Ja znowu o tym.

05.05.09, 10:09
Pytanie teoretyczne.
Wiekszosc z nas, tutaj, ma dzieci. Ciagle glosno o grypie(swinskiej, ptasiej i rekombinowanej na jakas inna, jeszcze gorsza...). Epicentrum - Meksyk.
I tak - osoba blisko wspolpracujaca z Wami wraca wlasnie z Meksyku. Jest zdrowa, ale podobno do 10 dni choroba moze sie rozwinac, przy czym mozna sie zarazic juz nawet dzien przed wystapieniem objawow. Byla tam 2 tygodnie, 10 godzin w samolocie itd... Osoba ta dzieci nie ma. Czy powinna pozostac w domu(finansowo nie traci nic), czy powinna przyjsc normalnie do pracy? Chcialybyscie z ta osoba przebywac?
    • gandzia4 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:11
      Na zasadzie dmuchania na zimne wolałabym jednak przez te 10 dni od jej powrotu
      poizolować się od niej.
    • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:19
      Pytanie teoretyczne.
      Czy to, ze nie ma dzieci ma jakies znaczenie? Bo nie rozumiem.
      • kropkacom Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:21
        Nie panikuje. Teoretycznie można spotkać kogoś kto wrócił ze Stanów czy Meksyku
        wszędzie.
      • majmajka Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:25
        Odpowiedz: ma. I ma wiekie znaczenie. Ludzie nie zawsze potrafia zrozumiec ile dziecko znaczy dla rodzica i jak bardzo mozna sie o nie martwic.
        • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:29

          No tak zapomnialam, ze kazdy bezdzietny to idiota przeciez.I pewnie
          specjalnie przyjdzie Cie zarazic zebys potem zarazila Twoje dziecko.
          • majmajka Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:31
            Lipcowa....Zamilknij, plis.
            • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:32
              No prosze Cie, wez jak to zabrzmialo.........
              A potem dziwia sie ze kazdy bierz mamuski za idiotki.
          • lilka69 Re:lipcowa 06.05.09, 14:35
            niedawno pisalas o tym, ze rodzina chciala cie podstepnie zarazic
            poprzez dziecko. i ty bedac w ciazy uleglas panice.
        • bubster Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 16:38
          A co to ma do rzeczy?
          Czyli ważne dzieci współpracowników, które mogą się zarazić ale
          współpracownicy, którzy mogą się zarazić już nie?
          Wartościowanie życia ludzkiego?
    • matysiaczek.0 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:27
      nie chciałabym z tą osobą przebywać
    • majmajka Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:34
      Nie mam najmniejszej ochoty na zadne przepychanki slowne.
      • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:36


        A ja na czytanie ze bezdzietni to kretyni, jesli Ty nia jestes to
        ok, ale nie rob innym ludziom / mamo takiego PR.
        • matysiaczek.0 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:47
          się wtrącę...
          nie każdy bezdzietny to idiota, ale rzadko który bezdzietny rozumie strach rodzica o zdrowie dziecka
          czy ty zawsze lipcowa musisz tak naciskać jak która wspomni o bezdzietnych?
          patrze przez kilka dni hobby nie zmieniło się: dowalić komu się da i ile się da i za byle co...
          • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 15:46

            Uwazasz ze bezdzietna osoba jest na tyle idiota pozbawionym
            myslenia,ze przyjdzie z podejrzeniem zarazenia/ zarazona do pracy?
            Jak sie ma do tego ogolny strach o siebie, partnera, innych ludzi?
            Oj matki matki, fatalnie z wami.
            Uwazasz ze obrona bezdzietnych to jest dowalanie?
            • pelenka [...] 05.05.09, 16:09
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mariolka55 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 18:18
            > nie każdy bezdzietny to idiota, ale rzadko który bezdzietny rozumie strach rodz
            > ica o zdrowie dziecka

