Dodaj do ulubionych

Czy uważacie....

    • ajike Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 11:10
      Nie wydaje mi się żeby było obraźliwe. Może takie włąśnie hasło było potrzebne żeby w końcu niektórzy zauważyli problem.
      Nie twierdzę że każdy motocyklista jest idiotą jadącym ponad 150 km/h jednak nie wydaje mi się żeby wiekszość z nich przestrzegała ograniczeń prędkości. Mówi się, że większość wypadków z udziałem motocyklistów jest spowodowana przez kierowców samochodów. Możliwe, jednak kierowca samochodu ma ułamek sekundy żeby zauważyć w lusterku motocylistę i uniknąć ewentualnego wypadku. A jak wiadomo, ułamek sekundy na drodze to bardzo mało.
    • bri Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 11:46
      Takie hasła nic nie dadzą. IMHO większość motocyklistów lubi ten
      sport właśnie dlatego, że jest ryzykowny i dodaje im adrenaliny.
      Podkreślanie tego najwyżej ich jeszcze utwierdza w tym, jacy są
      odważni.
    • panirogalik Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 13:16
      hasło jest kontrowersyjne ale działające na wyobraźnię i zauważalne a o to
      chodziło. Może jednak obrażać osoby niepełnosprawne ale czy faktycznie obraża w
      tym użytym kontekście (w odniesieniu do szaleństw motocyklistów)to już inna
      sprawa. Mi się podoba, chociaż lekko czuję niesmak, jednak cel jest szczytny.
      Ale wolałam hasła z poprzednich lat:" Twoja nowa bryka" + zdjęcie wózka
      inwalidzkiego, "Twoja nowa laska" + zdjęcie kuli.
    • mamand Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 15:05
      głupie, obraźliwe, szufladkujące zróżnicowana społeczność do
      hasła "debile na motorach" (rasizm?), a przede wszystkim nic nie
      dające - bo kto niby ma te plakaty przeczytać? ten kto jedzie 150
      raczej nie zdąży, a ten co jeździ normalnie - nie musi
    • sanna.i Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 15:37
      Wiecie co jest straszne? Nie samo hasło,tylko to:
      wielun.naszemiasto.pl/wydarzenia/852648.html
      motoryzacja.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/motocyklista-zabil-na-przejsciu,1289715,415
      www.scigacz.pl/Pseudo,motocyklista,zabil,pieszego,6577.html
      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080608/POWIAT0206/130800588
      kartuzy.naszemiasto.pl/wydarzenia/166151.html
      Pijanych kierowców i szalejących po ulicach motocyklistów powinno się karać jak
      za zabójstwo z premedytacją.
      • carrymoon Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 16:15
        Sanna linki które podałaś świadczą niestety o głupocie tych jakże słusznie
        nazwanych "pseudo motocyklistach"

        tak takich należy tępić. Ale głupoty ludzkiej nie zmienisz plakatami

        A po drugie takich wstrząsających linków jest codziennie sporo
        tylko...........dotyczą kierowców aut.
        Czemu nie ma tak samo wyarazistych kampanii dla młodych kierowców? Dla pijanych?
    • ayak motocykliści..... 06.05.09, 16:23
      Fajnie by było, jakby wypowiedziały się też motocyklistki (-ści) lub
      żony motocyklistów, a tych tutaj chyba jak na lekarstwo?

