Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi?

11.04.09, 19:56
Moja córeczka miała urodziny. Jedna z babć postanowiła dziewczynę uszczęśliwić
falbaniastą różową sukienką, dokładnie wypytała o rozmiar, po czym kupiła
numer mniejszą, bo wydawała jej się duża. Na szczęście w sklepie można
wymienić w ciągu tygodnia.
Niestety, splot grypy, delegacji i mojej popołudniowej pracy sprawił, że
prezent trafił do nas w czwartek wieczorem, a w piątek był ostatni dzień na
wymianę. Oczywiście sukienka była za mała.
Wróbel po pracy zwinął ubranie do reklamówki, córkę do samochodu, odebrał od
babci paragon i pojechali do sklepu. A po akcji zadzwonił, żeby obwieścić
sukces i pochwalić się, że jeszcze dokupił córeczce bluzeczkę.

I wyobraźcie sobie, że moim koleżankom szczęki opadły, jak usłyszały, że facet
potrafi załatwić TAKĄ rzecz. A mnie zdumiało ich zdziwienie.
No ja rozumiem, że mógłby nie umieć kupić cudzemu dziecku, ale własnemu, mając
modelkę chętną do przymierzania i przebierania? Co to za filozofia?
Czy może mój Wróbel to zupełnie wyjątkowy? smile
    • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:08
      Tak,temat czesto gesto poruszany.
      Jak tatus zalozy dziecku za male ubranko to jest slodki i
      nieporadny. Jak matka- co to za matka. Jak tesciowa- matka by taka
      rozszarpala.
      Tatusiom wybacza sie debilizm, nieznajomosc tego co nosi i lubi ich
      dziecko, - bo tak. Bo to takie slodkie, zabawne i w ogole przeciez
      facet ma prawo nie wiedziec.

      Twoj maz jest po prostu normalnym i myslacym czlowiekiem. Nie jest
      kretynem, jak sporo mezow forumek. Dla mnie to jest norma, cos czego
      od ojca swojego dziecka bym wymagala.
      Moj maz tez nie ma problemu z zakupem ubranek dla chrzesniaka i
      dzieci znajomych, zna wiek, jak nie jest pewny rozmiaru dziecka, bo
      rosna szybko dzwoni i pyta o wzrost i nie ma problemu.
      Nie ma tez problemu z wybraniem czegos gustownego.

      Dlatego nie mam obaw co do naszego dziecka, ze jak idiota kupi za
      male/ za duze/brzydkie, lub nie daj boze w za male wcisnie dziecko
      albo zalozy pieluche tyl naprzod.

      Juz na forum CiP mnie zjechaly jak napisalam ze nie mialabym oporow
      zeby meza samego po wyprawke wyslac....
      • lubie.garfielda Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 07:32
        pieluche tył na przód to ja założyłam mojemu siostrzeńcowi po pół
        godziny walki pt. "a ja nie dam sobie założyć pieluchy! hihihi!"
    • driadea Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:11
      Też coś. Bo jak facet, to od razu musi być kretynem, tak?
      • wroblica_cwir_cwir Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:16
        No widać musi. Jedną kobietę rozumiem, jest koło pięćdziesiątki i może
        faktycznie to jest mentalność wcześniejszego pokolenia. Ale druga jest w moim wieku.
        • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:16
          Jedną kobietę rozumiem, jest koło pięćdziesiątki i może
          > faktycznie to jest mentalność wcześniejszego pokolenia. Ale druga
          jest w moim w
          > ieku.


          Ale to sie malo w tej kwestii zmienilo wiesz.
    • kra123snal Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:14
      Dziwne chyba, gdy nie potrafi... Ale ja miałam wymagania, gdy się
      wiązałam i z byle kretynem bym nie żyła smile

      Facet jest wygodny, żona cieszy się z nieporadności i wszyscy
      zadowoleni... Ja wymagam, wkurza mnie nieporadność, więc mam męża
      spełniającego oczekiwania smile Dla niektórych, jak Twoje koleżanki,
      nawet zaskakującego smile
      • napoleonka_k Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:16
        niczego zaskakującego Twój mąż nie zrobił.To żaden wyczyn wymienić ubranie na
        mniejsze.
        • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:17
          napoleonka_k napisała:

          > niczego zaskakującego Twój mąż nie zrobił.To żaden wyczyn wymienić
          ubranie na
          > mniejsze.


