kali_pso Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 15:57 Nigdy nie lubiłam namiotów, wspólnych pryszniców i wakacji spędzonych na gotowaniu na kuchence- i tak mi już zostało. Wakacje to dla mnie czas odpoczynku- od garów również, a więc jeżdzę tam, gdzie mnie nakarmią i sobie to cenię. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 16:17 ja lubie, ale max 3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
konikmorski1976 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 17:13 my co roku jezdzimy z dzieciakami do lasu bez namiotu nawet! sikamy gdzie popadnie, jemy robaki i jagody, chodzimy nago i spimy na lisciach. i tak minimum dwa tygodnie. zęby myjemy piaskiem.jest naprawdę w dechę. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 17:15 Lubiłam jak miałam 17 lat Odpowiedz Link Zgłoś
ja1ja1 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 17:18 ja tez jak byłam nastolatką to tak, mogłyby być takie warunki. A teraz wolę coś lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 18:11 A niedługo to jedziemy pod namiot > > Rozumiem, ze z dzieckiem poniżej roku to nie bardzo, ale później? A dlaczego nie? My bylismy pod namiotem z dzieckiem 4-miesiecznym. Fakt, ze na kempingu o dosc wysokim standardzie (ciepla woda, prad). Mala byla spokojna, nie wyla na caly kemping Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 18:55 kasia_kasia13 napisała: > A niedługo to jedziemy pod namiot > > > > Rozumiem, ze z dzieckiem poniżej roku to nie bardzo, ale później? > > A dlaczego nie? My bylismy pod namiotem z dzieckiem 4-miesiecznym. Fakt, ze na > kempingu o dosc wysokim standardzie (ciepla woda, prad). Mala byla spokojna, ni > e wyla na caly kemping A to Wasze pierwsze dziecko było? Bo ja się cackałam z pierwszym i jedynym i pod namiot bym nie zabrała. I nie chodzi o wycie, tylko tak po prostu sie trzęsłam, żeby luksusy miał. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 19:45 ja jezdzilam pod namiot z pierwszym jak z 6 miesiecy mialo, ale ja chyba od razu mialam czwarte Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 18:50 Mnie by to gniazko z pradem wystarczył. Lubie takie proste zycie pod warunkiem że jest fajna pogoda Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 19:02 My Jedziemy na pole namiotowe z przyczepami i namiotami,cala ferajna jezdzimy tak od..zawsze.Ja od 1 czy 2 roku zycia,moja corka od 1-ego Mamy prad,gaz,biezaca wode,prymitywny prysznic.Na polu sa toalety. Mimo,ze wiary duzo-jest tam cisza,spokoj..Selekcja przy wyborze gosci-pole namiotowe jest tylko w sumie dla rodzin z dziecmi i rodzin wedkarzy.Mlodziez imprezujaca wybiera raczej pobliski Grodek,bo tam u "nas"ma byc cisza Choc nam to w imprezowaniu przy ognisku nie przeszkadza-chociaz nie wrzeszczymy Fajnie jest spedzic czesc wakacji tak a czesc w hotelu Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 19:32 acha,z niemowlakiem bym nie pojechala,mimo doswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
corneliss Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 21:28 ja, ja! jestesmy z tych gorowo-skalkowych (w bliskiej odleglosci od gor roznych) pierwszy raz bylismy z malym pod namiotem kiedy mial 3 mies. na 4 dni - i nie tylko my - starszakom mozna czas tez fajnie zorganizowac - zrobic zajecia plastyczne, jakies malowanie kamieni czy lisci, lapanie motyli itp. kiedy maly mial rok noszony byl w nosidelku na wysokosciach ok. 3000 npm., dwulatkiem bedac zdazylo nam sie kilka kempingow pod namiotem, gdzie bardzo podobalo mu sie ognisko, skaly i w ogole wszystko co wokol - kamienie, slimaki i inne stwory teraz ma 3 lata i przed nami kilkudniowy wypad w skalki, dodatkowo jestem w drugiej ciazy ale spanie w namiocie mi nie straszne podobnie jak gotowanie na epigazie (to sniadania, bo kolacje to zazw. cos z ogniska czy grilla) czy poranna kapiel w zimnym strumieniu - zazw. sa w okolicy wychodki i jakas prowizoryczna lazienka, ale co tam Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 05.05.09, 22:54 Nigdy w zyciu. Raz sie dalam nabrac na tydzien pod namiotem w kompletnej gluszy - pralam w rzece, gotowalam nad ogniskiem