smerfetka8801
10.04.09, 18:37
natknęłam się dziś niestety na babę pokroju w jednej z forumek.
nie dość,że głośno komentowała do drugiego mohera,że "biedne dziecko nie ma
czapki" to potem jeszcze dodała "a to pewnie dziewczynka a tak na czarno
ubrana" dodam ,że córka była ubrana w fioletowa bluzkę i granatowe spodnie.
kurcze krew mnie zalewa jak widzę jak np rodzice przegrzewają dzieci ,ale nie
odzywam się bo nie moja sprawa-chyba ,że dziecko wyje a rodzic zastanawia się
głośno co dziecku jest- to owszem mogę powiedzieć o swoich-powiedzmy
przypuszczeniach.
Za to ja muszę wiecznie wysłuchiwać od obcych co robię nie tak!!!!!
Ja nawet rozumiem ,że starsi ludzie nie wiedzą np ,że przegrzewanie jest
groźne i ok jak mi wyjeżdżają z mądrościami mogę taktownie powiedzieć ,że się
mylą,ale jak ktoś komentuje dobór kolorystyki ubrań mojego dziecka i jeszcze
robi to głośno na przystanku do innego mohera to mnie to wkurza.
Powiedziałam babie,że jak ma mi coś do powiedzenia to proszę bardzo mówić to
do mnie a póki nie ma nic mądrzejszego do powiedzenia niech się już nie
odzywa.Usłyszałam ,że jestem bezczelna (może i jestem ale wobec niej nie mam
żalu do siebie o swoje zachowanie)Odpowiedziałam jeszcze ,że bezczelny jest
ten kto niepytany wygłasza mądrości na czyjś temat i wsiadłam do autobusu bo
na szczęście podjechał.
Pewnie bym o tym nie pisała ,ale zainspirował mnie inny wątek.To straszne ilu
ludzi jest właśnie takich.
Najlepsze jest to ,że jak ktoś bije dziecko to nie ma odważnych żeby
zareagować ( a to jest np sytuacja w jakiej ja bym reagowała natychmiast) ale
jak się dziecku czapki nie założy to zawsze jest ktoś życzliwy