czy mialyscie dobre dziecinstwo?

29.03.09, 18:27
Bardzo subiektywne pytanie - czy mialyscie dobre dziecinstwo i, jesli
tak, co w nim bylo takiego dobrego?

Ja dotychczas uwazalam ze mialam niezle dziecinstwo, ale chyba
bardziej na zasadzie "innym bylo gorzej". Nikt nie pil, nikt nie bil,
czulam sie bezpiecznie, bylam najedzona, bylam kochana, zauwazona...
ale nie przez rodzicow tylko przez babcie. Rodzicow nigdy nie bylo -
ojciec nigdy nie dorosl do funkcji i fruwal sobie gdzie chcial, matka
byla zaganiana, w depresji, wkurzona, nigdy nie miala dla mnie czasu
i ciagle jej bylam na drodze. Wychowywala mnie babcia, ktora miala
swoje wady, ale nigdy nie watpilam w to ze mnie kochala (natoamist
nie mam takiego poczucia z rodzicami). Logicznie wiem, ze taka byla
sytuacja i niby do nikogo nie mam zalu. Ale uswiadomilam sobie ze
jednak mnie to boli, ze czuje sie przez rodzicow jakostam odrzucona.
Kontakty z nimi mam duzo gorsze niz z babcia. Nie jakos mocno
niechetne, ale np. na mysl ze mialabym ich przytulic mnie odrzuca.

Nie rozgrzebuje - bylo, minelo. ALe chcialabym zeby moje dziecko
wspominalo swoje dziecinstwo lepiej. Z drugiej storny, nie chce
przesadzic w druga strone, na sile czegostam nadrabiac. Dlatego
ciekawa jestem jak to inni widza, tzn. jak wspominaja wlasne
dziecinstwo, zwlaszcza to dobre dziecinstwo.
    • ca.melia Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 18:31
      tak.

      Miałam cudownego Tatę.
      • ewelsia Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 18:34
        średnie . nie mogę na pewno powiedzieć, że było cudowne, bo nie
        było, zostałam skrzywdzona w jakiś sposób i to położyło się cieniem
        na moim dorosłym życiu położyło. pomógł dopiero specjalista.
        • bi_scotti Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 18:40
          Czy mozesz okreslic czasowo "dziecinstwo"? Bo ja tak do mniej-wiecej
          do 3 klasy podstawowki mialam super dziecinstwo i mysle, ze dzieki
          temu jestem teraz sensownym, pozytywnym czlowiekiem. To, co bylo
          potem bylo beznadziejne w duzym stopniu ale wlasciwie nie bylo juz w
          stanie zepsuc bazy otrzymanej w "dziecinstwie" wlasnie smile
          • ca.melia Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 18:44
            hmmm, tak do matury, jak dla mnie.

            Do końca szkoły średniej Rodzice robili mi kanapki do szkoły, na
            studiach też się zdarzało.
            tak, to jeszcze dzieciństwo
          • ik_ecc Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:21
            bi_scotti napisała:

            > Czy mozesz okreslic czasowo "dziecinstwo"?

            Chyba nie, chodzi mi o bardzo subiektywne wrazenia - np. wlasnie tak
            jak napisalas, ze jakistam okres czasu byl dobry i wplynal na to jaka
            jestes teraz osoba.

            > Bo ja tak do mniej-wiecej
            > do 3 klasy podstawowki mialam super dziecinstwo i mysle, ze dzieki
            > temu jestem teraz sensownym, pozytywnym czlowiekiem.

            A mozesz rozwinac? Czemu bylo super?

            > To, co bylo
            > potem bylo beznadziejne w duzym stopniu ale wlasciwie nie bylo juz
            > w stanie zepsuc bazy otrzymanej w "dziecinstwie" wlasnie smile

            Przykro mi, ze sie zepsulo. sad ALe ciesze sie ze dostalas te baze...
            Pozytywne to w sumie.


            • bi_scotti Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? Rozwijam :) 29.03.09, 23:20
              ik_ecc napisała:

              >
              > A mozesz rozwinac? Czemu bylo super?

              Mysle, ze przede wszystkim dlatego, ze mialam dobrze zorganizowany
              czas - dorosli w moim zyciu wkladali duzo energii i zaangazowania w
              zapewnienie mi fajnie, edukacyjnie i zdrowo spedzanego czasu.
              Nudzilam sie rzadko, wlasciwie nie pamietam zeby tak bylo ale tez
              rzadko "przeszkadzalam". Moje mniej lub bardziej "genialne" pomysly
              i przygody trektowane byly jako naturalna czesc poznawania swiata i
              bylam zachecana do zadawnia pytan, poszukiwan, wlasnych odkryc. W
              tym wszystkim czulam sie bezpieczna i akceptowana bez warunkow
              wstepnych smile Tak zapewne czuje sie KOCHANE dziecko choc na tym
              etapie trudno jest od dziecka wymagac definicji milosci. W tym
              okresie, tak wlasnie do 3 klasy szkoly podstawowej, dorosli z mojego
              zycia zainwestowali mnostwo czasu, energii i kreatywnosci we
              wpojenie mi pojec dobra i zla, podtswowych zasad funkcjonowania w
              spoleczenstwie, odpowiedzialnosci za swoje slowa i czyny, pozytkow z
              posiadania odwagi cywilnej i umiejetnosci przezywania porazek,
              krytyki i kary. Gdy wiec sie wszystko w moim zyciu popsulo bardzo
              gwaltownie w okolicach 3 klasy, ja juz bylam pelna tych wszystkich
              pozytywow i nigdy ich nie stracilam mimo czasem pokretnych sciezek
              jakie trafily mi sie w pozniejszym zyciu. Stad zreszta tkwi moje
              glebokie przekonanie o niedocenianej wartosci pierwszych kilku lat
              zycia w wychowaniu czlowieka i w przecenianiu wplywu jaki mozna miec
              na np. dorastajacego nastolatka jesli pierwsze lata jego zycia
              zostaly wychowawczo zaprzepaszczone.
      • ik_ecc Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:17
        ca.melia napisała:

        > tak.
        >
        > Miałam cudownego Tatę.

        Czy moglabys rozwinac troche? Dlaczego cudowny? Zawsze mial dla
        Ciebie czas? Cos razem robiliscie? Zdarzalo mu sie krzyknac czy
        nigdy?
        A mama? Byla, nie bylo? Byla niefajna, ale fajny tata nadrobil?

        Tzn. jak nie chcesz, nie rozwijaj, ale ciekawa jestem wlasnie detali,
        konkretow. Dlaczego ktos byl cudowny.
        • ca.melia Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:58
          ik_ecc napisała:

          > ca.melia napisała:
          >
          > > tak.
          > >
          > > Miałam cudownego Tatę.
          >
          > Czy moglabys rozwinac troche? Dlaczego cudowny?

          ----> bo był moim przyjacielem i bardzo mnie kochał.

          Zawsze mial dla
          > Ciebie czas?

          ----> nie zawsze, ale się starał
          Cos razem robiliscie?

          ----> wszytsko, nawet frytkii o 2 w nocy.

          Zdarzalo mu sie krzyknac czy
          > nigdy?

          ------> zdarzyło nawet dac lanie pasem, zdarzyło nieodzywać i karać
          mnie milczeniem.
          > A mama? Byla, nie bylo?

          ----> jest. Kochana ale nie tak, jak Tata
          >
          > Tzn. jak nie chcesz, nie rozwijaj, ale ciekawa jestem wlasnie
          detali,
          > konkretow. Dlaczego ktos byl cudowny.

          ---> bo po poprostu jest. Oddałabym własne życie, gdybym wiedziała,
          że on do życia powróci
    • jowita771 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 18:54
      Ja miałam dobre dzieciństwo. Jak myślę o dzieciństwie, to widzę wakacje u taty
      na wsi, wycieczki na rowerach i łażenie po lesie. Wyobrażam sobie tez dziadka.
      Zastanawiam się teraz, jakie fajne wspomnienie z dzieciństwa wiąże się z moją
      mamą i trudno mi sobie coś przypomnieć. Po dłuższym zastanowieniu pamiętam
      jakieś miłe rozmowy. Brakuje mi wspomnienia z jakiegoś wyjazdu z mamą. We
      wczesnym dzieciństwie jeździłam z nią w góry, ale bardzo słabo to pamiętam, a
      później już nie było takich wyjazdów. Dobrze, że sobie to uświadomiłam, postaram
      się, żeby moje dziecko miało również takie wspomnienia oprócz wspólnego
      śpiewania i przytulania.
      Ogólnie dzieciństwo wspominam z sentymentem.
    • lola211 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 18:56
      Nie.
      Ojciec-safanduła, jak nie w pracy to z nosem w ksiazce lub gazecie i
      nerwowa matka-krzyczaca,nie załujaca razow.Malo zainteresowania, bo
      przy 3 dzieci nie miala czasu,by ze mna rozmawiac.
    • gagunia Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:02
      Tak. Z tatą zeszłam setki kilometrów na spacerach- mam bardzo dużo zdjęć z tego
      okresu. Tata sam je robił, sam wywoływał. Uwielbiałam jak mnie wpuszczał do
      ciemni i pokazywał jak wychodzą zdjęcia- pudełeczka, płyny, kuwety to był
      magiczny świat. Tata opowiadał mi zawsze wymyślane na poczekaniu bajki. Mimo, że
      ciężko pracował zawsze miał dla mnie czas.
      Z mamą też było fajnie - pamiętam jak lubiłam kiedy nie było światła -
      odrysowywałyśmy ołówkiem na szafce kuchennej nasze profile z cienia powstałego
      od światła świec. Mama robiła krówki.

      Miałam bardzo fajne dzieciństwo. Do 12 roku życia byłam jedynaczką.
      Rozpieszczaną, ale z rozsądkiem.
    • nangaparbat3 tak jakby 29.03.09, 19:07
      Jak mialam 3-4 lata, moja mama dosc poważnie zachorowala. To sie ciągnęlo
      miesiacami, nie mogła jesc, w pewnym momencie wazyla mniej niż 40 kilo,
      podejrzewano raka.
      Do niedawna sądzilam, ze ta choroba mamy zdarzyla się, nim przyszlam na świat,
      dopiero niedawno dowiedzialam sie, ze juz wtedy byłam. "Musialam nieźle oberwac"
      powiedzialam do mamy "Ależ skad, o niczym nie wiedzialaś".
      Zapewne - tylko dziwnym trafem wlasnie w tym wieku zaczęlam się drapac, przez
      nastepne jakies 10 lat miala zawsze ręce i nogi w strupach.
      Poza tym byla szczęsliwym, kochanym, wypieszczonym dzieckiem.
    • aluc Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:22
      tak

      dostałam dużo miłości, dużo autentycznego wsparcia
      mimo tego, że pewne zachowania moich rodziców względem mnie czy
      siostry uważam za ... ekhem... niewłaściwe, wszystkie kwachy mam
      pochowane w pudełkach i schowane na strychu wink i nie mam zamiaru do
      nich zaglądać

      w sumie jako rodzic nie mam żadnych uświadomionych obciążeń
      związanych z dzieciństwem - ani pozytywnych, ani negatywnych, nie
      chcę ani żeby było tak samo, ani żeby było inaczej, jestem innym
      człowiekiem niż moi rodzice, moje dzieci są innymi ludźmi niż ja i
      moja siostra, w sumie to (pozytywne) poczucie odrębności to
      najważniejsza rzecz, jaką wyniosłam z rodzinnego domu

      a w dodatku moi rodzice bardzo tę odrębność szanują i cenią
      • to.ja.kas Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:31
        Tak. Miałam cudowne dzieciństwo. Taty czesto nie było bo pracował,
        ale jak był NIGDY nawet na mnie nie krzyknął. Wiedziałam
        doskonale ,że miał (i ma) fioła na moim punkcie. Tłukłam sie z
        rodzenstwem które un=bóstwiam do dzis i bez którego nie wyobrazam
        sobie zycia. Skarzepyta byłam i zawsze donosiłam jak mi bratmanto
        spuscił co konczyło sie mantem i moim i brata od matki ale miałam
        podły charakter. Pamie tam taki moment kioedy brat juz starszy
        pojechał na obóz na miesiac. Jak wrócił cały miesiac płakałam z
        radosci. Mama potrafiła przylac sciera przez plecy ale to była mama
        której zazdroscili mi dokładnie WSZYSCY !!!! Mama która z nami
        rozmawiała, ktora nas wspierała, której zwierzałam sie ze
        wszystkiego niemalze ja, rodzenstwo i moje kolezanki i koledzy. Mama
        która miała swoje wady ale nie daj bóg jakby działa mi sie
        krzywda...a jednoczesnie nie była nadopiekuncza. Znosiła moj cieżki
        okres dojrzewania z godnosciom osobistom smile
        Miałam naprawde dobre dziecinstwo i bez dwóch zdan moge za to
        podziekowac moim rodzicom którzy moze nie byli idealni ale
        wiedziałam, ze sie staraja, słuchaja mnie i kochaja nad zycie.

        A dziadkami są jeszcze lepszymi. Jesli moi rodzice byli dobrymi
        rodzicami to za bycie dziadkami powinni dostac Nobla. Moja Młoda ma
        na ich punkcie takiego fioła, ze jakbym próbowała powiedziec złe
        słowo na dziadków chyba by mnie zagryzła.

        Dzieki rodzicom juz w dorsłym zyciu gdy miałam trudne chwile
        przterwałam ja i moja córka, dzieki rodzenstwu z ktorym jestem zzyta
        bo rodzice zawsze o to dbali.
        Dla mnie moja rodzina to skarb, miejsce bezpieczne i szczesliwe.
        • kropkacom Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:44
          Długo myślałam jak ocenić moje dzieciństwo. Znalazły się zgrzyty ale ostatecznie
          stwierdzam że było udane. Byłam kochana i czułam to.
          • malila Tak samo jak Kropkacom n/t 30.03.09, 10:24

    • 18_lipcowa1 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 19:40
      Dobre, fajne, takie prawdziwe, nie zmacone zadna tragedia.
      • oli.nek Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 21:27
        takie se.

        biologiczny w wiezieniu, przysposobil mnie ojczym, myslalam, ze to
        moj tato, po rozwodzie zapomnial o mnie, apodyktyczna mama. wiele
        rzeczy bylo dobrych. dom stabilny, ale mama myslala za mnie, przez
        co bylam zamknieta, zahukana, brzydka i taka se wink

        im jestem starsza, tym bardziej dla siebie wartosciowsza i bardziej
        szczesliwsza. sluzy mi bycie coraz starsza. bedzie super jak bede
        babcia smile naprawde.
        • phantomka Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 21:46
          Dobre,bo szczesliwe i beztroskie w sumie (byly wyjatki) do 11 r.z.
          Pozniej zmarl tata i swiat runal mi na glowe, ten okres po smierci
          ocenilabym na baardzo zly.
    • bswm Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 21:53
      Bardzo dobre, do tej pory rodzice są moimi przyjaciółmi, chociaż bardziej mama -
      wiadomo wink Tata sporo wyjeżdżał, ale wiedziałam, że bardzo mnie kocha. Pieniędzy
      nie mieliśmy jakoś specjalnie dużo, mieszkaliśmy przez jakiś czas w jednym
      pokoju w czwórkę (patologia wink), ale miłości był ogrom - mama się z nami bawiła,
      akceptowała wiele naszych pomysłów, itp...
    • animka09 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 29.03.09, 21:55
      Niestetysad Ojciec tyran, Matka zastraszona przez niego.
      • mamamira Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 00:32
        Tak, tylko do ósmego roku życia,dopóki tatuś się nie zakochał.
    • anorektycznazdzira si. 30.03.09, 08:00
      Dobre. Nie idealne, ale dobre.
      A najlepsza w tym dzieciństwie była mama.

      Z upływem czasu widzę różne rzeczy inaczej, ale ciągle jeszcze nie
      ewoluowałam od zadowolenia do traumy. To chyba taka ocena już mi się
      utrzyma.
    • scarlett74 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 09:32
      Miałam bardzo piękne dziciństwo.Rodzice spędzali ze mną dużo
      czasu ,czytali książki, w sob-niedz jeździliśmy do kina, teatrzyku,
      zoo i ina inne tegom typu atrakcje.Z łezką w oku wspominam czas
      spędzony z Dziadkami, dali mi dużo miłości, nauczyli jak żyć, i co
      jest w tem zyciu tak naprawde ważne...A o pysznych wypiekach Babci
      to juz nie wspomnę.
      • inkaa24 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 09:43
        Szkoda gadać tata odebrał sobie życie, bo mama chciała rozwodu, miałam 8 lat.
        potem było strasznie, ojczym który mnie nie akceptował i dużo rodzeństwa, z roku
        na rok, miałam siostrę lub brata, którymi musiałam się zajmować ja, bo matka i
        ojczym balowali całymi dniami, ale na szczęście moje dzieciaczki nigdy nie będą
        tak miały
        • atrida Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 10:17
          Do siódmego roku życia pełna sielanka, najczęściej z Tatą (możecie się smiać,
          ale zapach z dzieciństwa, który najmilej wspominam to zapach kleju butapren -
          Ojciec był tapicerem wink ). moją ulubioną zabawką był zestaw mebelków dla lalki,
          jaki zrobił dla mnie Tata. Kiedy zmarł były już tylko "momenty", niestety w
          niewielkim stopniu związane z mamą, najczęściej ze starszą siostrą albo ciocią,
          najbardziej z Dziadkiem. Generalnie to mogę stwierdzić, że moje dzieciństwo
          skończyło się wraz ze śmiercią Taty...
    • anna11233 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 10:15
      Dzieciństwo miałam cudowne.. Teraz sama zakąłdam rodzinę i myśłe że poprzeczka wspaniałego dzieciństwa jest wysoko postawiona,ale spróbuję dac moim dzieciom choc połowę tego co ja miałam wink

      Rodzice mieli nas troje - róznica między mną a braćmi +/- 2 lata więc byliśmy prawie w jednym wieku, co ułatwiało wspólne zabawy.

      Rodzice zawsze mieli dla nas czas - na wycieczki do lasu, zoo, wakacje w lesie nad jeziorem, czytanie ksiazek, pieczenie ciastek z mamą, zwiedzanie całej Polski od morza po Tatry, chodzenie po jaskiniach (mielismy po ok. 10 lat!) i narty zimą.. I naukę fotografii, wywoływanie zdjęć w łazience w prowizorycznej ciemni.. Z pieniedzmi w domu bywało róznie, ale to co pamietam z dzieciństwa - rodzice nigdy się nie kłocili ani o pieniądze ani o nic innego, chyba ze o nas - że mama za nami sprzata, a tata uważał ze powinniśmy sami wiecej sprzatac wink Ale czy można to nazwać kłotnami.. chyba nie. Zresztą rodzice do dzić bardzo sie kochają.

      Kiedy w 3 klasie tato wyjechał do Niemiec pracowac wogóle nie czulismy że go nie ma - co 2 weekend przyjeżdżał, a my w tygodniu nagrywalismy mu kasety na magnetofonie. Po 1,5 roku wrócił, otowrzył własny biznes by byc blizej nas.

      Rodzice zawsze byli blisko sibie i nas, i nadal są. Z rodzeństwem tez jestesmy sobie bardzo bliscy. Nigdy bym na stałe z Polski nie wyjechałą, nie wyobrażam sobie byc daleko od rodziców i rodzeństwa.
      Kiedy bywały trudne chwile rodzina zawsze była razem, i to chyba jest to co najcenniejsze.

      MAm wiele kaset video z dzieciństwa i jak czasem je ogladam to aż tęsknie do tamtego czasu..
    • bri Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 11:08
      Tak. Rodzice nas bardzo kochają. Mama szyła nam piękne sukienki;
      urządzała nam śliczne pokoiki, zabierała nas nad morze, gdzie
      świetnie się bawiłyśmy. Czasy były takie, że nie dostawałyśmy dużo
      prezentów, ale pamiętam, że mama idealnie trafiała w to, co chciałam
      dostać. Często aż byłam tym zaskoczona, że mimo iż o nic nie
      prosiłam, to dostawałam to, co akurat sobie wymarzyłam. Jak byłam
      całkiem malutka to pamiętam rysowanie z mamą w nocy, kiedy nie
      mogłam usnąć. Tata jeździł z nami na wycieczki rowerowe, zabierał
      nas na narty w góry, na biwaki nad jezioro, odrabiał z nami lekcję,
      grał z nami w tenisa, badmintona, różne gry, jak byłyśmy całkiem
      mali czytał nam książeczki.
      Dużo ciepła też miałyśmy ze strony dziadków (pieczenie ziemniaków
      jesienią na kartoflisków, kupowana specjalnie dla nas oranżada,
      pieczenie pierścionków z ciasta na piecu, opowieści o podróżach,
      przedstawienia w Teatrze Wielkim, domowej roboty toffi i sok
      malinowy, masę książek w prezencie).

      Oczywiście zdarzały się konflikty, awantury wrecz; mama nawet czasem
      nas biła, tata czasem krzyczał przy odrabianiu lekcji i generalnie
      nie jest człowiekiem, który łatwo pokazuje pozytywne emocje, ale to
      nie burzy mojego obrazu szczęśliwego dzieciństwa.
    • figrut Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 11:13
      Przeciętne raczej jak je porównam z koleżankami z dzieciństwa. Mama
      nadopiekuńcza cudownie potrafiła manipulować wszystkimi dookoła używając płaczu
      i obarczając wszystkich winą za nie udane życie. Po awanturach z Tatą pisała
      listy pożegnalne i szła nad jezioro "się topić", "skakała" z balkonu albo brała
      tabletki na oczach wszystkich do kieszeni i znikała. Nie chciała się zabić.
      Stosowała taki szantaż emocjonalny aby przeciągnąć nas na swoją stronę i abyśmy
      jej żałowali. Pamiętam jak za nią ganialiśmy żeby nic sobie nie zrobiła,
      szukaliśmy jej nad jeziorem, na działkach, w piwnicy - trzy małe kajtki. Tych
      listów pożegnalnych i straszenia samobójstwem lub odejściem " w świat" nigdy jej
      nie zapomnę. Były też oczywiście dobre momenty - wycieczki, wspólne zaplanowane
      zabawy, zawsze dbała o nas jako matka, tylko to jej zachowanie jest jak wielkie
      pęknięcie na dzieciństwie.
      Tata mało nam poświęcał czasu. Często grał w brydża z kolegami u nas w domu, nie
      miał podejścia do dzieci. Bywało, że przychodził pijany po libacji w biurze.
      Sprawdził się dopiero jako ojciec gdy byliśmy już dorośli. Wtedy dopiero
      poczułam, że mam w nim ogromne wsparcie. Nie byliśmy bici jak moje koleżanki i
      koledzy pasem, kablem. Dla mnie to było niepojęte zostać stłuczonym pasem czy
      kablem. Zdarzał się laczek na tyłku, ręka, bywała ściera w ruchu, ale
      najbardziej bolało psychicznie uderzenie w twarz przez Mamę i ciche dni.
    • mniemanologia Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 11:36
      Biorąc pod uwagę życie rodzinne - bardzo dobre. Bliskość, zaufanie,
      miłość.
      Biorąc pod uwagę np. szkołę podstawową - fatalne, w życiu nie
      chciałabym do tego wracać.
    • kasulka79 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 14:02
      Dobre. Kochający rodzice, stający na głowie, żeby zapewnić nam wszystko co
      potrzeba a nawet więcej. Ojciec był dość surowy, co kiedyś miałam mu za złe, ale
      z perspektywy wiem, że wyszło mi to na dobre i że miał w większości spraw rację.
      Fajne rodzeństwo. Wiadomo, czasem się targaliśmy za głowy aż wlosy leciały ;D
      ale i tak fajnie to wspominam, teraz mamy ze sobą świetny kontakt. I jeśli
      czegoś mogę być w życiu naprawdę pewna, to to, że na rodziców i rodzeństwo
      zawsze i w każdej sytuacji będę mogła liczyć. I że zawsze będę miała co
      wspominać i z łezką w oku opowiadać swoim dzieciom smile
    • pati9.78 Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 30.03.09, 23:55
      Miałam bardzo dobre dzieciństwo i wczesną modość. Nie brakowało mi
      niczego od rzeczy materialnych po uczucia, uwage, rozmowę słowem
      idealne (no może byłam za bardzo rozpieszczana) i staram sie teraz
      takie zapewnić moim dzieciom.
    • angazetka Re: czy mialyscie dobre dziecinstwo? 31.03.09, 00:16
      Dobre, choć trudne. Ojciec się zmył szybko, potem czasem się
      pojawiał i znikał, nie interesował się mną, nigdy nie starał się
      mnie poznać, nigdy mnie nie akceptował (chciał córki
      sportsmenki...). Wszystko wynagradzała mama, która dała mi taką
      bazę, że starczy na całe życie: miłość, wiara we mnie, zachęta do
      pracy na sobą, baza intelektualna... Kasy nigdy nie było, mama długo
      była bezrobotna, więc ograniczeń finansowych trochę było - ale ich
      nie odczuwałam. Byłam szczęśliwym dzieckiem, jestem przyjaciółką
      mamy.
Pełna wersja