      Jak jako motocyklistka mogę odpowiedziec, że hasło w żaden sposób
      mnie nie uraża, bo niby dlaczego? Wiem swoje i jeżdżę jak jeżdżę.
      Nie ma to znaczenia w tym watku, bo nie o tym mowa.
      Podobało mi się, jak parę osób napisało, że dla wariatów na
      jednosladach takie akcje i tak nie mają znaczenia, bo taki uważa się
      za króla szos i ma wszystko gdzieś. To z reguły mistrzowie prostej,
      którzy umieja tylko odkręcić manetkę z gazem i pomknąc na wprost.
      Dobry kierowca poradzi sobie w sytuacji ekstremalnej, poza tym ma
      wyobraźnię i umie przewidywać, więc nie potrzebuje tego typu
      kampanii reklamowych, aby sie zastanowić nad tym, jak prowadzi swój
      pojazd.
      Wg mnie szkoda pieniedzy na takie akcje. Lepiej dofinasowaliby
      szkoly doskonalenia jazdy, podwyższyli wiek na kategorię A,
      zrobiliby zróznicowanie uprawnień wg pojemności silnika... A
      zresztą - jak ktoś ma się zabić lub jeździ nie licząc się z innymi
      (że juz nie wspomnę ze sobą samym), to nie ma bata na niego.
      Nie jestem święta i nie będę kłamać, ze w mieści jeżdżę li i jedynie
      50km/h, ale czy prowadząc samochód, tez tak ślepo trzymamy się
      przepisów? Nie.
      Jadąc szybciej motocyklem, przede wszystkim narażam siebie, a
      ponieważ życie mi miłe, staram się używac mózgu i się nie dać (czyli
      zwolnić, nie lawirować, nie szaleć). I wcale nie doszłam do tego
      dzięki reklamom społecznym

      PS "Bądź gotowy. Kiedy wsiadasz na motocykl, Giganci graja w karty o
      twoje życie". M. Osikowicz.
      wink
      • carrymoon Re: motocykliści..... 06.05.09, 16:26
        ayak napisała:

        > Fajnie by było, jakby wypowiedziały się też motocyklistki (-ści) lub
        > żony motocyklistów, a tych tutaj chyba jak na lekarstwo?
        >

        kilka z nas się wypowiedziało smile
      • kanagata Re: motocykliści..... 06.05.09, 17:49
        to ja sie jako ta zona motocyklisty wypowiem wink
        "scigacza" maz nigdy nie mial i podejrzewam ze miec nei bedzie, ale nie trzeba
        scigacza, zeby pojechac 150/160 na autostradzie, czyli tak jak samochodem,
        prawdaz, i sie zabic.
        masa znajomych to motocyklisci [plci obojga], niektorzy mieli wypadki, mniej lub
        bardziej grozne.
        jesli jezdzi sie z glowa to nie widze problemu. tak samo jak w motocykliste
        samochod moze wjechac w rowerzyste, efekt podobny.
        ja bym sobie raczej zyczyla wiecej swiadomych kierowcow, ktorzy nie traktuja
        motocyklistow w kategorii "warzyw" czy "dawców", ale jako pelnoprawnych
        uczestnikow ruchu drogowego. i moze warto by bylo popatrzec czasami w lusterko a
        nie dziwic sie, skad sie nagle ten motor wzial, przeciez go nie bylo???
        a co do samego okreslenia- zgadzam sie, ze jest niefortunne o tyle, o ile
        "warzywami" okresla sie potocznie ludzi w spiaczce itp., w ktorej znalezli sie
        nie po wypadku na motorze.
        • aprilia33 Re: motocykliści..... 06.05.09, 20:24
          Mnie jeszcze razi w tej kampanii to,że wzmacnia w ludziach przekaz,
          że motocyklista to samobójca, że jego zdrowie, życie jest mało
          warte. W każdym razie, jak ginie to na własne życzenie, wobec czego
          nie trzeba traktować go poważnie, można nie patrzeć w lusterka,
          zajeżdżać drogę. W razie wypadku i śmierci motocyklisty nie ma co
          się przejmować, wszak to tylko był dawca/warzywo itd.
          Ja wiem, że teraz jest moda na "moto",a masa kierowców to młodzi
          szpanerzy - dla nich jazda na motocyklu służy do lansu i rwania
          lasek, ale to nie powód, by utrwalać w ludziach brak szacunku do
          życia tej większości, która jeździ normalnie.
          W odpowiedzi na post o radarach i zdjęciach na ebayu odpowiem, że
          nigdy nie slyszałam o takiej praktyce. Rozumiem, że ktoś inny bierze
          punkty na siebie. Myślę, że taki cwany gapa i tak długo nie
          pojeździ, bo kasa na benzynę mu się skończy od mandatów i forsy
          wydanej na podstawionych ludzi. Nie wiem jak teraz fotoradary
          działaja w Polsce, ale tutaj robią zdjęcia tyłowi pojazdu (motocykl
          ma rejestrację tylko z tyłu)i nikogo nie obchodzi, czy delikwent
          miał kask na glowie, czy wiecheć słomy. Mandat płaci właściciel
          pojazdu, chyba, że wskaże kierującego. Gdy kierującego nie można
          rozpoznać/ustalić odpowiada właściciel. Można szukać "łosiów" do
          podstawienia, ale to tylko na krótką metę. Szybka i dotkliwa kara
          widac działa, bo wszyscy tu jeżdżą spokojnie. Nigdy nie widziałam
          motocykla na jednym kole, albo samochodów popylających stówą po
          osiedlu.
          Aha, fajna sprawa, jak masz krótko prawo jazdy i jestes młodym
          kierowcą to mały speeding i już masz cofnięte. I jeszcze są badania
          możliwości kierowania pojazdem dla starszych kierowców. Przydałoby
          się w Polsce, oj przydałosmile
          • sir.vimes O, to też ważne 07.05.09, 15:34
            Szczególnie bawią zarzuty niektórych kierowców, ze motocyklista "nagle się
            pojawił" itp. A jak się miała pojawić? Ogniami piekielnymi zapowiadać, ze
            nadjeżdża? Uczestnicząc w ruchu drogowym warto brać pod uwagę specyfikę maszyn
            innych użytkowników i poważnie traktować zasadę ograniczonego zaufania i inne.



