ZWOLNIĆ NIANIĘ ?

24.11.03, 09:04
Mam problem z Nianią, a przynajmniej tak mi się wydaje. Ale od początku...
Niania zaczęła pracować 7 miesięcy temu. Pierwsze trzy dni pilnowała
starszego synka(4l.), który po szpitalu (zapalenie płuc, biegunka) nie
chodził do przedszkola, miał wychodzić do ogródka, nabierać sił, etc.
Pierwszego dnia do niej zadzwoniłam,a oni w autobusie (bo jej powiedział że
lubi jeżdzić)i że jadą tylko jeden przystanek, kazałam jej wysiąść (nie po to
go izoluję od przedszkola, żeby jeżdził autobusami), powiedziała że już
wysiadają, ale potem się dowiedziałam że nie wysiedli, tylko pojechali do
niej do domu ( po tygodniu synek mi to opowiadał)zapytałam - powiedziała "no
tak" i nic więcej (chociaż zabroniłam wozić dzieci do siebie - to był jeden z
warunków). Chciałm ją wywalić, ale mąż mnie namówił żegy dać jej szansę -
dałam (zresztą nie miałam nikogo w zapasie, a zaczęłam nową pracę). Potem
zaczęła zajmować się młodszym synkiem (wtedy 13 mies.) ( do którego była
zatrudniona). Gdzieś po 2 mies. nie wróciła w czasie burzy ze spaceru (moja
mama mieszka pod nami i akurat była w domu, szukała jej przez komórkę),
okazało się że jest u koleżanki (na naszym osiedlu), wcześniej mówiliśmy, że
mam tam nie chodzić, bo już były podejrzenia ( może sobie zabrać koleżankę na
spacer, ale nie siedzieć na kawce, a mały się nudzi). Zrobiliśmy awanturę,
powiedziała, że to był jeden raz - schowali się przed burzą (była bardzo
przekonująca - uwierzyłam). Po kolejnych 2-3 mies. spotkałam koleżankę, która
nieświadoma niczego powiedziała mi, że często widuje mojego synka z nianią u
swojej znajomej (mieszka obok niej) niania gada, a on siedzi w wózku (ta
znajoma to ta sama - od "burzy").Powiedziałam to niani, zaprzeczyła
(powidziała że koleżanka kłamie - na Boga przysięgała). Niedawno, pomyliła
kropelki - zostawiłam jej na wierzchu cebion i powiedziałm jak dawać, a ona z
apteczki wywlekła citrosept i dała z łyżeczki, bez rozcieńczenia ( kto zna
ten wie że nie wolno!).Nie przejęła się wogóle. Wczoraj koleżanka powidziała
mi, że spotkała mojego synka z nią i jadł sobie bułkę. Bardzo wyrażnie nianię
prosiłam ( nie raz ), żeby nie jadł na spacerze, teraz gdy jest zimno, a
pozatym miał nie dojadać między posiłkami (bo już się tak przyzwyczaił, że
musi ciągle coś jeść, bo inaczej wrzeszczy). Zapytałam dziś rano czy synek
jadł coś na spacerze, powiedziała, że absolutnie...etc...na Boga
przysięgam...Już nawet nie mówiłam że ktoś mi mówił...
Należy tu wspomnieć , że Niania przepada za małym, sprząta mi (z własnej woli)
i bez problemu zostaje z dwoma jak trzeba, a płacę nie za dużo (bo więcej nie
mogę). NO I MAM DYLEMAT, CZY JA SIĘ CZEPIAM, CZY ZMIENIĆ NIANIĘ, CZY NIE
TRAFIĘ GORZEJ...no i nie chcę jej skrzywdzić, bo może to jest dobra kobieta i
będzie jej przykro, tylko że ja już jej nie wierzę..... Co o tym myślicie???
Pozdrawiam.
    • szymanka Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 09:39
      coś za dużo tych sprzecznych informacji, przypadek? Dlaczego Twoja koleżanka
      miałaby kłamać? Jaki interes miała informując Cię że widuje Twoją opiekunkę na
      plotach?
      Przedstawiłabym opiekunce jasno Twój pogląd na tę sprawę, ona po prostu robi co
      chce, myśląc że Ty się o tym nie dowiesz. Tracisz do niej zaufanie, a to
      przecież jest najwazniejsze w powierzaniu opieki nad dzieckiem.
      Postawiłabym ultimatum - jeszcze raz i rozstajecie się. I zaczęłabym juz szukać
      nowej opiekunki bo chyba jednak skończy się rozstaniem.
      • olaj10 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 10:01
        Warunkiem koniecznym w wyborze opiekunki było zaufanie.
        Idąc do pracy NIE MOGĘ myśleć o tym co Ela robi z Dominikiem, tzn. czy
        odpowiednio się nim zajmuje czy nie.
        Ja po prostu wiem, że wszystko co ustalimy wprowadza w życie. Dba jeśli jest
        taka konieczność o leki, ubranie, jedzenie, itd. Ufam Eli i już. Nie zawiodłam
        się.
        W sytuacji o której mówisz, szukałabym innej opiekunki.
    • chalsia Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 10:37
      Ja to się dziwię, że się jeszcze zastanawiasz i że to trwa 7 miesięcy. U mnie
      już DAWNO by jej nie było.
      Piszesz:
      > Niania przepada za małym, sprząta mi (z własnej woli)
      > i bez problemu zostaje z dwoma jak trzeba, a płacę nie za dużo (bo więcej nie
      > mogę). NO I MAM DYLEMAT, CZY JA SIĘ CZEPIAM, CZY ZMIENIĆ NIANIĘ, CZY NIE
      > TRAFIĘ GORZEJ...no i nie chcę jej skrzywdzić, bo może to jest dobra kobieta i
      > będzie jej przykro, tylko że ja już jej nie wierzę.....

      Gwarancji, że nie będzie gorzej, nie ma. Ale może być i lepiej. Szanse są
      dokładnie pół na pół. Może to jest i dobra kobieta ALE nie robi tego co jej
      zalecasz jako pracodawca i TYLE !!!
      Wolisz krzywdzić własne dziecko (no bo ona działa WBREW Twoim, MATKI,
      zaleceniom) czy obcą osobę (czyli opiekunkę) ?????
      Kwestię dodatkowych czynności za niewielkie pieniądze uznajesz za cos do
      rozwazania wobec braku zaufania????
      Oczywiście, że będzie jej przykro. A co, Tobie nie jest przykro, że po raz
      kolejny ta sama osoba postępuje wbrew twoim zaleceniom, że nadużywa Twojego
      zaufania oraz sytuacji braku kontroli? Wolisz żeby Tobie było przykro, a nie
      jej?

      Mam nadzieję, że powyzsze przedstawienie sytuacji pomoze Ci w podjęciu decyzji.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki,
      Chalsia
    • knabi-ann Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 10:45
      Trudno mieć zaufanie do osoby, która nie potrafi przyznać się do błędu i
      jeszcze kłamie w "żywe oczy". Chyba rozejrzałabym się za nową nianią.
      Oczywiście zawsze możne trafić gorzej a i dla dziecka taka zmiana nie jest
      dobra. Myślę, że czeka Cię trudna rozmowa... Nie myśl o tym, że możesz ją
      skrzywdzić - jeśli oszukuje to masz prawo być niemiła, a nawet ja zwolnić.
      Najważniejsze jest Twoje dziecko i Twój spokój.
    • aniask_mama Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 10:49
      Rzadko wypowiadam się w tak ostry sposób, ale trochę mi się zjeżył włos na
      głowie. Ja bym zwolniła. Jeśli nie moge byc pewna postępowania osoby, która się
      opiekuje moim dzieckiem, to szukam innej. Muszę miec zaufanie do niej, inaczej
      po prostu bałabym się zostawić dziecko.
      Zatrudniając swoją nianię jasno określiłam co jej/dziecku wolno, a czego nie.
      Ba! Dostała to nawet na piśmie, żeby potem nie było, że czegoś nie
      powiedziałam. Co więcej. Jeśli coś jest ważne (podanie leku, witamin) ma to
      codziennie napisane na kartce (tak się umawiamy, bo często coś nam umyka, więc
      piszę jej co ma mały zjeść, inne ważne rzeczy).
      Moj niania to zdaje się ideał wink czego i Tobie życzę.
    • kicia_edziecko Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 10:59
      Ja nie dałabym jej już żadnej szansy bo z tego co piszesz to dostała ich już
      kilka. Nie cierpię kłamczuchów. Pozdrawiam
      • nocek1 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 11:21
        Po prostu dotąd miałam jak najlepsze doświadczenia z nianiami. Do starszego
        synka miałam dwie (każda z nich odeszła z własnej woli - jedna wyjeżdzała do
        innego miasta, a druga musiała zająć się swoją córką (żeby nie musiała siedzieć
        w świetlicy) no i mój synek już szedł do przedszkola.Tamte nianie były super,
        nigdy nie musiałam nikogo zwalniać ( nie nadaję się na szefasmile) Nie mogę
        zrozumieć PO CO? ona robi coś innego niż ustaliłyśmy, jeśli jej zależy na pracy
        z małym??? Dlatego tak ciężko mi uwierzyć, że mnie oszukuje.
        Poza tym bardzo ciężko było mi znależć opiekunkę z polecenia, tą poleciła mi
        znajoma mojej Mamy, o ironio ta do której ona teraz chodzi na kawkę....
        Nie zależy mi na tym sprzątaniu (choć oczywiście ułatwia mi życie przy dwójce
        małych dzieci), miała się tylko zajmować dzieckiem, czytać mu...etc, ale ona
        mówiła , że nie będzie siedzieć jak mały śpi..
        • chalsia Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 11:28
          > Poza tym bardzo ciężko było mi znależć opiekunkę z polecenia, tą poleciła mi
          > znajoma mojej Mamy, o ironio ta do której ona teraz chodzi na kawkę....

          Jaka tam ironia. No, znajoma Twojej mamy poleciła Ci swoją znajomą. A czy ta
          znajoma znajomej Twojej mamy to dobra kandydatka na nianię, to już inna bajka.
          Wymów jej. Polecam szukanie niani przez agencję - przynajmniej będziesz mogła
          sprawdzic pisemne referencje. wink)

          Pozdrawiam,
          Chalsia
    • gocha71 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 11:31
      Zwolnić!!! Tutaj wchodzi w grę jeszcze jedna kwestia: co będzie jak synek
      podrośnie i zacznie zauważać, że niania lekceważy Twoje zdanie? To ty, jako
      matka, masz być dla niego najważniejsza, to Ty będziesz go wychowywać dalej, a
      mały może się nauczyć, że można lekceważyć Twoje zdanie i polecenia. Skoro
      niania może (mogła), to on też.Zwolnienie kogoś z pracy na pewno jest trudne
      (sama miałam ten problem), ale jest to do przeżycia, a Ty i relacje z Twoimi
      dziećmi są najważniejsze.
    • izunia6 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 11:37
      Myślę, że twoja niania, zachowuje się jak normalna kobieta, matka. Czyż ty z
      dzieckiem nie chodzisz na ploty, nie jeździsz autobusem. Ona nie rozunmie o co
      ci chodzi, nie jest w stanie przyjąć pozycji pracownika, spełniającego wymagania
      pracodawcy, za pieniądze, które mu płacą. To jest częsty problem niań, które nie
      do końca traktują swoje obowiązki poważnie, a mam nie uznają za szefowe. I tylko
      pytanie, czego Ty oczekujesz, czy niania ma być domownikiem, ciocią czy babcią
      czy zatrudnionym pracownikiem. Ja przerobiłam trzy nianie i nie potrafię
      odpowiedzieć na to pytanie, choć ostatniej niani nie musiałam wogóle mówić co
      wolno, a co nie, bo to było naturalne. I może warto takiej niani jednak poszukać.
    • ata_x Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 12:22
      No cóż, ty masz taką nianie, a ja mam babcię smile))))) Tak, babcia zjamuje się
      dzieckiem, niedopłatnie, bo chce, ale zachowuje się podobnie do twojej niani,
      tzn. wie, co mi się nie podoba, ale czasami zrobi po swojemu i nie chce się do
      tego przyznać. Przeanalizowałam wszystkie za i przeciw i stwierdziłam, że dam
      sobie spokój. Spokój z czepianiem się. Bo babcia opiekuje się dzieckiem jak
      potrafi, dziecko ją lubi no i ta kasa .....
      To ty musisz zadecydować, czy da się przymknąć oko, czy nie. Bo jak cię to ma
      stale denerwować, to lepiej się z nianią rozstać, ale czy kolejna też sie nie
      okaże "nieywpałem" ?
      • nocek1 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 12:32
        No i właśnie tego się boję, że nie wiem jaka będzie następna, a nie mogę
        przecież ciągle zmieniać małemu niani, bo biedak nerwicy dostanie.
    • libra.alicja Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 13:31
      nocek1 napisała:
      > Niedawno, pomyliła
      > kropelki - zostawiłam jej na wierzchu cebion i powiedziałm jak dawać, a ona z
      > apteczki wywlekła citrosept i dała z łyżeczki, bez rozcieńczenia ( kto zna
      > ten wie że nie wolno!).Nie przejęła się wogóle.

      Dla mnie to zdarzenie dyskwalifikuję tę osobę jako godną zaufania.
      Co będzie jak dziecko zachoruje i trzeba będzie podawać poważne leki ścisle
      trzymając się zaleceń?
    • odalie Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 24.11.03, 13:53
      Hej!

      Ja bym zwolniła.

      I to szybko.

    • mama_lenusi ZWOLNIC 24.11.03, 13:55
      Powierzasz jej swoje dzieci wychodzac do pracy na wiele godzin. Jesli Niania
      nie potrafi przestrzegac jasno wytyczonych i okreslonych zasad. I oszukuje, to
      nieodpowiedzialna osoba. Nawet jesli przepada jak piszesz za dziecmi i jest
      dobra kobieta. Nie moze byc tak ze ty okreslasz granice ktore sa nagmonnie
      lamane.

      Sama mam Nianie, i wiem jak ciezko jest zaufac nowej osobie powierzyc jej
      dwojke dzieci. Nasza niania jest kontrolowana nagruwamy ja co pewien czas a
      potem z biciem serca sprawdzamy co sie dzieje. Niekoniecznie potrzebujesz do
      tego kamery wystarczy dyktafon

      Mama Leny
      • nocek1 Re: ZWOLNIC 24.11.03, 14:54
        Też myślimmy o nagrywaniu (ukryta kamerasmile, no ale kaseta ma max. 2 godz. i jak
        włączę wychodząc o 6.30 to zanim mały wstanie to kaseta się skończy....
        Może schowam się w szafie smile))))))))))). Boże ta Niania mnie wykończy
        psychicznie.
        • chalsia Re: ZWOLNIC 24.11.03, 16:06
          Wiesz, naprawdę Ci się dziwię. Po tym co sama tu opisałaś, po tych (większości
          całkowitej) opiniach, które tu otrzymałaś, Ty jeszcze chcesz się bawić w
          nagrywanie, etc. ????????????????????
          Czy tak bardzo się obawiasz jakie o Tobie będzie miała zdanie ta kobieta i że
          będzie jej przykro, że wolisz narażać swoje dziecko ?!

          A różnica między babcią a nianią JEST ZASADNICZA. Babci nie płacisz, nie jest
          Twoim PRACOWNIKIEM, więc i podejście jest inne. Po za tym babcię ZNASZ
          świetnie, a niania to jednak obca osoba i wszystkich motywów jej postępowania
          nie znasz.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
        • libra.alicja Re: ZWOLNIC 24.11.03, 16:10
          Nagrywanie czy podglądanie miałoby sens, gdybyś podejrzewała, ze źle traktuje
          dziecko. Z twojego postu wynika, że dobrze, a problem jest w nie respektowaniu
          twoich zaleceń (złe leki, przejażdżka autobusem po chorobie, plotki u
          znajomej). Tego nie nagrasz.

          Widać, że niania robi to świadomie, czyli "olewa szefową". To zły wzór dla
          dziecka, ze można nie słuchać mamy i jak nie widzi, to robić co się chce.
          • delfina3 Re: ZWOLNIC 24.11.03, 17:41
            ZWOLNIĆ
    • nocek1 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 25.11.03, 11:11
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, podjęliśmy decyzję - zaczęliśmy szukać nowej
      niani. Jak tylko znajdziemy to podziękujemy obecnej, wcześniej nie chcę jej
      mówić(choć wiem,że to nie za bardzo uprzejme),żeby jej coś nie odbiło (kiedyś
      żartowała, że jak ją zwolnimy to zabiera małego, bo tak go kocha, brrr...).
      Pozdrawiam smile
      Trzymajcie kciuki za powodzenie w szukaniu nowej niani!
      • chalsia Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 25.11.03, 11:49
        Gratuluję decyzji, życzę szczęścia w poszukiwaniach ( i jak pisałam, polecam
        szukanie niani przez agencje opiekunek).

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • mamamoni Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 25.11.03, 12:19
      Zwolnić zdecydowanie!!! Jak przeczytałam twój post to jakby mi kto o mojej
      teciowej opowiadał, która pilnowała mojej córki przez 5 miesiecy. Nie mogłam
      sie doczekać wakacji (wtedy pałeczkę przejęła moja mama a potem mała poszła do
      przedszkola). Niestety nie mogłam jej zwolnić, dostałam upragnioną pracę, na
      nianie nie było mnie stać. To był koszmar. Moje wszystkojedzące posłuszne
      dziecko zamieniło sie w sama nie wiem co. Zawsze wszytko było naszykowane,
      śniadanko, obiad, zdrowa przekąska, miała tylko jej pilnować... Dzień w dzien
      przynosiła jej słodycze, jak zabroniliśmy delikatnie, bo w sumie przysługę nam
      robiła, to zaczęła przemycać!!! Śniadanie zawsze chciałam wepchnąć córce przed
      jej przyjściem, jak zdążyłam OK, jak nie i zobaczyła ją w oknie, to koniec
      jedzenia... "babciu co przyniosłaś?" i dawaj do reklamóweczek zaglądać, "nic
      nie mam złotko".... "nie prawda, zawsze wyjmujesz jak mama pójdzie"....zgroza
      takie teksty sie sypały... a teściowa czerwona, ja jescze bardziej (papierki
      po wafelkach, czkoladkach itp i tak były w koszu albo gdzie ukryte, kiedyś po
      deklaracji że nie przyniosła nic, jak wychodzilam zajrzalam do reklamóweczki w
      której przynosiła sobie jedzenie (oczywiście dla niej też robiłam obiad, ale
      zawsze się marnował, więc potem przestałam)a tam zawinięty w apaszkę batonik
      lizak i gumy rozpuszczalne! może dla niej co?, nic nie powiedziałam, mąż wtedy
      skapitulował i ja też, tylko patrze na nią nie mogłam) latała bez kapci, jak
      widziała teściową w drzwiach pokoju to już kapcie spadały i gumki z głowy
      precz! Nie sprzątała, sama przestała się bawić, zaczęła seplenić, wymuszać....
      Kiedy myślała że mnie już nie ma (byłam jeszcze w łazience) i normalnie ostrym
      podniesionym tonem sztorcowała teściową który klocek i gdzie mam kłaść... a
      teściowa spokojnym uległym głosikiem... "dobrze Monisiu...dobrze" Nie poznałam
      własnego dziecka. Chyba wolałabym nie wiedzieć co się działo jak mnie nie
      było, czasem tylko moja mama jak już wrócia z pracy to "wyganiała" już
      teściową do domu, bo nie mogła znieść różnych rzeczy, czasem coś mi
      opowiedziała, a czasem tylko się za głowę łapała.
      Obłęd. Wychodziłam do pracy zawsze wściekła a jeszce nieraz leciałam na
      złamanie karku bo sie jej notorycznie godziny myliły. Dwa razy "zapomiało jej
      się" przyjść!
      Ja nie mogłam jej zwolnić i z utęsknieniem czekałam na wakacje a potem
      przedszkole. No i jakby na to nie patrzeć w pewien sposób mi pomogła...Ale ty
      możesz i chyba powinnaś zwolnić nianię, bo naprawianie szkód przez nią
      wyrządzonych może trwać długo i bywa bolesne.
      Może to i dobra kobieta. Moja teściowa też pewnie uważała że pozwalanie
      dziecku na rzeczy na które rodzice nie wyrażają zgody, albo znoszenie
      słodyczy, mówienie zdrobniałym niewyraźnym językiem, noszenie na rękach ponad
      2 letniego dziecka, to objaw dobroci. Była niereformowalna, mimo próśb,
      nakazów i zazów.
      Niania się nie zmieni, więc chyba trzeba zmienić nianie.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • iwwo1 Re: ZWOLNIĆ NIANIĘ ? 25.11.03, 17:45
      Dla mnie najważniejszym jest ufac mojej niani ze dobrze zajmnie się moim
      dzieckiem i ja mojej ufam
      Twoja najwyrażniej nie zasługuje na Twoje zaufanie ,ja bym ją zwolniła
      IWo
Pełna wersja