            dokładnie
            ale poczekamy jak koleżanka lipcowa urodzi,może jej się odmienismile
            ja kiedyś miałam podobne poglądy ale całkowicie mi się życie przewartościowało
            po narodzinach dzieci.
            • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 18:58
              ale ty w ogole nie zrozumialas o co mi chodzilo w tym watku
    • wieczna-gosia Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:35
      tak, nie przeszkadzaloby mi ze ta osoba przyjdzie do pracy, a nie do wiary mam
      dzieci.
    • gryzelda71 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:39
      Powiem tak,jak tak bardzo lękasz się o dzieci,to ty zostań w domu.Nie wymagaj od
      innych dbania o twoje dzieci.
      • majmajka Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:51
        Ja nie pracuje, wiec luzikwink- pytanie teoretyczne. Prawie teoretyczne. Nie dotyczy mnie.
        Tyle, ze wiekszosc ludzi z pracy namawialo te osobe do pozostania w domu. I wiekszosc jest oburzona, ze ona nie skorzystala z propozycji. I ja te wiekszosc potrafie zrozumiec.
        • gryzelda71 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 10:58
          To niech wezmą wolne na czas "zagrożenia"
          • majmajka Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 11:02
            No i niektorzy wzieli.
            • gryzelda71 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 11:03
              I to właściwe postępowanie.
        • 18_lipcowa1 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 15:58
          Wiesz gdybym byla ta osoba i uslyszala taki tekst + bo nie mam
          dzieci specjalnie bym przyszla do pracy i na przyklad na Ciebie lub
          autora tego idiotyzmu zaczela prychac i kichac.
    • mikroesde Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 15:56
      Na miejscu tej osoby pewnie bym została w domu ze względu na tą histerię, którą
      podsycają media, współpracownicy mogą dziwnie reagować.
      Uszy mi już więdną od słuchania o tej grypie, potwierdzonych jest chyba
      kilkanaście-kilkadziesiąt przypadków śmierci a na zwykłą grypę ile? O wiele więcej.
      • maroco1977 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 16:11
        moj maz wrocil z Hiszpanii samolotem tuz po tym jak wykryto tam pierwsze
        przypadki swinskiej grypy. Co najlepsze zaraz po przyjezdzie zaczal sie zle
        czuc.Rozumiem, ze ze wzgledu na nasze dziecko powinnam byla mu zamknac drzwi
        przed nosem...jesli cos ma cie dopasc to cie i tak dopadnie, nie wazne czy w
        pracy, czy na przystanku, czy gdziekolwiek indziej.To, ze ktos nie ma dzieci nie
        znaczy, ze jest jakis nienormalny.Zapewne mimo brku potomstwa ma mausie,
        tatusia, braciszka, znajomyc i ostatnia rzecza jaka by chcial to zarazic ich.
    • nangaparbat3 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 16:09
      Trzeba bardzo często myc rece i nie podchodzic blizej niz na metr.
      Serio.
      O ile pamietam, w dlugi weekend zginelo dwa razy tyle ludzi co umarło na tę
      nieszczęsną swininę - to co, do auta juz nie wsiadziesz?
    • anorektycznazdzira Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 16:44
      To co piszesz, to histeria jest. W najczystszej postaci.
      • socka2 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 17:10
        pewnie bym nie panikowala, ale trzeba znalezc sie w danej sytuacji,
        zeby wiedziec, jak sie zareaguje.

        a do bezdzietnych - nie zycze wam w przyszlosci nieprzespanych nocy
        z powodu choroby dziecka (mowie o tych najzwyklejszych chorobach, z
        ktorymi mamy do czynienia kazdego dnia), zbijania goraczki z ponad
        40C, gdy kolejny juz dzien nie chce ona spadac, zmieniania 4-krotnie
        poscieli w ciagu jednej nocy, bo pawie lataja zamiast spac i rano
        wyruszenia do pracy, szkoly itp z oczetami jak najszerzej otwartymi
        bez uzywania zapalek .....

        Lipcowa, nie miotaj sie - pogadamy, jak mlode sie urodzi wink
        • maroco1977 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 17:22
          oni wlasnie sa bezdzietni, bo nie chca tego przezywac, nie chca sie nie
          wysypiac, nie chca zmieniac poscieli 4razy w nocy, nie sa z tego powodu
          gorsi.Sama mam dziecko, ale meza wpuscilam za prog mimo tego, ze wrocil z rejonu
          gdzie ta grypa juz panuje.
    • majenkir Re: 05.05.09, 17:38
      Litosci....
      Zwykla grypa, a traktowana z takim namaszczeniem, jakby to co
      najmniej jakas ebola byla wink). Porazajaca jest sila mediow.....
      • kawka74 Re: 05.05.09, 21:11
        "Według oficjalnych danych WHO na świecie na grypę A/H1N1 zachorowało w 20
        krajach ponad 1000 osób. Zmarło 26 chorych - 25 ludzi w Meksyku i jedno dziecko
        na terenie USA."
        I to jest powód do paniki.
        • kali_pso Re: 06.05.09, 17:26


          Nie wiem, czy dobrze słyszałam, ale obiło mi się o uszy, że to
          dziecko zmarłe w USA, to mała Meksykanka, która przyjechała w
          odwiedziny do krewnych- tego tez nie nagłaśniają, że dzieciak był
          chory zanim do USA przybył, tylko podają "zmarło dziecko w USA"
          • kawka74 Re: 06.05.09, 17:30
            O, tego to nie wiem.
            Tak czy siak, nie widzę powodu do odstrzału turystów z Meksyku, względnie do
            nakładania na nich aresztu domowego. Nawet jeśli nie mają dzieci ;p
            • kali_pso Re: 06.05.09, 17:34


              Znajomy opowiadał, jak po weekendzie, w poniedziałek rano i rzucił
              ot tak sobie, hasło: "W tym Meksyku to było niesamowicie"- ludzie,
              którzy widzieli go w piątek po południu w pracy, odsunęli się od
              niego natychmiast i niektórzy mu ręki na powitanie nie chcieli
              podaćwinkP
              • kawka74 Re: 06.05.09, 17:36
                huehuehue
                Fajny numer, tylko u mnie nie przejdzie. Ale w autobusie...? Czemu nie?
                • kali_pso Re: 06.05.09, 17:39

                  Zwłaszcza jak miejsc siedzących brakujewink
                  • kawka74 Re: 06.05.09, 17:41
                    Kiedyś robiłam numer 'na gruźlika', teraz może być 'na świnię'. ;p
                    • kali_pso Re: 06.05.09, 17:43

                      Eee..ja to bym zaraz spaliła ten kawał, nie umiem tworzyć klimatu
                      zagrożeniawink
                      • kawka74 Re: 06.05.09, 17:44
                        E tam, jak się przyłożysz, to dasz radę ;p
                        Jutro wypróbuję metodę 'na świnię' i złożę raport, czy podziałało.
                        • kali_pso Re: 06.05.09, 17:50


                          he,he..będę śledzić doniesienia o opustoszałych środkach
                          komunikacji;p
    • kawka74 Re: Ja znowu o tym. 05.05.09, 21:10
      Może ją od razu zastrzelić, tak na wszelki wypadek.
    • fajka7 Re: Ja znowu o tym. 06.05.09, 00:50
      Obecne doniesienia o swinskiej grypie nie przekonuja mnie do
      epidemii, wiec gdybym wrocila z Meksyku nie zetknawszy sie uprzednio
      swiadomie z osoba na to chora i czula sie znakomicie, to bym
      zwyczajnie poszla do pracy.
      Gdyby mi szef powiedzial, ze mam sie wstrzymac, bo sie obawia o
      pracownikow, to bym sie zastosowala - szef rzadzi. Albo, gdyby
      rzeczywiscie panowala epidemia- to bym sie zastanowila.
      Ale nie ze wzgledu na dzieci pracownikow, tylko ich samych
      ewentualnie. I co za roznica czy mam dzieci, czy nie?
    • kajoa Re: żartujesz, prawda? 06.05.09, 13:35
      Ha! to musi być żart.. Jak moje dziecko chorowało na ospę wietrzną
      to w gronie kilku pań u mnie w pracy zapanowało przerażenie bo jedna
      z nich na ospę nie chorowała. Sugerowały konieczność MOJEGO
      siedzenia w domu bo tak robią wszyscy odpowiedzialnie rodzice, bo
      mogę zarazić innych. Ja. Cóż, nie skorzystałam z tej opcjismile.
      • majmajka Czytanie ze zrozumieniem 06.05.09, 14:24
        To taka cenna umiejetnosc. Zreszta dotyczy to rowniez innych osob, bioracych udzial w dyskusji. Ale zmeczona juz jestemsmile.
        • kawka74 Re: Czytanie ze zrozumieniem 06.05.09, 17:09
          Myślę, że cenniejsze jest precyzyjne wyrażanie swoich myśli, a już bezcenne
          zupełnie jest logiczne myślenie.
        • zlosliwe_malpisko Re: Czytanie ze zrozumieniem 06.05.09, 17:18
          tutaj muszę się zgodzić. Rozumienie tekstu pisanego nie jest mocną
          stroną wielu bywalczyń tego forum. Niektóre odpowiedzi mnie
          normalnie osłabiają.
    • kawka74 Re: 06.05.09, 17:08
      > ale Ty sobie żartujesz, prawda?

      no raczej
      Musiałabym upaść na głowę ze trzy razy, żeby robić zadymę z powodu takich
      statystyk.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja