18_lipcowa1
13.04.09, 09:54
Ja nie wiem, ja tez ogladam czasem TV, ale to co obserwuje w kazde
swieta to jakis koszmar.
Wczoraj u rodzinki non stop lecialy bajki ( jest 6 latek )- pomijam
ze dziecko chyba nie powinno az tyle czasu ogladac telewizji, no ale
rodzice nie za bardzo umieja zajac dziecku inaczej czas, to katowani
byli tym goscie.
I jeszcze pretensje do mnie bo wzielam sobie gazete i zaczelam
czytac. A co mialam robic kiedy uslyszalam- no ale my mamy
dziecko....
No ale czy to powod zeby i ojciec i matka i babcia ogladali te durne
bajki zamiast porozmawiac jak dorosli....?
Potem wieczorem u znajomych. Nie dosc ze jak przyszlismy do dudnila
i huczala gra na playstation i mlodziez z niechecia ja wylaczyla na
MOJA ( a nie matki )prosbe- bo nie dalo sie gadac, to zwyczajnie
domownicy przestawili na jakis film i sie w niego gapili. Gdybym nie
zaczynala tematow, to chyba bysmy ogladali telewizje....
Nie jest to pierwszy raz ani w jednym ani w drugim domu.
U mnie TV jest wylaczony jak przychodza goscie.
O ile jeszcze 1 dom rozumiem bo to rodzina i spedzilismy tam kilka
godzin, kazdy robil co chcial- nie rozumiem tylko zdziwienia na moj
tekst- ze ja bajek ogladac nie chce....Na nastepny raz po prostu
zabiore ksiazke, to do tych znajomych po prostu nie chce mi sie
chodzic, ew bede ich zapraszala do siebie.
Czy ludzie sa naprawde uzalezenieni od TV? Czy mozna tym katowac
gosci? Po cholere wtedy zapraszac ludzi?