Swiateczne gapienie sie w telewizor.

13.04.09, 09:54
Ja nie wiem, ja tez ogladam czasem TV, ale to co obserwuje w kazde
swieta to jakis koszmar.
Wczoraj u rodzinki non stop lecialy bajki ( jest 6 latek )- pomijam
ze dziecko chyba nie powinno az tyle czasu ogladac telewizji, no ale
rodzice nie za bardzo umieja zajac dziecku inaczej czas, to katowani
byli tym goscie.
I jeszcze pretensje do mnie bo wzielam sobie gazete i zaczelam
czytac. A co mialam robic kiedy uslyszalam- no ale my mamy
dziecko....
No ale czy to powod zeby i ojciec i matka i babcia ogladali te durne
bajki zamiast porozmawiac jak dorosli....?

Potem wieczorem u znajomych. Nie dosc ze jak przyszlismy do dudnila
i huczala gra na playstation i mlodziez z niechecia ja wylaczyla na
MOJA ( a nie matki )prosbe- bo nie dalo sie gadac, to zwyczajnie
domownicy przestawili na jakis film i sie w niego gapili. Gdybym nie
zaczynala tematow, to chyba bysmy ogladali telewizje....

Nie jest to pierwszy raz ani w jednym ani w drugim domu.
U mnie TV jest wylaczony jak przychodza goscie.
O ile jeszcze 1 dom rozumiem bo to rodzina i spedzilismy tam kilka
godzin, kazdy robil co chcial- nie rozumiem tylko zdziwienia na moj
tekst- ze ja bajek ogladac nie chce....Na nastepny raz po prostu
zabiore ksiazke, to do tych znajomych po prostu nie chce mi sie
chodzic, ew bede ich zapraszala do siebie.

Czy ludzie sa naprawde uzalezenieni od TV? Czy mozna tym katowac
gosci? Po cholere wtedy zapraszac ludzi?
    • lola211 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:12
      Telewizor w wielu domach to głowny czlonek rodziny.Swieta nie sa w
      stanie tego nawyku zmienic.
      Wyjsciem jest posiadanie odbiornika w innym pomieszczeniu niz
      przebywaja goscie i kto chetny, moze sie tak udac na seans.
      > Wczoraj u rodzinki non stop lecialy bajki ( jest 6 latek )-
      pomijam
      > ze dziecko chyba nie powinno az tyle czasu ogladac telewizji, no
      ale
      > rodzice nie za bardzo umieja zajac dziecku inaczej czas, to
      katowani
      > byli tym goscie

      No ale w sumie co innego dziecko moze robic wsrod grupy dorosłych?
      Nudzi mu sie , to chociaz bajki pooglada.Nie wina dziecka, ze
      dorosli nie zadbali o to, by ogladanie tv nie przeszkadzalo reszcie.
      • 18_lipcowa1 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:15

        > No ale w sumie co innego dziecko moze robic wsrod grupy dorosłych?
        > Nudzi mu sie , to chociaz bajki pooglada.Nie wina dziecka, ze
        > dorosli nie zadbali o to, by ogladanie tv nie przeszkadzalo
        reszcie.


        Nie, nie mam pretensji ze maly ogladal bajki. Ale razem z nim w TV
        gapili sie wszyscy.
        A jak zaczelam czytac gazete, to padlo pytanie czy sie nudze?
        A ja na to ze - tak, nudze sie, bo wciaz leca bajki. No ale oni maja
        dziecko. Wiec zapytalam czy w zwiazku z tym ja tez mam te bajki
        ogladac i dlaczego nie rozmawiamy zwyczajnie? Cisza.

