spacery, place zabaw...

27.04.09, 20:45
Ciągle mam wyrzuty, że moje dzieci zbyt mało czasu spędzają na zabawie poza
domem. Jak radzicie sobie, pracujące Emamy, godząc tzw. obowiązki domowe z
zapewnieniem maluchom rozrywki na powietrzu? Wychodzicie codziennie?
    • schiraz Re: spacery, place zabaw... 27.04.09, 20:50
      Jak Małolat był młodszy a ja pracowałam, miałam nianię która wychodziła z nim,
      ja wracałam po 19 więc i tak nici ze spaceru były, latem jeszcze w ogrodzie
      jadłam obiad po pracy i wtedy Młody biegał, ale mniej ze mną a bardziej obok
      mnie. W weekendy zabieraliśmy Małolata na wycieczki w różne miejsca (las, park
      dinozaurów, nad wodę, gdzie bądź, ale nie w każdy weekend, jak nam się nie
      chciało, to nie jechaliśmy nigdzie).
      • ango5 Re: spacery, place zabaw... 27.04.09, 20:58
        Dziękuję za odpowiedź.
        Generalnie pytam w kontekście ruchu na świeżym powietrzu i jego znaczeniu (lub
        nie) na rozwój sprawności ruchowej dzieci. Moje nie wychodzą zbyt intensywnie i
        widzę, że zostają jakby w tyle za innymi dziećmi w swoim wieku. A może to
        kwestia temperamentu?
        • ewelsia Re: spacery, place zabaw... 27.04.09, 21:36
          ja osobiście nie cierpiałam i nie cierpię chodzenia na place zabaw,
          które uważam za siedlisko głupoty , widok mamusiek obsiadłych
          piaskownicę z każdej stron nie jest zachęcający, no a ile można
          mądrości gankowych tam zasłyszeć, to już inna sprawa. zresztą, mój
          syn (obecnie 5 latek) nie był szczególnym fanem placów zabaw i nie
          lubił bawić się w piachu po prostu. wychodzimy pojeździć na
          hulajnodze, rowerze, pobiegać zwyczajnie, zresztą mały zawsze lubił
          starszych od siebie i "pomysłowe zabawy" kolegów.
          • martasz123 Re: spacery, place zabaw... 27.04.09, 22:02
            Z moją poltoraroczną corka wychodzimy codziennie, ok 10tej na 2
            godziny do piasku, anastepnie po spaniu ok 17tej tez na ok 2 godz na
            spacerek, lub rowerek. W weekendy juz raczej gdzies jezdzimy.
            • kasia191273 Re: spacery, place zabaw... 27.04.09, 22:31
              zarowno ja jak i moja corka w domu dostajemy swira, wiec wychodzimy
              bardzo duzo- jak jestem w domu, na dworze bywamy praktycznie caly
              dzien (+ dwa razy w tygodniu na basenie 3 godziny), jak pracuje
              (trzy dni w tygodniu), mala jest w zlobku, ktory ma oczywiscie swoj
              ogrodek/plac zabaw i dzieci sa tam przy ladnej pogodzie praktycznie
              bez przerwy z przerwa na drzemke i lunch. Choc i lunch zdarza im sie
              latem jadac na zewnatrzwink
    • mruwa9 optymalnie :-) 27.04.09, 22:33
      w szkole/przedszkolu dzieciaki maja zapewniona codziennie co
      najmniej godzine (zwykle dwie) na powietrzu, poza tym mieszkamy we
      wlasnym domu, na wsi, taras otwarty, dzieci kotluja sie w ogrodzie,
      na hustawce, na rowerach, biegaja do lasu po jagody, maliny i po
      kwiatki, szyszki, odgrywaja wlki frontowe albo partzantke, a ja mam
      na nie oko. Lepiej byc nie moze smile
      • mamakrzysia4 Re: 27.04.09, 23:43
        place zabaw przynajmniej te które znam to mega sypy piach tam
        wymieniają raz na rok a i sprzątanie b.pobierzne odbywa się raz na
        kwartał także sorry bardzo ale ani mnie ani moje dzieci to nie kręci
    • grzalka Re: spacery, place zabaw... 28.04.09, 10:35
      wychodzimy codziennie, niekoniecznie na place zabaw- ale tam tez
      nie gotuję obiadów, sprzątam jak dzieci pójdą spać
    • mearuless ehhhhh 28.04.09, 10:41

      jak ja lubie takie komentarze "stado bezmozgich mamusiek"...
      ja naleze do tego stadawink spedzam na placu dlugie godziny bo naleze do blokowego
      plebsu...
      i musze wam w/w napisac ze czasam dyskusje w okolicach piaskownicy wychodza poza
      temat stolcow, zupek,i tego co moj kazio dzis ciekawego zrobil.
      zastraszajaca wiekszosc mam to WYKSZTALCONE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!O
      SZEROKICH ZAINTERESOWANIACH I ZADBANE KOBIETY a nie kocmoluchy ktore maja za
      zadanie swoim wygladem i debilizmem odstraszac nawet komary:0
    • baba06 Re: spacery, place zabaw... 28.04.09, 11:04
      kiedy moje dziecko, było jeszcze małym dzieckiem bardzo dużo czasu spędzaliśmy
      na tzw świeżym powietrzu..... a teraz to już wielki chłop, a tu akurat super
      plac zabaw zrobili
      www.bemowo.waw.pl/bemowo/portal.php?pokazg=yes&idg=2863
      • sonieczka600 Re: spacery, place zabaw... 29.05.09, 03:06
        znam mloda mame ktora szuka wspoltowarzyszki spacerow. jest z warszawy
        wiec prosze o oferty ze stolicy naspolke.pl/ogloszenia/widok/27
        glownie spaceruje po gornym mokotowie - wiec wchodzi w gre plac zabaw
        na polach mokotowskich od niedawna z reszta ogrodzony. osobiscie moj
        ulubiony to ten kolo placu wilsona big_grin
    • franczii Re: spacery, place zabaw... 28.04.09, 11:24
      Jesli tylko nie pada to wychodze codziennie przed poludniem i po poludniu lub
      zabieram walowke i jade gdzies na caly dzien. Ale jestem na macierzynskim a
      potem planuje wychowawczy. Za placem zabaw nie przepadam, bywam tam tylko i
      wylacznie w celu zaspakajania potrzeb towarzyskich mojego trzylatka. U nas place
      zabaw sa w parkach lub ogrodach publicznych wiec oprocz hustawek i drabinek
      mozna tez pojezdzic na rowerze, pospacerowac, poogladac labedzie, porzucac
      jakies badyle do strumyka itp. tylko w jednym jest piaskownica zamykana na
      klodke i syn bardzo lubi sie w tym piachu grzebac. Kiedys unikalam placow zabaw,
      wolalam wycieczke rowerowa, spacer,jakis jednodniowy wyjazd cos takiego zebym i
      ja miala radoche ale moje dziecko ma teraz swoje potrzeby a na placach zabaw ma
      swoich przyjaciol, znajomych, tam toczy sie jego zycie towarzyskie wiec jak
      moglabym go tego pozbawic.
    • e_r_i_n Re: spacery, place zabaw... 29.05.09, 08:40
      W czasach przedszkolnych często szliśmy po przedszkolu do ogródka jordanowskiego.
      Teraz, w czasach szkolnych, jest kłopot, bo czasu mniej - zresztą, zdecydowanie
      bardziej woli boisko z kolegą smile.
      Ale - i wtedy, i teraz Młody był bardzo dużo na dworze 'w placówkach', więc nie
      było ryzyka kiszenia się w budynku cały dzień.
      Nadrabiamy w weekendy.
    • xxe-lka Re: spacery, place zabaw... 29.05.09, 08:40
      tak codziennie, tym bardziej, że dni są teraz dłuuuuuuuuugie
      no i mamy własny ogród, więc wychodzą kiedy chcą właściwie
    • aluc Re: spacery, place zabaw... 29.05.09, 08:44
      cedowałam te przyjemności na nianię/przedszkole
      teraz sami siedzą na dworze godzinami, "wychodzimy" jedynie w
      weekendy, o ile nam się chce
    • jolusia20 Re: spacery, place zabaw... 29.05.09, 08:47
      Jak tylko pogoda dopisuje to zawsze wychodzimy, albo na place zabaw
      albo do parku albo na rower. Nigdy nie bawimy się pod blokiem, tam
      własnie według mnie zbierają się takie ebzmyślne mamuśki, siadają na
      ławce, wyciągają papierosy piwo, a dzieci z drugiej strony bloku
      robie co chcą. Oczywiście nie generalizuję, u nas akurat tak jest.
      Ja chodzę w takie miejsca, które moje dzieci lubią i nie rozmawiam
      tam o zupkach, pieluszkach itp. tylko zajmuje się dziećmi. A co do
      czasu, właśnie po to przeszłam na pół etatu, żeby mieć czas dla
      dzieci. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że momi dziećmi od rana do
      późnego wieczora zajmuje się ktoś obcy.
    • takatoszymura Re: spacery, place zabaw... 29.05.09, 10:35
      Ze swoimi dzieciakami-2 i 4 lata, wychodzę codziennie, chyba że jest wyjątkowo
      wredna pogoda- ponieważ mieszkamy w centrum Krakowa, do dyspozycji mamy parki,
      małe place zabaw, Smoka Wawelskiego i gołąbki na Rynku. W zimie karmimy łabędzie
      i kaczki, które pływają sobie po Wiśle 50 m od naszego domu, a w lecie Skałki
      Twardowskiego. Miodzio! Ale wychodzę przede wszystkim, żeby dzieciaki nie robiły
      mi bałaganu na maxa, i ja wtedy też odpoczywam, bo w domu robota mi się przy
      nich mnoży. Rano szybciutko gotuję obiadek i sprzątam, a potem wybywamy na 3
      godziny. Spacer zawsze, niestety muszę łączyć z zakupami. Jak mi się nie chce
      nigdzie łazić, to siedzę z nimi w małym ogródku pod domem. Zdecydowanie wolę
      spacery niż siedzenie w domu- wszelkie zajęcia typu plastelina, wyklejanie,
      malowanie są mi szczególnie niemiłe smile Teraz nie pracuję, więc możemy sobie
      pozwolić nawet na cały dzień poza domem, ale jak pracowałam przy Młodszym,
      odbierałam go od babci, i spacerkiem (ok 1,5 godz.) wracaliśmy do domu.
    • madame_zuzu Re: spacery, place zabaw... 14.07.09, 23:24
      codziennie spacer plus pol dnia na balkonie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja