tulipanowa
06.05.09, 00:22
od roku ma nadcisnienie, z momentami drastycznego skoku. Do tego
wypala okolo 1,5 paczki fajek dziennie, pije prawie co wieczor jak
nie piwo to finlandie(zwykla flaszke okolo całej butelki, ze swoją
konkubiną na spółe)Wg. niego to jest sposob na stres. Jest
wykladowcą na Uniwersytecie, ma 52 lata. Macocha bierze leki na
nadcisnienie i tak ojcu wydziela w momentach krytycznych. Dzis mial
189/125!!! 4 razy musial przerwac jazde autem, bo nie wyrabiał,
słabo mu było! Mojego gadania nt. pojscia do lekarza nie chce
slyszec, prosby, grożby, placze nic nie skutkuje. Bardzo mi przykro
bo to dobry człowiek, i nie moge patrzec jak siebie niszczy.Ma syna
jeszcze nie pełnoletniego 15 latka.