A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacjach?

05.05.09, 11:20
Jak ja?
Tak czytam o pensjonacie i, kurczę, ja bym nie pojechała latem do
pensjonatu, tylko do domku albo pod namiot.

Gdybym chciała mieć dostęp do pralki, lodówki, trzech posiłków, to
równie dobrze moge zostać w domu.
Majówke spędziłam w domku z gniazdkiem elektrycznym jako jedyną
wygodą, umywalnia i kibelek 50 metrów dalej.

A niedługo to jedziemy pod namiotwink

Rozumiem, ze z dzieckiem poniżej roku to nie bardzo, ale później?
    • majmajka Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:23
      Ja przez caly rok gotuje, wiecznie mam gosci... W wakacje to ja chce poczuc odrobine luksusuwink. Spokoj owszem, ale sprzatanie, pranie i gotowanie... daleko, daleko niech zostanie. Pachnace kapiele, wygodne lezaki i fajne ksiazki. jakies masaze, zabiegi... O! To jest to.
      • broceliande Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:25
        My na wakacjach robimy śniadanie i grilla wieczorem. Obiad w
        knajpce: pizza, rybka...
        Ja też lubię, jak ktoś po mnie zmywasmile
        • zocha16 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 15:57
          ja byłam na polu biwakowym z córka i znajomymi jak miała 7 miesięcy
          - super sprawa, ale miałam wtedy 23 lata i takie wakacje mi
          odpowiadały. Dzisiaj będąc kobita po 30 - wolę odrobine luksusu.
          Aha a jak mała miała 4 misiące to pojechalismy łazic po górach.
          Dzwigał ją jej tatuś w nosidełu.
    • bri Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:25
      Najchętniej spędziłabym wakacje na żaglówce. Kibel i mycie tylko w
      porcie. Ale trzy posiłki dziennie to jednak lubię w każdych
      warunkach wink
    • bmb77 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:26
      Zależy co kto lubi. Ja na pewno nie siedziałabym w namiocie dajmy na to tydzień
      czasu. A już z dwulatką zupełnie sobie tego nie wyobrażam.
    • zona_mi Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:27
      Jeżdżę z dziećmi pod namiot właściwie co wakacje, pierwszy raz syn
      miał półtora roku, ale spotykałam tam ludzi nawet z 3-6 miesięcznymi
      niemowlętami.
      Jedynie utrudnienie to deszcz na dłuższą metę (niemowlęciu wszystko
      jedno, gorzej z 2-4latkiem), ew. gotowanie, ale jeżdżę w miejsce,
      gdzie w pobliskiej stołowce wykupuję posiłki.
      No i wypoczywam sobie tylko - bez wc (są TOI lub krzaki do wyboru),
      telewizora, prądu w ogóle. Za to w lesie nad jeziorem czystym i
      przejrzystym.
    • joanna29 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:27
      Wybieramy sie w Bieszczady w tym roku i sie zastanawiam czy wybrac
      namiot czy dobry hotel, bo agroturystyke czy kwatere prywatna mam
      swoja (domek na wsi). Chciałabym wyjechać i miec jakąś odmianę a i
      atrakcje dla dziecka.
      W domu na wsi mam wychodek i studnie (jest też bieżąca woda i
      łazienka, bo bez prysznica to bym nie wytrzymała). Uwielbiam spedzać
      czas na wsi.
      • roksanaa22 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:36
        Ja,ja!!!W dzicz bym pojechała najchętniejsmile
    • agni71 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:46
      Na pewno nie ja smile Nie lubie miec na wakacjach gorzej niz w domu smile
      Podstawa dla mnie to mozliwośc nieskrępowanego, wygodnego umycia sie
      w ciepłej wodzie.
    • e_r_i_n Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:47
      Widzę jednak pewną różnicę między warunkami typu lodówka i prysznic nad morzem,
      a pozostaniem w domu (typu - w Warszawie).
      Mnie osobiście nie kręcą namioty, kempingi i inne takie.
      Muszę mieć porządny, czysty kibel i prysznic, do którego nie brzydzę się wejść.
      I mieć to do dyspozycji dla mojej tylko rodziny.
      Kluczowa dla mnie jest lokalizacja takiego miejsca - bo generalnie to wypoczywam
      poza miejscem noclegu. A odpoczywać wolę raczej komfortowo.
    • aluc Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:52
      szczerze nie znoszę "tak bardziej prymitywnie", miłości do wakacji
      pod namiotem nie byli w stanie zaszczepić we mnie ani namiotowi
      rodziciele, ani harcerstwo

      lubię mieć łazienkę, kuchnię, co by w niej gotować ze świeżych,
      miejscowych produktów, i co najmniej jedną oddzielną sypialnię, żeby
      dzieci tam spacyfikować

      dla równowagi z tych samych powodów odpadają też wakacje hotelowe AI
      czy pensjonat z pełnym wyżywieniem smile
    • mamamonika Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 11:54
      Dla mnie "prymityw" musi być uzasadniony - tzn spodziewałabym sie go
      na Alasce, w środku Bieszczadów czy w jakichś totalnie
      niezadeptanych górach, ale wtedy jadę po kontakt z przyrodą, brak
      infrastruktury i przeżycia. Z dorosłymi i zdecydowanie bez małych
      dzieci. Ale jechac na "klasyczny" urlop żeby zaznać prymitywnych
      warunków - CO TO TO NIE.
      • alyeska Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 12:03
        ja tez nie lubie prymit. Wole AI albo chociaz half-board ale w super
        hotelu, bo dzieci mam zerte bardzo. Kids club tez sie przyda na pare
        godzin dziennie. Lubie sie lenic na wakacjach - nalepiej to tydzien
        zwiedzac potem tydzien lezakowac z drinkiem i ksiazka. Do tego
        jakies zabiegi upiekszajace.
    • ally Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 12:00
      oooo nie. czysta łazienka i ciepła woda muszą być. pod namiotem byłam raz, nie
      było źle (przyzwoite prysznice, dostęp do prądu), ale tylko dlatego, że akurat
      trafił nam się bezdeszczowy okres.
    • echtom Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 12:05
      Nie cierpię wakacji pod namiotem - na wakacje jadę po to, by od rana
      do wieczora zwiedzać okolicę, zamiast bawić się w składanie i
      rozkładanie sprzętu, gotowanie na kocherku, sprzątanie po tym itp.
      Luksusów nie potrzebuję, może być domek, a do jedzenia kanapki lub
      posiłki w terenie, byle bym nie musiała eksperymentować z
      prowadzeniem domu w prymitywnych warunkach.
    • mamapodziomka Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 12:09
      Ja lubie i to jeszcze z dodatkowym hardcorem, bo nie mamy samochodu i wszystko
      ladujemy na rowery. Lubie za to campingowe gadzety, typu chlonne reczniki,
      palniki na wszystkie paliwa, skladane miski, dmuchane karimaty, mieciutkie
      spiwory, funkcjonalna odziez, etc. Poza tym lubie sie przemieszczac kiedy chce,
      choc zwlaszcza na weekendy mamy kilka ulubionych campingow w okolicy.

      Natomiast nie wyobrazam sobie wakacji w duzym hotelu z restauracja i
      "animacjami" dla dzieci. Brrr wink
    • volta2 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 12:11
      ja podobnie jak aluc - odpadają opcje AI w hotelach, bo lubię
      pogotować na wakacjach z cudów miejscowych, ale też muszę pogotować
      dla dzieci naszego, polskiego jedzenia, a tego żaden hotel poza
      polską nie zapewnismile

      wersja namiotowa - bez kibelka i prysznica, za to z ogniskiem do
      północy i stadem dzieci dla naszych do towarzystwa przetestowana
      jedynie w opcji łikendowej, i na razie to mi starczy.
      to, gdzie nocowaliśmy to nawet nie było pole namiotowe, tylko baza
      namiotowa, czyli warunki bardzo prymitywne.
      było pięknie, dobrze tylko, że tak krótko. brak kuchni do dyspozycji
      mnie wykańcza jednak nerwowosmile


      będziemy za rok zapewne testować opcję pośrednią, czyli jakiś kraj z
      basenu morza śródziemnego, namiot i kemping z wszelkimi
      udogodnieniami, typu baseny na terenie ośrodka, zjeżdżalnie do wody,
      place zabaw, porządne toalety. wiem, że takie ośrodki są, nie wiem
      jeszcze gdziesmile
      a za kuchnię wystarczy mi mam nadzieję kartusz turystyczny, a może
      dzieci do tego czasu podrosną i będą jadły miejscowe przysmaki w
      knajpkach?

      a póki co pensjonatów unikam najbardziej, bo ani to takie wygodne
      jak apartament z kuchnią, ani tanie niczym kwatera prywatna bez
      dostępu do kuchnismile
      • luska1973 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 13:51
        Są, są, przetestowane, ale dla nas trochę za głośne we Włoszech i przetestowane,
        które mogę polecić w ciemno - w Chorwacji smile)
    • angazetka Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 12:21
      Żaden namiot, żaden kibelek na zewnątrz. Mogę mieszać w akademiku
      (warunki skromne wielce), ale łono natury mnie nie kręci. Lubię
      sikać do kibelka i mieć ciepłą wodę w kranie.
    • babcia47 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 13:05
      Ja!!! nie znoszę gdy muszę wstawać o okreslonej porze na sniadanie
      (wakacje saa po to by się wyspać), lecieć na obiad nawet jak jestem
      w trakcie ciekawych zajęć lub dobrze mi się spoczywa na kocyczku i
      wczesnych jak dla mnie kolacji..Jeździliśmy bez młodych na żagle
      wcześniej, z małymi młodymi braliśmy jaht a'la 2 pokoje z kuchnią,
      ze starszymi rezydowaliśmy w sekcji my w przyczepie, oni w namiocie,
      prysznic i kibelek (w niezłym stanie) na miejscu, mnustwo znajomuch
      naszych i ich kolegów, nawet potem korespondowali i odwiedzali sie w
      czasie roku szkolnego.. a pranie w wodzie z jeziora to sama
      przyjemność..lepiej się ciuchy piorą niż w pralce..moze dlatego, że
      woda miękka..zeszły mi nawet zaszarzenia z jasnych skarpetek, z
      którymi pralka sobie nie radziła..i płynu do płukania nie trzeba.
      Rybki, kiełbaski, ziemniaki pieczone na/w ognisku były hitem nawet
      dla maluchów a najprostrze żarełko znikało w mig..w końcu woda i
      wiatr "wyciąga..dobrze były przyprawione głodem smile)
      • alyeska Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:27
        To co pierzesz w jeziorze i zanieczyszczasz wode, auto tez tak
        myjesz?

        We wszytskich miejscach gdzie sie wczasujemy sniadania sa np. od
        6.30 do 11.30 i bynajmniej nie sa obowiazkowe.Wyspac sie tez mozna.
        • babcia47 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 15:21
          pisałam o praniu w wodzie Z JEZIORA a nie w jeziorze..i przy
          odświeżaniu np. bielizny wystarczało zwykłe mydło..wode po praniu
          wylewał małż kilkadziesiat metrów od brzegu tongue_out..
          > We wszytskich miejscach gdzie sie wczasujemy sniadania sa np. od
          > 6.30 do 11.30 i bynajmniej nie sa obowiazkowe.Wyspac sie tez mozna.
          obowiązkowe nie są
          ale są płatne..a ja nie lubie żadnego "uwiazania" a tym bardziej do
          godzin przy korytku, bywało, ze i ja i starsze dzieci o 11:30
          dopiero przecieralismy oczka, szczególnie gdy siedzielismy do świtu
          przy ognisku..od tego są wakacje
          • babcia47 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 15:26
            ps. łajbę, czasem kilka razy dziennie w razie potrzeby, też myliśmy
            wodą z jeziora (bez mydła, za to szczotką)..bo na łódce musi być
            klar..czyli czyściutko
          • alyeska Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 15:30
            A to ok. Ja jestem pudel poduszkowiec i lubie byc obsluzona. Dzieci
            niestety dluzej niz do 9 nie pospia i pierwsze co slysze to : jestesmy
            glodni.
    • somebody1234 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 13:45
      Ja lubię, generalnie wakacje dla nie są po to żeby się wyluzować i nienawidzę
      mega zawalonych ludźmi kurortów itp.
      Dlatego w tym roku jedziemy na maga zadupie na suwalszczyznę, będzie gliniano
      drewniana chata, przyroda cisza i swięty spokój...mam nadziejęsmile
    • wieczna-gosia Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 13:53
      ja jezdze tak od lat, im bardziej podle tym lepiej sie czuje. Na obiedy chodze
      do knajp, sniadania i kolacje mnie nie ruszaja, w ogole elektrycznosc, pralki
      itd mi nie potrzebne. w tym roku jade na zagle a pozniej rowerami po wybrzezu ze
      spaniem na plazy jak sie da.
    • semida Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 13:56
      Bardzo lubię wakacje pod namiotem.Niestety mąż już mniej.
      Więc idziemy na kompromis-co rok jeździmy do kwatery prywatnej nad morzem.Kibel i łazienka są-ale na 2 lub 3 pokoje.Wyżywienie-obiad w stołówce,śniadania i kolacje to prowizorka.
      I jest dobrzesmile
    • lola211 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:03
      > Rozumiem, ze z dzieckiem poniżej roku to nie bardzo, ale później?

      Dziecko nie ma nic do rzeczy.

      Ja pewien poziom komfortu musze miec.Ciepla woda, czysto, toaleta na
      miejscu.Inaczej sie wkurzam, nie lubie.Zadne namioty, prowizorki.
      • kropkacom Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:10
        Przed dziećmi lubiliśmy pod namiotem spędzać wakacje. Fajnie było. Z dziećmi
        inaczej ale nadal nie jestem ekskluzywna smile
      • broceliande Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:11
        Chodziło mi o to, że z takim małym sama się bałam i lazienka musiała
        być.
        U mnie musi być czysta pościel. W tamtym domku nie ma, więc wożę
        własne poszwy. Jak łóżko czyste, to toaleta i woda daleko ujdziesmile
        • wieczna-gosia Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:19
          ja np. nic nie musze miec czystego smile
    • syriana Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:14
      romantyzm wychodków mnie nie pociąga
      ma być czysta, porządna łazienka do mojej dyspozycji, reszta właściwie bez znaczenia
    • figrut Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:38
      Uwielbiam takie wakacje. Namiot, spartańskie warunki, gotowanie w kociołku czy
      żarełko gdzieś w trasie w górach tam, gdzie akurat się dojdzie. Dla mnie takie
      gotowanie w kociołku i zbieranie drewna do ogniska samo w sobie jest atrakcją.
      Mogę zwinąć namiot i przenieść się gdzie mi się zachce, zamiast siedzieć w
      jednym opłaconym miejscu. Lodówkę, pralkę i inne udogodnienia to ja w domu mam,
      a na wakacje jadę najlepiej na żywioł, czyli najważniejsza jest przygoda smile
      • lola211 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 21:44
        >a na wakacje jadę najlepiej na żywioł, czyli najważniejsza jest
        >przygoda smile

        Plus pogoda, bo jak leje(a w Polsce to norma), to juz tak fajniusio
        nie jest.
        • wieczna-gosia Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 07.05.09, 18:24
          Dla kogo nie jest dla tego nie jest w zeszlym roku 4 dni w Pieninach w
          pazdzierniku zaliczylam jak lunelo we czwartek w Krakowie, gdzie sie
          przesiadalam to przestalo w niedziele jak jechalam samochodem w strone Krakowa smile

          i byl to super wyjazd z parujacymi ciuchami przy ognisku i te sprawy smile
    • mniemanologia Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:48
      A mnie nic nie przeraża - ani namioty, ani drewniane sławojki, ani
      AI.
      Mamy domek z prądem (prąd jest od tego roku!), bez wody (trzeba
      sobie przywieźć, ew. napompować z rzeczki), drewniany domek-składzik
      z deską klozetową nad wielkim wiadrem smile Jest ekstra.
      Na wakacje teraz pojedziemy pod namiot - tak najlepiej zwiedza się
      obce kraje, nie jest się przywiązanym do jednego miejsca.
      Raz byliśmy na 9-dniowych stacjonarnych wakacjach na Krecie - tak,
      było fajnie, ale nie na tyle, by tak spędzać każde wakacje.
      A teraz w czasie majówki spaliśmy w pensjonacie, hm, w zasadzie to
      zbyt szumna nazwa wink
    • igooska Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 14:51
      Uwielbiam gorącą wodę w wannie,świeżą pościel i jedzenie pod nos.Ale wakacje to
      tylko Puszcza Augustowska,namioty,mycie w jeziorze,ubikacja "na górce".Paczka
      przyjaciół,gitara ,ogniska do rana.Starszy syn do niedawna mówiąc"wakacje"to
      miał na myśli konkretne miejsce nie czas wolny,młodszy zadebiutuje pod namiotem
      w tym roku.Takiej wolności jak tam to nie zaznałam nigdzie!Juz nie mogę się
      doczekać....
    • triss_merigold6 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 15:34
      Jeździłam pod namiot w dzieciństwie i czasach studenckich teraz
      jestem za wygodna. Może być odludzie byle z łazienką, dostępną
      kuchnią i wyżywieniem na miejscu. Gotuję i robię zakupy przez cały
      rok, w wakacje chcę mieć żarcie pod nos.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja