iv721
27.04.09, 21:07
nie ma mnie w domu od 8 do 18. Mam 5,5latka i roczną córeczkę. Mąż często
pracuje dłużej ode mnie. Czasami wyjeżdża na 3-4 dni. Jestem perfekcjonistką.
Wymagam full od siebie i od innych. Dziećmi zajmuje się niania, tzn Robcia
odwożę do przedszkola - jest tam do 15.Później przez 3 godziny Niania zajmuje
się dwójką dzieciaczków. Nie chcieliśmy żeby gotowała, sprzątała itp. Chodzi
mi o to, że wkręcam się chyba za mocno, żeby z każdej strony być naj. W domu,
dla męża, w pracy, dla przyjaciół i rodziny. Wiem, że powinnam sobie odpuścić,
ale nie umiem...Czasami robię za namową M. wolne, po to by odpracowywać
chwilowy luz przez kolejne dwa dni. Jak już Dzieci śpią, pucuję mieszkanie.
raniutko dbam o siebie, żeby nikt nie zarzucił mi , że jestem zaniedbaną mamą.
W pracy też nie mam taryfy ulgowej...Chyba przesadzam. Tak czuję. Oczywiście
chodzę na fit, spotykam się z przyjaciółmi, bywam u kosmetyczki i fryzjera.
Czytam książki i gazety....Ale chyba powinnam zwolnić. Poradźcie jak sobie
odpuścić?