ik_ecc
29.03.09, 18:27
Bardzo subiektywne pytanie - czy mialyscie dobre dziecinstwo i, jesli
tak, co w nim bylo takiego dobrego?
Ja dotychczas uwazalam ze mialam niezle dziecinstwo, ale chyba
bardziej na zasadzie "innym bylo gorzej". Nikt nie pil, nikt nie bil,
czulam sie bezpiecznie, bylam najedzona, bylam kochana, zauwazona...
ale nie przez rodzicow tylko przez babcie. Rodzicow nigdy nie bylo -
ojciec nigdy nie dorosl do funkcji i fruwal sobie gdzie chcial, matka
byla zaganiana, w depresji, wkurzona, nigdy nie miala dla mnie czasu
i ciagle jej bylam na drodze. Wychowywala mnie babcia, ktora miala
swoje wady, ale nigdy nie watpilam w to ze mnie kochala (natoamist
nie mam takiego poczucia z rodzicami). Logicznie wiem, ze taka byla
sytuacja i niby do nikogo nie mam zalu. Ale uswiadomilam sobie ze
jednak mnie to boli, ze czuje sie przez rodzicow jakostam odrzucona.
Kontakty z nimi mam duzo gorsze niz z babcia. Nie jakos mocno
niechetne, ale np. na mysl ze mialabym ich przytulic mnie odrzuca.
Nie rozgrzebuje - bylo, minelo. ALe chcialabym zeby moje dziecko
wspominalo swoje dziecinstwo lepiej. Z drugiej storny, nie chce
przesadzic w druga strone, na sile czegostam nadrabiac. Dlatego
ciekawa jestem jak to inni widza, tzn. jak wspominaja wlasne
dziecinstwo, zwlaszcza to dobre dziecinstwo.