Natretna rodzina - jak sie pozbyc?

19.04.09, 14:36
Jest w mojej rodzinie pewna uparcie roszczeniowa galaz, rodzice i
kilka sztuk doroslych dzieci. Od dobrych 30stu lat nagabuja reszte
rodziny o pomoc finansowa. Nie sa w zadnej nedzy, maja mieszkanie,
rente i pensje. Ale stale sa im potrzebne pieniadze - temu by sie
przydal samochod, temu wlasne mieszkanie, temu nowe meble. Poki
dzieci byly dziecmi to rodzenstwo tych panstwa wspomagalo te
zachcianki, pozniej przestalo. Teraz dzieci sa dorosle i usiluja
wymoc pomoc we wlasnym zakresie na wujkach, kuzynostwie, itd. Jedna
sztuka uciekajac przed komornikiem przeniosla sie na drugi koniec
Polski po mojej obietnicy ze skoro tak mnie prosi to moze uda mi sie
ja zatrudnic, na miejscu okazalo sie ze warunki jakie moglam jej
zaproponowac jej nie odpowiadaja, po dluzszych awanturach wrocila
skad przyjechala a teraz odgraza sie ze pozwie mnie do sadu za
narazenie na straty finansowe bo wyjezdzajac sprzedala mieszkanie,
tu te pieniadze przepuscila na rozrywki a w domu zostawila same
dlugi po ktore teraz zglosil sie komornik. Jej rodzice nagabuja
mojego ojca zeby sporzadzil testament na ich korzysc z wykluczeniem
mnie i mojej siostry. Mam juz tego serdecznie dosc, niestety nie
ma chyba mozliwosci o prawny zakaz kontaktu, nie wiem kompletnie co
zrobic bo Ci ludzie nie chca sie odczepic a ja chce zyc spokojnie i
nie zycze sobie zadnych kontaktow z ich strony. POwiedzialam juz im
to doslownie a rowniez i prosilam listownie ze nie zycze sobie
zadnych kontaktow, a oni dalej swoje.
    • marzeka1 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 14:55
      Są koszmarni, upierdliwi, bo mają odzew. Gdyby przyjąć postawę konsekwentnego
      olewania, w końcu odczepiliby się. Co znaczy takie olewanie- ZERO, dosłownie
      ZERO kontaktu, ani osobistego (nie puszcza się kogoś takiego do domu), ani
      mailowego, ani telefonicznego, NIC, ZERO, NUL. Nie ma obowiązku łożenia na
      rodzinę, gdy są dorośli i nie chodzi o osoby na bliższe. Oni wiedzą, że
      reagujecie (te listy, słowa to jest reakcja). A tu potrzebna olewka i
      postraszenie sądem i zakazem zbliżania do ojca za nakłanianie do sporządzenia
      testamentu. Olej raz, na zawsze i dosłownie, a będziesz miała spokój.
      • nutka07 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 15:27
        Popieram. Brak reakcji. Jezeli zadzwonia to powiedz, ze sie rozlaczasz i zrob
        to. Nie wpuszczaj do domu. Nie wdawaj sie w dyskusje.
        • lipsmacker Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 21:54
          Niby tak, z tym ze oni ignorowani potrafia nawet na ulicy zrobic
          scene. Np. czyhaja na kogos z rodziny w dniu jego wyplaty pod
          miejscem zatrudnienia i matka szlocha publicznie ze corke neka
          komornik i co ona biedna ma zrobic itd itp. Albo postawiaja rodzine
          na nogi ze ksiadz sie domaga zaplaty za nastepne 10 lat utrzymywania
          grobu babci i trzeba im dac kase to ksiedzu zaniosa, idzie ktos inny
          z rodziny zaplacic i okazuje sie ze jeszcze jest oplacone, termin
          uplywa dopiero za 2 lata a ksiadz do nich wcale nie dzwonil. I zeby
          sie jeszcze zawstydzili po wykryciu takiego fortelu, a gdzie tam, sa
          wsciekli ze im nie wyszlo i tyle, zaraz wymyslaja cos nowego. Teraz
          wlasnie ja mam zostac pozwana do sadu na sume ich zaleglosci
          komorniczych (okolo 100tys), rozmawialam juz z adwokatem i podobno
          ich szanse na wygranie sa zerowe ale krwi mi moga napsuc.
          • marzeka1 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:24
            Pomyśl logicznie, JAK TY możesz być pozwana do sądu do zapłacenia za kogoś
            długów, których nie narobiłaś ( i mam nadzieję, że nie żyrowałaś takim
            ludziom)??? I co z tego, że matka szlocha,co ma zrobić z córką, która narobiła
            długów- niech weźmie młotek i córkę walnie w łeb, to może zmądrzeje- nie twój
            problem.
            Po prostu ignor totalny, żadnej rozmowy, tłumaczenia, że nie twój problem itp.
            na razie to weszliście w buty, które wam uszyli- chcą, byście żyli ich
            problemami. Albo ignor, albo załóż sprawę w sądzie o nękanie. Inaczej pasożyci
            będą cię nękać całe życie i zatruwać.
            • lipsmacker Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:36
              Tak, myslalam o sprawie o nekanie, jesli to sie nie skonczy to tak
              zrobie. Narazie mam spokoj i tylko slysze od rodziny o tych
              wyczynach bo sie przeprowadzilam ale slysze ze szukaja natarczywie
              mojego nowego adresu.

              Ja im nic nie zyrowalam, oni chca mnie pozwac o narazenie na straty
              finansowe poniewaz napisalam w emailu ze MOZE te corke zatrudnie
              jesli sie kiedys przeprowadzi do mojego miasta zeby jej ulatwic
              start, ona szybko sprzedala mieszkanie, zostawila kupe dlugow i
              przyjechala, na miejscu okazalo sie ze nadaje sie do tej pracy jak
              zapasnik do baletu a proponowane warunki jej nie pasuja bo chce
              zarabiac 2 x tyle co jej proponowalam. Posiedziala, pobalowala,
              kase przehulala i wrocila do rodzicow. Teraz ma mi zalozyc sprawe o
              narazenie na straty finansowe bo twierdzi ze gdybym jej pracy nie
              obiecywala to by nie wysprzedala wszystkiego ( a to wszystko bylo
              zadluzone i komornik jej pensje przejal, dlatego stamtad wogole
              zwiala, o czym dowiedzialam sie na miejscu). I wymyslila ze wobec
              tego ja powinnam teraz te dlugi jej splacic.

              Adwokat mi powiedzial ze wprawdzie napewno znajdzie kogos kto jej
              sprawe poprowadzi bo pozwac mozna nawet Palac Kultury o zaslanianie
              widoku z okna, ale sprawa jest bezprecedensowa i nie do wygrania.
              Pewnie i tak do tego nie dojdzie bo ona nie ma kasy na adwokata i
              koszty sadowe, niemniej jednak jest to denerwujace.
            • agatha61 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 13:29
              potwierdzam slowa marzeki1.

              Obowiazek utrzymywania maja rodzice lub dzieci niedoleznych
              rodzicow. A to nie jest najblizsza rodzina tylko krewni i o czym ty
              w ogole rozmawiasz. Ja po takich akcjach smialabym sie im w twarz i
              spytala krotko: jelenia szukasz????
          • corneliss Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:26
            dziewczyno nie daj sie zastaszyc za wyludzenia, nekanie i nagabywanie sa
            odpowiednie paragrafy to nic ze odbywaja sie w obrebie rodziny
            jesli cokolwiek darowaliscie i macie na to dowody czyli rachunki gromadz to, bez
            sadu sie pewnie nie obejdzie
        • yola13 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 18:50
          popieram przedmówców, olać ich sikiem prostym, nie reagowac,
          telefony odkładac, a najlepiej zmienic sobie numer- czy numery, na
          maile nie odpowiadac, a najlepiej zmienic adresy mailowe rowniez,
          bedziesz miec swiety spokoj, a jezeli chodzi o roszczenia to
          wzgledem dalszej rodzinki w twoim wypadku to chyba nie wchodzi w
          gre, w koncu to tylko kuzynostwo, tym bardziej jakie to niby oni
          maja prawo do waszego majatku, kim jest dla Ciebie ta rodzina?
    • lipsmacker Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:25
      Jak jeden z braci trafil do szpitala to przyszli sie zapytac jego
      zony czy on ma testament sporzadzony bo im sie po bracie nalezy
      skoro nie ma z ta zona dzieci. Brzmi to jak fantastyka ale tacy
      ludzie wlasnie sa w mojej rodzinie.
      • marzeka1 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:33
        Po co wpuściła do domu??? Błąd, tacy ludzie nie mają wstydu, więc należy
        traktować ich podobnie- nie wpuszczać do domu, nie rozmawiać, NIC. Dla mnie opis
        rodziny to kosmos, ale nie miałabym żadnych względów, cóż- rodziny się nie
        wybiera, ale należy dbać o własne zdrowie psychiczne, gdy się trafi dupowata
        część rodziny.
        • toniesamowite Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:47
          wspolczuje Ci koszmarnej rodzinki...masakra.Uwierz w to,co pisza
          dziewczyny-oni nie maja zadnej mocy prawnej,zeby cokolwiek od Ciebie
          wyludzic.Wiem,ze latwo sie mowi(zwlaszcza jesli chodzi o rodzine)ale
          postaraj sie o nich nie myslec i calkowicie zerwac z nimi kontakty.
          • lipsmacker Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 22:58
            Ja o niczym nie marze tylko o zerwaniu kontaktow. Wiekszosc rodziny
            o tym marzy, z wyjatkiem niestety mojego ojca ktory czuje moralny
            obowiazek sponsorowania swojej siostry i jej rodziny.

            Napisalam juz im kiedys (w odpowiedzi na ich list w ktorym domagali
            sie pieniedzy) ze nie zycze sobie zadnych dalszych kontaktow, ale
            jakos to po nich splynelo.
            • anna-pia Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 23:10
              lipsmacker napisała:

              > Napisalam juz im kiedys (w odpowiedzi na ich list w ktorym domagali
              > sie pieniedzy) ze nie zycze sobie zadnych dalszych kontaktow, ale
              > jakos to po nich splynelo.

              A co dziewczyny wyżej pisały? Nigdy więcej nie odpisuj na listy, maile, cokolwiek.

              Co z tego, że o tym marzysz, jak ograniczasz się do narzekania i działasz
              niekonsekwentnie?
              • miedzymorze Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 19.04.09, 23:39
                Przejsć do kontrataku - zanim zaczną jojczeć wykrzyknąć 'o jak dobrze że cię widzę, właśnie potrzebuję [tu wstaw kwote] na [tu wstaw co ci ślina na język przyniesie] bo inaczej mnie ksiądz/komornik/prezydent/mafia ruska [niepotrzebne skreślić] będzie ścigać i żyć nie da wink
                Potem spieprzać, zanim sie otrząsną ;D

                pozdr,
                mi
                • golfstrom Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 12:23

                  Bardzo dobra taktyka. Wykreśliłabym tylko kompletnie mafię ruską, bo
                  po co rodzince niepotrzebnie podsuwać pomysły wink
            • poekie Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 17:10
              > Ja o niczym nie marze tylko o zerwaniu kontaktow. Wiekszosc rodziny
              > o tym marzy, z wyjatkiem niestety mojego ojca ktory czuje moralny
              > obowiazek sponsorowania swojej siostry i jej rodziny.

              ehhh.. prawie jak u mnie.. tyle ze tutaj to matka czuje sie ogromnie zobowiazana do pomocy (mimo ze jej siostra i brat juz dawno zmadrzeli i sie odcieli od tych co klopoty sprawiaja..) odkad pamietam strasznie byla zaangazowana w pomaganie swojej rodzinie (takze finansowo, niestety kosztem naszym), ktorej teraz to juz inaczej niz patologia chyba okreslic nie mozna. doszlo do tego ze jak juz tata tego zniesc dluzej nie mogl (moja siostra musiala sie wloczyc po sadach bo zostala podana jako swiadek jakis bojek) i powiedzial koniec, to matka sie wyprowadzila.. i teraz razem z siostra jestesmy zlymi corkami bo trzymamy strone ojca.. (a chodzi tylko o to zeby w koncu na oczy przejrzala..) rozumiem troche jak sie czujesz i mam nadzieje ze Ci sie wszystko ulozy i ze jakos zmieni sie podejscie Twojego Taty..
            • tonik777 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 22:03
              lipsmacker napisała:

              > Ja o niczym nie marze tylko o zerwaniu kontaktow. Wiekszosc
              > rodziny o tym marzy, z wyjatkiem niestety mojego ojca ktory czuje
              > moralny obowiazek sponsorowania swojej siostry i jej rodziny.

              Cóż. To najpierw chyba wypadałoby przekonać ojca, żeby przestał czuć
              ten obowiązek. Wykorzystują po prostu jego miękkie serce.
              • dantelle54 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 26.04.09, 20:14
                Tylko smierc ojca moze polozyc temu kres.Ale,jak tu komu zyczyc takiego
                rozwizania? Ech, mnie wczoraj bratanek (moj brat rozwiodl sie 30 lat temu) ,tez
                spostponowal przy momocy mojego 90letniego Ojca a jego dziadka. I tenze bratanek
                nazwal mnie droga ciocia a swojego ojca (z ktorym jest sklocony przy pomocy
                naszego Ojca na smierc i zycie) szacowym i kazal nam sie leczyc.Ja tez umiem
                pisac sms i odpalilam,ze to czy jestem jego ciocia to watpliwe,niech sobie zrobi
                dna. A chodzi o to,ze moj ojciec sobie ubzdural,ze mamy sie pogodzic przed jego
                smiercia. Nie bylismy skloceni,ale po takich niezapowiedzianych wizytach po pol
                Europy ,natrectwach itp. to DOPIERO teraz jestesmy naprawde skloceni. Ojciec
                jest jak choragiewka,a bratanek za 5ozl to by dal sobie jaja uciac(sorry). I tak
                to tez -niestety- musze przelknac.Przeciez nie bede sie znizac do poziomu
                bratanka(33 l.),ktory jest ,jaki jest.Ale krwi tez mi psuja.Jezdza we dwoch bez
                zaprosze,zapowiedzi,dobijaja sie do drzwi,krzycza pod balkonami,itp.A to ze nie
                zostaja wpuszczeni do domow,to tylko pogarsza nasza sytuacje.oSTRACYM SASIADOW
                JEST kolejnym skutkiem ich dzialan.Trudno...Zadne rady nie pomoga-wszystko jest
                woda na mlyn tych sepow i ignorantow..Zadne zero reakcji ich nie powstrzyma.NIC,
                trzeba z tym zyc.Im dalej ,tym lepiej.Zycie to naczynia polaczone.Obieg
                zamkniety.Wszystko wraca po latach w najmniej oczekiwanym momencie. Taka rodzina
                nie da zapomniec.A wspolne nazwisko ,to tylko przypadek.Na prowincji gorzej,bo
                wszyscy kibicuja i najlepiej wiedza. Pozdrawiam w niedoli.Odseparowac sie i
                przetrzymac.
    • joanna29 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 20.04.09, 06:43
      Skoro im pomagaliscie, dawaliście pieniadze, to teraz jak będą znowu
      się domagać to poweidz, że jesteście w trudnej sytuacji i maja Ci
      oddać to co otrzymali. Darowizne mozna cofną. Domagaj się zwrotu
      kilka razy, może się przestraszą. A w skrajnym przypadku wynajmij
      prawnika, żeby do nich poszedł i niby to przed wystąpieniem do sądu
      o zwrot darowizn chcesz się za jego posrednictwem dogadć bez sądu.
      Jak nie dasz rady zerwac skutecznie kontaktów, to Ty zacznij mieć
      wobec nich postawę roszczeniową.
      • ieen Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 12:37
        Jeszcze inaczej: jak przyjdą do Ciebie po kasę, zapytaj, czy od
        poprzednich darowizn odprowadzili już podatek. I powiedz, że jak
        się nie odczepią to ich podkablujesz do Urzędu Skarbowego smile
        • tom.gorecki Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 18:45
          Niestety w naszym systemie prawnym MOŻE być tak, że jeśli oni nie będą w staie
          uiścić podatku to spadnie to na darczyńcę.
        • dantelle54 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 26.04.09, 20:16
          zle radzisz-nie mieszajcie w to fiskusa,bo dopiero zaczna sie schody!
    • friendii problem jest tylko w twojej głowie 22.04.09, 11:26
      Jedyny z nimi problem polega na twojej potrzebie zajmowania się
      nimi. Zastanów się, po co ci to potrzebne - może taka beznadziejna
      rodzina podkreśla twoje własne zalety? Iluś ludzi ci juz napisało,
      że oni nie mają żadnej prawnej możliwości wydostania od ciebie i
      twoich bliskich pieniędzy, o ile nie dacie im z własnej woli. A że
      na ulicy rozpaczają? To znów twój problem, bo wiele osób przeszłoby
      obok nich i nawet się nie obejrzało. Problem nie w nich, a w tobie -
      pomysl, po co ten problem jest ci potrzebny w życiu
    • triss_merigold6 Kupic kaukaza i szczuć. n/t 22.04.09, 11:45
      • edytek1 wymiksuj się 22.04.09, 12:59
        1. Nigdy już nic im nie obiecuj nie pożyczaj nie dawaj...
        2. Załóż , ze grób dzadków ( jego utrzmanie i opłacenie) należy do
        Ciebie i tego dopilnuj sama. Admistratowi cmentarza jest wszystko
        jedno kto płaci.
        3. Wypisz się ze wszystkich wspólnych udziałów z nimi ( np.
        mieszkanie po babci, bo w Polsce obowiązuje zasada solidarności
        czyli sąd może wybrać jednego i on ma płacić wszelakie długi)
        4. Porozmawiaj z ojcem niech broń Boże niczego nie podpisuje i nie
        daje.
        Po śmierci twojego ojca nic im się po nim nie należy ( jesteś ty i
        brat)
        5. Bądż absolutnie nie czuła na łzy, szlochania , straszenia...



        Czas na nową sygnaturkę.
    • golfstrom Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 12:26
      Juz Ci napsuli krwi, czego Ci szczerze współczuję.
      Ale sądzę, że nimi powinnaś się przejmować najmniej. Lepiej się
      chyba skupic na ojcu, który ewidentnie jest podatny na szantaż
      emocjonalny.

      Niestety, wampiry sie zdarzają, również w rodzinach.
    • lugasek Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 12:51
      w ogole tego nie kumam.
      zyjesz w chorej rzeczywistosci.
      wspolczuje
    • lubie.garfielda Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 13:10
      Przede wszystkim ustaw do pionu ojca. Chociaż wątpie czy ci się uda
      bo tego typu "dobre dusze" (potocznie nazywane naiwniakami) dają się
      nabierać skutecznie na szantaż emocjonalny (tzn. ty się tylko
      powkurzasz a on jest w stanie nadal ich utrzymywać).
    • cotypowiesz Ten temat to na poważnie? 22.04.09, 13:42
      Bo aż nie chce mi sie wierzyc, że mozna być aż taką sierotą, żeby
      zamartwiać się o to, że ktoś tam z rodziny może nas podac do sądu za
      to, że sam narobił sobie długów, a my nie chcemy im pozyczyć. smile
      • lipsmacker Re: Ten temat to na poważnie? 27.04.09, 20:00
        Masz racje, jestem sierota, z tym ze nie tyle martwi mnie ich zamiar
        podania mnie do sadu co fakt ze nie moge sie od tych ludzi
        odczepic. A ja nie chce ich znac, nie chce nic o nich slyszec,
        gdyby nie ojciec to nie byloby problemu bo on niestety najbardziej
        na siwecie kocha swoja siostrunie, mysli ze jej sie cale zycie
        krzywda dzieje a niegodziwy swiat nie chce jej pomoc. A baba siedzi
        na czterech literach, tyje i co roku meble wymienia. Niedawno byla
        sytuacja ze moja siostra odmowila zaproszenia ich na slub to ojciec
        grozil ze sam nie pojdzie (!!!) Na szczescie sie postawila, ojciec
        oczywiscie przyszedl, ale jest gluchy na wszelkie tlumaczenia ze to
        nieroby i wyzyskiwacze.
    • switonemsi Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 13:50
      Nie kontaktowac sie, przeprowadzic, zmienic numery telefonow i nazwisko.
    • tangerka masz problem na własne życzenie 22.04.09, 13:53
      gdybyś ich konsekwentnie olewała zostawiliby cię w spokoju i poszukali innej
      ofiary, tacy ludzie wyczuwają kogo można w ten sposób podchodzić i przysysają
      się jak pijawki, założę się, że są w waszej rodzinie osoby, do których o nic się
      nie zwracają, bo wiedzą że to bezcelowe, że oni im się w odpowiedzi roześmieją w
      twarz i wystawią za drzwi, a ty po prostu jesteś typem osoby podatnej na tego
      typu presję. Jak przestaniesz reagować, odpowiadać i interesować się ich życiem
      zostawią cię w spokoju, muszą się tylko dobitnie przekonać że to już koniec,
      źródełko wyschło. Co do ojca - no cóż, to jest jego problem, skoro chce na nich
      łożyć, to ostatecznie daje swoje pieniądze i ma do tego prawo, możesz co
      najwyżej tłumaczyć że jest naciągany, wykorzystywany i manipulowany, gdy nie
      zrozumie - trudno, ale ciebie to w żadnym wypadku nie musi dotyczyć, po prostu
      się odetnij i nie słuchaj, nie kontaktuj się, olej i zapomnij.
      • baba67 Re: masz problem na własne życzenie 22.04.09, 15:06
        Boisz sie ze ojciec rzeczywiscie im zapisze znaczna sume?
      • umasumak Re: masz problem na własne życzenie 22.04.09, 18:58
        tangerka napisał:

        Co do ojca - no cóż, to jest jego problem, skoro chce na nich
        > łożyć, to ostatecznie daje swoje pieniądze i ma do tego prawo, możesz co
        > najwyżej tłumaczyć że jest naciągany, wykorzystywany i manipulowany, gdy nie
        > zrozumie - trudno, ale ciebie to w żadnym wypadku nie musi dotyczyć, po prostu
        > się odetnij i nie słuchaj, nie kontaktuj się, olej i zapomnij.

        A dlaczego ma jej nie dotyczyć, gdy ktoś naciąga jej ojca? Poza wszystkim , jako
        jego córka ma prawo do dziedziczenia, więc z jakiej racji takie prawo miałoby
        być przeniesione na bandę darmozjadów?
    • takajednaania Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 21:19
      Mam w rodzinie taki "egzemplarz" - siostrzenica męża, wykształcona, inteligenta
      i bardzo roszczeniowa dziewczyna.
      Pewnego dnia powiedzieliśmy jej wprost: jak będziesz ciężko chora i niezbędne
      będą pieniądze na leczenie to ci pomożemy. A teraz zabieraj się do roboty i nie
      próbuj żerować na nas. Dziewczę zrobiło obrażoną minę i wygłosiła kilka
      niestosownych komentarzy. Nasz reakcja była natychmiastowa: wyprosiliśmy ją z
      domu z uniżoną prośbą by zapomniała, że istniejemy.
      I mamy spokój.
    • starucha_izergiel Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 21:29
      Przestań gadać jak potłuczona! Wczoraj się urodziłaś?
      Po prostu ich olej. Próbują przybrać scenariusz biedactwa a jak się im to nie
      udaje, to terrorysty. Tylko czekają na odpowiedź z Twojej strony. J A K Ą K
      O L W I E K
      . A Ty głupio odpowiadasz.
      Na ulicy ich od dziś nie poznajesz. I mówisz: "Co pani!? Ludzie! Policja!
      Ratunku! Napadli". Bierz przykład z Rokity smile Odkładaj słuchawkę bez słowa gdy
      usłyszysz ich głos w telefonie. Nie wpuszczaj do domu, nie odpowiadaj na listy.
      Proste?
    • takikushi Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 22.04.09, 21:56
      współczuję, jestem w podobnej sytuacji i jestem na dalszym etapie, wszystko co
      do mnie mówi taka jedna q.ściera nagrywam, tzn teraz nie mam co, od kiedy
      oświadczyłem, że będzie to dowodem w sprawie o nękanie zapadła cisza, takie
      nagranie jest pełnowartościowym dowodem przed sądem, szkoda zdrowia na takie
      hieny, a na przyszłość - pieniędzy rodzinie się nie pożycza, to bardzo
      niewychowawcze, od tego są banki
    • soffia75 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 25.04.09, 11:06
      Mam w rodzinie podobne egzemplarze, równie uciążliwe, chociaż to trochę inny przypadek - wyuczona bezradność społeczna. Bywali w życiu w różnych podbramkowych sytuacjach; wiadomo, nie zostawia się rodziny na lodzie, więc próbowaliśmy im w taki czy inny sposób pomóc. Niestety, za jakiś czas wszystko wracało do punktu wyjścia, właśnie z powodu tej życiowej bezradności. Zero poszanowania pracy (pomimo wiecznych kłopotów finansowych), każda jedna była zła, bo "nie pasują mi godziny", "pociąg mi uciekł" lub "szef mnie nie lubi", co w rezultacie kończyło się powrotem na bezrobocie. Wydawanie ostatniej kasy na bzdury - i potem pielgrzymowanie do nas po pożyczkę. Zero prób polepszenia kwestii socjalnych - "bo przecież i tak się nie uda". Bo najłatwiej wyciągać rękę "daj! pomóż!", a przy tym samemu nawet palcem nie kiwnąć w swojej sprawie.
      Moja mama, podobnie jak Twój ojciec, dość długo czuła się za tych krewniaków odpowiedzialna; na szczęście w pewnym momencie miarka się przebrała i osobnicy usłyszeli od niej sążnistą wiązankę na swój temat - bynajmniej nie wzięli się za siebie, ale pielgrzymki po kasę się skończyły. Życzę Twojemu tacie, aby jak najszybciej osiągnął ten "stan wkurzenia", dobrze Wam to wszystkim zrobi, zarówno psychicznie, jak i finansowo. wink
      • arcadios1987 Re: Natretna rodzina - jak sie pozbyc? 26.04.09, 03:09
        No cóż... Pijawka dotąd będzie ssała, dopóki się jej nie oderwie. Straszenie sądem jest tu zupełnie nieuzasadnione, a gdyby panna zagrała w taki sposób, tylko by się ośmieszyła. Powtórzę za wszystkimi - odciąć się i nie dawać znaku życia. Drzwi zamykać. Niech pukają, aż im kostki u dłoni się zedrą. Sama widzisz jak paskudnie potrafią interpretować najmniejszy znak: "Może" potraktowali jako "na 110%". Dorosłe dzieci mają rąsie i główki, żeby zarobić. Liczyć na mannę z nieba każdy by chciał. Tylko coś kurczę ta manna lecieć nie chce...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja