insomnia0
17.03.09, 09:36
moja babcia zgubiła w jednym z hipermarketów telefon komorkowy.
Tel na karte..wiec niby nic takiego..ale babcia w tym tel miała numery tel
ktorych nigdzie sobie nie zapisała

tak wiec w związku z tym, ze ta osoba
cały czas uzywa tej karty.. napisałam smsa, aby choc przesłała nr tel -raptem
5 ich było.. bo tych tel..nie mamy nigdzie zapisane.. i nic

Dzwoniłam i tez
ta osoba odrzuca połączenia..
Wiecie co.. zaskoczona jestem ..mimo, ze nie powinnam.. bo w koncu wlasnie
takie zachowanie zapewne jest najczesciej spotykane..
Przeciez taki tel łatwo jest oddac.. bo mozna skontaktowac sie z kimś kto jest
w książce tel..
Cy naprawde niektórzy łaszczą sie na telefon za raptem 50- 70 zł?( bo za tyle
mozna go kupić na allegro)..
Smutne to...