        Dzis tez mamy tam isc na obiad. No way! Nie ma mowy, nie ide.
        • lola211 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:20
          Takie towarzystwo.Widac nie maja ciekawych tematow i czyms musza sie
          zajac.
          ----------------------------------------------

          www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
    • jasmin80 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:20
      U moich teściów też TV jest zazwyczaj główną atrakcją i też się na
      to wkurzam.Oni nir czują potrzeby żeby ogadać, tv zastęje im
      kontakty z ludźmi. Niestety mój mąż wyniósł to z domu.
    • kra123snal Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:22
      Spotykam się czesto z sytuacją, że o włączenie TV proszą goście lub
      terminy wizyty, a więc i często pospieszne wyjście, jest podyktowane
      chęcia obejrzenia czegoś w domu. Masakra!
      • dlania Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:43
        Jeśli ludzie nie mją o czym ze soba gadać to włączają telewizyjnego gadacza,
        żeby nie było krępującej ciszy.
        U mnie na imprezie to nawet jakby telewizor był włączony to i tak gwar rozmów by
        go zagłuszył.
        Owszem, od 7 do 7.25 dzieci oglądały bajke - goście (wtedy jeszcze nieliczni)
        stali w tym czasie n balkonie i palili fajkiwink))
        • guderianka Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:47
          My gapiliśmy się wczoraj w Shreka
          A potem tv był włączony bo lubimy jakoś coś gra. Nie zawsze trzeba
          się w ekran gapić. Zwłaszcza że polska tv nie serwuje nic ciekawego
        • xxe-lka Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:52
          Mam ojca uzależnionego od tv. Odkąd pamiętam tak było. Po pracy
          zasiada przed tv i siedzi do 21/22 - jak jest za głośno to potrafi
          zwracać uwagę, że mu np. wnuki przeszkadzają w oglądaniu durnego
          serialu lub kolejnych wiadomości lub meczu. Nie wiem z czego to
          wynika, wiem, że skutecznie odstrasza otoczenie od takiego osobnika.
          Ja oglądam w tv wybrane pozycje, dzieci mają wieczorem 45 min
          zywczajowego oglądania bajek. Nie wyobrażam sobie przymować gośći
          przy włączonym telewizorze
          Nie wiem czasem jak mam doła i w ogóle dość świata to własnie lubię
          zalec na cały dzień przed tv - to chyba taki rodzaj ucieczki. Na
          szczęście po całym dniu mam dosyć
    • aniuta75 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:54
      W mojej rodzinie tak do jakiegoś czasu było. I efekt taki, że część rozmawiała
      część tv oglądała. Całe szczęście te czasy minęły i jak jakaś impra rodzinna to
      grat stoi wyłączony smile.
    • karra-mia Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 10:57
      To zależy od towarzystwa, jak nie ma tematów do rozmowy, to
      najłatwiej włączyc pudło i się w niego gapić.
      • lola211 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 11:24
        Coz, sztuka konwersacji łatwa nie jest.
        Bylam kiedys na przyjeciu u znajomej, cala rodzina sie stawila i
        wiecie,ze oni nie umieli ze soba interesujaco rozmawiac? Jedli, pili
        i milczeli.Straszne, szybko stamtad ucieklam.
        • tolka11 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 12:21
          Najprościej - pozbyć się dziada.
          13 lat temu, po ślubie, nie nabylismy takiego sprzętu i jakoś do
          dzisiaj nam go nie brakuje.
          • kali_pso Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 12:31

            > Najprościej - pozbyć się dziada.


            Nie, no jasne..a korzystac w sposób selektywny juz nie można dziecka
            uczyc? Wszystko jest dla ludzi, wazne, aby przedmioty nie
            zastepowały relacji międzyludzkich. A to można wycwiczyc, bez
            utylizacji sprzetuwinkp
            • tolka11 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 17:21
              1. Podałam najprostszy sposóbsmile
              2. Co takiego jest w TV czego nie mozna znaleźć w necie i w ramach
              edukacji pokazać dzieciom?
              3. W znakomitej większości znanych mi domów TV jest w kazdym pokoju
              (dziecięcym też) i w kuchni. A w tej sytuacji upilnować, co
              dzieciaki ogladają nie sposób.
              • lola211 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 08:05
                Jednak sie przydaje.
                Dziecko oglada bajki , filmy przyrodnicze,ja filmy fabularne, a
                facet sport.Wybor programow mamy spory i wieczorem, w ramach relaksu
                cos tam sobie przez godzine poogladam.
                Grunt to umiar.
    • beatrycze123 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 14:38
      Przyszli do mnie znajomi, sztuk 8, z tego 2 sztuki "telewizyjne".
      oni: włącz telewizor
      ja: nie
      oni: no włącz vivę, co ma tak stać
      ja: przeciez jest nas dużo, i tak głosno rozmawiamy, po co ma jeszcze telewizor
      grać?
      oni: no ale muzyke włącz
      ja: radio ci włączę
      Sami sobie ten telewizor w końcu włączyli, dość głośno, siedziałam do niego
      tyłem, wnerwiał mnie, ponieważ zabrali mi pilot to drastycznie odłaczyłam z
      kontaktu.
    • solejrolia Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 17:06
      O rety z jaką wczoraj przyjemnością gapiłam się w tv ! big_grin nadrobiłam za cały
      roktongue_out
      tak poza świętami to nie mam czasu i jakoś się stęskiniłam. i jeszcze trzy
      drzemki w tym czasie machnęłamtongue_out
      Ale wczoraj nie było gości.
      gości mieliśmy dziś, i zaraz pojawią się następni. i telewizor jest wyłączony.
      NIE WYOBRAŻAM sobie inaczej, włączony telewizor to brak szacunku dla ludzi,
      których zaprosiłam pod swój dach.
    • madami Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 17:09
      W mojej rodzinie przy świątecznych spotkania nie ogląda się TV. Dopiero
      wieczorejm jak jesteśmy już w domu włączamy sobie coś familijnego.
      • karolcia44 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 19:44
        Taka piękna pogoda więc nie wyobrażam sobie siedzenia w domu przed
        TV.Jak tylko już można spędzamy czas na świeżym powietrzu. Na całe
        szczęście mam ogródek, więc sezon grillowy został rozpoczęty. A
        telewizor dopiero od niedawna stoi w pokoju gościnnym w miejscu
        niesprzyjającym specjalnie ciągłemu gapieniu się w niego. Kiedyś
        był w pokoju nieprzeznaczonym dla gości.
        • zuzanna56 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 19:52
          Wczoraj mieliśmy gości na obiedzie i kolacji (rodzice), ale nikomu
          nie przyszło do głowy przez 7 godzin włączyć pudła. Trochę
          spacerowaliśmy, siedzieliśmy na słońcu na tarasie. Tyle że niestety
          zabrakło szybko tematów do rozmów, głównie z powodu teściowej i w
          sumie to smutno było. Niestety.
    • marghe_72 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 20:49
      w wielu domach TV jest właczony non stop color.
      Swiątek , piątek czy niedziela.

      Też nie rozumiem.
    • lila1974 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 21:17
      Jesli pchoć trochę poprawi Ci to zdanie o rodakach, to uprzejmie
      doniosę, że z tradycji było żarcie, ale TV zastąpiona porządnym
      spacerem - raz po lesie, było tego chyba z 6 kilometrów, drugiego
      dnia nad jezioro.

      W trakcie biesiady TV nie oglądały nawet dzieci, które doceniły
      pobyt w leśniczówce, towarzystwo licznej rodziny (a przede wszystkim
      malusiej kuzyneczki) i miejsce na wybieganie się.
    • anias29 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 13.04.09, 23:37
      U nas nie ma tradycji świątecznego gapienia się w telewizor. Przy pogodzie
      większość świątecznych dni spędzamy na powietrzu (tak nam minęło pół wczorajszej
      niedzieli i cały dzisiejszy poniedziałek). Przy niepogodzie gościmy się po
      domach, siedzimy przy stole, jemy i rozmawiamy. Czasem tylko ktoś wyjątkowo
      obżarty zalegnie na kanapie i coś tam pooglądawink
      Pamiętam, że "za komuny" więcej się w święta tv oglądało, bo tylko w święta hity
      leciaływink
    • lena_madzia Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 00:41
      U moich teściów uprawia się grupowe dżemanie przed telewizorem.
      Teście mają tylko 4 programy i często lecą same nudy,
      w skutek czego teść przeważnie ucina sobie dżemkę, potem mojego
      małża też bierze na spanie. I tak dżemią na tej kanapie-ale pewnego
      dnia z tych nudów dołączyłam do nich big_grin
      I tak toczyło sie ożywione rodzinne spotkanie- małż z teściem
      dżemali na kanapie a ja w fotelu obok -tylko teściowa sie ostała
      hehehe
    • aluc Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 00:44
      wyjechaliśmy sobie na święta
      w hotelu miała być tv sat, ale się okazało, że dekoder zdechł, a nam
      się nie chciało interweniować w recepcji
      skutkiem tego spędziliśmy święta bez telemoreli oraz bez internetu (bo
      wifi był, ale też trzeba by iść na recepcję po kod i nikomu się nie
      chciało)