          No i dokupil jeszcze bluzke. Dla niektorych panow to cos co
          przerasta ich mozliwosci.
          • napoleonka_k Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:18
            Ci panowie to są chyba za bardzo wygodniccy
            • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:25
              napoleonka_k napisała:

              > Ci panowie to są chyba za bardzo wygodniccy



              albo sa uposledzeni
              • e_r_i_n Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 15.04.09, 17:36
                Nie obrazaj uposledzonych.
    • lolinka2 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:24
      i dziwne, i niedziwne...

      dziwne kulturowo, "by convention" - bo to takie niemęskie i w
      ogóle...
      niedziwne z technicznego punktu widzenia i biorąc pod uwagę
      przeciętną wartość IQ w populacji mężczyzn w wieku rozrodczym...
    • karra-mia Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:27
      a mnie się wydaje, że każdy facet by potrafił, gdyby nie ich zony
      kretynki, które z góry zakładają, że facet nie umie, nie może, nie
      będzie wiedział jakie itd. Dla mnie normalne, że mąż jedzie z młodym
      i mu sam kupi spodnie albo bluzę, wkońcu to jego syn, zna go lepiej,
      niż babcia, dziadek czy jakaś inna ciotka. Jakby kupił źle, mając
      młodego ze sobą, to stwierdziłabym, że mam w domu dwoje dzieci, ale
      na szczęście mój używa rozumu, w szczególności jeśli chodzi o
      naszego syna.
      • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:29
        karra-mia napisała:

        > a mnie się wydaje, że każdy facet by potrafił, gdyby nie ich zony
        > kretynki, które z góry zakładają, że facet nie umie, nie może, nie
        > będzie wiedział jakie itd.


        ale byly tu watki o tym ze pan probowal cos tam zrobic- ubrac
        dziecko/ ugotowac zupe i nawalil. i zonka sie smiala i zartowala z
        tego jakby nic sie nie stalo....
        • karra-mia Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:32
          no i lipcowa powiedz sama, nie zastanawiasz się, kto jest większym
          kretynem mąż, czy żona, dla której taka niezdarność jest słodka? A
          może rzeczywiście obydwoje.
          • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:40
            karra-mia napisała:

            > no i lipcowa powiedz sama, nie zastanawiasz się, kto jest większym
            > kretynem mąż, czy żona, dla której taka niezdarność jest słodka? A
            > może rzeczywiście obydwoje.

            jasne,ze obydwoje
        • toniesamowite Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:35
          bo Twoj maz to super wrobel jestwink a nie zwykly maz i ojciec
    • jk3377 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:44
      nie wyjatkowy,ale i nie przecietnywink
    • hanalui Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:50
      No jest watek ma Malym dziecku w ktorym jedna mama chwali sie ze jej
      maz duzo pomaga przy dziecku i
      potrafi byc z dzieckiem na placu zabaw nawet do 3
      godzin!!!!! big_grin big_grin big_grin

      No jak dla mnie to order takiemu trzeba za odwage i chwale big_grin
    • mama_kotula Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:54
      Dla mnie dziwne to nie jest.
      Natomiast dla wielu owszem, bo wiele kobiet zwalnia mężów/partnerów z myślenia,
      albo uważa ich za półmózgi sterowane oddolnie.

      Co więcej, już kilka razy natknęłam się na artykuły prasowe z serii "zostaw
      dziecko z tatusiem w domu", zawierające wytyczne "przyszykuj w widocznym miejscu
      ubranka dziecka (jakby ulało/przesikało się), na lodówce powieś instrukcję
      przyrządzania mleka"... tak jakby tatuś był istotą niezdolną do odnalezienia w
      szafie body czy śpiochów oraz niezdolną do przeczytania instrukcji na opakowaniu.
      • alexandra74 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 09:50
        tak jakby tatuś był istotą niezdolną do odnalezienia w
        > szafie body czy śpiochów oraz niezdolną do przeczytania instrukcji
        na opakowaniu.

        no i było o tym, jak znalazł, tylko dla dwulatki rozmiar 68, a żona
        uchachała się do łeż z "ryboczek". A koszulkę facet rozcinał
        nożyczkami.