tez na wodzie z rzeki, mylam sie w rzece, zalatwialam w krzakach (wlasciwie to mialam przez tydzien klopoty z wyproznieniem ze stresu ze mnie cos w cztery litery ugryzie albo mnie nakryje znajomy z ktorym bylismy), bylam zzerana przez stada komarow i much, budzilam sie na twardej ziemi bo z materaca uchodzilo powietrze. Bylo to w kraju egzotycznym wiec dodatkowo balam sie i tej wiekszej fauny, usilujacej sie dobrac do naszego prowiantu. Dobijajac do domu mialam ochote prog ucalowac i nigdy wiecej nie dam sie na cos takiego nabrac. Zdecydowanie lepiej wypoczywam niepokaszona, bez brudu od paznokciami i w zasiegu toalety ze spluczka. Odpowiedz Link Zgłoś
ajike Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 06.05.09, 11:31 Prawie od 10 lat jeździmy na camping. Mamy własną przyczepę, więc warunki nie są iście spartańskie. Jest łazienka z ciepłą wodą, kuchnia i przede wszystkim oddzielna sypialnia dla dziecka. Polana na której zawsze stiomy jest baardzo duża a przyczep jest mało.I wszyscy mamy widok na jezioro. Nie stiomy tam jak na niektórych polach campingowych dyszel w dyszel. Wszyscy się znamy. Nie jesteśmy przywiązani do miejsca. Jeśli mamy ochotę to płyniemy gdzie tylko można (mamy motorówkę). Jeśli nie mam ochoty na gotowanie to płyniemy lub jedziemy gdzieś na obiad. Jeśli zostajemy na lądzie, to od rana leżaczek, drinki i miłe towarzystwo. Nasze dziecko pojechało tan pierwszy raz gdy miało 1,5 miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
michalinka75 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 06.05.09, 11:46 My jezdzilismy pod namiot co roku, z prostej przyczyny. Tak było najtaniej i najprosciej Uwielbiałąm rano wychylic sie z namiotu, potem biegiem przez trawke i chlup do jeziora. Oj brakowłoo mi tego na ostatnich wakacjach, kiedy mieszkalismy w wynajętym pokoju nad morzem. Teraz namawiam meża na wakacyjny wypad pod namiot, cos juz chyba na "stare lata mu się odwidziało. Będę nalegać, bo najmłodszy tez musi z nami w namiocie pomieszkać, a co, ma go ta frajda ominąć ? Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 06.05.09, 12:16 Spędziłam jedną, jedyną noc pod namiotem. I stwierdziłam, że NIGDY więcej. Ja muszę mieć ściany, sufit i łazienkę z bieżącą wodą. Tylko wtedy czuję się komfortowo. Posiłki (przynajmniej to podstawowe śniadanie) miło jest mieć na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama ja nie! 06.05.09, 12:17 Ale ja nie potrzebuję dostępu do pralki i lodówki, nie na wakacjach. Po co??? Potrzebny mi dostęp do basenu i spa ale po co na litość boską pralka??? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: ja nie! 06.05.09, 12:24 Łe, biorę ciuchy na każdy dzień dla siebie, niemęża i dziecka. W ostateczności w dobrym hotelu jest pralnia. Zostawiam w torebce i na drugi dzien przynoszą czyste i wyprasowane. Ale robie to sporadycznie, zabieram trzy spódniczki, dwie pary jeansów i 14 bluzeczek, topów, czy czeto tam. Dla niemęża i dziecka jest jeszcze prościej. Nie wiedzę powodu zabierania trzech kompletów ciuchów i pracnia co trzy dni, to dla mnie nie wczasy. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: ja nie! 06.05.09, 14:38 aluc nie wiesz ze na wakacjach ciuchy sie wyrzuca? zawsze jest to dla mnie urocze ze w watku o wakacjach pod chmurka wypowiadaja sie milosniczki spa Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande SPA 06.05.09, 22:31 Spa to chyba nie rodzinne wakacje? Dla mnie SPA - nie wiem, nigdy nie byłam, ale wszystko przede mną - to raczej z koleżanką. A wtedy zero prymitywu... Odpowiedz Link Zgłoś
cas_sie Re: A kto lubi tak bardziej prymitywnie na wakacj 07.05.09, 15:16 My się szykujemy do wakacji pod namiotem ale dopiero na nastepny rok bo w tym sie nie zaoptrzyliśmy w odpowiedni sprzet( duży namiot). W tym roku jedziemy do mojego wuja przyszytego , który w lesie mieszka i miejce do spania jest i woda i butla z gazem a oprócz tego wolność... W zeszłym roku byliśmy nad morzem w kempingach ale za blisko miasteczka i już nam było za bardzo kurortowo , generalnie w pensjonacie bym sie chyba strasznie męczyła bo na wakacjach lubię podziczyć Odpowiedz Link Zgłoś