pensioner63 Granica między wolnością słowa a obrazą 04.05.09, 18:37 magdalaena1977 napisała: > Jako katoliczka nie życzę sobie, żebyś na publicznym forum obrażał > mnie i mój Kościół. Klinęłam na czerwony kosz, ale wiem, że nie > zawsze można liczyć na szybkie usunięcie obraźliwego posta. To prawda, że Twój przedmówca użył jedno słowo na granicy, a jedno niecenzuralne. Ale "debil" oznacza również człowieka, o którym uważamy, że jest poniżej poziomu intelektualnego zwykle reprezentowanego przez ludzi na ich stanowsku. Np. Bush jr był czasem nazywany debilem mimo, że miał IQ = 125 czyli należał do górnych 50 mln Amerykanów. Ale wiele osób uważało, że prezydentem poninien być mądrzejszy człowiek niż należący do górnych 16% społeczeństwa. Więc można to traktować jako skrótowe wyrażenie poglądu, a nie obrazę. Apeluję więc o nieusuwanie jego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
shpark Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 18:39 Wola Dziecka jest dla rodziców rozkazem, bo inaczej oskarży o znęcanie się psychiczne, a powinno takich rodziców oskarżyć najlepiej u rzecznika praw dziecka lub innego rzecznika od spraw poprawności politycznej. A jeżeli rodzice nie wywiążą się z ze zobowiązań wobec własnego dziecka to powinni zostać pozbawieni praw rodzicielskich. W Naszej Polskiej Tradycji jest Pierwsza Komunia i tak ma zostać. A kto nie chce niech przeniesie się do innej Tradycji. Jest przecież Wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Kontakt z dzieckiem polega na wymianie poglądów! 04.05.09, 20:15 Po wymianie poglądów dziecko ma poglądy rodziców ! Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Byłoby trochę łatwiej "przetrwać" okres komunijny 04.05.09, 18:41 gdyby nauczanie religii odbywało się w kościołach, a nie w szkołach. lewysierpowy.blox.pl/2009/05/Renegocujmy-konkordat.html A może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 11:26 Jeszcze łatwiej byłoby, gdyby obowiązywał kategoryczny zakaz ujawniania wszelkich objawów religijności, kościoły nie przypominały z zewnątrz że są kościołami i w szkole nie wolno byłoby w ogóle rozmawiać na pewne tematy. Tylko... komu byłoby łatwiej i co by było łatwiej??? Nauczanie religii w szkołach to przede wszystkim wygoda dla rodziców i ich dzieci. Należy od tego oddzielić pensje katechetów, średnią na świadectwie (w ogóle religię na świadectwie) itd. itp. Choć z drugiej strony za komuny przez pewien czas była religia w szkołach i ocena na świadectwach... No, ale to wszystko jest w bardzo luźnym związku z tematem - za moich czasów na religię się dymało do salki parafialnej, a koledzy się chwalili prezentami w szkole i na podwórku. A ja nie dostałem roweru ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
japico Re: Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 11:40 and_nowak napisał: > Jeszcze łatwiej byłoby, gdyby obowiązywał kategoryczny zakaz ujawniania > wszelkich objawów religijności, kościoły nie przypominały z zewnątrz że są> kościołami i w szkole nie wolno byłoby w ogóle rozmawiać na pewne tematy..... - - Nie przesadzajmy. Czy nie lepiej było, gdy religia, tzn. ewangelizacja, była tam gdzie jej miejsce, tzn. w salce katechetycznej, a nie jak teraz, gdzie udaje się, że to taka sama nauka jak pozostałe? Co do ujawniania "religijności" - może rzeczywiście traktować to jak rzecz, o której się nie rozmawia (są takie kraje, gdzie już tak jest, gdzie to jest rzeczą naprawdę prywatną)? > Tylko... komu byłoby łatwiej i co by było łatwiej??? - - Tego nie rozumiem. Na pewno byłoby trudniej kościołowi, bo tak jest piątą władzą, ale chyba nie o to chodzi. Poza tym katecheci przestaliby być opłacani z kasy państwowej (niby dlaczego są, i to jednego wyznania?) >>>A ja nie dostałem roweru ;-((( - - Ja też nie dostałem. W tych czasach ojciec mi ze starego poskładał, od wuja dostałem organki. Stałem się niewdzięcznikiem i w wieku 14 lat zacząłem potajemnie czytać Biblię i zaczęło mi się wszystko składać, że to zwykłe bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 16:13 japico napisał: > - - Nie przesadzajmy. Czy nie lepiej było, gdy religia, > tzn. ewangelizacja, była > tam gdzie jej miejsce, tzn. w salce katechetycznej Mylisz pojęcia. Religia, NAUCZANIE odbywa się w szkole, zamiast w salce. A raczej odwrotnie: salki powstały, bo komuchy wygonili religię ze szkół. Dotyczy to nie tylko katolików. Ewangelizacji w szkole nie ma, nikt na przerwie nikogo nie nawraca. Co do ujawniania - dlaczego o tym nie rozmawiać? Mogę rozmawiać o swojej seksualności (byłem Z ŻONĄ w kinie...) a mam nie mówić o religii? Nie wolno mi zapytać kolegi czy był na pasterce? To jest nasza prywatna spraw, ale w wielu miejscach rozmawiamy o prywatnych sprawach! Dziecko w szkole może powiedzieć, że nie pójdzie do kina, bo np. idzie na mszę, albo że ma chorą babcię. To są prywatne sprawy, ale nic wstydliwego! Odpowiedz Link Zgłoś
japico Re: Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 16:31 and_nowak napisał: > Ewangelizacji w szkole nie ma, nikt na przerwie nikogo nie nawraca. - - Akurat tu się różnimy. Ewangelizacja występuje w szkole pod nazwą nauki religii, za pieniądze wszystkich podatników, których nikt o to nie pytał. > Co do ujawniania - dlaczego o tym nie rozmawiać? - - Tu nieporozumienie: dlaczego nie możesz rozmawiać z żoną o religii jak ci się podoba? Ale już zapytać kolegi: Byłeś już u pierwszej spowiedzi, uważam za wysoce niestosowne i wchodzenie z buciorami w jego prywatność (nawet gdybyś wiedział o jego orientacji. > Dziecko w szkole może powiedzieć, że nie pójdzie do kina, bo np. idzie na mszę, albo że ma chorą babcię. To są prywatne sprawy, ale nic wstydliwego! - - Tu akurat brak zgody, by np. tłumaczyć sprawami wyznania brak pójścia na jakieś zajęcia, to wybitnie prywatna sprawa. Co nie znaczy, że religia wkracza w prywatno-państwową sferę: np. rekolekcje w czasie zajęć lekcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
japico Re: Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 11:41 and_nowak napisał: > Jeszcze łatwiej byłoby, gdyby obowiązywał kategoryczny zakaz ujawniania > wszelkich objawów religijności, kościoły nie przypominały z zewnątrz że są> kościołami i w szkole nie wolno byłoby w ogóle rozmawiać na pewne tematy..... - - Nie przesadzajmy. Czy nie lepiej było, gdy religia, tzn. ewangelizacja, była tam gdzie jej miejsce, tzn. w salce katechetycznej, a nie jak teraz, gdzie udaje się, że to taka sama nauka jak pozostałe? Co do ujawniania "religijności" - może rzeczywiście traktować to jak rzecz, o której się nie rozmawia (są takie kraje, gdzie już tak jest, gdzie to jest rzeczą naprawdę prywatną)? > Tylko... komu byłoby łatwiej i co by było łatwiej??? - - Tego nie rozumiem. Na pewno byłoby trudniej kościołowi, bo tak jest piątą władzą, ale chyba nie o to chodzi. Poza tym katecheci przestaliby być opłacani z kasy państwowej (niby dlaczego są, i to jednego wyznania?) >>>A ja nie dostałem roweru ;-((( - - Ja też nie dostałem. W tych czasach ojciec mi ze starego poskładał, od wuja dostałem organki. Stałem się niewdzięcznikiem i w wieku 14 lat zacząłem potajemnie czytać Biblię i zaczęło mi się wszystko składać, że to zwykłe bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 11:43 Wytłumacz mi, dlaczego inne religie nie mają problemu z nauczaniem dzieci i nie jest to jakąś kolosalną niewygodą? Poza tym, naprawdę uważam, ze świecka szkoła to nie jest mijsce na indoktrynację religijną.Jeżeli rodzice uważają, że chcą wychować dziecko w jakiejś wierze, to sami tego dopilnują, bez względu na fakt, ze trzeba dziecko prowadzić np do slaki katechetycznej, szkółki niedzielnej, na mszę, zebranie, czy jakąś inną formę kultu. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Albo ukryć kościoły i zakzać o nich mówić 05.05.09, 16:08 Już tłumaczę: inne religie też nauczają w szkołach. Pojedź tam, gdzie one (religie) występują, np. w białostockie, albo do Wisły. Zobaczysz innowierców nauczających katechezy i przestaniesz wypisywać nieprawdziwe bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
krysia.tuchalowa Re: Na czas komunii: wyjazd do Czech 04.05.09, 18:42 Aha, nazywanie grupy spoleczenstwa debilami jest w dobrym tonie, wyrazenie oburzenia na takie obrazanie jest "be". Coz, maminko, ten aforyzm dedykuje tobie i koledze pare wpisow wyzej : Sa glowy, ktorych trzyma sie tylko lupiez". Nie wiem czy wasze wpisy to tylko zajadlosc, czy rzeczywiscie niskie IQ. Odpowiedz Link Zgłoś
idziaidzia Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 18:45 co za bzdurny artykuł!!! dzieci nie posłałam do komunii, bo jestem ateistką. od początku rozmawiałam z nimi na tematy wierzeń, religii,itp.,owszem, starszej córce podobały się białe sukienki( mam 2 dziewczynki) ale starałam się im wytłumaczyć, że komunia to nie ładna biała sukienka i prezenty. Podejrzewam nawet, że więcej mają szacunku do katolicyzmu i innych religii niż ci tzw. wierzący. Uważam, że dziecko powinno wiedzieć jakie poglądy mają jego rodzice i dlaczego wychowuje się je tak a nie inaczej. to okropne nieporozumienie kiedy rodzice sami nie uczestniczą w obrzędach religijnych a posyłają dzieci do komunii. To moim zdaniem właśnie uczenie braku szacunku dla tych obrzędów, stąd ważniejsze prezenty od duchowości. Strasznie wkurza mnie to pisanie o nietolerancji w naszym społeczeństwie wobec innych (niż katolicka)religii. zmieniałam miejsca zamieszkania ze trzy razy zawsze wybierając małe miasteczka lub teraz wieś i nigdy z racji poglądów moje dzieci nie spotkały się z jakimkolwiek brakiem zrozumienia czy nietolerancją, ani ze strony dorosłych, ani ze strony dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzulek Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:21 Gratuluję konsekwencji i dziękuję Ci za tę wypowiedź. Dodam przy tym, ze osoby naprawdę wierzące, zaangażowane w życie kościoła katolickiego, obowiązujące w Polsce podejście do I Komunii bardzo boli. Ja jestem katoliczką i cieszę się, ze moja córka przystąpi do I komunii w miejscu, gdzie wymaga to od niej świadomości i pewnej odwagi (jest jedyną katoliczką w klasie). Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 23:03 > Gratuluję konsekwencji i dziękuję Ci za tę wypowiedź. Dodam przy > tym, ze osoby naprawdę wierzące, zaangażowane w życie kościoła > katolickiego, obowiązujące w Polsce podejście do I Komunii bardzo > boli. Nic dodać, nic ująć. > Ja jestem katoliczką i cieszę się, ze moja córka przystąpi do > I komunii w miejscu, gdzie wymaga to od niej świadomości i pewnej > odwagi (jest jedyną katoliczką w klasie). My mamy jeszcze dużo czasu, ale już zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A dla mnie porąbanym jest blokować dziecku 04.05.09, 18:59 możliwość przyjęcia komunii (jeżeli zechce) z powodu, że rodzice nie chodzili w niedzielę do kościoła !!! I to jest przyczyna, że co raz więcej ludzi zaczyna go mówiąc kolokwialnie olewać, pomiajając już fakt, że znaczna część "wiernych" wybiórczo traktuje zalecenia kościoła co do własnego postępowania a często ich aktywność kościelna polega na chóralnym śpiewaniu pieśni (sądząc z tego co słychać najczęściej nie znają melodii a słowa to pewnie powtarzają za tymi co je znają, co powoduje, że w kościele śpiewy brzmią jak brzmią czyli mówiąc delikatnie nie brzmią) podejrzewam też, że gdyby kogoś przepytać o czym śpiewa czy o co w tym wszystkim chodzi to by nie potrafił nawet niczego składnego powiedzieć. Dodatkowo dla znacznej części "wiernych" kościół to udział w mszach + święta kościelne a w pozostałych chwilach dalejże bliźniemu skakać do gardła, kantować go, obmawiać, poniżać itd, bo i tak potem ksiądz przydzieli "adekwatną" pokutę 10 Zdrowasiek i 15 Ojczenaszek i będzie można znów od początku bliźniego ... no i oczywiście nie należy zapomnieć o przekazaniu znaku pokoju tylko czy to nie jest w znacznej części pusty gest, bo inni tak robią ??? W końcu kto tę komunię przyjmuje dziecko czy rodzice ? I dlaczego się kara (bo to jest kara) dziecko za postępowanie rodziców, na które nie ma ono wpływu ? Odpowiedz Link Zgłoś
lilu7 Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:02 po tym artykule tylko upewniłam się w przekonaniu, że religia powinna być nauczana w przykościelnych salkach, a nie w szkole, Odpowiedz Link Zgłoś
japico Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:04 Czy jest to artykuł o prezentach z okazji komunii czy o sprawach głębszych, bo w tych ostatnich jest to artykuł sięgający dna. Autorka w ogóle nie radzi sobie z problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
sherman-doberman Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:06 To nie tylko kwestia konformizmu lub nonkonformizmu, Dzieci. jak wielu przedmówców stwierdziło, nie wiele z tej całej szopki pojmują poza prezentami i kieckami i tego, że ktoś jest inny - a jak inny, to gorszy, W moich czasach szczę.cliwe religia odbywała się w kościołach, ale dzweczynki w kieckach komunijnych paradowały po podwórku: no to rodzice i mnie zafundowali białą kieckę - nie komunijną, bo z ciuchów, lecz białą i długą, aby mnie nikt palcami nie wytykał. Dla koleżanek istotne było, że mam kieckę, a nie czy faktycznie u komunii byłam. Nikt mnie o to nie pytał. Natomist moi rodzice doznali szoku, kiedy biało odziana komunijna koleżanka z podwórka wygłosiła, czego nauczyła się na lekcjach religii - że Hitler dobrze robił, że tępił Żydów, bo Żydzi zamordowali Jezusa, Szkoda tylko, że w tym kościele, nie nauczyli jej, że Jezus też był Żydem! Odpowiedz Link Zgłoś
setorika Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:06 Podstawowy błąd w tej komunijnej wrzawie to właśnie prezenty - dziecko może oczekiwać więcej, bo koledzy/koleżanki w szkole rozmawiają tylko o tym.A dlaczego? Bo wujek, ciocia, babcia....Ktoś tu napisał wyżej, że w tym wieku to (jeszcze) rodzice są takim wyznacznikiem świata, którym rządzą. Ci właśnie rodzice powinni zadbać o duchowe przeżycie tego święta. Całe zamieszanie zatem to szpan i wariacje dorosłych - sami krzywdzimy dzieci czymś takim. Fryzjer? Suknia? Nie widziałam jeszcze dziecka, które w tym wieku samo umówiłoby sie do fryzjera na czesanie. Proste. Co do chrztu - jeśli wierzysz - ochrzcij, jeśli nie - nie rób nic pod publikę. Odpowiedz Link Zgłoś
polar_bear Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:22 etorika napisała: > Podstawowy błąd w tej komunijnej wrzawie to właśnie prezenty - dziecko może > oczekiwać więcej, bo koledzy/koleżanki w szkole rozmawiają tylko o tym.A > dlaczego? Bo wujek, ciocia, babcia....Ktoś tu napisał wyżej, że w tym wieku to > (jeszcze) rodzice są takim wyznacznikiem świata, którym rządzą. Ci właśnie > rodzice powinni zadbać o duchowe przeżycie tego święta. Całe zamieszanie zatem > to szpan i wariacje dorosłych - sami krzywdzimy dzieci czymś takim. Fryzjer? > Suknia? Nie widziałam jeszcze dziecka, które w tym wieku samo umówiłoby sie do > fryzjera na czesanie. > Proste. Niby proste. Rodzice winni bo rozpasany materializm itp. OK. A czemu aż tak bezradni są, opłacani z naszych podatków, 'specjaliści' od duchowości? czyli pani katechetka czy ksiądz? Widać fatalnie pracują skoro główny, głębszy przekaz (w II klasie podstawówki. Wcześnie!) idzie gdzieś z wiatrem. Jak z wielu postów wynika, czasem wręcz jątrzą i przyzwalają na ostracyzm 'bezbożników'. Samo słowo coś mi pachnie sugestią pani katechetki. A przekaz o miłości bliźniego, miłość do grzesznika? Hasła od wielkiego święta? a w szkole jest 'bezbożnica' i ostracyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzulek Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:29 E, tam. To taka dzisiejsza moda, oczekiwać, ze dziecko wychowają nauczyciele (czy katechetki). Prawda jest taka, że nawet jak są ustalone jednorodne, skromne stroje (alby), to zawsze znajdą się rodzice, którzy się wyłamią i kupią suknię z trenem albo biały frak. U moich znajomych w parafii wyłamali się grupowo - bo przecież córeczki nie mogą iść do komunii w skromnych sukienkach! To jest nasza, rodziców odpowiedzialność, powiedzieć rodzinie, że I Komunia to nie wesele, tylko wydarzenie religijne. Odpowiedz Link Zgłoś
setorika Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:33 Samo słowo coś mi pachnie > sugestią pani katechetki. Nie katechetki tylko matki - za rok będę miała podobny problem - chodzę z dzieckiem do kościoła, ale przerażają mnie już deklaracje ciotek, babć i tym podobnych - zwłaszcza, że niedawno miałam 2 komunie w rodzinie i problemem nr 1 było co podać na przyjęciu i czy orchidee beda pasować do fryzury... Co mnie bardzo denerwuje ze strony kościelnej to nakaz zakupu nowych gromnic, różańców, medalików książeczek i tylko we wskazanym przez księdza źródle To co ja mam zrobić z medalikiem od chrztu i gromnicą? Ja od swojej mamy dostałam łańcuszek z krzyżykiem, od cioci różaniec, od wujka książeczkę, jakieś pieniądze tez były i ruska zorka, ale pamiętam właśnie radość ze ślicznej książeczki i różańca z Rzymu poświęconego prezez JP II A jakiego przekazu oczekujesz od księdza? Byłeś kiedyś na mszy tzw. "dla dzieci"? Jak ksiądz ma ochotę, to powie kazanie takie, że dzieci go zrozumieją ale tylko te, które już chodzą do szkoły i umieją czytać. Mam czteroletnia córkę, wytrzymanie przez nią 60 minut w kościele na mszy, w której roi się od archaizmów typu "ojcze nasz" graniczy z cudem Odpowiedz Link Zgłoś
