nolus
17.04.09, 20:10
teściowa największy wróg kobiety, a ile wątków na tym forum to potwierdza

wobec tylu narzekań, że teściowa się wtrąca,poucza, żyje problemami
małżonków,jest wścibska, podejście niektórych pań(bardzo nieliczne to
grono),aby trzymać się na dystans, egzekwować swoje prawa, być asertywną i
dosadnie skrytykować, jeżeli nie podoba się jej zachowanie, to wielka nowość.
bo przecież większość kobiet nigdy się na to nie zdobędzie- no bo głupio, no
bo mąż się obrazi,no bo to rodzina...ja sama usłyszałam kiedyś od bardzo
asertywnej i silnej kobiety, że co jak co z teściową należy utrzymywać dobre
kontakty,bo inaczej obróci się to(przy większym konflikcie)przeciwko kobiecie.
cos w tym jest,bo patrząc np. na moją rodzinę, gdzie matka żarła się z babcią
przez jakieś 10 lat i w końcu zagryzła zęby i stała się miła,to to
zaprocentowało- przy kryzysie babcia moja matkę poparła i i na pewno dzięki
temu małżeństwo rodziców się nie rozpadło.co sądzicie? asertywna kobieta nie
powinna się jednak bać, że brak jakiegoś porozumienia z teściową,obróci się
przeciwko niej?