croyance
25.03.09, 21:40
Przeczytalam sobie watek o doswiadczeniach z samego porodu i wlos mi
sie zjezyl na glowie.
A wczoraj wlasnie obejrzalam zdjecia znajomej Amerykanki, ktora z 9
dni temu urodzila dziecko.
I w albumach widze: pierwszy dzien po porodzie - dziewczyna
umalowana, ladnie ubrana, siedzi na krzesle z coreczka.
Tydzien po porodzie: pierwsze wyjscie z mala do kosciola. I moja
kolezanka, w obcislych jeansach i dosc obcislej bluzeczce idzie z
wozkiem.
Kurcze, ja sie nie znam, ale wydawalo mi sie, ze po porodzie lezy
sie z tydzien (oczywiscie, jak nie ma komplikacji etc.), a potem
czlowiek dochodzi do siebie ze 3 miechy, zeby w ogole reke z tuszem
podniesc do oczu. Ja wiem, ze Modrzejewska rodzila w przerwach
miedzy graniem i takie tam, ale powiedzcie mi, ktora z Was 6 dni po
porodzie szla do kosciola w obcislych jeansach? Troche moje pojecie
rodzenia sie zachwialo, powiem szczerze.
(Aha, kolezanka ma na Facebooku opis, ze fajnie z tym dzieckiem
nowym, i ma jeszcze 4 dni wolnego przed powrotem do pracy).