        Wiecie, o czym zawsze myślę? Jak taki CYMBAŁ PATENTOWANY - w razie
        konieczności - poda dziecku np. lekarstwo? Takie było zresztą
        pierwsze pytanie mojego męża na przytoczony mu przykład wyskoków ww
        gościa. Bo dwulatek moze z nim z głodu przez kilka godzin nie umrze,
        jak mu jakąś bułkę rzuci.
    • kali_pso Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 20:58

      To jest dziwne dla tych, które swoich mężów traktują jak
      niepełnosprytnych- z wygody, ze strachu że utracą swoją pozycję
      Wszystkopotrafiącej_ i_ przez_to_ niezastąpionej_Matki, z
      przekonania, że TYLKO kobieta sprawdzi się w niektórych sprawach.
      Dla mnie Twój mąż jest nie jest wyjątkowysmile
    • moofka Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 21:07
      moj stary ciuchow dzieciom nie kupuje, ani mi nie kupuje, ani sobie nawet nie kupuje
      po glupia koszulke ciagnie sie ze mna smile
      przy tym wszystkim nie jest uposledzony i jest dosc zaradny w kazdej innej
      dziedzinie tongue_out
      ja jak mam kupic zarowke halogenowa albo plyn do spryskiwacza to musze miec na
      pismie, a i tak moge sie walnac
      tez mnie nikt od ulomow nie wyzywa
      nie moja dzialka zwyczajnie smile



      • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 21:11

        > nie moja dzialka zwyczajnie smile


        a mnie sie zdawalo, ze dziecko to wspolna dzialka....
        • wilma1970 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 21:44
          A mój mąż tego nie potrafi, ale i tak ma większe cojones od waszych mężów! Aha!
          Albo nie! Lepiej : ma trzy cojones, jak u Apollinaire'a !
        • moofka Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 21:45
          na polu dziecko tez sie mozna dzielic tym co kto lubi i co komu lepiej wychodzi
          ja mlodziakow ubieram, stary kapie
          ja ksiazeczki czytam, stary na treningi prowadza
          ja wybieram kosmetyki, a stary obcina wlosy i paznkocie tongue_out
          sie nazywa podzial obowiazkow smile
          kazdy robi co lubi i mu lepiej wychodzi
          jezeli on zakupow zwyczajnie nie znosi, dlaczego mam go gonic za rajtuzami,
          skoro ja moge i lubie?
          przy czym nie dziwi mnie, ze inne chlopy chodza i lubia
          moj nie lubi, i tak sobie tylko niesmialo zakwestionowalam nazywanie kazdego
          chlopa, ktory nie kupuje bluzeczek ulomem uposledzonym
          • hanalui Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 21:59
            moofka napisała:
            > sie nazywa podzial obowiazkow smile
            > kazdy robi co lubi i mu lepiej wychodzi

            Ale widzisz roznice miedzy podzialem a kompletnym brakiem
            wykonywanie danych czynnosci? I zachwycaniem sie innym gosciem ze
            tychze czynnosci dokonuje?

            > jezeli on zakupow zwyczajnie nie znosi, dlaczego mam go gonic za
            rajtuzami,
            > skoro ja moge i lubie?

            Abstrachujac od jego niecheci do zakupow, czy gdyby zaszla potrzeba
            zakupienia tychze rajtuzow potrafilby to zrobic?
          • kali_pso Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 22:02


            Nie chodzi o to co lubi, a czego nie.
            Nie chodzi o to, czy robi to na codzień- chodzi o zdziwienie pań
            faktem, że w ogóle POTRAFI - o to zdaje się chodziło autroce wątku.
            Twój mąz Moofka, gdyby zmusiła go do tego sytuacja, nie potrafiłby
            kupic dziecku ubrania? Zdziwiłabyś się gdyby trafił w rozmiar?winkp
            • moofka Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 08:05
              stary zapewne wzialby wszystkie mozliwe wskazowki - rozmiar, kolor, firma i ktory sklep, oraz polka ktora i spisalby sie dobrze
              nawet ja idzie po zakupy do jakiejs biedronki to musze go instruowac w ktora strone ma isc, zeby trafic na platki migdalowe, bo wg niego nigdy nic nie ma
              no taka jego przypadlosc zakupowa, moze i ulomnosc niech bedzie

              oprocz tego jest ojcem ktory przy dzieciach zrobi wszystko, ma zlote rece, sam robi remont calego mieszkania, wymieni jak mi cos strzyka w samochodzie, a kompa naprawi od a do z lacznie z bebechami, chociaz informatykiem nie jest i myje mi okna
              ale rajtuzkow kurka nie kupi <no zalamka>
              ja moge sie dziwic kolesiom, ktorzy lataja za rajtuzkami, a do byle kabelka wolaja elektryka, albo placa ciezkie pieniadze partaczom-flachowcom
              ale zeby ich tam zaraz ulomami nazywac smile
              • kali_pso Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 16:25

                > stary zapewne wzialby wszystkie mozliwe wskazowki - rozmiar,
                kolor, firma i kto
                > ry sklep, oraz polka ktora i spisalby sie dobrze


                No i git..znaczy się- w porządku z nim, nie?
                A cała rozbudowana logistyka może świadczyc i o tym, że poważnie do
                tematu podchodziwink
    • karolina.chonly Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 22:58
      Dla mnie nie dziwne. Calkiem szczerze - mysle, ze jakies 60% ubranek
      dla naszej corki kupuje moj maz. Glownie on zalatwia zakupy,
      kosmetyki, pieluchy itp. Jak jest gdzies niedaleko dzieciecego
      sklepu wchodzi, oglada i kupuje. Jak ma watpliwosci to najwyzej
      przedzwoni, ale to rzadko.
      Jeszcze sie nie zdarzylo, zeby cos zle kupil.
    • marghe_72 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 11.04.09, 23:15
      wroblica_cwir_cwir napisała:


      > Czy może mój Wróbel to zupełnie wyjątkowy? smile

      Mój Kot tak samo wyjątkowy wink
      Co więcej umie kupic ciuch bez dziecięcia u boku
      • maroco1977 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 02:20
        Kobiety same robia ze swch partnerow debili ostatnich. Moj syn mial tydzien jak
        go pierwszy raz zostawilam sam na sam z tatusiem. I co, jak wrocilam dziecko
        bylo przebrane, nakarmione, ululane i szczesliwe. Nie czepialam sie, ze zalozyl
        mlodemu nie te spioszki co sobie umyslilam. M oj to jest chyba mega
        inteligentny, bo tego dnia musial pierwszy raz przewinac mlodego beze mnie,
        wczesniej sie tylko przypatrywal i podolala zadaniubig_grin rzeczy tez sam kupuje,
        jesli kupi o numer wieksze to tez nic wielkiego, bo dzieci rosna bardzo szybko.
        Masz normalnego wroblasmile
        • oli.nek Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 06:17
          ta. jak urodziłam pierwszą córkę, to niektórzy się dziwili, że mąż ją przewija.
          to jest dopiero kretynizm. nie mówiąc, że robił przy dziecku wszystko inne.
    • xxe-lka Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 12:19
      No nie wiem. U mnie też wielkie zdziwienie pomieszane nierzadko z
      oburzeniem, że dzieci zostawiam z ojcem na weekend SAME. Albo, że
      ich tata śpiewająco potrafi dzieci wieczorem nakramić, wykąpać i
      położyć spać, podczas kiedy ja się wybiorę do kina, czy na babskie
      ploty. Szok smile
      • maroco1977 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 14:46
        xxe-lka napisała:

        > No nie wiem. U mnie też wielkie zdziwienie pomieszane nierzadko z
        > oburzeniem, że dzieci zostawiam z ojcem na weekend SAME. Albo, że
        > ich tata śpiewająco potrafi dzieci wieczorem nakramić, wykąpać i
        > położyć spać, podczas kiedy ja się wybiorę do kina, czy na babskie
        > ploty. Szok smile

        u mnie podobnie, znikniecie na dwie godziny z domu i zostawienie mlodego pod
        opieka ojca to zbrodnia, ktora kwalifikuje mnie do tytulu wyrodnej matkibig_grin a co
        ja na to, a ja na to jak na lato, wisi mi i powiewabig_grin
        • moofka Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 16:21
          maroco1977 napisała:


          >
          > u mnie podobnie, znikniecie na dwie godziny z domu i zostawienie mlodego pod
          > opieka ojca to zbrodnia, ktora kwalifikuje mnie do tytulu wyrodnej matkibig_grin

          wspolczuje, gdzie ty zyjesz?

          a co
          > ja na to, a ja na to jak na lato, wisi mi i powiewabig_grin
          • xxe-lka Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 17:27
            mój wyjazd na weekend i zostawienie dzieci z ojcem wywołuje
            zdziwienie zarówno wśród niektórych znajomych z dużego wojewódzkiego
            miasta, a tu gdzie obecnie żyję w małym powiatowym mieści zdziwienie
            wywołuje nawet widok ojca spacerującego z wózkiem - że mu się
            chce????????wink
            • maroco1977 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 14:02
              a u mnie wywoluje to obuzenie na wlasnie tym forumbig_grin dziwne no niebig_grin w realu sie
              nikt nie czepiabig_grin
    • fajka7 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 18:34
      Znam takich, ktorzy potrafia, znam takich, ktorzy nie potrafia, ale
      nie robilabym z umiejetnosci kupowania gustownych sukienek z
      falbankami niezbednego do spelnienia wymogu kandydatowi na meza.
      Nie popieram kalectwa u zadnej z plci, natomiast jestem za
      dobieraniem sie ludzi m.in. z uwzglednieniem umiejetnosci, ktorymi
      niejako moga sie wymienic.
      Sa rzeczy, ktore ja robie lepiej, sa takie, ktore on robi lepiej,
      wszyscy sa zadowoleni, wiec o co chodzi?
      Rozne takie stroiki swiateczne poorganizowalam i nastawialam gdzie
      sie da. Moj maz z pewnoscia by tego nie zrobil. Czy to swiadczy na
      jego niekorzysc?
      Czy partnerzy powinni sie w 100% zastepowac w kazdej dziedzinie? Bo
      skoro ja potrafie, to on tez musi?
      • jagoja Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 18:50
        Zgadzam się w 100 %. W naszej rodzinie tak właśnie jest. Każdy z nas
        ma swoje obowiązki i rzeczy, które robimy wspólnie/zamiennie. Nie
        uważam, żeby Wróbel był wyjątkowy, bo wtedy musiałabym uznac, że mój
        mąż jest wyjątkowy, a to wpędziłoby go w dumę tongue_out. Bo czy fakt, że
        mój mąż piecze genialne ciasta, gotuje smaczne obiady, świetne
        opiekuje się dziećmi, sprząta dokładnie czyni go tak wyjątkowym?
        Jakoś nie wydaje mi się, że gdybym robiła to ja ... uznana bym była
        za wyjątkową ...
      • 18_lipcowa1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 22:48

        > Czy partnerzy powinni sie w 100% zastepowac w kazdej dziedzinie?
        Bo
        > skoro ja potrafie, to on tez musi?

        Nie w kazdej. Niemniej w kwestii dziecka tak. Przynajmniej ja tak
        uwazam. Bo to nie jest trudne i jest obowiazkiem obojga rodzicow.
        A jak robi to matka, bo 'robi to lepiej' to mi zakrawa na takie '
        kobieta w domu przy garach, pan na wojnie'
        • mama_kotula Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 23:03
          Lipcowa, masz oczywiście rację, że dziecko to wspólna działka - tyle że kupowanie ciuchów dziecku to akurat nie jest czynność na tyle priorytetowa, że każdy rodzic ma być w tym 100% idealny i ma się w tym idealnie odnajdować.