idonea Kupić sukienkę i zrobić rytuał przejścia w domu 04.05.09, 19:13 z dużym przyjęciem i prezentami. Dlaczego tylko katolicy mają mieć fajnie? Takie ceremonialne przejście typu inicjacja duchowa czy społeczna jest potrzebna ludziom. Jest sporo tradycji z których można wybierać, można też stworzyć własną, zgodną z własnymi przekonaniami. Inaczej jako jedyny wyznacznik przejścia w dorosłość pozostaje pierwszy seks. Latynosi mają piękną ceremonię dla dziewczynek - quincenara. To piętnaste urodziny obchodzone hucznie, z białą suknią, welonem, sesją zdjęciową i balem. Odpowiedz Link Zgłoś
ftaol Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:13 Po jaką cholerę prezent na komunię???? To jakiś szczyt absurdu!!!! Laptop dla ośmiolatka?!?!Co to? 18-tka czy dzień dziecka?! Słów brakuje!!! A przynajmniej tych cenzuralnych... Ja swoje dziecko ochrzciłam tylko ze względu na rodzinę bo w tzw. międzyczasie zmieniłam swój pogląd na całą sprawę pomimo, że pochodzę z rodziny głęboko wierzącej. Ale mam szacunek do wiary jako takiej i nie pojmuję jak ludzie określający się mianem wierzących mogą sami tak tą wiarę bezcześcić tworząc w głowach dzieci wizję komunii jako dnia, w którym dostaną prezent o jakim niejeden dorosły nie może marzyć!!! Skandal i idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
ateistka11111 Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 02.11.09, 16:50 moim zdaniem dzieci w wieku 9 lat nie wiedza jeszcze czego chca i nie sa w stanie swiadomie wybrac wiary.szkoly wg konstytucji sa swieckie tylko dlaczego w szkolach naucza sie tylko o jednej religii jesli juz to powinna byc to nauka o wszystkich religiach. Jesli ktos chce uczeszczac na Katecheze powinno byc to organizowane jako dodatkowe zajecie, poza zajeciami lekcyjnymi i w salkach przy kosciele. jestem ciekawa ile dzieci chodziloby wtedy na zajecia..... Odpowiedz Link Zgłoś
tony.c Niech świętują 1go Maja albo dzię lesbijki 04.05.09, 19:15 Inne dzieci pewnie będą zazdrościły ale nie tak bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad rzecz sprowadza się do prezentu i sukienki 04.05.09, 19:15 moja córka też w tym roku nie poszła do komunii a prawie cała jej klasa, odszczepieńców jak nazwał ich ksiądz, było pięcioro. dużo z nią o tym rozmawialiśmy, zresztą od dawna jej tłumaczymy dlaczego jesteśmy niewierzący a ona nie jest ochrzczona i przy okazji tych rozmów wyszło na to, że zazdrości dziewczynkom komunijnych strojnych sukienek oraz gorączkowej atmosfery oczekiwania na drogie prezenty. rozwiązaliśmy to w ten sposób, iż kupilismy jej piekną kolorową sukienkę, którą mogła chwalić się przed koleżankami oraz laptopa właśnie w charakterze prezentu z okazji "braku komunii". ponieważ nikt nie dostał w klasie takiego wypasionego prezentu, córka była gwiazdą tej pokomunijnej giełdy prezentów i gadżetów obnosząc przy okazji nową sukienkę - w efekcie zupełnie zapomniała i ona i jej klasa, że nie miała żadnej komunii, po prostu chodziło oto aby też móc się czyś w szkole chwalić. nie wiem czy to najbardziej pedagogiczne wyjście z sytuacji ale na pewno skuteczne a dziecko nie ma poczucia, że coś go ominęło, że inni mają prezentowy wypas a ono nie, nie domaga się wówczas udziału w tym cyrku tylko po to, aby coś dostać, bo wie że i tak dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
karol9968 "Na czas komunii wyjazd do Czech"-usunieto post!! 04.05.09, 19:32 Czemu na zadanie jakiejs moherowej miernoty moderator usunal bardzo rzeczowy wpis?????? Odpowiedz Link Zgłoś
agatita82 Re: "Na czas komunii wyjazd do Czech"-usunieto po 04.05.09, 20:44 Usunięto oba posty, Tzn pierwotny jak i komentarz magdaleny 77 - czy kogoś o podobnym niku. Dlaczego? Pewnie obraziłeś uczucia religijne - a ta fraza jest wytrychem do wszystkiego w naszym kraju. Szkoda, że jak o ateistach piszą, że są puści emocjonalnie i nie mają życia duchowego to takie komentarze nie są usuwane... A obrażają przecież czyjeś "uczucia humanistyczne". Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Wszyscy wiemy jak Rydzyk żądzi Gazetą ;-) 05.05.09, 11:30 To wszystko sprawka tych wstrętnych michnikowców na usługach Rydzyka. Nie od dziś wiadomo jak skrajnie katolicka i szowinistyczna to gazeta... )) Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Re: Wszyscy wiemy jak Rydzyk żądzi Gazetą ;-) 05.05.09, 11:58 Muszę przeprosić za "żądzi" - oczywiście "rządzi". Bo najpierw miało być "żąda" (np. zmian). Odpowiedz Link Zgłoś
godur Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:18 Jestem jak najbardziej za szacunkiem dla dziecka, w tym także jego przekonań religijnych, przy czym rozumiem, że jeśli wierzącemu dziecku powinnam umożliwić chodzenie do kościoła, nie zależnie od własnych przekonań, analogicznie - wierzący rodzice powinni od tego obowiązku uwolnić swoje niewierzące dziecko, niezależnie od własnych wątpliwości i nacisków duszpasterzy. Tak się godzi. Jednocześnie rozsądek podpowiada, że przekonania dzieci są jeszcze bardzo zmienne, nieukształtowane, dorosły opiekun zaś powinien być na drodze tego kształtowania może nie przemądrzałym, wszechwiedzącym i apodyktycznym mistrzem, ale życzliwym przewodnikiem, czerpiącym także z własnych doświadczeń, na pewno. Dlatego trochę sceptycznie patrzę na pomysł posyłania przez niewierzących dziecka do kościoła. Nie należy oczywiście kwestii religijności pociechy lekceważyć - przeciwnie, rodzące się być może pragnienia natury duchowej są kapitalną okazją do interesujących rozmów o Bogu, wieczności, pięknie, dobru. Jeśli spotkamy się z dzieckiem w tych rozmowach nie jak pouczający rodzic z oczekującym na nauki potomkiem, ale jak otwarty, ciekawy świata i jego tajemnic człowiek z drugim człowiekiem, który właśnie budzi się do myślenia, nie tylko zadbamy w ten sposób o własną i dziecka stronę duchową egzystencji, dowiemy się czegoś o czymś i o sobie na wzajem, ale i prawdopodobnie zbudujemy między sobą a nim piękne relacje. Należy pamiętać, że tak, jak wierzący zakłada, że wychowanie w religijnej tradycji uczyni z dziecka człowieka religijnego, co będzie dla niego dobre, tak niewierzący w swej świeckości widzi wartości, które chce dziecku poprzez świeckie wychowanie przekazać. Kościół zaś jest nie tylko wspólnotą sprawowania kultu, ale też organizacją stawiającą sobie określone cele wychowawcze. Dziecko znajdujące się w polu oddziaływania Kościoła zawsze będzie w sporym stopniu poddane pewnej indoktrynacji światopoglądowej, która może stać w sprzeczności z założeniami świeckiego wychowania. Szczególnie dla dziecka rodziców niewierzących może się to stać przyczyną rozmaitych traum i nerwic. Dlatego w takim wypadku rozsądniej będzie poczekać z częstszymi kontaktami z Kościołem do czasu aż psychika dziecka w większym stopniu niż u ośmiolatka będzie już ukształtowana... Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:21 Uwaga !!!! klecha buszuje na forum Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:20 Biedny ignorancie jak widac masz duze trudnosci z percepcja tresci wyrazonych nieco wieksza iloscia slow niz te piec bezsensownych w wymowie wyrazow ,ktore wpisales w swoim poscie. To ,ze ktos inny potrafi pisac z sensem nie czyni z niego "klechy" lecz swiadczy o tym ,ze w czasie gdy ty chlales pod budka z piwem to on zajal sie swoi rozwojem intelektualnym. Jesli czegos nie rozumiesz to moze warto czasem dla odmiany zajrzec do encyklopedii zamiast do kieliszka.To wlasnie takie jak ty prymitywy sa przyczyna roznego rodzaju ostracyzmow nie tylk w Polsce ale i na swiecie. Prymityw gdy czegos nie rozumie zaczyna sie bac - a z tego strachu po prostu zniszczyc to co uwaza za zagrozenie dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Wiara jest laska: ten ktory jej nie dostapil 04.05.09, 19:49 "Należy pamiętać, że tak, jak wierzący zakłada, że wychowanie w religijnej tradycji uczyni z dziecka człowieka religijnego, co będzie dla niego dobre, tak niewierzący w swej świeckości widzi wartości, które chce dziecku poprzez świeckie wychowanie przekazać." mowi sobie trudno i zyje sie dalej wcale niekoniecznie bedac przeswiadczonym "wartosciach swieckosci". Po prostu nie da sie inaczej. Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk To nie Kosciol jest organizacja tylko jego 04.05.09, 19:57 hierarchia. To ona sobie stawia cele "wychowawcze" niejednokrotnie bedace w jaskrawej kolizji z gloszonymi z ambony chrystusowymi prawdami. Mieszanie Kosciola z hierarchia koscielna jest jednym z elementow dzialanosci tej ostatniej, ktora swoja sluzebna role wobec Kosciola przeksztalcila we wladcza narzucajac Kosciolowi swoje cele nierzadko nie majace nic wspolnego ani z religia ani z Kosciolem. Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii Odpowiedz Link Zgłoś
greenpiss Zaplujcie się na bar micwę, tak dla wiarygodności 04.05.09, 19:18 No to jak? Znajdę w GW kawałek o bar micwie, czy tylko na katolom otwarta światopoglądowo Redakcja odważa się obszczywać nogawki? (Żeby uniknąć posądzeń o stronniczość oświadczam, że w kościele ostatnio byłem jakieś 6 lat temu) Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Katolicka "tolerancja" 04.05.09, 19:18 Jeszcze zanim dziecko nauczy się pisać i czytać już zostaje nauczone , że niekatolik to coś gorszego. Tak jest w domu w szkole i w kościele !!! No cóż głupota moim zdaniem jest nieuleczalna trzeba ją przeczekać, mimo że może to czekanie trwać nawet dziesięciolecia Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Katolicka "tolerancja" 04.05.09, 20:25 Dobrze ze jestes optymista.Mam nadzieje i zycze , aby glupota na ktora tak sie skarzysz przeszla ci jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz katolska presja 04.05.09, 19:29 jest odpowiedzialna za przesladowanie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mentor Tak nazywali mnie za czasow PRL 04.05.09, 19:33 jak nie szedlem na religie. POtem z tego powodu nie poszedlem do bizmowania. Nie wiem kto widzial te przesladowania katalikow za PRL nie u nas na zachodnim pomorzy bynajmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: I co teraz bedzie? Wojtyla nie zostanie swiet 04.05.09, 20:30 I chwala Bogu.Na pewno Janowi Pawlowi II zostanie swietym nie sluzylo za motywacje na jego drodze zycia.To sa zabawy i przepychanki malych ludzikow ktorzy tu zostali . Odpowiedz Link Zgłoś
mertk Jako ateista współczuję cześci ateistów z forum;-) 04.05.09, 19:33 Szczególnie tym "konsekwentnym", co poświecają autonomię dziecka na rzecz spójnosci włąsnego światopoglądu. Albo dziwią się jak to mozliwe, że dziecko czymś się (wbrew ich przekonaniom) już w tym wieku samo zainteresowało... Smutne konsekwencje podobnego stosumku do dzieci miałem okazję ogladać w czasie studiów, gdzie kilkoro znajomych wychowywanych w taki sposób, po wyrwaniu sie spod kurateli rodziców przeszło gwałtowne nawrócenie, w dość widowiskowej i wyjątkowo ortodoksyjnej postaci. Oddajac się później z radością na usługi najbardziej moherowym środowiskom. Czego oczywiście nikomu nie życzę: ) Odpowiedz Link Zgłoś
pandzik Re: Jako ateista współczuję cześci ateistów z for 05.05.09, 00:32 mertk napisał: > Szczególnie tym "konsekwentnym", co poświecają autonomię dziecka na > rzecz spójnosci włąsnego światopoglądu. Albo dziwią się jak to > mozliwe, że dziecko czymś się (wbrew ich przekonaniom) już w tym > wieku samo zainteresowało... > > Smutne konsekwencje podobnego stosumku do dzieci miałem okazję > ogladać w czasie studiów, gdzie kilkoro znajomych wychowywanych w > taki sposób, po wyrwaniu sie spod kurateli rodziców przeszło > gwałtowne nawrócenie, w dość widowiskowej i wyjątkowo ortodoksyjnej > postaci. Oddajac się później z radością na usługi najbardziej > moherowym środowiskom. Czego oczywiście nikomu nie życzę: ) Nikt ci nie odpowiedział, bo mało kto zrozumiał, o co ci chodzi. Ja zrozumiałam, i niniejszym odpisuję - i co z tego, że się nawrócili? Po pierwsze, uwierz mi, szybko im się znudzi (w moim środowisku tez się takie "cuda nawróceń" widywało i kończyły się góra po dwóch-trzech latach, najczęściej razem ze studiami, jak dorosłe życie przychodziło i inne problemy niż potrzeba gwałtownych manifestacji), a po drugie, równie dobrze, jak na zagorzałego katolika, dziecko może wyrosnąć znienacka na geja czy innego masona. I co, przestaniesz kochać? Nie. A jeśli będziesz miał od początku z dzieckiem normalny kontakt, to tak łatwo on się nie urwie. Nie histeryzujmy w żadną stronę, bo ani czarne, ani białe nie jest wskazane... Odpowiedz Link Zgłoś
aikiboshinko Katolik 04.05.09, 19:44 To nieprawda ze dzieci najabrdziej lubia otoczke- Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Katolik 04.05.09, 20:33 Masz racje.Otoczke najbardziej kochaja rodzice i krewni - calkowita plycizna umyslowa. Odpowiedz Link Zgłoś
adkalin Re: Katolik 05.05.09, 11:36 Dzieci uwielbiają wyłącznie otoczkę. Marzą tylko o tym, żeby wreszcie wyjść z kościoła i dostać wymarzony prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