            > Mnie jeszcze razi w tej kampanii to,że wzmacnia w ludziach przekaz,
            > że motocyklista to samobójca, że jego zdrowie, życie jest mało
            > warte. W każdym razie, jak ginie to na własne życzenie, wobec czego
            > nie trzeba traktować go poważnie, można nie patrzeć w lusterka,
            > zajeżdżać drogę. W razie wypadku i śmierci motocyklisty nie ma co
            > się przejmować, wszak to tylko był dawca/warzywo itd.
      • insomnia0 mądre 08.05.09, 09:45
        mądre.. nie mniej dla mnie zycie kazdego człowieka stanowi wartosć..mnie
        osobiscie hasło sie nie podoba..i szczerze mowiąc zupełnie nie przemawia do mnie.

        Poza tym wkurzają mnie "super" kierowcy samochodow- ktorzy zajezdzaja droge
        motocyklistom.. bo przeciez miejsce było wolne..motor mały i nikt nie zauwaza
        go.. nie patrza w lusterka stwarzając zagrozenie i spychając ich z pasa...i
        tarasując tak droge ,ze motor nie moze obok przejechac.Chce zaznaczyc, bo
        spotkałam sie, ze ludzie błednie oceniają i nie wiedzą ze motocykl moze
        jechać pomiędzy samochodami, jesli nie przekracza pasa
        i mogłby jechac,
        gdyby ludzie w samochodach mysleli i nie stali po srodku w korku a ustawiali sie
        blizej pasa..
        I jeszcze jedno- złe nastawieni na motocyklistów.. szkoda,ze nie traktuje się
        ich jak rownoprawnych uczesnikow drogi.. a takimi są.

        Pozytywna strona to taka,ze coraz wiecej ludzi, juznie jest takich złosliwych i
        zjezdza umozliwiając przejazd..

        Oczywiscie nie powieram bezmozgowców zarowno w samochodach jak i na motorach..
        Motocyklista powinien miec prawo jazdy.. niestety czesto bywa ze Ci "wyczynowcy"
        nie mają prawka.. sad

        ps. jestem co prawda tylko "plecaczkiem" ale mam meza motocykliste.. i powiem
        Wam jedno..czesto bywa, ze samochody wyprzedzają nas.. bo my jedziemy ok
        100km/h a zadko który samochod jedzie tak wolno...
    • carrymoon Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 17:01
      tak trochę statystyki
      łącznie wypadków w Polsce było w 2008r.:
      49.054
      z tego zabitych
      5437 osób
      źródło:
      www.policja.pl/portal/pol/8/160/Wypadki_drogowe_w_latach_1985__2008.html
      w tym wypadków z udziałem
      motocykla 1228
      aut: 47 826

      to jest w przeliczeniu na ilości pojazdów:
      14 500 000 aut - 3,3% kierowców aut miało wypadek
      59 300 motocykli - 2,07% kierowców motocykli miało wypadek

      przeliczałam na ilości posiadanych pojazdów przez daną grupę a nie przez łączną
      ilość wypadków.

      Motocykliści powodują mniej wypadków, dane podaje uwzględniając mniejszą ilość
      motocykli niż aut.

      Prawdą jest, że jadąc motocyklem mamy mniejsze szanse na przeżycie ale prawdą
      jest też że w wyniku wypadku motocyklowego głównie ginie kierowca. W wypadkach
      samochodowych giną pasażerowie, kierowcy aut z którymi doszło do zderzenia,
      ludzie na przystankach itp

      Motocykle są bardziej niebezpieczne dla tego który nim prowadzi to fakt. Ale
      wtedy naraża głównie swoje życie.
      Rocznie ginie ok 200 osób

      Wbrew temu co twierdziło kilka osób ciało często nie jest zniszczone nie wygląda
      jak pasztet. Często śmierć następuje w wyniku np przerwania rdzenia kręgowego,
      silnego uderzenia głową. Narządy są całe.
      Czytając zajadłe posty niektórych przeciwników motocykli zastanawiam się nad
      włożeniem kartki do dokumentów NIE WYRAŻAM ZGODY NA POBRANIE NARZĄDÓW -
      pamiętajcie jesteśmy waszymi potencjalnymi "dawcami" szanujcie nas
      • sanna.i Re: Czy uważacie.... 06.05.09, 17:05
        Wczoraj wypowiadał się w TV lekarz, do którego przewożą motocyklistów po
        wypadkach,że z tym dawstwem organów to mit, bo właśnie te organy się NIE
        NADAJĄ.Nie jestem przeciwniczką motocykli i motocyklistów, ale idiotów na
        motorach, których w swojej okolicy (np. na Czerniakowskiej) obserwuję BARDZO często.
    • triss_merigold6 Re: Czy uważacie.... 07.05.09, 15:37
      Na dawców organów to się nie nadają akurat.
      Hasło jak hasło, niepoprawne politycznie ale dosadne.
      Kiedyś byłam w środowisku motocyklistów, znakomita większość miała
      wypadki z własnej winy, jeździli potwornie niebezpiecznie, część nie
      żyje.
    • bogoosia chodziło o to, by odstraszyć, dać do myślenia... 07.05.09, 15:42
      jak ktoś się uprze, to do wszystkiego się przyczepi... mnie tam nie
      oburza, ale motocyklistą nie jestem...
      sami ponoć pętelki metalowe sobie zakładają na szyję przyczepione do
      kierownicy, by nie zostać warzywem w razie wypadku... po po tych
      wypadkach nietety często tylko tyle z nich zostaje...

      pozdrawiam
      Bogusia
    • monique76 Re: Czy uważacie.... 07.05.09, 20:58
      Po przeczytaniu postow w tym watku wychodzi na to, że wiekszosc z
      ematek nie uwierzy w takie ufo jak ja: normalna kobieta, matka
      prawie dwojga dzieci (drugie w drodze) i do tego jezdzaca na
      motocyklu (nooo nie w tym sezoniewink).. A takich osob jak ja to jest
      calkiem sporo - kilka z nas sie tu juz wypowiedzialo w tym watku..

      Oczywiscie - sa i tacy uzytkownicy motocykli ktorzy jada na jednym
      kole po zatloczonej ulicy i stwarzaja ogolne zagrozenie. Ale jest
      podejrzewam znaczna wiekszosc takich osob jak ja, czy Carrymoon -
      ktore sa normalnymi uzytkownikami drog, maja mozg w glowie zamiast
      sieczki do lansu.
      To genialne haslo do tych pierwszych i tak nie dotrze.. A drugim nie
      trzeba przypominac o tym, ze jazda na moto moze byc niebezpieczna..

      Swoja droga w dosc krotkim czasie po ogloszeniu tego genialnego
      hasla, w wypadku motocyklowym zginal policjant - jakas pani
      zajechala mu samochodem droge.. Ciekawe czy koledzy policjanci z
      komendy glownej rodzinie tego policjanta mieliby odwage powiedziec,
      ze przyszla wiosna, beda warzywa...
    • insomnia0 idiota wymyslił ten slogan. 08.05.09, 08:56
      dla mnie to niepowazne... szanuje kazde zycie i kazdemu wspolczuje jesli cos
      dzieje się "nie tak"..
      Co do motocyklistów.. to wspolczuje im,ze inni uczesnicy ruchu drogowego mają
      ich w "poważaniu" zajezdzając drogę- bo przeciez zobaczyli wolne miejsce..a
      motor to nic.. specjalnie otwierając drzwi..aby motocyklista mogł zaliczyc
      niebezpieczną glebę.. nie patrząc w lusterka i zagrazając motocyklistom....
      To jest przykre...

      ps.. motocyklista to dla mnie człowiek ktory ma prawo jazdy i jeździ
      przestrzegając zasad ruchu drogowego..
      Nie piszę o pseudomotocyklistach,ktorzy sami stwarzają zagrozenie durnymi
      wyczynami.. nie mniej im tez nie zycze źle.
    • kia5 Re: Czy uważacie.... 08.05.09, 14:02
      Nie. Jest szkoujące, ale dotyka senna sprawy. Swoja droga podobno
      organy motocyklistów nie bardzo nadają się do przeszzepów, bo sa
      czesto pomoażdzone.
    • carrymoon pętelki 08.05.09, 17:16
      www.motogen.pl/aktualnosci/ciekawostki/poduszka-powietrzna-dla-motocyklisty,art213.html
      "Poduszka ma formę kamizelki zakładanej pod odzież motocyklową. Działa w 0,2
      sekundy po tym, jak dochodzi do wypadku i jest uruchamiana przez zerwanie
      sznurka łączącego kamizelkę z motocyklem."

      www.scigacz.pl/RS,Taichi,kombinezon,motocyklowy,z,poduszka,powietrzna,7535.html
      "T-Raps (Taichi Racing Airbag Protection System) posiada podwójną poduszkę
      powietrzną umieszczoną pod „skórą" w okolicach ramion, klatki piersiowej i karku
      motocyklisty. Aktywacja systemu następuje po rozłączeniu się kabla łączącego
      kierowcę z motocyklem."

      a tak to może wygląać
      www.joemonster.org/filmy/7932/Pierwsza_poduszka_powietrzna_dla_motocyklistow

      i tyle chyba na temat "słynnych" kabli, żyłek, drucików itp którymi podobno
      przywiązują się motocykliści do swoich maszyn


      i tylko śmieszy a może smuci i przeraża brak myślenia niektórych osób.
      • bogoosia Re: pętelki 08.05.09, 17:50
        ja tę miałam na myśli, może też chłyt martetindody, żeby odstraszyć:
        wiadomosci.onet.pl/1521517,2677,1,petla_smierci_-_prawda_czy_mit,kioskart.html

        jeśli do mnie pijesz of kors wink
        • carrymoon Re: pętelki 08.05.09, 18:07
          Bogoosia a przeczytałaś ten artykuł?

          Ze zrozumieniem?

          Dziennikarz spotkał 4 slownie czterach facetów, którzy twierdzili, że stosują
          pętle śmierci. Na taką mase motocyklistów jaka jest to raczej znikomy procent i
          nawet jeśli zakładają sobie coś na szyje to można chyba przyjąć, że normalni nie
          są. Więc nie oceniaj ogromnej rzeczy ludzi na podstawie kilku idiotów. To tak
          jakby mówić, że wszystkie e-matki to kretynki bo trafiło się na kilka
          idiotycznych na forum.

          Po drugie jakoś nie doczytałam tam zasady działania oraz .......... gwarancji
          skuteczności. To wymysł a ludzie łykają jak młode kaczki. Łącznie z kolesiami
          którym się wydaje, że będą bardziej cool i też sobie chcą montować.

          Po trzecie wypadki motocyklowe są różne i z różnych przyczyn można zostać
          sparaliżowanym. Sama idea jest głupia. Taki motocyklista przecież może zostać
          inwalidą w wypadku pechowego szlifa przy małej prędkości.
          Niedawno zginęła moja koleżanka, nie jechała szybko, jechała ok 70km/h na drodze
          za miastem. Gdyby trochę inaczej przebiegł wypadek może by żyła zdrowa a może
          sparaliżowana. Tak samo ten mądrala może mieć małego szlifa który zakończy się
          dla niego wózkiem inwalidzkim.
          Bo przecież pętli nie zakłada za każdym razem
          Brak logiki.

          Ludzie nie bójcie się myśleć, nie dajcie sobie wciskać każdego kitu. A po drugie
          nawet jeśli tych 4 jeździ po naszych ulicach to cóż, wszędzie trafiają się
          półgłówki. Ilu młodych głupich kierowców siada za kierownicę auta tatusia. Gaz
          do dechy i.................
          • bogoosia Re: pętelki 08.05.09, 18:14
            tak, wydaje mi się, że udało mi się przeczytać ze zrozumieniem wink
            dlatego napisałam, że może chwyt by odstraszyć, ale okazało się, że
            4 się właśnie znalazło... i o to mi chodziło, że to nie do końca
            wyssane z palca, ale może, jak "czarna wołga"... a więcej tekstów
            nie szukałam... w pierwszym tekście pisałam o zakładaniu "pętli
            śmierci" używając z premedytacją "ponoć" i wiadomo, że wariatów
            totalnych na myśli miałam...
            • carrymoon Re: pętelki 08.05.09, 18:21
              Bogoosia i sądzisz, że zwiększają ryzyko jeżdżąc motocyklem>
              Przecież jak ktoś głupi to i jedząc rowerem jest niebezpieczny, na rolkach

              A wariatów totalnych można spotkać wszędzie, nawet na e-matce. Czy to oznacza,
              że na tej podstawie można wyciągać wnioski, że e-matka to zbiór szaleńców z
              pojedynczymi rozsądnymi sztukami?
              • bogoosia Re: pętelki 08.05.09, 18:25
                carrymoon napisała:

                > Bogoosia i sądzisz, że zwiększają ryzyko jeżdżąc motocyklem>
                > Przecież jak ktoś głupi to i jedząc rowerem jest niebezpieczny, na
                rolkach

                ale pętla po to, by nie być warzywem, co dla niektórych jest gorsze
                niż śmierć, w co akurat jestem w stanie uwierzyć...



                > A wariatów totalnych można spotkać wszędzie, nawet na e-matce. Czy
                to oznacza,
                > że na tej podstawie można wyciągać wnioski, że e-matka to zbiór
                szaleńców z
                > pojedynczymi rozsądnymi sztukami?

                no to przecież ie napisałam, że wszyscy wink
                nie bijmy już piany, co? szkoda energii, ja zrozumiałam, o co Ci
                chodzi, Ty chyba też, o co mi chodzi...
                  • bogoosia Re: pętelki 08.05.09, 18:37
                    ależ ja rozumiałam od początku, mam znajomych, co jeżdżą bez
                    szaleństw na motorze, więc nie uważam, że wszystcy motocykliści to
                    oszołomy...

                    może rzeczywiście mało jasno się wyraziłam i wyszło, że
                    generalizuję... a Ciebie bardzo dotknęło widzę...