          Co innego rzeczy, które robi się przy dziecku na co dzień. Czyli - podstawowa opieka i pielęgnacja, znajomość diety dziecka, wiedza co dziecko lubi, jak je uspokoić, jak je zabawić, jak uśpić i tak dalej. Ale kupowania ubrań bym tu jednak nie wliczała.

          Ja nie umiem kupować ubrań moim dzieciom, jak trzeba - to kupię, ale o niebo lepiej robi to moja matula, mająca miarę w oczach, więc releguję to zadanie, i obie mamy z tego relegowania satysfakcję. Ja - bo nie znoszę łazić po sklepach i przebierać w szmatach, a matula - bo to uwielbia.

          Mój niemąż z zakupami ciuchowymi sobie radzi, był z młodą w pepco - naciągnęła go na nową kiecę i kapelusz, koszmarne bo koszmarne, ale ja tego nosić nie będę, więc się nie wtrącam.
          • mallard Kotulcia! 13.04.09, 19:26
            Ja nie na temat, jeno w sprawie Twojej sygnaturki, w której
            dopatrzyłem się - co tu ukrywać - pewnej niekonsekwencji. Otóż
            jeżeli Muminki mnie widzą i śledzą, to one mnie znajdować nie muszą
            raczej - nieprawdaż?
            Natomiast aby mnie zjeść, muszą mnie pierwej złapać (tak mi się
            przynajmniej zdaje).
            Wobec czego, reasumując, moim baaardzo skromnym zdaniem,
            zamiast "znajdą", winno być "złapią" wink
            Ty oczywiście zrobisz jak zechcesz...

            Pozdro!
            • mama_kotula Re: Kotulcia! 13.04.09, 20:08
              A to już Mallardzie drogi do autorki cytatu kierować uwagi, nie do mnie.

              Z mojej strony tak sobie myślę, że "znajdą" może być również interpretowane jako skrót myślowy. Podmiot liryczny ostrzega: Muminki cię znajdą, nawet jak się będziesz krył w najbardziej skrytych zakątkach, nawet jak zmienisz nazwisko, płeć i wyślesz się w paczce do Abu Dhabi.
              Jak już cię znajdą - to będą cię mieć. Ustęp dotyczący fizycznego złapania nie jest konieczny, czytelnik domyśli się iż "znalezienie" oznacza najgorsze, nóż na gardzieli, odbezpieczony granat w kieszeni.
              Więc zastanów się, ludu mój ludu, cóżeś Muminkom uczynił, jako iż ich wendetta będzie okrutna i dopadnie cię bez wątpienia.
              • mallard Re: Kotulcia! 13.04.09, 20:22
                Tak se pomyślałem, bo żem chłop - istota prosta.
                No ale jeśli w grę wchodzą prawa autorskie osób trzecich (a może i
                czwartych?), to zmuszony jestem ze wszystkiego się wycofać! wink

                mallard
        • lila1974 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 23:40
          A dla mnie takie stawianie sprawy to gruba przesada.

          Mój mąż nie musi być alfą i omegą w każdym temacie dotyczącym dziewczynek.
          Irytowałoby mnie tylko jego nagminne miganie się i ewidentne gapiostwo, ale
          jeśli mnie prosi "przygotuj dziewczynkom ubrania wieczorem", to nie odczytuję
          tego jako jego bezradnośc i upośledzenie - nie lubi dobierać im ciuchów i ma do
          tego pełne prawo.

          Mierzi mnie bezustanne odsuwanie faceta przez żonę od różnych spraw z hasłem "bo
          on się na tym nie zna" w takim samym stopniu, jak równanie faceta z glebą tylko
          dlatego, że w jakiejś materii nie jest idealny.

          Tak, żony maja prawo do pobłażliwego skomentowania jakiejś wpadki swojego męża a
          nawet rozczulania się bez obawy, że jedna foremka z drugą posadzą owego o
          niepelnosprawnośc umysłową.

