Naprawde zla matka

08.05.09, 13:47
To moja matka. Dlaczego?

- w dziedzinstwie pomiatala mna mowiac ty suko, idiotko, debilu, kretynie
(przypomnialo mi sie dopiero ostatnio)
- bila mnie, traktowala jak sluzaca (przynies popielniczke, to siamto i owamto)
- pozwalala swojemu pierwszemu mezowi mnie bic (zlamal mi reke) i wyzywac
- on mnie wykorzystywal seksualnie, lacznie z gwaltem i to od czasu kiedy
pamietam. powiedzialam to matce (mialam 6 lat) i ponoc od tej pory probowala
mnie nie zostawiac z nim sam na sam. mimo to pare razy z nim musialam zostac i
wtedy mnie zgwalcil.
- nie zostawila go bo jak ona zawsze mowila "maz jest najwazniejszy bo dzieci
kiedys odejda)
- wyjechala zostawiajac moja siostre z jej pierwszym mezem. Ostatnio mi
powiedziala ze myslala ze on jej nic nie zrobi bo w koncu to jego corka.
- powiedziala mi dopiero przed paroma laty ze moim ojcem jest ktos inny
- nigdy mi nie pomagala, to ona byla zawsze ta biedna i poszkodowana przez los

I wiele innych jeszcze rzeczy.
Pisze to zeby Wam powiedziec JAKA jest naprawde zla matka.
To czy mama pracuje czy nie, czy posyla dziecko do zlobka czy nie to
najmniejszy problem.
    • pati9.78 Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 13:50
      Cóż mogę tylko napisać, że bardzo, bardzo Ci współczuję. Mam
      nadzieję, że mimo takiego startu w dorosłośc ułożyłaś sobie życie i
      masz udaną rodzinę.
      • w_miare_normalna Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 13:52
        przykre
        za to ty będziesz super mamą dla swojego dzieciasmile
    • lilka69 Re: podarunek... 08.05.09, 15:10
      oczywiscie- masz racje. relatywna. twoja sytuacja to smutna
      skrajnosc. ludzie na ogol nie sa w takich sytuacjach i dlatego dla
      nich praca lub urlop wych. to podstawowy problem. bo wiekszego jak
      kiedys ty nie maja.
    • sanna.i Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 17:17
      Normalnie serce ściska sad Mam nadzieję,że nie masz juz kontaktów z tym potworem
      (bo to potwór,nie matka).
      • podarunek_losu Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 19:52
        Kontakt zerwalam calkowicie w zeszlym roku. Znalazlam mojego prawdziwego ojca i
        przeprowadzilismy badania genetyczne. On mieszka za granica (ja tez ale w innym
        kraju) i przyjezdza pod koniec roku mnie odwiedzic.
        Obecnie jestem mezatka, mam malutka coreczke i pisze prace magisterska. Jako
        matka nie bede nigdy w stanie pojac zachowanie mojej matki - NIGDY! Tego nikt
        nie moze wytlumaczyc.

        Z calej sytuacji to najgorsze jest to, ze nie umiem nikomu zaufac za bardzo. To
        mnie troche przytlacza, bo czesto prowadzi do utrudnien w zyciu.

        Troche mnie tez przygnebia fakt, ze nie mam prawdziwej rodziny ( poza krewnymi
        ktorzy mnie wychowywali a przed paroma laty zmarli).

        Czasem mialam wrazenie, ze moje zycie to jeden wielki film - dlugi i
        niespodziewanie ciekawe, chwilami okrutny ale z happy endem.
        • escribir Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 20:18
          Dlatego słowo matka nabrało dla mnie znaczenia dopiero wtedy, gdy sama
          nią zostałam.

          Nieposiadanie rodziny - z sensie rodzice, ciotki, pociotki ...- na jeden wielki
          plus: spędzasz święta tak jak ty i twoja mała rodzina chcecie, na ślub
          zapraszasz tego kogo ty i twoja mała rodzina chcecie itp. Planowanie
          ograniczasz do zdania swojego, twojego męża i dzieci. Nie musisz się
          dostosowywać, bo co "ciocia Zdzisia pomyśli".
          W trudnych sytuacjach pomoc okazali mi praktycznie obcy ludzie.
        • niki1162 Re: Naprawde zla matka 11.05.09, 17:30
          to tak jakbym czytala o sobie, z tym, ze u mnie nie bylo
          molestowania, za to codzienne bicie, malo powiedziane, katowanie.
          Tez ucieklam do innego kraju, zalozylam rodzine. Matka nie zyje, ale
          wscieklosc pozostala. Po latach funkcjonowania, zeby byc najlepsza w
          pracy, w domu i jeszcze cwana i obrotna w zyciu i podobac
          sie "kochanej mamusi" wpadlam w alkoholizm. Odwyk pomogl z tego
          wyjsc, nie pije, ale inne problemy pozostaly i probuje sobie z nimi
          poradzic z terapeutami.Obawiam sie, zeby i u Ciebie to nie wyszlo po
          latach, moze faktycznie zasiegnelabys porady psychologa. A
          tego "ojca" podalabym do sadu, nawet jesli sprawa przedawniona,
          sprobowalabym dla wlasnej godnosci.Moze sie uda, moze nie, ale
          probowalabym, by nie wypominac sobie potem, ze nie zrobilam
          wszystkiego, co bylo mozliwe.Nie ma sensu nic ukrywac, zapomniec sie
          nie da, a problem moze wyjsc pozniej, jak w moim przypadku.
    • mamamonika Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 21:58
      Matką to ona była tylko biologiczną... Żadna sztuka ani jej zasługa.
      Współczuję bardzo...
    • margie88 Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 22:22
      Podarunek, nie myślałaś, żeby iść na psychoterapię? Z taką poranioną duszą
      ciężko żyć, wiem coś o tym.
    • broceliande Re: Naprawde zla matka 08.05.09, 22:56
      Przykro mi to napisać, ale ktoś taki jak ta osoba, nie zasługuje dla
      mnie na miano "matki", a nawet na miano "człowieka".
      Ja jestem spod klosza.
      Jestem mamą, która martwi się, że pracuje, a mały uczy się pisać od
      kogoś obcego. I niech tak zostanie.
      Pozwól, że nie będę uważać się za dobrą matkę Twoim kosztem. Nie
      będę pocieszać się, że jestem fantastyczna, ponieważ są także takie,
      jak osoba, ktora Cię urodziła.
      Trzymaj się.
    • parasol-ka Re: Naprawde zla matka 09.05.09, 02:44
      podarunek_losu napisała:
      > - on mnie wykorzystywal seksualnie, lacznie z gwaltem i to od
      czasu kiedy
      > pamietam. powiedzialam to matce (mialam 6 lat) i ponoc od tej pory
      probowala
      > mnie nie zostawiac z nim sam na sam. mimo to pare razy z nim
      musialam zostac i
      > wtedy mnie zgwalcil.

      I czy cos z tym zrobilas jako osoba dorosla? Czy zglosilas to na
      policje? Mam nadzieje, ze przestepstwa seksualne nie podlegaja w
      Polsce przedawnieniu...
      Ogladalam kiedys wywiad z aktorka Teri Hatcher z "gotowych na
      wszystko". Jako dziecko byla wykorzystywana seksualnie
      przez "wujka", nikomu o tym nie mowila, nastepnie jako dorosla osoba
      dowiedziala sie, ze wykorzystywana seksualnie przez tego samego
      faceta dziewczynka popelnila samobojstwo. Jej zeznanie pomoglo na
      skazanie go na 14 lat wiezienia.
    • cas_sie Re: Naprawde zla matka 11.05.09, 15:40
      Wiesz jak to czytałam to aż mnie zatkało, ale najardziej to że po takich
      przejściach pozbierałaś sie i nawet możesz o tym napsac. Naprawde bardzo cię
      podziwiam 3-maj sie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja