imprezę? Bo wg mnie jest porównywalne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mama-maxa Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 20:44 a wg mnie każda okazja do spotkania się z przyjaciółmi, do "oderwania" się od codzienności jest dobra i nazwa nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 20:46 a co to jest panienskie? dla mnie obie nazwy taka sloma zajezdzaja ze masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 20:46 olinka20 napisała: > Tak czytam głosy oburzenia nt pepkowego itd, > I nasuneło mi się- czy panieńskie też jest uważane za głupią imprezę? > Bo wg mnie jest porównywalne. Pewnie ze glupie. Ma to ponoc symbolizowac ostatnia wolna noc, wieczor, zabawe. To ja wspolczuje takim zonom co po slubie juz wolnosci nie maja.... Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 20:50 Ja to widze troche inaczej- jako symbol radosci ze sie młode urodziło. A jak rozumiem panienskiego nie mialas? Bo to symbol konca wolnosci?? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 20:54 olinka20 napisała: > Ja to widze troche inaczej- jako symbol radosci ze sie młode > urodziło. Ale to z radosci trzeba sie upijac w trupa? > A jak rozumiem panienskiego nie mialas? > Bo to symbol konca wolnosci?? Oczywiscie ze nie mialam. A moj maz nie mial kawalerskiego. Nasza wolnosc sie nie skonczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 21:07 Nie wiedziałam, ze pępkowe oznacza obowiązkowe upicie sie w trupa. Czyli jak spotka sie kilku kumpli wypija np flaszkę albo 2 to juz nie jest pępkowe? Muszą się sponiewierać, zeby było ważne? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 21:11 olinka20 napisała: > Nie wiedziałam, ze pępkowe oznacza obowiązkowe upicie sie w trupa. > Czyli jak spotka sie kilku kumpli wypija np flaszkę albo 2 to juz > nie jest pępkowe? > Muszą się sponiewierać, zeby było ważne? Tak,tak ja to rozumiem z obserwacji i z tego co czytam. KONIECZNIE trzeba zrobic pepkowe, KONIECZNIE trzeba urznac sie w trupa. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 20:49 e tam... ani ja nie wyprawialam wieczoru panienskiego, ani moj maz pepkowego. nie czulismy takiej potrzeby i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriasb Re: Pępkowe a panieńskie. 15.03.09, 17:32 MH, ja nie miałam panieńskiego a mój mąż miał kawalerski.... i to jest niesprawiedliwe, bo mam takie koleżanki... a teraz dziecko i co.... sidze z nim w domu i moje życie sie skończylo Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 21:04 Porównywalny to jest chyba wieczór panieński z wieczorem kawalerskim, a nie z pępkowym. Jak dla mnie to zupełnie inne imprezy - w pierwszym przypadku mają okazję pobawić się obie strony. A w drugim - mąż baluje, a żona leży obolała w szpitalu lub próbuje uporać się z noworodkiem. Co niby ma jedno wspólnego z drugim? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 21:12 A w drugim - mąż baluje, a żona leży obolała w szpital > u > lub próbuje uporać się z noworodkiem. > Co niby ma jedno wspólnego z drugim? No cos Ty. Zwolenniczki tepej tradycji pepkowego pisza, ze one po porodzie wcale obolale nie sa, no cos Ty, bajka po prostu a maz niech sobie idzie bo i tak im przeszkadza.No cudna wyrozumialos wrecz. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 07:56 No cos Ty. Zwolenniczki tepej tradycji pepkowego pisza, ze one po > porodzie wcale obolale nie sa, no cos Ty, bajka po prostu a maz > niech sobie idzie bo i tak im przeszkadza.No cudna wyrozumialos > wrecz. mhm tak tak. Oczywiście, że zwolenniczki tępej tradycji robią nawet gwiazdy po szpitalnym korytarzu, żeby udowodnić, że naprawdę czują się świetnie... Rozumiem, że Tobie przeszkadza, jak Twój partner bawi się bez Ciebie? Tylko gdzie ta wolność? Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 09:36 > Rozumiem, że Tobie przeszkadza, jak Twój partner bawi się bez Ciebie? Tylko > gdzie ta wolność? mnie nie przeszkadza ze sie bawi jakby chcial, to niech robi pepkowe "problem" w tym, ze NIE CHCE, bo woli spedzac ten czas ze mna. nikt go do tego nie zmusza. i nie chcodzi tez o to, ze jest domatorem i abstynentem, bo nie jest, i bywalo ze czesto "wychodzil z kumplami", ale NIE WTEDY kiedy akurat dzialy sie wazne rzeczy w naszym wspolnym zyciu, a urodzenie dziecka jest jedna z takich waznych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 10:46 > Rozumiem, że Tobie przeszkadza, jak Twój partner bawi się bez Ciebie? Tylko > gdzie ta wolność? Alez skad. Moj partner w dowolnym czasie moze sie bawic beze mnie. Niemniej po porodzie wolalabym nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 10:57 no i właśnie dziewczyny. Wolisz nie i Twoje święte prawo, żeby czas po porodzie wyglądał tak, jak sobie życzysz. Rozumiem, że niektórym przeszkadza pępkowe, ale części nie. Co nie znaczy, że jest to "tępa" tradycja. Jeśli obie strony akceptują jakiś układ, to jaki problem. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Pępkowe a panieńskie. 13.03.09, 21:12 Owszem, ale chodziło mi o taki totalny najazd na jakas imprezę na temat. Przede wszystkim nacisk jest na obowiązkowe upicie się świeżo upieczonego tatusia. A mi sie pepkowe kojarzy ze spotkaniem kumpli i cieszeniem, że jest dziecko- a nie sponiewieraniem. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 08:07 esz, mnie tez wscieka pepkowe. nie dosc, ze odwalam lwia czesc roboty i praktycznie w calosci jestem obarczana nieprzyjemnosciami ciazy i porodu, to facet urzadza imprezke, jakby przynajmniej on to dziecko urodzil. a dlaczegoz to nie ja mialabym miec przyjemnosc? w koncu moja praca! Odpowiedz Link Zgłoś
aaadddaaa83 Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 11:26 Zależy dla kogo, kwestia gustu, poglądów i upodobań. Z mężem nie robiliśmy (bo najnormalniej w świecie nie chcieliśmy) ani panieńskiego, kawalerskiego ani pępkowego i jakoś żyjemy Odpowiedz Link Zgłoś
agatracz1978 Re: Pępkowe a panieńskie. 14.03.09, 12:32 Ja miałam panieński a mój mąż kawalerski. Nikt nie upił się w trupa. Imprezki spotkały się po północy i świetnie bawiliśmy się razem. To była zwyczajnie chwila na oderwanie się od przygotowań do ślubu i budowy domku. Wolności naszej to nie zakończyło ani nie ograniczyło. Co innego kiedy dziewczyna leży w szpitalu a mąż sobie pije z kolegami i świętuje. Tego sobie nie wyobrażam - to dwie zupełnie inne sytuacje i nie ma co porównywać. Odpowiedz Link Zgłoś