odzim22 Re: Katolik 05.05.09, 13:48 Potwierdzam, jako 8 latek tak miałem dziecko tak miałem. A w następną niedzielę wojny religijne od nowa (byłem zmuszany do chodzenia do kosćioła), tzw. biały tydzien też był męką. Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:47 To ksiadz jakis jechowy.Dziecko sie pcha do Boga drzwiami i oknami a ten zamyka mu droge bo rodzicom nie chce sie chodzic do kosciola. Ksadz z prawdziwego zdarzenia zapukalby do drzwi i jakos ustalil z rodzicami jak mozna temu zaradzic zeby dziecko moglo chodzic na niedzielne msze, umowic sie z kolezanka i jej rodzicami.Sa sposoby.Ale nie.Rodzice do kosciola nie chodza, rozwodnicy czy jakikolwiek inny powod to nalezy uwalic dzieciaka. Znam przypadek jak ksiadz nie chcial ochrzcic dziecka bo dziewczyna nie wstapila w zwiazek malzenski z ojcem dziecka i jak sie okazalo dobrze zrobila.postraszylo sie sukienkowego biskupem i w koncu ochrzcil - co dziecko winne? Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:39 W kazdej organizacji sa ludzie kompetentni i durnie ktorzy potrafia sie upajac ta odrobinka wywyzszenia (w ich mniemaniu) - kosciol nie jest tu zadnym szczegolnym wyjatkiem.Postrzeganie jakiejkolwiek organizacji jest funkcja dzialalnosci osob ktore ja tworza. Przy tym nasi rodacy uwielbiaja odreagowywac na innych wlasne kompleksy - tak juz chyba mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:41 > Przy tym nasi rodacy uwielbiaja odreagowywac na innych wlasne > kompleksy - tak juz chyba mamy. wlasnie - vide Twoj post o ateistach Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir ?????? 05.05.09, 02:11 jacksparrow1 napisała: > Ksadz z prawdziwego zdarzenia zapukalby do drzwi i jakos ustalil z rodzicami jak mozna temu zaradzic zeby dziecko moglo chodzic na > niedzielne msze, umowic sie z kolezanka i jej rodzicami CO PROSZE ?????? Chyba zartowac raczysz.... Odpowiedz Link Zgłoś
tilo23 Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 19:57 Artykuł jast tendencyjny. Jak to w Polsce, ale jednak po Gazecie spodziewam się pewnego poziomu... Iść za dziecka religijnością? A co, jak dziecko ciągnęło by do meczetu albo do synagogi - też pani psycholog rozpatrzyłaby pójście za religijnością dziecka? Idźmy dalej - a jak rodzice głęboko wierzący, a dziecko jakoś do wiary niechętne? Może niech rodzice rozważą czy od wiary nie odejść? Jak słusznie można wywnioskowac, co zresztą zostało napomknięte w artykule ale jakoś nie do końca podkreślone, dzieci najczęściej nie mają za bardzo pojęcia o co w tym wszystkim chodzi - raczej chciałyby te prezenty i fajnie się ubrać, jak wszyscy. A co do bieganiny przedkomunijnej - to artykuły jak ten powinny być waznym glosem w dyskusji o usunięciu religii ze szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
jwoj1 Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:02 Aby dzieci nie uczestniczące w I komunii nie czuły się pokrzywdzone i dyskryminowane,należ organizować dla nich,w tym samym czasie przyjęcia antykomunijne,zapraszać gości,wręczać im prezenty. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeniu22 Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:23 Nie jeden święty nad tym myślał. Tak to jest zorganizowane, żeby człowieka od urodzenia do śmierci u.upić. Najpierw chrzest- człowiek nieświadomy, później komunia (jak w artykule- gra na emocjach i fascynacja rówieśnikami), potem ślub-żeby był kolejnych chrzest, potem regularne (lub mniej) uczestnictwo w ceremoniach, bo co to bedzie jak przyjdzie kosa a księdzulo nie pochowa na cmentarzu? Zaiste, trudno być niewierzącym w tym kraju, i tak wypada się cieszyć, że nie lądujemy na stosie. Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:50 Ech,pieprzysz kolego od rzeczy. Trudno byc soba tym ktorzy boja sie wlasnego cienia.Osobiscie wierze w Boga ale z dala od kosciola - jako nikt mnie palcami nie wytyka ani nie przesladuje. Nikt cie nie zmusza do slubu koscielnego ,mozesz tez wyrzec sie sakramentu chrztu jesli taka Twoja wola - pytanie : czy zdobedziesz sie na odwage? Niestety wiekszosc z was ,tchorzliwe baranki to albo z tymi za kosciolem albo z tymi "ateistami" - jakos nikt z forumowiczow nie odwazyl sie wyrazic wlasnych pogladow - dlatego jestescie znakomitym miesem armatnim dla wszelkiego rodzaju partii i partyjek w tym biednym zacofanym kraju .Jestesci tez znakomitym materialem dla manipulantow takich jak Michnik i jemu podobni "liberalowie" budujacy socjalistyczna Unie Europejska. Odpowiedz Link Zgłoś
yeellow Re: Gdy dziecko nie idzie do komunii 04.05.09, 20:54 no, tak. Brakowalo jeszcze wzmianki o Michniku. Odpowiedz Link Zgłoś