          Zawsze mnie zdumiewa łatwość wydawania sądów na drugiego człowieka ... ech
      • fajka7 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 03:18
        A ja uwazam, ze obowiazkiem obojga rodzicow jest wychowanie dziecka
        na szczesliwego czlowieka wszelkimi dostepnymi metodami. Dostepnymi
        rowniez z racji roznicy plci u rodzicow. Matka nie jest ojcem, a
        ojciec nie jest matka. Kazde z rodzicow wprowadza inny pierwiastek w
        zycie dziecka, ktory razem buduje rownowage. Jest to inna odmiana
        autorytetu, inny rodzaj kontaktu, z tego wynikaja inne wspolne
        zajecia i sposoby spedzania czasu, a pochodna sa wszelkie inne
        roznice np. preferencje zywieniowe czy podejscie do ubioru.
        Dla mnie stwierdzenie, ze maz jest super, bo potrafi kupic dziecku
        sliczna sukienke w dobrym rozmiarze nic nie znaczy.
        Jest to bezwartosciowe w zasadzie.
        Wiecej cech pozytywnych dostrzegam w sytuacji, gdy mama wystroi
        dziecko dobierajac skarpetki pod kolor lamowki na kolniezu
        dzieciaka, a ojciec pokaze mu druga strone medalu - ze mozna wrzucic
        koszulke nie pod kolor, ale za to wygodna bez guzikow i tez jest
        git. I dziecko zyskuje jakis poglad i moze dokonac wyboru.
        Z modelu takiego, ze ojciec zrobi dokladnie to co zrobilaby matka
        nic nie wynosze dla siebie.
        Uwazam, ze dopoki nie sa przekraczane jakies ogolnie akceptowalne
        granice, rodzice powinni sie roznic i to znacznie, a nie tworzyc
        jedna bezksztaltna homogeniczna rodzicielska mase.
        Tata nie musi gotowac tak dobrze jak mama - musi na tyle, zeby
        dziecko nakarmic i nie otruc, ale za to tata potrafi naprawic
        motocykl, a mama nie.
        Moj maz mi nigdy nie zaimponuje ubierajac nasze dziecko wg logiki,
        ktora ja stosuje, natomiast bez trudnu mi zaimponuje naprawiajac
        pralke. I ja tego oczekuje.
        Jak rowniez oczekuje, ze on dostrzeze, ze ja sensownie zywie i
        ubieram, a przymknie oko na moje lenistwo samochodowe i zrobi mi
        przeglad oraz komplet na myjni, bo mi sie nie chce.
        • feniks_z_popiolu Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 05:51
          Fajka dobrze, że to napisałaś. Bo ja myślę tak samo ale nie chciało mi się tak dużo pisaćsmile.
          A w fakcie, że mąż w sytuacji kiedy musiał pojechał do sklepu, wymienił sukienkę i dokupił jeszcze bluzeczkę!!! nie widzę doprawdy nic szczególnego. I to w w ani w pokoleniu 30-latków, ani 50-cio czy 70latków.
    • jkl13 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 12.04.09, 22:59
      Po wnikliwej obserwacji modelu "tatuś" posiadanego w domu uważam, że twój jest
      po prostu genialny. Mój nie potrafi ubrać swojego 4-letniego syna w ubrania,
      które ten ma w szafie, nie wspominając o kupowaniu czegokolwiek nowego. A mnie
      krew zalewa za każdym razem, gdy słyszę "ale w co mam go ubrać?" (moja
      standardowa odpowiedź - "w sukienkę") albo "a gdzie leżą koszulki?" ("u sąsiada"
      - od 4 lat niezmiennie na tym samym miejscu, na tej samej półce, w tej samej
      szafie).
    • titta Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 14:54
      Za pierwszym razem na pewno nie umie (jak przez matke pod kloszem
      trzymany). O ile nie wmowi mu sie, ze "nie umie i tak musi byc, bo
      jest facetem), to zz drugim razem bedzie lepiej, a po kilku, juz
      zadnego problemu nie bedze. To samo z gotowaniem, prasowaniem,
      zmiana pieluch i co tam jeszcze... (dokladnie tak samo w przypadku
      kobiet z czynnosciami "typowo meskimi"). Jedyne czego bym nie
      wymagala to od daltonisty (u facetow czesta przypadlosc) doboru