                    --

                    pozdrawiam
                    Bogusia
                  • ayak Re: pętelki 08.05.09, 21:26
                    carrymoon napisała:

                    > mam nadzieje, że oprócz Ciebie parę innych osób też
                    > zrozumiało

                    byłoby cudownie, ale nie liczyłabym na to. wątpię, aby znalazł się
                    ktos skrupulatnie czytający wszystkie posty. W takim temacie rzecz
                    jasna.
              • carrymoon Re: pętelki 08.05.09, 18:29
                i jeszcze jedno dla tych wszystkich którzy uważają motocyklistów za zbiór
                oszołomów a przynajmniej w większości

                jade dzisiaj autem, dojeżdżam do skrzyżowania. Staje grzecznie chcąc przepuścić
                2 auta nadjeżdżające z prawej strony

                Za mną stoi dzieciak na skuterku. W pewnej chwili wyprzedza mnie z lewej i
                wjeżdża prawie pod koła faceta który skręcal w lewo (czyli naszej prawej).
                Kierowca auta po hamulcach, szczeniak sprytnym ruchem ominął auto z lewej strony
                i pojechał.

                Niestety nie udało mi się dzieciaka dogonić bo jak słowo honoru zdjęłabym ze
                skuterka i zje......... jak psa.


                Szanowne pani i panowie tak bardzo zwracajace uwagę na szalejące motocykle może
                zacznijcie od rzeczy bliższych. Dzieci swoich i sąsiadów. Od wtłuczenia do głów
                co poniektórych rodziców, że skuter jest niebezpieczny.

                Z jednej strony mamy hasła i kampanie potępiające motocyklistów. A gdzie
                kampanie uświadamiające rodziców. Gdzie przepisy dotyczące dzieci na skuterkach,
                które kompletnie nie mają znajomości przepisów ruchu drogowego i same stanowią
                ogromne zagrożenie dla siebie i innych.

                Nadeszły Pierwsze Komunie warzywka wyjadą na drogę sad
                  • carrymoon Re: założyłam, że o oszołomach mowa, bo... 08.05.09, 18:58
                    dotyka mnie ogolnie tamat tego nie trafionego hasła

                    dzień po tym jak zgineła moja koleżanka usłyszałam
                    - "sama się prosiła"
                    - "motocyklistów nie żałuję"

                    crying ona nie zgineła z powodu prędkości czy głupoty. Po prostu miała pecha

                    ale ludzie generalizują a takie hasło tylko nasila negatywne nastawienie ludzi
                    do motocyklistów

                    Wielokrotnie spotkałam się z tekstem na mój widok "o dawca jedzie/idzie"

                    Nikogo nie obchodzi jak jeżdżę, czym jeżdżę. Dla większości ludzi człowiek na
                    motocyklu jest tylko zbiorem organów z sieczką zamiast mózgu.

                    A negatywne określenie piętnujące motocyklistów w reklamie społecznej daje
                    zezwolenie na niechęć i traktowanie motocyklistów jak gorszych użytkowników dróg


                    Dlatego idea jest dobra ale hasło jest złe.
                    • bogoosia Re: założyłam, że o oszołomach mowa, bo... 09.05.09, 16:56
                      wiem, ludzie generalizują, przyklejają etykietki, tak jest im po
                      prostu łatwiej... nie muszą się zastanawiać, przecież "każdy pijak
                      to złodziej", a "każde ADHD może wyleczyć tata, co przez kolano
                      przełoży"... mnie to nie dotknęło, bo nie jeżdżę, jako
                      plecaczek "najwyżej", ale mąż bąka, że motor chce kupić, więc może i
                      moja perspektywa się zmieni...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka