dorga1
25.04.09, 15:39
Rzucam luźny temat. Zastanawiam się, czy macie oparcie w swoich mężach. Czy
możecie na nich polegać w różnych konfliktowych sytuacjach, czy tylko na
sobie. Czy mąż staje w waszej obronie, czy potrafi was uspokoić kiedy
jesteście zdenerwowane (szczególnie przez niego), pocieszyć, porozmawiać. Może
ja mam nieodpowiednie pojęcie znaczenia tego wyrażenia i za dużo wymagam od
swojego męża, ale czuję, że wszystkie decyzje muszę podejmować sama, a w domu,
że mam kolejne dziecko, a nawet gorzej. Napiszcie co o tym sądzicie.