bezsilnosc

17.03.09, 09:36
moja babcia zgubiła w jednym z hipermarketów telefon komorkowy.
Tel na karte..wiec niby nic takiego..ale babcia w tym tel miała numery tel
ktorych nigdzie sobie nie zapisała sad tak wiec w związku z tym, ze ta osoba
cały czas uzywa tej karty.. napisałam smsa, aby choc przesłała nr tel -raptem
5 ich było.. bo tych tel..nie mamy nigdzie zapisane.. i nic sad Dzwoniłam i tez
ta osoba odrzuca połączenia..

Wiecie co.. zaskoczona jestem ..mimo, ze nie powinnam.. bo w koncu wlasnie
takie zachowanie zapewne jest najczesciej spotykane..
Przeciez taki tel łatwo jest oddac.. bo mozna skontaktowac sie z kimś kto jest
w książce tel..
Cy naprawde niektórzy łaszczą sie na telefon za raptem 50- 70 zł?( bo za tyle
mozna go kupić na allegro)..
Smutne to...
    • matysiaczek.0 Re: bezsilnosc 17.03.09, 09:38
      takie głupole czasem na świecie chodzą...OT: bo np po co wyrywać z korzeniami młode drzewko, co to rośnie samotnie na trawniku przy bloku? było jedno, teraz nie ma wcale

      może pisz te smsy, może w końcu wyprosisz?
    • aetas Re: bezsilnosc 17.03.09, 09:40
      widać można... smutne...

      mnie raz trafiła się odwrotna sytuacja, syn zgubił tel. na Polach
      Mokotowskich, wcale niezły, a dzień później pani, która go znalazła
      zadzwoniła pod numer z tel. zapisany jak "Mama", czyli mój, takie
      przypadki pozwalają odzyskać wiarę w ludzi, mam nadzieję, że tamtego
      delikwenta chociaż ruszy, żeby wysłać te parę numerów, ale nie
      zanosi się jakoś, przykre to... a potem na Allegro się pojawiają
      oferty "telefon bez ładowarki, stan nieznany", od 1 zł... pewnie
      gościu znalazł... gdzieś... albo nawet w czyjejś kieszeni... sad
      • insomnia0 Re: bezsilnosc 17.03.09, 10:00
        probuje ale nic sad
        połączenia cały czas wysyła w kosmos.. na sms tez zero reakcji.. sad
        nawet myslalam aby zablokowac ten tel..ale musiałabym isc na policję i zgłosić
        całą prawe.. dostac kwit pojsc do salonu i oni zablokują..
        ale towszytsko to czas czas..
        • tabakierka2 Re: bezsilnosc 17.03.09, 10:20
          może zadzwoń z jakiegoś innego numeru? np. prywatnego?
          • insomnia0 Re: bezsilnosc 17.03.09, 10:30
            tez nie działa..sad
            probowałam
            Troche dziwne, ze osoba ta nie wyciagnie karty tylko bedzie z niej korzystała...
            • tabakierka2 Re: bezsilnosc 17.03.09, 10:34
              no ale to jak? od kogoś w ogóle odbiera telefony?
              • insomnia0 Re: bezsilnosc 17.03.09, 10:36
                moze odbiera od tych ktorych zna...
                • aetas Re: bezsilnosc 17.03.09, 12:37
                  a nie można tego zgłosić na policję, skoro numer jest aktywny i tel.
                  włączony, to mogliby go zlokalizować chyba, ale to sporo
                  zachodu... uncertain
    • pieskuba Re: bezsilnosc 17.03.09, 13:06
      Wiecie co? Ja już chyba trzeci tydzień usiłuję ODDAĆ znaleziony
      telefon... Zadzwoniłam pod numer opisany "siostra", poprosiłam o
      przekazanie wiadomości. Nic. Poprosiłam drugi raz, podałam wszystkie
      namiary, czekałam, czekałam. W końcu właścicielka zadzwoniła,
      powiedziała, że zadzwoni jak będzie mogła przyjść, potem zadzwoniła,
      że w przyszłym tygodniu zadzwoni i ... nic. Mam ten telefon już trzy
      tygodnie. Czekam i jakoś niemiło mi z tym.

      pies
      • kiraout Re: bezsilnosc 17.03.09, 13:12
        Może wyślij sms-a, ze za oddanie telefonu - nagroda. kto wie, może się skusi?
      • xxe-lka Re: bezsilnosc 17.03.09, 13:13
        Ja mam niestety talent do rozstawania się z telefonami. Raz mocno
        znietrzeźwionawink zostawiłam telefon w taksówce i juz go nie
        odzyskałam. Innym razem telefon został na fotelu w Multikinie i
        jakież było moje zdziwienie kiedy na drugi dzień mi go oddalismile
        • beata3211 Re: bezsilnosc 17.03.09, 19:10
          Jeśli znalazłaś telefon to najlepiej zanieś na komisariat albo do
          biura rzeczy znalezionych. czasem taka próba oddania telefonu może
          przysporzyć wielu kłopotów.
          • pieskuba Re: bezsilnosc 18.03.09, 09:18
            Mam zdecydowanie za mało czasu, żeby jeszcze ganiać po komisariatach
            i biurach rzeczy znalezionych. Właścicielka wie, gdzie jest jej
            telefon, nie zapraszam jej po odbiór do domu tylko do biura (znanej)
            firmy. Mieszka niedaleko. Problem w tym, że ona chyba nie chce go
            odebrać, co mnie dziwi.

            pies
    • wieczna-gosia Re: bezsilnosc 18.03.09, 10:28
      napisz ze wobec braku reakcji na prosbe- zglaszasz sprawe na policje. A telefon
      mozna zablokowac za pomoca numeru imei, jesli masz pudelko po nim lub karte-
      mozna to zrobic telefonicznie. Wtedy kolesiowi ani karta sie nie przyda ani
      telefon.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja