somebody1234
28.04.09, 12:16
No właśnie jak to właściwie jest...
Byłam wczoraj w trasie i po drodze zajechaliśmy na obiad do knajpy, zamówiłam
pierogi a że porcja była mega kopiasta to 5 pierogów mi zostało więc
poprosiłam o zapakowanie, koleżanka która ze mną była strasznie się oburzyła,
a ja nie widzę w tym nic złego.
Nawet nie chodzi i kasę którą za te pierogi zapłaciłam ale jak pomyślałam ze
oni te pierogi wywalą to szkoda mi się zrobiło, a tak dziś je z przyjemnością
odgrzałam i mam obiadek.
A wy też nieraz pakujecie coś w knajpach???
Nie mówię o pakowaniu np kawałka kotleta czy nie wiem zupy powiedzmy no ale
jakiegoś innego żarełka, co je można zabrać na wynos?