      rzeczy "pod kolor".
    • demonii.larua Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 19:58
      Dla mnie nie dziwne, mój mąż potrafi samodzielnie kupić córkom odzienie smile W
      ogóle potrafi obsłużyć dzieci, żadna filozofia smile
    • siasiunia1 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 20:39
      Kochana to nie to że POTRFAI tylko że MU SIĘ CHCIAŁO wink
      i cała filozofia wink
    • deela Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 13.04.09, 20:58
      twoje kolezanki maja mezow debili?????
    • mamausi Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 15.04.09, 15:09
      Ano dziwne....niestety...mój to tylko w domu ma dużo do powiedzenia
    • smerfetka8801 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 15.04.09, 22:14
      pewnie więcej facetów by to potrafiło gdyby nie żony które z góry zakładają ,ze
      facet nie potrafi wielu rzeczy robić tak dobrze jak one-nie posprząta tak dobrze
      nie zajmie się tak dobrze dzieckiem nie zrobi dobrych zakupów...
      wina kobiet ,że same robią z facetów niedojdy.
      na szczęście ja mam rozgarniętego faceta i absolutnie nie przeszkadzam mu w
      zdobywaniu nowych umiejętności tongue_out
    • mim288 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 16.04.09, 12:21
      chyba każdy by umiał kupić, najwyżej kwestia, czy lubi i czy własna
      zona nie robi z niego kretyna (albo on sam z siebie dla wygody).
      Mój mąż kupuje dzieciom, buty, ciuchy (jak potrzeba) i w ogóle dużo
      się nimi zajmuje z tej prostej przyczyny, że ja dużo pracuję (taki
      mamy podział w rodzinie i tyle, ewentualne zszokowanie innych
      faktem, że mąż wozi dzieci do przedszkola i na urodziny koleżanek i
      kolegów, kupuje im lakierki, albo buty zimowe - bo akurat
      potrzebne natychmiast, kąpie, kładzie spać itd nas kompletnie nie
      wzrusza).
      • maroco1977 Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 16.04.09, 12:31
        a czemu mialoby wzruszac?to indywidualna sprawa jaki jest podzial obowiazkow.
        jesliko,us pasuje, ze zona robi wszystko,a maz nic, to tez nie moj problem. ich
        prywatne dogadanie sie
    • croyance Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 16.04.09, 12:37
      Nie ma w tym nic dziwnego, mnie maz kupuje sukienki i buty smile Zna
      moj rozmiar, sam wybierze i juz.
    • betty_julcia Re: Czy to takie dziwne, że ojciec potrafi? 16.04.09, 13:06
      Wydaje mi się ze sensowny i normalny facet. I wiesz co, wydaje mi się ze dużo jest takich tylko albo im się nie chce, albo żony robią z nich bezradnych nieumiejętnych głupolów.
      Ja przed urodzeniem dziecka nie miałam nic poza paczką pieluch i chusteczek. JAk leżałam w szpitalu robiłam całe listy co kupić, szykałam na forum, pyatłam koleżanki itp itd. A mój mąz któregoś dnia nie pytając mnie o nic poszedł do sklepu i kupił wszystko - od obcinaczki do paznokci i termometru do mierzenia temp wody po fotleiki, łóżeczka, przewijaki. Kosmetyki pielęgnacyjne, smoczki, codowne komplety ubranek dla dziewczynki, kocyki, beciki - ja byłam w szoku, nie dlatego że facet, ale dlatego ze bez żadnych list, zastanawiania sie i marnowania czasu po prostu wszedl do hurtowni, zapytała panią co potrzeba i kupił.
      I tak jest do dziś. Są zakupy typu pampersy, mleka, chusteczki które zawsze on kupuje razem z innymi dużymi zakupami raz w miesiącu a ja jestem od drobiazgów, ubrań itp. Jak zobaczy coś ładnego z ubranek i w dobrej cenie to też kupi dzieciom. Ale mój mąż z tych co po prostu lubią zakupy robićsmile I wśród znajomych też widzę raczej normalnych ojców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja