pępkowe

16.03.09, 10:46
Czy robiłyście pępkowe po narodzinach?
Ja nie, szczerze mówiąc nie wiedziałam, że się robi. Zresztą dziecko
było chore i przez 2 miesiące nikt nie przychodził, potem odwiedziny
co niedzielę przy słodkim, żeby zobaczyc dziecko.
Rodzina ma pretensje, że nie było pępkowego.
    • semi-dolce Re: pępkowe 16.03.09, 10:50
      Nie robiłam.
      • atena12345 Re: pępkowe 16.03.09, 12:29
        nie robiłam. To jakis przestarzały zwyczaj. Zapraszam w weekendy po
        jednej rodzinie na kawke
    • frida-marzec08 Re: pępkowe 16.03.09, 11:12
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=92658627
      niedawna dyskusja na e-mama
    • mamaneluni Re: pępkowe 16.03.09, 11:22
      Pierwsze słysze. U mnie po narodzinach mąż poszedł się napić z
      kolegami i to było jego "pępkowe". Zadnej imprezy dla rodziny z
      powodu narodzin nie robiłam i nikt do mnie pretensji nie miał.
      • reveny Re: pępkowe 16.03.09, 11:30
        no mój mąż napił sie z jego rodziną jak byłam w szpitalu, ale to moi
        rodzice maja pretensje, że ich z tej okazji uroczyście nie
        zaprosiłam i że nie postawiliśmy flaszki i nazywają to pępkowym. Ja
        uważam, że to bzdura, przecież wpadali ciągle i do szpitala i potem
        do domu (dziadkowe przychodzili od początki mimo choroby), to po co
        mam ich uroczyście zapraszać. Pytam Was, bo według moich rodziców
        tak się robi, to jest zwyczaj a ja jestem niekulturalna i
        niewdzięczna
        • reveny Re: pępkowe 16.03.09, 11:31
          aha, oczywiście nie chodzi im tylko i ich zaproszenie ale i rodziny
          męża, czyli impreza
          • andzia_s Re: pępkowe 16.03.09, 17:37
            Jak chcą pępkowe, to niech sie nachlają sami. To staromodny zwyczaj z czasów
            komunistycznych. dawniej ojciec dziecka zaraz jak został ojcem wychodził ze
            szpitala i szedł stawiać kolegom wódke, bo tak trzeba było. Teraz zyjemy w
            bardziej cywilizowanych czasach. ja nie jestem przeciwniczka picia wódki, ale
            rodzina obrażająca sie, że nie stawiacie wódki, to już cyba przesada. Ja np w
            ostatnią sobotę chrzciłam córkę i postanmowiłam że jedynym alkoholem jaki
            będzie, to będzie wino. Zero wódki. Mój arodzina też coś marudziła, ale to
            chrzciny mojego dziecka i koniec.
      • ankak0 Re: pępkowe 18.03.09, 15:53
        u mnie jak u mamaneluni.
    • ola11mar Re: pępkowe 16.03.09, 11:40
      My z mężem robiliśmy. Ale nie dlatego, że musieliśmy bo rodzina nalegała, tylko
      sami chcieliśmy.To jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja, jeśli nie masz ochoty
      to nikt nie ma prawa Cię do tego zmuszać. Rodzina zawsze ma różne propozycje i
      pomysły (często bardzo głupie,)jak bym miała wszystkim ulegać to bym chyba
      oszalała. A wracając do pępkowego, to mój mąż po takiej imprezie z kolegami z
      pracy powiedział, że nasza córcia to będzie zdrowa do końca życia (dwa dni
      dochodził do siebiesmile
    • w_miare_normalna Re: pępkowe 16.03.09, 11:47
      pępkowe to głupi wymysł ludzi.
      każda okazja jest dobra do picia
      pępkowego nie robiłam
      na chrzcinach alkoholu nie będzie
      i na roczku też
    • alicja0000 Re: pępkowe 16.03.09, 12:27
      tą tradycję wymyślili sobie mężczyźni i to oni robią pępkowe w momencie kiedy
      kobieta jest jeszcze w szpitalu. Tak mój mąż robił, dla najbliższych kolegów, u
      których również był na pępkowym.
      Bałam się, że mi mieszkanie zdemolują ale nie było źle. Oglądałam później
      zdjęcia - na 45 zrobionych zdjęć na 40 mój mąż przy wózku dla dziecka, tylko
      osoby współtowarzyszące się zmieniały smile Miał facet ogromną fantazję ustawiając
      się do tych zdjęć co nie?wink urodzony fotograf
      • black-mama Re: pępkowe 16.03.09, 13:27
        Mi sie wydawało, że pepkowe to impreza tylko dla mężczyzn- mój mąż
        obchodził pępkowe. Ja miałam planowana cesarkę- także u nas
        wyglądało to tak, że mąż był przy porodzie, potem ja dostałam silne
        leki przeciwbólowe i zasnęłam, synkiem opiekowały się pielegniarki
        (chociaż i tak spał całą noc). Kuba urodził sie o 21:35 a od godz 20
        w klubie(mąż wynajął) czekali na niego wszyscy koledzy no i opijali
        narodziny naszego syna smile
        • lee_a Re: pępkowe 16.03.09, 13:48
          u nas też mąż opijał z kolegami, przy okazji łóżeczko złożyli, bo taka tradycja
          wśród znajomych zapanowała wink
    • kinga_owca Re: pępkowe 16.03.09, 15:49
      nie
      nie uznajemy popijaw w ogóle, a robienie popijawy w związku z
      urodzeniem się dziecka i na "dzieciowych" imprezach uważam za rzecz
      niestosowną
      nie było alkoholu na chrzcinach, nie było na roczku
      ale my pijamy alkohol sporadycznie i tylko w postaci lampki dobrego
      winka wink
      oczywiście powyższe to zdanie moje i mojego męża, a reszta niech
      robi co chce...
      znajomi robili - tzn. szczęśliwy tatuś pił w jakiejś knajpie z
      kumplami z pracy uncertain
    • maciusia30 to mąż/tatuś urządza 16.03.09, 16:03
      reveny napisała:

      > Czy robiłyście pępkowe po narodzinach?
      > Ja nie, szczerze mówiąc nie wiedziałam, że się robi. Zresztą
      dziecko
      > było chore i przez 2 miesiące nikt nie przychodził, potem
      odwiedziny
      > co niedzielę przy słodkim, żeby zobaczyc dziecko.
      > Rodzina ma pretensje, że nie było pępkowego.
    • smerfetka8801 Re: pępkowe 17.03.09, 09:49
      gości przyjmowaliśmy praktycznie od powrotu ze szpitala ale nie było z naszej
      strony chęci na opijanie własnego dziecka nie robiliśmy i nie spotkałam sie z
      pretensjami
      • smerfetka8801 Re: pępkowe 17.03.09, 09:55
        dodam ,ze uroczystości około kościelne i związane z dzieckiem też robimy
        bezalkoholowe.i nikt nie narzeka chyba ,ze po cichu ;P ale mało mnie to obchodzi
        • mama_pa Re: pępkowe 17.03.09, 10:23
          Pępkowe robi tatuś z kolegami jak już napisano - i nie mam nic przeciwko. Do
          tego tradycyjnie już (dwoje dzieci) - mąż skręca z moim ojcem łóżeczko podczas
          mojego pobytu w szpitalu (za pierwszym razem to opijali, za drugim nie, bo Tata
          była samochodem, a mąż miał starszaka na oku).

          Na imprezach rodzinnych (wszelakich) wódki nie uznaję, jest tylko wino i to w
          niewielkich ilościach. Tak było u mnie w domu i to jest m.in. nauka kultury
          picia. Ja przez prawie 20 lat żyłam w błogiej nieświadomości, że moi rodzice
          wódki do ust nie biorą, a brzydkich słów to nawet nie znają wink A oni po prostu
          kulturalnie nas wychowywali, a na imprezy ze znajomymi chodzili bez dzieci i tak
          samo wychowuję własne.
    • joanna1981.pl Re: pępkowe 17.03.09, 21:44
      Tak, mąż spotkał się z kolegami, kiedy byłam jeszcze z małą w
      szpitalu. A potem i tak odwiedzali nas znajomi.
    • kotbehemot6 Re: pępkowe 17.03.09, 23:09
      Nie znałam tego zwyczaju, u mnie w rodzinie sie nie organizowąło więc siłą
      rzeczy nie robiłam. Zreszta pewnie bym nie zrobiła
    • 18_lipcowa1 nie bo to wiocha 17.03.09, 23:36
      nie bo to wiocha
      obraze rodziny mialabym gleboko
    • kai_30 Re: pępkowe 18.03.09, 00:33
      Nie, no - rozumiem jeszcze, jak szczęśliwy tatuś opija narodziny dziecka, a mama
      zwija się z bólu w szpitalu. Niech będzie, że kobita nie powinna być psem
      ogrodnika i mieć pretensji, że on baluje, a ona nie może. Ale kurna - to Ty, po
      porodzie, miałaś robić zakrapianą imprezę? W domu z noworodkiem??

      W pale się nie mieści, i przepraszam, ale pcha się na klawiaturę pytanie - ta
      Twoja rodzina to jakaś patologiczna, czy co??
    • emigrantka34 Re: pępkowe 18.03.09, 01:24
      nie robilam.
      • emm-a1 Re: pępkowe 18.03.09, 04:27
        nie robilam, glupi zwyczaj
    • dorotadu Re: pępkowe 18.03.09, 07:34
      u nas pępkowe to wódzia z kumplami kiedy mama i maluch są jeszcze w
      szpitalu
    • kicia031 Re: pępkowe 18.03.09, 13:52
      Nie znam tego obyczaju a w mojej rodzinie nie ma zwyczaju picia
      wodki.
      • mamajulusi Re: pępkowe 18.03.09, 15:44
        nie robiliśmy-nie muszę narodzin dziecka uczcić stawianiem wódy.
        • tacomabelle oczywiście że było 19.03.09, 09:32
          przy obu dzieciach...rozumiane jako męska impreza, maz zaprosił na
          goraco kilku przyjaciół, u teściowej zamówil bigos, panowiei
          posiedzieli u nas w domu, wypili, pogadali na męskie i dzieciowe
          tematy...na drugi dzień jak doszlam do siebie rano zjawił sie w
          szpitalu dobrej formie z kwiatami i reszta rodzinki...

          czemu nie, od meza nie wymagam, aby po porodzie siedział non-stop
          przy mnie trzymając za raczkę, oba porody przeszly dobrze i bez
          komplikacji, mam zaufanie do meza, wiem jak pije w gronie kolegów i
          że nie przegnie, filozofii psa ogrodnika nie uprawiam...

          a jak dzieci miały po 2-3 miesiące, robilismy większe spotkanie ze
          znajomymi, już w gronie damsko-meskim...

    • gaskama Re: pępkowe 19.03.09, 09:54
      Coś słyszałam o tym barbarzyńskim zwyczaju, ale na mojej wsi się
      tego nie praktykuje, więc nikt nie miał pretensji. A jak by miał, to
      nie będę pisała, gdzie bym to miała.
    • twix52 Re: pępkowe 19.03.09, 09:55
      Nie robiłam.
Pełna wersja