kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!!

10.04.09, 18:37
natknęłam się dziś niestety na babę pokroju w jednej z forumek.
nie dość,że głośno komentowała do drugiego mohera,że "biedne dziecko nie ma
czapki" to potem jeszcze dodała "a to pewnie dziewczynka a tak na czarno
ubrana" dodam ,że córka była ubrana w fioletowa bluzkę i granatowe spodnie.
kurcze krew mnie zalewa jak widzę jak np rodzice przegrzewają dzieci ,ale nie
odzywam się bo nie moja sprawa-chyba ,że dziecko wyje a rodzic zastanawia się
głośno co dziecku jest- to owszem mogę powiedzieć o swoich-powiedzmy
przypuszczeniach.
Za to ja muszę wiecznie wysłuchiwać od obcych co robię nie tak!!!!!
Ja nawet rozumiem ,że starsi ludzie nie wiedzą np ,że przegrzewanie jest
groźne i ok jak mi wyjeżdżają z mądrościami mogę taktownie powiedzieć ,że się
mylą,ale jak ktoś komentuje dobór kolorystyki ubrań mojego dziecka i jeszcze
robi to głośno na przystanku do innego mohera to mnie to wkurza.
Powiedziałam babie,że jak ma mi coś do powiedzenia to proszę bardzo mówić to
do mnie a póki nie ma nic mądrzejszego do powiedzenia niech się już nie
odzywa.Usłyszałam ,że jestem bezczelna (może i jestem ale wobec niej nie mam
żalu do siebie o swoje zachowanie)Odpowiedziałam jeszcze ,że bezczelny jest
ten kto niepytany wygłasza mądrości na czyjś temat i wsiadłam do autobusu bo
na szczęście podjechał.
Pewnie bym o tym nie pisała ,ale zainspirował mnie inny wątek.To straszne ilu
ludzi jest właśnie takich.
Najlepsze jest to ,że jak ktoś bije dziecko to nie ma odważnych żeby
zareagować ( a to jest np sytuacja w jakiej ja bym reagowała natychmiast) ale
jak się dziecku czapki nie założy to zawsze jest ktoś życzliwy
    • grazyna.szc3 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 18:47
      masz racjęsmile
    • bweiher Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 18:55
      Dobrze!! Ja też jestem z tych "bezczelnych" i "pyskatych" i jak ktoś ma coś do
      mnie to niech mówi wprost-do mnie,a nie do swojej koleżanki i na dodatek tak
      żeby wszyscy słyszeli.To takie lekceważenie Twojej osoby w tym momencie.Niby do
      Ciebie nie mówi ale tak zebyś to słyszała.
      Co do zakładania czapki to nie wiem jak u Ciebie ale u mnie mimo ze słońce
      grzało to wiał wiatr i ja miałam czapkę młodym ubrane,tyle że taką na lato a nie
      wiosenną.
      O kolor ubrań to się jeszcze nikt mnie nie czepiał i śmieszy mnie to że babsko
      to skomentowało.
      Ehhhh...są ludzie i taborety....
      • smerfetka8801 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:06
        wiaterek lekki był ale znam swoje dziecię na tyle żeby wiedzieć,że jak jej coś
        na łeb założę to się spoci a jak wtedy ją zawieje to dopiero może być chora smile
        generalnie na temat jej stroju komentarzy słucham niemal
        codziennie!!!!!!!!bardzo często mówię "a co to panią obchodzi-jak zachoruje to
        nie pani mi an leki da"
        a swoja drogą to mała nie choruje parę razy miała katar z rana od suchego
        powietrza (kaloryfery zimą) smile
        kiedyś usłyszałam też ,ze jestem wariatka bo -uwaga-mówię do swojego dziecka na
        zakupach!coś w style-choć myszka kupimy teraz makaron. smile są ludzie i parapety
        niestety
    • w_miare_normalna Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:04
      Nie porównuj sytuacji mojej i twojej bo to dwie różne historię.
      najlapiej prawic komus rady i byc cwaniakiem przed kompem.
      Żal
      • moofka Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:06
        no ale w twojej tez nikt sie nad dzieckiemnie znecal
        matka trzymala dziecka na rekach, a dziecko mialo jedna nozke
        bardziej

        smerfetke w pelni rozumiem, tez tego nie znosze
        tym bardziej takich obrazliwych uwag w kosmos
        chcesz babo spytac - to porsze tu jest matka i z nia gadaj
        • w_miare_normalna Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:07
          wygieta noga i glowka opadajaca
          zaluje ze sie nie odezwalam cholera jasna
          • smerfetka8801 nie cytuj mnie w całości 10.04.09, 19:17
            bo cie potem usuwają i nie wiadomo z czym wyskoczyłaś,ze było tak śmiesznie
      • lila1974 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:16
        Histroie są dokłądnie takie same, bo oburzający jest w obu sposób
        przekazania MATCE DZIECKA, że się ma do niej jakieś ALE.

        Ty rzuciłąś swoją uwagę w eter do swojej babci, ta starsza pani od
        smerfetki też nie potrafiła wprost tylko rzuciłą w eter.

        Nie pisnęłąbym złego słowa w Twoim wątku, gdybyś uznawszy, że
        dziecku dzieje się krzywda zwrócilą się bezpośrednio do dziewczyny i
        powiedziałą coś w stylu:
        - Przepraszam, że sobie pozwalam zwrócić pani uwagę, ale sądzę, że
        maleństwu w takiej pozycji może stać się krzywda.

        Czy by Cię posłuchała, czy pokazala środkowy palec nie miało tu
        znaczenia. ZNaczenie ma to, że zabrakło ci odwagi na bezpośrednią
        rozmowę, ale starczylo na niegrzeczne komentowanie w eter.
      • myga Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:58
        Uderz w stol ,a nozyce sie odezwa. Historie dwie rozne, owszem, ale moherowy
        mentalitet ten sam.
    • smerfetka8801 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:09
      bła ha ha ha padłam na ryj.to straszne że ubrałam dziecko an ciemno pewnie ty
      i twoja mama byście to skomentowały w autobusie a ja jeszcze miałam szpilki tongue_out
      śmieszna jesteś
      • wilma1970 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:41
        Kiedyś karmiłam pierworodnego na ławce w parku, młody miał wtedy koło roku i
        dosiadły się do nas dwie paniusie.Jak już się umościły i kontrolnie odchrząknęły
        palnęły : ojej, karmić piersią takie duże dziecko?!
        Syknęłam w odpowiedzi - Odpierdól się - cytat z Mrożka.
        Aż się zatchnęły - Takie słowa! Nad główką dzieciątka!
        Tak mnie natchnęło na wspominki.
        • oli.nek Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:50
          w czapce w tak ciepły dzień? babki nie z tej epoki. moja 2 i 4 latka też biegają
          bez i w sandałach. wczoraj z sąsiadką na ławce siedziałam. obrazek - moje
          krótkie rękawy, lekkie spodenki, sandały; jej roczny synek w czapce i całej
          reszcie, nie miał gołego ciała odsłoniętego. ale sąsiadkę baaardzo lubię i słowa
          nie powiem. jej sprawa smile a na myśl wścibstwie obcych mądralińskich nóż mi się w
          kieszeni otwiera.
        • majenkir Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 19:52
          wilma1970 napisała:
          > Syknęłam w odpowiedzi - Odpierdól się - cytat z Mrożka.

          Hehehe big_grin.
          Drogie Mamy, bierzcie przyklad!
      • carta_magna a mnie zastanawia jedno... 10.04.09, 19:52
        może ty smerfetka takich ludzi po prostu "przyciągasz"? Mnie nigdy przy dwójce
        dzieci nie udało się usłyszeć ani jednej "przypadkowej" uwagi o tym jak
        wyglądają, jak są ubrane, czy i ci jedzą. A nie mieszkam w dziczy tylko w
        okolicy cywilizowanej smile
        Może ty jednak coś robisz nie tak, skoro CODZIENNIE słyszysz jakieś komentarze?
        • majenkir Re: a mnie zastanawia jedno... 10.04.09, 19:57
          carta_magna napisała:
          > może ty smerfetka takich ludzi po prostu "przyciągasz"?

          Moze i tak.... Ja nie mieszkam w PL, bywam tam tylko czasami i na
          bardzo krotko, a tez ciagle slysze jakies komentarze, tudziez dobre
          rady.
          A wystarczyloby dzieciaka ubrac w dwa swetry, czapke z nausznikami
          i posadzic kolo siebie na lawce (zeby sie nie spocil) i wszyscy
          zadowoleni wink.
        • smerfetka8801 Re: a mnie zastanawia jedno... 11.04.09, 12:25
          myślę,że jest to frycowe za bycie młodą mamą.Mam 21lat i widać niektórzy jak
          mnie widzą od razu sobie scenariusz o nieodpowiedzialnej nastolatce dopisują...
          Ubieram dziecko tak jak uważam to za stosowne-znam ją wiem kiedy się poci itd
          Mała jest zdrowym i radosnym dzieckiem.
          Nie jestem ideałem ale nikomu nic do wychowania mojego dziecka póki nie dzieje
          się jej krzywda.
          A już komentarz dotyczący stroju...I ten post w miarę normalnej...który wycieli-
          ONA UBIERA CÓRKĘ TYLKO W JASNE KOLORY.
          dzięki temu jest już matka Polką tongue_out
          Na forum można sobie różne rzeczy pisać-zwłaszcza ,ze jak ktoś porusza jakiś
          temat to znaczy,że liczy się z różnymi opiniami ale w realu wypada liczyć się z
          tym ,że ktoś może mieć gdzieś dobre rady-zwłaszcza te chamsko rzucane w eter
    • karra-mia Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 20:58
      No nareszcie jakiś watek w odwrotną stronę, mam nadzieję, że autorka
      tego poprzedniego wątku choć po części zrozumie, że nie jej sprawa,
      jak ktoś trzyma dziecko, póki się temu krzywda nie dzieje, a jak się
      dzieje, to trzeba zwrócic uwagę, a nie żalić się na forum, jaka
      biedna jestem, że musiałam takie coś oglądać.

      A Ciebie smerfetka świetnie rozumiem, ja tez parę razy dostałam
      nieproszone rady, a to że bez czapki, a to że syn je takie pieczywo
      ryzowe, a nie normalną bułę. Też rzucono to w powietrze, ale ja nie
      omieszkałam już zareagować bezpośrednio. Jednej pańci
      odpowiedziałam, że pewnie synowa nie pozwala się wtrącać i musi
      sobie odreagować, ale to bardzo mi przykro, źle trafiła.
    • bombastycznie Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 21:02
      nie znoszę takich ludzi co stoją Ci za plecami i obgadują jaka to Ty nie jesteś,
      a jak się do nich odezwiesz czy coś im przeszkadza to wielce oburzone i wyzywają
      od bezczelnych...ale nie muszę dodawać kto tu w tym momencie jest bezczelny.
      z resztą co im do tego że Twoje dziecko bez czapki czy w takim a nie innym
      kolorze ubrane?!
      Mogę zrozumieć jeszcze jak kobieta zwróciłaby się do Ciebie i zapytała dlaczego
      dziecko bez czapki jest, ale takie obgadywanie doprowadza do szału.
      Nie dziwię się że się odezwałaś do tej baby
      • ally Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 21:12
        > Mogę zrozumieć jeszcze jak kobieta zwróciłaby się do Ciebie i zapytała dlaczego
        > dziecko bez czapki jest


        ??? a co ją to przepraszam obchodzi?

        nienawidzę wściubiania nosa w cudze sprawy ubraniowe. mam w rodzinie takie
        wariatki, które kiedyś zapewne pouczały moją matkę, a teraz za każdym razem
        macają moją spódnicę/płaszcz/sweter i kręcą nosem, że marznę. w takich chwilach
        mam ochotę na mord.
        • bombastycznie Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 21:28
          no nie powinno ich to obchodzić, ale przynajmniej jak już tak bardzo chcą
          wiedzieć to niech nie gadają za plecami tak żeby wszyscy słyszeli tylko zapytają
          się mamy dziecka to o co chcą zapytać.
    • niiikaa Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 21:26
      Ja takie "dobre rady" olewam.
      Nie zwracam uwagi na takie komentarze - jak mówią w powietrze to
      dlaczego mam uważać, że mówią do mnie.
    • sylwia06_731 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 10.04.09, 21:41
      Ja wczoraj usłyszałam od pewnej starszej pani w parku,że nie nadaję sie na nianie bo mojemu podopiecznemu nie założyłam czapki i nie przykryłam nóżek jak siedział w wózku.Chłopczyk ma 2 lata i 5 miesięcy
    • deodyma Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 11.04.09, 13:37
      i nie zwrocilas babie uwagi?
      bo to chyba nie jest normalne, ze babsztyl mowi beszczelnie o Twoim dziecku i to
      do innej obcej kobiety.
      na Twoim miejscu bym od razu zareagowala i powiedziala, ze to nie jej sprawa i
      moze czas najwyzszy, zeby zajela sie swoja dupa.
      czasem trzeba do takich po chamsku, bo po dobroci nie zawsze dociera.
      no, ale ja tez wybuchowa z natury jestem i wiem, ze tak wlasnie bym zareagowala.
      a juz nie daj boze, gdyby to uslyszal moj chlop. wtedy by dostala takie zjeby,
      ze by jej w piety poszlosmile
      • deodyma Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 11.04.09, 13:40
        kurcze, nie doczytalam, ze powiedzialas babie pare slowsmile
        dobrze zrobilassmile
        moze na przyszlosc zastanowi sie kilka razy, zanim cokolwiek powie, albo
        beszczelnie kogos skomentujebig_grin
        • maroco1977 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 12.04.09, 02:38
          a najbardziej lubia matki inne matki na forum komentowac i wspolczuc ich
          dzieciom. Mi nikt niec nie mowi, ze mojemu dziecku dzieje sie krzywda choc
          forumki tak w wiekszosci uwazaja. No cozbig_grin niezgodnosc pogladowbig_grin
          Mnie sie tylko raz spytali czy to moje dziecko, bo majac 23lata wygladam na 16big_grin
          fakt synus podobny do tatusiabig_grin
          • lila1974 Re: kolejne mądre rady na ulicy!!!!!!!!!!! 12.04.09, 02:40
            Nie żebym lubiła - rezerwuję sobie an przypadki szczególne ... tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja