pasjonata17
24.03.09, 22:16
dyskusja po poście protazoa bardzo ciekawa choć smutna ale wyziera z
niego a już na pewno z postu autorki jakieś takie przekonanie, do
którego nie mogę się skłonic, że niepodważalnym prawem człowieka nie
jest prawo do życia ale do seksu, do życia można stawiać
ograniczenia takie jak wiek płodu, seks ma być nieskrępowany i jak
najbardziej wygodny (nie zagrożony ciążą, a jak już to aborcja).
Jakoś nie mogę się pozbyć poczucia, że w naturze seks jest po to by
była ciąża i aby przetrwał gatunek a nie po to żeby nam było miło
(efekt uboczny nie bez znaczenia), jakoś mało pokory wobec matki
natury