pychotka321
09.04.09, 09:52
Problem niby błahy, ale mogą z tego być większe problemy
Teściowa nie znosi swojej drugiej synowej – przyszłej narzeka na nią
nawet przede mną i teraz oczekuje że opowiem się po jednej (JEJ) ze
stron konfliktu. Jak stanę po jej stronie to będzie wspaniale ale
przecież nie mogę bo wiem że 2synowa ma racje, obwiniając ja o
komplikacje w swoim związku, bo teściowa ciągle „dobrze radzi”
synowi żeby zostawił narzeczoną i wszystkich nastawia anty do
niej .I tak wiem że ich związek ma niewielkie szanse na przetrwanie,
końcu dopnie swego. A jak wystąpię przeciwko niej to będę następna
do wyeliminowania i tak źle i tak niedobrze.
Jak myślicie powinnam się bać o swój związek …