      tym bardziej mi się te nieświąteczne święta podobały
    • anorektycznazdzira masakra 14.04.09, 01:16
      U mnie jest masakra,jak się pojawia rodzina meża z teściową na
      czele. Dzisiaj była, podałam obiad a oni? Każdy zawinął tależ, ten
      na kolana, ten na mały stolik do kawy, ten lewym półdupkiem na
      krześle bokiem do stołu- przodem do TeVałki.
      O matko...
      Jaka porażka...
      I jakieś gów*a lecą, ale każdy wzrok wytęża, kino familijne od
      siedmiu boleści albo kretyńskie bajki. Nie ma przy stole do kogo
      gęby otworzyć. Obiad świąteczny, odpadłam. A tesciówka w swoim
      mniemaniu mega-rodzinna jest
      big_grinDD
    • renkag Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 11:52
      Ja nie cierpię telewizji, włączamy ją bardzo rzadko, a właściwie
      tylko wtedy kiedy prasuję, i jak oglądam "Gotowe na wszystko" i ew.
      raz na jakiś czas jakiś film na DVD. Dzieciaki też prawie nie
      oglądają, nie mają takiego zwyczaju. Ale jak przychodzi do mnie
      ktoś, kogo nie za bardzo lubię i nie mam z nim o czym gadać to
      telewizor jest ratunkiem, więc zastanów się Lipcowa smile
      • hancik5 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 13:45
        W mojej rodzinie rzadko włącza się telewizor. W te święta to w ogóle nie był
        włączony, nie było na to czasu.

        Dla mnie ktoś, kto ma włączony telewizor, gdy jestem u niego z gościną jest
        delikatnie mówiąc niekulturalny.
        A jakie piękne jest życie bez gapienia się w ekran !!!
    • adsa_21 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 13:47
      tez tego nie rozumiem. u mnie tv jest przewaznie wylaczony. Gdy
      goscie przychodza moj 6-latek siedzi przy stole razem z doroslymi.
      Gdy skonczy posilek moze isc sie pobawic ale najczesniej zostaje
      przy stole. Twoj post przypomnial mi sytuacjie sprzed kilkunastu
      laty kiedy to podczas uroczystego obiadu ciotka zakrzyknela: "Teraz
      przerywamy impreze - Dynastia wlasnie sie zaczyna"big_grin I nie mialo
      znaczenia czy inni chcieli ogladac, czy nie. telewizor zostal
      wlaczony na pelny regulator a wszyscy musowo rozsadzeni.
      • lola211 Re: Swiateczne gapienie sie w telewizor. 14.04.09, 18:56
        Twoj post przypomnial mi sytuacjie sprzed kilkunastu
        > laty kiedy to podczas uroczystego obiadu ciotka
        zakrzyknela: "Teraz
        > przerywamy impreze - Dynastia wlasnie sie zaczyna":

        I dzieki temu mozesz zablysnac anegdota.A jakby ciocia byla taka
        akuratna, to nic tylko nuda, nuda panie.Takie ciocie to sie po
        latach wspomina z sentymentem.
    • prunio4 Re: lipcowa 14.04.09, 20:11
      nic dodać nic ująć: musisz po prostu zmienić towarzystwo rodzinne.
      I znajomych.

      Albo krakać wśród kruków jak one.


      ---------------------------------------------------------
      * Niczego nie żałuję. Załowanie to zawsze głupota *
      Zara Leander
Inne wątki na temat:
Pełna wersja