Jak słabo z siostrą się znamy

30.03.09, 23:50
Ostatnio powiedziałam mojej mamie, że muszę jakoś posegregować
ciuszki po małej i posłać w świat bo nie widze sensu by zalegały u
mnie w szafie (no zostawie sobie kilka sztuk na pamiątkę). Mama zna
moje podejście do dzieci, wie że mam teraz jedno bo nie można mieć
pół dziecka, jednak ma jeszcze naiwną nadzieję, że uszczęśliwię ją
jeszcze jakimś wnuczęciem więc wymyśliła tekst żebym zostawiła bo
może moja siostra jeszcze będzie chciała mieć jedno. Zdziwiłam się
trochę bo
1. siostra ma już dwójkę dzieci i to na dodatek parkę,
2. zachowała 100% ciuchów (a drugiej sztuce jeszcze dokupywała jak
coś jej wpadło w oko).
Nie powiedziałam mamie jednak że to kiepskie podchody za to
wyjechałam siostrze z tekstem że mama ją podejrzewa o dalsze plany
prokreacyjne i... się ździwiłam.
Moja egoistyczna siostra-materialistka nie wyklucza kolejnego
potomka. Nie spodziewałam się tego. Ją natomiast zaskoczyła
informacja, że nie lubie dzieci. Doradziła mi przemyślenie sprawy -
ze względu na córkę - żeby jeszcze sobie zafundować dzieciaka. Mnie
jednak tak frustruje jeden dzieciak, że wiem, że gorszą krzywdę bym
jej zrobiła gdybym se zmajstrowała kolejnego...

Cóż moje panie! Mimo, że macie mnie za egoistkę jestem "ciepłe
kluchy" które w imię "spokoju społecznego" niańczyły starsze dziecko
siostry pomimo awersji do dzieci. Całe życie z powodu "dobrego
wychowania" znosiłam obecność g.wnia.erii i teraz mam za swoje -
cały świat jest zaskoczony tym, że prędzej piekło zamarźnie niż ja
wezmę sobie kolejnego dzieciaka na głowę.
    • trautlusia Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 08:36
      Twoja sprawa co mnie do tego
    • roula Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 08:42
      > Moja egoistyczna siostra-materialistka nie wyklucza kolejnego
      > potomka. Nie spodziewałam się tego.

      A co w tym zlego?To chyba jej sprawa
    • dorotakatarzyna Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 08:42
      To chyba często spotykane. Kobiety, które juz się "wyżyły macierzyńsko" pilnując
      rodzeństwa czy siostrzeńców, uciekają od tej "przyjemności".
      Ja mam troje dzieci, siostra młodsza o 8 lat bardzo mi przy nich pomagała. Teraz
      sama ma jedno, i mówi że wystarczy.
      Kuzynostwa było ośmioro - oczywiście najwięcej roboty miała najstarsza z
      rodzeństwa - obecnie lat 38, wolna i swobodna, i chyba nie ma najmniejszej
      ochoty na dzieci smile Jeździ po całym świecie i jest szczęśliwa.
      A propos ciuszków - "nigdy nie mów nigdy". Ja po drugim wszystkie pooddawałam,
      córeczka nie do końca była zaplanowana, i kupowałam wszystko od nowa. Chociaż z
      drugiej strony - ubranka dla dzieci bardzo się zmieniły przez kilka ostatnich
      lat, i tego, co nosiły starsze te 6 czy 7 lat wcześniej, najmłodszej bym nie
      założyła, bo jakieś takie nieciekawe.
    • lola211 Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 08:49
      > 1. siostra ma już dwójkę dzieci i to na dodatek parkę,

      Rany jak to brzmi.Rozumiem, ze w zwiazku z tym plan wykonano na
      100%, bo jakby "parki" nie bylo, to trzeba by klepnac kolejne, zeby
      koniecznie i chlopczyk i dziewczynka..
    • 18_lipcowa1 Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 09:05

      > 1. siostra ma już dwójkę dzieci i to na dodatek parkę,
      >


      Ja cie krece,plan rozrodu spelniony w 100%,,,,,
      • cafe_tee Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 09:22
        ale o co chodzi?
        o to, że siostra ma więcej ciuszków czy dzieci?
        o to, że ona zbiera ciuszki, a Ty chcesz wyrzucić?
        czy o to, że Ty nie lubisz dzieci, włącznie ze swoim bo cię frustruje?
        a może o to, że nie wiedziałaś że siostra chce mieć jeszcze dziecko - a
        powinnaś, bo to twoja siostra?
        czy po prostu nie miałaś problemu, to sobie znalazłaś?
    • mathiola Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 09:19
      to się nazywa szatynka smile
      • mathiola o kuźwa sory :D 31.03.09, 09:20
        wątki pomyliłam. I fora big_grin
        • mathiola Re: o kuźwa sory :D 31.03.09, 09:22
          A tutaj chciałam napisać, że każdy ma swój pomysł na życie i w sumie to nie
          rozumiem w czym problem. Nie chcesz dzieci - nie miej. Siostra chce - super,
          niech ma.
        • faq Re: o kuźwa sory :D 31.03.09, 12:38
          szatynka smile blondynka, by sie nie zorientowala... big_grin
    • atowlasnieja Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 10:12
      Zaskoczyło mnie to że ja słabo znam siostrę i ona równie kiepsko
      mnie...
      Moja siostra zawsze mi się jawiła jako materialistka która najpierw
      musi ekonomiczni rozważyć sprawę a potem ewentualnie włącza uczucia
      (zanim zaczęła się spotykać z moim szwagrem to ten musiał przejść
      tego typu selekcje) jak to ujęła "dopiero po znalezieniu
      odpowiedniego kandydata kobieta POZWALA sobie się zakochać". Pozatym
      byłyśmy dwie a z obserwacji (wśród znajomych i rodziny) mi wynikało
      że zazwyczaj jest tak, że człowiek decyduje się na tyle dzieci (lub
      mniej) ile mieli jego rodzice.

      No i nie sądziłam, że jestem na tyle dobrą aktorką by moja starsza
      siostra nie zauważyła że ja nie lubie dzieci... Teraz rozumiem czemu
      mój mąż też był zaskoczony jak mu powiedziała, po prostu dotychczas
      świetnie się z tym kryłam. Facet odbierał sprzeczne sygnały: z
      jednej strony mówiłam że dzieci nie lubie z drugiej byłam dla nich
      miła, wręcz pobłażliwa; więc wyglądało na to że ja sobie tylko gadam.
      • mathiola Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 10:17
        aha, teraz rozumiem istotę postu smile No cóż, może trochę mniej pozorów a więcej
        szczerości między wami by się przydało smile
      • lola211 Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 10:23
        No i widzisz zatem, jak pozory myla.

        A twoja siostra to nie materialistka, tylko rozsadna , racjonalna
        kobieta.

        > Moja siostra zawsze mi się jawiła jako materialistka która
        najpierw musi ekonomiczni rozważyć sprawę a potem ewentualnie włącza
        uczucia
      • kicia031 Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 11:28
        "dopiero po znalezieniu
        > odpowiedniego kandydata kobieta POZWALA sobie się zakochać".

        masz madra siostre.
    • wieczna-gosia Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 10:29
      powstaje pytanie po co masz to jedno skoro nianczac dzieci starszej siostry
      wiedzialas jakie uczucia one w tobie budza?

      przede wszystkim powstaje pytanie o cel tego watku smile
      • atowlasnieja Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 10:41
        bo bałam się że jak zacznę brać tabletki to odłoże macierzyństwo
        na "święte nigdy". A cały świat mi krzyczał jak cudownie być
        matką... "Skąd możesz wiedzieć że nie lubisz mieć dzieci skoro nie
        masz? spróbuj jakie to fajne!" no i sądziłam że własne nie będzie
        mnie tak irytować.

        Ale raz się dałam tak nabrać i mimo że siostra mi mówi, że "przy
        kolejnym jest już łatwiej, zobaczysz!" to ja dziękuję za taki
        interes!
      • azerus Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 11:16
        wieczna-gosia napisała:
        > przede wszystkim powstaje pytanie o cel tego watku smile


        jak mnie irytują teksty w stylu: po co jet ten wątek.... masz jakiś
        problem z tym wieczna_gosia? jak czujesz potrzebę pomarudzenia sobie
        to leć do wątku o lasce co o meblach kuchennych pisałą, ze be i nie
        pasuja jej do sukienki
        dziewczyna coś przemyślała i widocznie z kimś się musiała tym
        podzielić, a na forum emama chyba nie ma nakazów i zakazów
        określajacych tematy wątków.
        Ja na przykład doskonale ją rozumiem, w pewnym sensie i podziwiam i
        uważam za szaleńców ludzi którzy mają pragnienie posiadania więcej
        niż 1 dziecka.
        a na dodatek dopoki się nie ma własnego dziecka to sie tak na prawdę
        G wie na temat wychowania dzieci i tego jak to z nimi sie zyje -
        właściwie dla nich...
    • alabama8 Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 11:33
      Rozumiem, że forum jest do tego żeby się czasem wygadać, ale to już
      przekracza wszelkie granice długiego pisania o niczym. Plus
      dramatyczne tytuł "jak słabo z siostrą się znamy". Co ma znanie do
      zbierania łachów i potrzeby posiadania jednego czy pięciorga dzieci.

      Różnorodność wzbogaca świat, ale chyba nie świat autorki - najlepiej
      by się czuła w zuniformizowanej republice Mao.
      • atowlasnieja Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 11:58
        Co ma znanie do
        > zbierania łachów i potrzeby posiadania jednego czy pięciorga
        dzieci.

        Znamy się od ponad dwudziestu lat (z dużym kawałkiem) i nie miałyśmy
        pojęcia wzajemnie o swoich planach prokreacyjnych.

        Mnie to zaskoczyło
    • oklaska Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 12:16
      Tak to bywa z rodzeństwem, ja również niewiele wiem o swoim bracie
      choć mieszkaliśmy pod jednym dachem. Nic mi do tego ile kto chce
      mieć dzieci, ale jak ktoś wygłasza osąd odnośnie mojego wyboru
      jedynactwa mówię głośno co moim zdaniem myślę o liczbie większej niż
      1-ktoś mnie atakuje,więc odpieram atak wink
    • xxe-lka Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 12:42
      ale o sooooooo chodziiiiii? wink
      O to, że nie lubisz dzieci w tym za własnym zdaje się też nie
      przepadasz?
      czy o to, że siostra lubi chodziaż jest materialistką?
      • kropkacom Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 12:51
        > ale o sooooooo chodziiiiii? wink

        Pewnie o nic smile

        No cóż, ja swoje siostry znam ale i tak zostawiam sobie margines na zaskoczenie.
        A co do planów prokreacyjnych to każdy ma swoje i nic mi do tego.
    • croyance Re: Jak słabo z siostrą się znamy 31.03.09, 13:20
      Alez ludzie sie zmieniaja, wcale nie jest powiedziane, ze zle
      siostre odbieralas - tylko moze od ostatniego czasu zmienila
      podejscie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja