Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją zabić

12.05.09, 12:05
– Powinnam być ślepa i poparzona, powinnam być martwa, ale urodziłam
się żywa. W akcie urodzenia mam napisane: „urodzona w trakcie
aborcji”, a poniżej jest podpis lekarza, który tę aborcję
przeprowadzał – mówi Gianna Jessen, która urodziła się podczas
dokonywanej na niej aborcji.
Jej matka Tina dostała do macicy zastrzyk z roztworem, zawierającym
sól i substancje powodujące skurcze. Taka mieszanka wyżera płuca i
skórę nienarodzonego dziecka, a kurcząca się macica w ciągu 24
godzin wyrzuca z siebie martwe ciałko. Następnego dnia w klinice
Planned Parenthood, do której przyszła Tina, aborcjoniści musieli
być w szoku, gdy o szóstej rano rozległ się płacz dziecka, które
okazało się silniejsze od śmiertelnego zastrzyku. – Kiedy mnie
zobaczyli, doświadczyli horroru morderstwa – mówi po latach Gianna,
bo to ona była tym niemowlęciem. – Powinnam być ślepa i poparzona,
powinnam być martwa, ale urodziłam się żywa. W akcie urodzenia mam
napisane: „urodzona w trakcie aborcji”, a poniżej jest podpis
lekarza, który tę aborcję przeprowadzał. W wieku 17 miesięcy Gianna
został oddana pod opiekę zastępczej matce. Wtedy rozpoczęto
rehabilitację dziewczynki.
Śladów dziecięcego porażenia prawie nie widać. Gianna wprawdzie
trochę utyka, ale nie przeszkodziło jej to w ukończeniu dwóch biegów
maratońskich. Najwięcej energii pochłania jej działalność na rzecz
obrony życia. Gianna przemawiała między innymi w amerykańskim
Kongresie, w brytyjskim parlamencie i w obecności prezydenta Stanów
Zjednoczonych. Gianna Jessen nieustannie podróżuje i apeluje o
skończenie z zabójstwami nienarodzonych dzieci. – Jeśli aborcja jest
prawem kobiety, to gdzie były moje prawa? – woła 32-letnia dziś
kobieta, która jest obywatelką USA – państwa, które od sławetnego
orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie Roe przeciw Wade z 1973 roku
uważa aborcję za... prawo konstytucyjne! – Kiedy słyszę, że należy
dopuścić aborcję w sytuacji, gdy dziecko może być upośledzone, to w
moim sercu rozgrywa się horror. Cóż to za arogancja silnych, którzy
chcą decydować, kto może żyć, a kto nie. A przecież tym, co ich
samych utrzymuje przy życiu, jest miłosierdzie Boga, nawet jeśli oni
Go nienawidzą – podkreśla Gianna.
    • marghe_72 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 12:08
      No dobra, mamy cytat i co w związku z tym?
      • nombrilek Domyśl sie 12.05.09, 12:12

        Czy ktos musi Ci pisac pod cytatem: co o tym sądzisz?
        • maroco1977 Re: Domyśl sie 12.05.09, 12:16
          To czesc artykulu z portalu Interii. jestem za aborcja do 3miesiaca ciazy.A
          teksty typu: nikt nie wie kiedy plod jest czlowiekiem sa dla mnie smieszne.
        • marghe_72 Re: Domyśl sie 12.05.09, 12:19
          nombrilek napisała:

          > Czy ktos musi Ci pisac pod cytatem: co o tym sądzisz?

          Domyślać mogę się do woli.
          Ale warto wiedzieć co autor miał na myśli..
          • w_miare_normalna Re: Domyśl sie 14.05.09, 15:20
            to po prostu straszne!!
    • lubie.garfielda podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 12:19

      • alesio23 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 12:27
        taaaa wzruszyła mnie ta historia.
      • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 13:43
        Oryginalny artykuł ukazał się w Gościu Niedzielnym, zdaje się, że
        dwa tygodnie temu. A historia nie jest nowa - Gianna jest działaczką
        antyaborcyjną w Stanach, jej matka i lekarz przeprowadzający aborcję
        również są znani. Aborcję przeprowadzano w 8 miesiący ciąży poprzez
        wstrzyknięcie do macicy soli, która miała zabić dziecko, podano
        również leki mające wywołać poród. Tyle, że "zabieg" się nie udał...
        • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 13:45
          wczoraj byl ten artykul na interii. rodzice sami sobie winni powinni wczesniej
          sie na aborcje decydowac
          • bsl Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 13:46
            no "troche " wczesniej wink
          • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 13:49
            maroco1977 napisała:

            > wczoraj byl ten artykul na interii. rodzice sami sobie winni
            powinni wczesniej
            > sie na aborcje decydowac

            Rodzice mieli po 17 lat i widocznie dla nich ten ośmiomiesięczniak
            nie był jeszcze człowiekiem... Zresztą co za różnica w trzecim czy
            ósmym miesiącu - czego oczy nie widzą... czy o to chodzi?
            • wieczna-gosia Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 13:53
              nie no oczywiscie roznica zadna dlatego wlasnie wprowadzono durny przepis
              ograniczajacy aborcje do 12 tygodnia na ogol.
              • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 13:55
                wieczna-gosia napisała:

                > nie no oczywiscie roznica zadna dlatego wlasnie wprowadzono durny
                przepis
                > ograniczajacy aborcje do 12 tygodnia na ogol.

                Dzięki za ten wpis - też uważam, że ta cezura jest durna i wynika po
                prostu z zakłamania "dopóki nie widać jest OK".
                • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:01
                  >
                  > Dzięki za ten wpis - też uważam, że ta cezura jest durna i wynika po
                  > prostu z zakłamania "dopóki nie widać jest OK".

                  nastepna nawiedzona, jak bylam w 12tyg. bylo moj brzuch swietnie widac, na USG
                  tez bylo duzo do obejrzenia. Nie chodzi o to czy nie widac, chodzi o to, ze plod
                  nie jest czlowiekiem, a plod do 12tyg. tym bardzoej czlowiekiem nie
                  jest.gadanie, ze czuje jak sie go usuwa jest smieszne bo jego system nerwowy nie
                  jest rozwiniety, jak usuwasz 5tyg to nawet serce jeszcze nie bije.Skoro plody to
                  dzieci to czemu nie wyplaca sie odszkodowania tym co poronily jako martwy
                  porod?dlaczego ksieza nie chca pochowac resztek z poronienia?dlaczego kobieta
                  nie ma wpisanego nigdzie martwego dziecka? w przypadku aborcji plod do 12tyg. to
                  juz dziecko, a w innych przpadkach juz nie.naginanie prawdy do wlasnych potrzeb
                  • angazetka Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:04
                    > jak usuwasz 5tyg to nawet serce jeszcze nie bije

                    Ooo, a to nowość - serce zaczyna pracę ok. 24 dnia życia płodu.

                    • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:10
                      a ja czytalam, ze od 5tyg. z reszta i tak sie spieraja sa nawet teksty, ze
                      dopiero okolo 12tyg. a tak wogole, liczy sie ze 5tydzien od miesiaczki a nie od
                      faktycznego zaplodnienia.jesli zaplodnienie nastapilo pozniej to nie ma prawa
                      serce jeszcze bic.nie zmienia to faktu ze do 12tyg. wedlug mnie mozna usuwac
                      • aurita Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:24
                        Jedna mowi o wiek ciazy (5 tydzien) a druga o wieku plodu (24 dzien)
                        Na jedno wychodzi bo wiek ciazy liczy sie od ostatniej miesiaczki
                        komentowac nie bede....


                        Wracajac do opisanej historii to aborcja w 8 miesiacu to zbrodnia... az mi sie
                        wierzyc nie chce sad
                      • lilka69 maroco 12.05.09, 16:47
                        jak liczysz wiek, od ktorego dziecko moze dostawac ZUPY?

                        ile od ostatniej miesiaczki, ze wychodzi ci, ze 6(slownie- szesc) tygodni?
                        • maroco1977 Re: maroco 12.05.09, 20:42
                          nie licze, nie potrafie liczycbig_grin na oko oceniam wszystkobig_grin
                      • memphis90 Re: podaj źródło cytatu n/t 15.05.09, 22:00
                        > a ja czytalam, ze od 5tyg. z reszta i tak sie spieraja sa nawet
                        teksty, ze
                        > dopiero okolo 12tyg.
                        Serce od 12 tyg? kto niby się spiera? Wystarczy poczytać trochę o
                        embriologii, żeby takich głupot nie gadać...

                        >ie zmienia to faktu ze do 12tyg. wedlug mnie mozna usuwac
                        A cóż takiego magicznego dzieje się w tym 12 tyg, że wcześniej plód
                        człowiekiem nie jest, a nagle- abrakadabra- nim się staje? Czemu
                        akurat 12 tydzień?
                    • makurokurosek Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 22:22
                      "Ooo, a to nowość - serce zaczyna pracę ok. 24 dnia życia płodu.
                      > "
                      Bardzo ciekawa teoria, mogłabyś podać źródło
                      • aurita Re: podaj źródło cytatu n/t 13.05.09, 10:25
                        a masz inne dane? to ja poprosze o zrodlo
                      • memphis90 Re: podaj źródło cytatu n/t 15.05.09, 22:01
                        Embriologia, dowolnego autora. Serce zaczyna bić około 22-25 dnia po
                        zapłodnieniu. Rzecz jasna wtedy mówimy jeszcze o etapie zarodkowym, a
                        nie o płodzie.
                  • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:15
                    > nastepna nawiedzona,

                    Ciekawa z Ciebie osoba - niewiele wiesz (vide matematyka i fizyka,
                    wiedza o żywieniu, wpływ chodzika na kościec dziecka, czas kiedy
                    bije serce), a tak łatwo oceniasz innych i na każdy temat
                    wypowiadasz się autorytarnie.

                    A odnośnie aktalnego wpisu:
                    > Skoro plody to
                    > dzieci to czemu nie wyplaca sie odszkodowania tym co poronily jako
                    martwy
                    > porod?
                    Dzieci te nie są ubezpieczone więc z jakiego tytułu miałoby być
                    płacone odszkodowanie?

                    > dlaczego ksieza nie chca pochowac resztek z poronienia?
                    Jak najbardziej chowają - nazywa się to pokropek.

                    > dlaczego kobieta nie ma wpisanego nigdzie martwego dziecka?
                    W Pl kobieta w szpitalu dostaje odpowiedni dokument, który jest np.
                    podstawą wypłaty "becikowego".
                    • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:35

                      > Dzieci te nie są ubezpieczone więc z jakiego tytułu miałoby być
                      > płacone odszkodowanie?

                      za martwy porod w 9miesiacu czy w 8 wyplaca sie odszkodowanie

                      > dlaczego ksieza nie chca pochowac resztek z poronienia?
                      > Jak najbardziej chowają - nazywa się to pokropek.
                      >
                      nie chowaja, jest duzo sytuacji gdy nie chca chowac tego co pozostanie, wiem jak
                      bylo u mnie w parafii, ksiadz nie chowal, nie ma ani jednego grobu dziecka
                      ponizej 3miesiaca zycia, skoro sa dziecmi to czemu sie zabrania pochowku

                      > dlaczego kobieta nie ma wpisanego nigdzie martwego dziecka?
                      > W Pl kobieta w szpitalu dostaje odpowiedni dokument, który jest np.
                      > podstawą wypłaty "becikowego".

                      od kiedy za poronienie do 12tyg. wypisuje sie becikowe?
                      • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:42
                        > nie chowaja, jest duzo sytuacji gdy nie chca chowac tego co
                        pozostanie, wiem ja
                        > k
                        > bylo u mnie w parafii, ksiadz nie chowal, nie ma ani jednego grobu
                        dziecka
                        > ponizej 3miesiaca zycia, skoro sa dziecmi to czemu sie zabrania
                        pochowku

                        Ściema... Oficjalne zalecenie KK (nie wiem jak w innych wyznaniach)
                        jest, że należy pochować. Tyle, że rodzice nie zawsze o tym wiedzą
                        (m.in. dzięki opowieściom, że to niemożliwe) i np. nie domagają się
                        wydania ciała ze szpitala. A, że nie ma nagrobków - zadbanie o grób
                        należy do rodziny, a nie do księdza.

                        > od kiedy za poronienie do 12tyg. wypisuje sie becikowe?
                        Nie będę Ci szukać daty od kiedy obowiązuje prawo do becikowego.
                        Moja znajoma poroniła w 16 tc i dostała becikowe - w szpitalu nikt
                        nie mówił, że jakby poroniła wcześniej to by nie dostała. Sama byłam
                        zaskoczona i pewnie gdyby to mnie spotkało to nie wiedziałabym, że
                        mam się ubiegać o te pieniądze.
                        • angazetka Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:43
                          > Ściema... Oficjalne zalecenie KK (nie wiem jak w innych
                          wyznaniach) jest, że należy pochować.

                          Od niedawna.
                        • andaba Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 22:44
                          kachna79 napisała:


                          Ściema... Oficjalne zalecenie KK (nie wiem jak w innych wyznaniach)
                          > jest, że należy pochować. Tyle, że rodzice nie zawsze o tym wiedzą
                          > (m.in. dzięki opowieściom, że to niemożliwe) i np. nie domagają
                          się
                          > wydania ciała ze szpitala. A, że nie ma nagrobków - zadbanie o
                          grób
                          > należy do rodziny, a nie do księdza.


                          A wiesz, co mówi ksiądz zapytany, co zrobić z kilkunastotygodniowym
                          martwym dzieckiem?
                          Mówi: "Trzeba było w szpitalu zostawić"
                          • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 13.05.09, 07:37
                            > A wiesz, co mówi ksiądz zapytany, co zrobić z
                            kilkunastotygodniowym
                            > martwym dzieckiem?
                            > Mówi: "Trzeba było w szpitalu zostawić"

                            A wiesz co należy zrobić kiedy Twoje (i Twojego dziecka) podstawowe
                            prawa nie są respektowane? Ja poszukałabym rozsądnego księdza, a
                            temu który rzuciłby mi taki tekst zasugerowałabym douczenie się
                            jakie są zasady KK. Ciekawe czy w innych sprawach też tak łatwo
                            zrezygnowałabyś z tego co dla Ciebie ważne - ja z pogrzbu swojego
                            dziecka nie zrezygnowałbym.
                            • andaba Re: podaj źródło cytatu n/t 13.05.09, 19:38

                              kachna79 napisała:

                              Ciekawe czy w innych sprawach też tak łatwo
                              > zrezygnowałabyś z tego co dla Ciebie ważne - ja z pogrzbu swojego
                              > dziecka nie zrezygnowałbym.




                              Kachna, straciłaś kiedyś dziecko?
                              Jeżeli tak - podziwiam twoją siłę.
                              Jeżeli nie - nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz
                              pojęcia.
                              • kachna79 Re: podaj źródło cytatu n/t 14.05.09, 13:11
                                > Kachna, straciłaś kiedyś dziecko?
                                > Jeżeli tak - podziwiam twoją siłę.
                                > Jeżeli nie - nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz
                                > pojęcia.

                                Do tego nie trzeba siły tylko wiedzy. Jeśli nie znasz stanowiska
                                jakieś instytucji (w tym wypadku KK), to nie potrafisz walczyć o to
                                na czym Ci zależy.
                                A co do doświadczeń: mam znajomych, którzy pochowali dwójkę
                                poronionych dzieci i nigdy nie mieli wątpliwości, że pogrzeb im się
                                należy.
                  • insomnia0 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:29
                    strasznie sie czyta to co piszesz.. az sie zimno zrobiło.. ja z taką
                    determinacją nie umiem mowić o aborcji.
                    Dla mnie to trudny temat i dość skomplikowany...że nie wspomnę, ze bardzo delikatny.
                    Normalnie jak kobieta usunie.. to super bohaterka.. kobieta
                    wyzwolona...emancypantka..
                    Ta dla której to konflikt moralny.. to zwykl a nawiedzona baba.. sad
                    straszne....
                    • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:38
                      sama jestem po aborcji ze wzgledu na zagrozenie zycia i wiem co mowie, juz sie
                      znalazlo paru nawiedzonych co mi wciskac probowali, ze dziecko zabilam itd, a
                      ksiadz rozgrzeszenia mi nie dal.niech nie daje w doopie to gleboko mam. i tak
                      wlasnie te kobiety co musialy usunac ze wzgledu na zdrowie albo usunely bo byl
                      to wynik gwaltu dostaja depresji.Bo spoleczenstwo probuje im wmowic, ze dziecko
                      zabilyuncertain
                      • insomnia0 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:48
                        ale nie musisz być taka agresywna w stosunku do osób które uwazają inaczej" i
                        nazywac ich nawiedzonymi... bo wlascicie to jestes taka sama jak te które
                        uzywają i naduzywają słowa "morderczynie".. nicsie nie różnisz.. nawet jesli tak
                        uwazasz.
                        Jesli usunełaś bo zagrażało to Twojemu zyciu - tym bardziej wiesz..ze to była
                        słuszna decyzja.

                        Mi trudno powiedziec jest jednoznacznie jaki mam stosunek do aborcji..bo jest to
                        zbyt trudne.. mając problemy z poczeciem i zajsciem w ciaze.. nie umiem
                        powiedziec, ze usunięcie płodu/dziecka to nic takiego.

                        Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia/// dlatego nie badz taka radykalna i
                        Ty...
                        • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 14:53
                          Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia/// dlatego nie badz taka radykalna i
                          > Ty...

                          nie lubie po prostu stanowczego nie aborcji, bo nie, bez zadnych wyjatkow.i nie
                          lubie jak wpiera mi sie morderstwo, czlowiek musi jakos sie pogodzic z
                          zaistniala sytuacja, juz prawie udaje mu sie dojsc do siebie i przyjdzie ci ktos
                          kto stwierdzi jestes morderczynia, bo wszystkie kobiety co usunely to
                          morderczynieuncertain jesli chodzi o mego syna to tez moglam go usunac mialam od
                          poczatku wskazania, ale stwierdzilam, ze sprobuje, skoro juz sam sie pchal na
                          swiat i wpadlismy to moze i dalej da rade. pewnie inaczej by piszczaly te ktore
                          po przymusowej aborcji musialby sie na ten temat wypowiedziec.
                          • insomnia0 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 15:10
                            a ja powiem tak rozumiem stanowcze NIE i rozumiem stanowcze TAK.
                            Kazdy ma inne doswiadczenia zyciowe i inne poglądy. I nie chce nazywac nikogo
                            ani nawiedzonymi ani morderczyniami..
                            Obym nie musiała nigdy podejmować takich decyzji i szczerze Ci wspolczuję... bo
                            jak patrzyłam na usg mojego wowczas 8 tyg zarodka i pozniej 12 tyg.. to decyzja
                            kosztowałaby mnie duzo zdrowia...sad
                            I nie uwazam ,aby był to zlepek komorek/// - widziałam małego człowieczka głowkę
                            rączki i nozki wierzgające...
                            Mam świadomosc, ze takie decyzje czasami są czescia zycia... i nie bede
                            oceniać... bo nie mi to dane...ale dla mnie to był człowiek.. mały - 6 cm ale
                            człowiek..
                            Decyzja o usunięciu nie jest prosta..nie jest łatwa... i nie lubie postów które
                            tak bez zawahania mowią ..ze usuniecie to nic takiego.
                            • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 15:16
                              a ja nie lubie postow ze usuniecie to morderstwo li i jedynie. prawda o aborcji
                              jest gdzies po srodku.Stanowcze NIE i stanowcze TAKsa do niczego.niestey tak jak
                              tuataj glownie przewaza stanowcze NIE bez wyjatkow!
                              • insomnia0 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 21:26
                                to ja czytałam na innych forach wicej stanowcze TAK ... widzisz.. tez zalezy na
                                co zwracasz uwage i co w oczy bardziej Ci wpada...

                                Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i nalezy to uszanować.
                                Prawda o aborcji faktycznie lezy po srodku.
                                • echtom Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 21:38
                                  Ci, którzy wyznają "prawdę środka", najwięcej obrywają na forach jako hipokryci smile
                                  • maroco1977 Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 21:45
                                    Ci, którzy wyznają "prawdę środka", najwięcej obrywają na forach jako hipokryci
                                    > smile
                                    >

                                    ja wyznaje prawde srodka,a tu jestem uznawana za debilke, a niech bedebig_grin
                                    przynajmniej mam ubaw czytac co pisuja wkurzone mamuski
                                    • insomnia0 Re: podaj źródło cytatu n/t 13.05.09, 08:56
                                      "Ci, którzy wyznają "prawdę środka", najwięcej obrywają na forach jako hipokryci"

                                      czemu? w tym problemie jest wiele przeciw ale jest i za" dlaczego w tak trudnej
                                      kwestia muszę sie zadeklarowac w tą lub w tą stronę?
                                      nie jest dla mnie to takie jasne.

                                      Mam kolezankę,która usuwała 3 razy.. było to dla niej jak pojscie do
                                      kosmetyczki.. no sorr.. jesli ktos ma takie podejście... to dla mnie jest to
                                      niewytłumaczalną głupotą.

                                      "mam ubaw czytac co pisuja wkurzone mamuski"
                                      no to fajnie, ze masz ubaw.. bo myslałam,ze dla Ciebie Twoja sytuacja i decyzja
                                      były powazne i nie smieszne.. a tu jednak okazuje sie ze aborcja to niezła zabawa.
                                      Gratuluje.
            • anorektycznazdzira Re: podaj źródło cytatu n/t 12.05.09, 22:28
              Zresztą co za różnica w trzecim czy
              > ósmym miesiącu - czego oczy nie widzą... czy o to chodzi?

              Poza całym gadaniem idei jest coś takiego jak stopień rozwinięcia
              układu nerwowego. Jest taki etap rozwoju zarodka, ze tego układy
              jeszcze NIE MA. Mozna sie wtedy spierać co do wartości życia, ale
              nie można pitolić o zadawanym cierpieniu. W tej perspektywie
              ustalanie dopuszczalnej granicy "wieku" ciązy ma głeboki sens (choć
              nie jestem przekonana, czy to mają być 3 miesiace). Nie jest
              tokwestia oczu, które coś lepiej widzą, bo to jest wieksze, nie, nie.
    • aluc Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 12:39
      ...albowiem legalna aborcja polega na tym, że aborcjoniści ganiają po
      ulicach ciężarne kobiety i przymusowo zabijają ich nienarodzone dzieci
      • wieczna-gosia Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 13:47
        aluc cichaj bo cie ktos usunie.
    • naciete_krocze Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:04
      Widziałam jej zdjęcie na innym portalu.
      Jak miałabym tak wyglądać to dziękuję-wolę zostać trzykrotnie polana kwasem czy czymś tam jeszcze przed porodem.
      Jej wygląd to masakra i niestety wygląda ona też (z wyglądu i wypowiedzi) na osobę lekko upośledzoną psychicznie.
      • aurita Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:27
        > Jej wygląd to masakra i niestety wygląda ona też (z wyglądu i wypowiedzi) na
        osobę lekko upośledzoną psychicznie.

        Twoj tekst tez wskazuje na osobe uposledzona psychicznie...nie zawsze sie ma to
        co sie chce w zyciu
      • hellious [...] 12.05.09, 14:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kachna79 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:34
        > Jak miałabym tak wyglądać to dziękuję-wolę zostać trzykrotnie
        polana kwasem czy
        > czymś tam jeszcze przed porodem.

        Z jej wypowiedzi wynika, że cieszy się z życia i jest szczęśliwa.
        • hellious Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:40
          Ale jak ktos mysli takimi kategoriami jak Naciete_krocze to szczesliwy by nie
          mogl byc... Przeca uroda to jedyne co w zyciu dobrego dla TAKICH osob..
          • naciete_krocze Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:45
            Jak tam Twoja psychoterapia? tongue_out
            • hellious Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:52
              To do mnie?
              • naciete_krocze Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 10:07
                Tak-taka trauma po Twojej matce może Ci się odbijać jeszcze.
                No i jeszcze geny do tego-nie za ciekawa mieszanka uncertain
                • hellious Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 13:04
                  Och ta trauma... ale za to takim pustakiem jak ty nie jestemsmile
      • mniemanologia Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:52
        Pokaż nam, jak wyglądasz, to ocenimy, czy już powinnaś sie wieszać,
        czy może medycyna estetyczna da Ci szanse wink
      • mawikt Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:55
        OMG, rzeczywiscie potwór wink
        www.ripon.edu/news/2007-08/images/gjessenweb.jpg
        mommylife.net/archives/gianna.jpg
        Jak kogoś takiego można urodzić, wstyd! big_grin
        • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 15:17
          smiem twoerdzic, ze czasem zdrowi ludzie rodza sie brzydsi...no ale, kazdy uwaza
          po swojemubig_grin
      • mamamonika Ty jesteś w końcu on czy ona? 13.05.09, 07:54
        Mówię do "krocza". Bo bywa różnie z tego co się zorientowałam. Taka
        zmiennopłciowość też chyba podpada pod upośledzenie, zwłaszcza jak
        się odbywa tak często i znienacka.
        No i jest typowa dla wyjątkowo paskudnych wizualnie trolli
        internetowych.
    • mniemanologia Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:47
      Aborcja w 7-8 miesiącu to wg mnie jakieś nieporozumienie.
      • insomnia0 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 14:50
        a według mnie w tych miesiacach to juz zbrodnia..
    • gacusia1 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 15:28
      Rewelacja,jak dla mnie. Nie zmieni ona jednak mojego pogladu na
      temat aborcji. Miala laska szczescie niezwykle i powinna w totka
      zagrac .-)))) Pewnikiem przez Boga zostala wybrana .-P
    • 18_lipcowa1 boszzz 12.05.09, 17:59
      jakie zalosne
    • gku25 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 20:40
      Jakoś do mnie to nie przemawia.
      • alesio23 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 21:49
        śmiem twierdzić, że dla rodziców też to mogłobyć nie za fajne
        doświadczenie. I racje miał ktoś kto napisał wczesniej, że trzeba
        było się wcześniej za aborcję zabrać, teraz to dla kk ( i podobnych
        mu) woda na młyn tak zwana
        • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 22:09
          to ematka, pisz o aborcji na ematce, sowiesz sie, ze NIE WOLNO, bo to
          MORDERSTWO. Chyba poszukam innego forum, bo tu jest nudno, ciagle te same teksty
          • alesio23 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 22:16
            racja
            • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 22:24
              wejdz na forum emama bez ograniczen, tam wlasnie wyskrobalam co mysle o tym
              forum oburzonych na wszystko swietych co jedyne co potrafia to straszyc ze
              namiawianie do aborcji jest karalne.az dziw ze tekst ten sie jeszcze dzis tu nie
              pojawilbig_grin
          • mamamonika Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 08:04
            To ja jestem nudna, bo dla mnie aborcja to jest zabójstwo. Przy czym
            nie mówię o jakichś wyrafinowanych przypadkach medycznych typu płód
            w lewym płucu ulokowany tongue_out Tylko o aborcji z wygody.
            A zalewanie czującego już płodu jakimś kwasem uważam już za totalne
            draństwo. Mam nadzieję, ze personelowi kliniki i panu doktorowi śni
            się to co noc, najlepiej ze dwa razy.
            • id.kulka Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 15:19
              mamamonika napisała:

              > To ja jestem nudna, bo dla mnie aborcja to jest zabójstwo. Przy
              czym
              > nie mówię o jakichś wyrafinowanych przypadkach medycznych typu
              płód
              > w lewym płucu ulokowany tongue_out Tylko o aborcji z wygody.

              A dlaczego? Dlaczego jedno jest zabójstwem, a drugie już nie? I co
              to jest "aborcja z wygody"? I kto niby miałby oceniać i na jakiej
              podstawie, co jest już zabójstwem, a co tylko uzasadnionym
              przerwaniem ciaży?
              • mamamonika Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 14.05.09, 09:06
                Aborcję z przyczyn medycznych - nietypowe położenie płodu,
                zagrożenie życia czy zdrowia matki, usunięcie ciąży z gwałtu, w
                jakimś rzeczywiście dramatycznym przypadku życiowym czy ciąży u
                bardzo młodej kobiety uważam za uzasadnione i dopuszczalne. Ale
                aborcja "bo dziecko nie będzia miało swojego pokoju" to jest właśnie
                drańskie wygodnictwo. Nie trzeba jakiegoś wielkiego mędrca żeby
                odróznić te sytuacje.
                Jestem osobiście bardzo na NIE dla "aborcji na życzenie". Seks
                uprawiają ludzie dorośli i powinni wiedzieć, że może mieć pewne
                nieoczekiwane konsekwencje. A "wyjście awaryjne' jest zabójstwem,
                jakby tego nie lukrować.
                • id.kulka Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 14.05.09, 10:16
                  mamamonika napisała:

                  > Aborcję z przyczyn medycznych - nietypowe położenie płodu,
                  > zagrożenie życia czy zdrowia matki, usunięcie ciąży z gwałtu, w
                  > jakimś rzeczywiście dramatycznym przypadku życiowym czy ciąży u
                  > bardzo młodej kobiety uważam za uzasadnione i dopuszczalne. Ale
                  > aborcja "bo dziecko nie będzia miało swojego pokoju" to jest
                  właśnie
                  > drańskie wygodnictwo. Nie trzeba jakiegoś wielkiego mędrca żeby
                  > odróznić te sytuacje.

                  W teorii z pewnością tak. W praktyce pomiędzy ciażą pozamaciczną
                  a "nie będzie miało własnego pokoju" jest całe mnóstwo innych
                  możliwych wersji. I kto niby miałby oceniać, czy ta sytuacja jest
                  już dosć dramatyczna, by uznać aborcję za mniejsze zło, czy będzie
                  po prostu "aborcją z wygodnictwa".
                  • mamamonika Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 14.05.09, 15:39
                    Cholernie śliski i niejednoznaczny temat. Zwłaszcza im dalej od
                    tego "własnego pokoju" a bliżej dramatu.
                    Ale dla mnie zawsze aborcja to zło. Czasem mniejsze, ale generalnie
                    zawsze mam na myśli, że zabija się tego małego stworka. Nie potrafie
                    traktować tego luźno, chociaż daleko mi do piany na ustach.
                    • memphis90 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 15.05.09, 22:08
                      > Ale dla mnie zawsze aborcja to zło. Czasem mniejsze, ale generalnie
                      > zawsze mam na myśli, że zabija się tego małego stworka.
                      Zgadzam się z Tobą. Dla mnie to jednak JEST morderstwo, jest zło-
                      mniejsze lub większe. Tak samo jak popełnię morderstwo wbijając
                      gwałcicielowi z parku śrubokręt w czaszkę. W obronie własnej, w pełni
                      uzasadnione moralnie, prawnie itd- ale jednak morderstwo, bo zabijam
                      człowieka.
    • anorektycznazdzira Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 22:19
      Płakać mam zacząć? Już, czy jeszcze odczekać?
    • yenna_m Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 22:43
      kolejna dyskusja o aborcji, ktora do niczego nie prowadzi

      takie bicie piany, nie obrazcie sie
      bo ani jedna ani druga strona sie przeciez nie przekonaja, bo kazda ma mocne
      argumenty (swiatopogladowe) w dłoniach

      ja z tych proaborcyjnych, jakby co
      czyli do 12 tyg dopuszczam, pozniej nie - przy czym rozumiem, ze kobieta
      dokonujaca aborcji nie idzie na zabieg przerwania ciazy jak do sklepu po kiecke
      i rozumiem, ze kobieta dokonujaca zabiegu musi miec powazny powod do podjecia
      takiej decyzji

      wiecie, co mi sie wydaje najgorsze?

      kobiety potepiaja inne kobiety dokonujace przerwania ciazy

      no ok.

      ale dlaczego nie ma tak mocnej stygmatyzacji partnerow zyciowych tych kobiet?
      Gdyby one mialy mocne wparcie (nie)męża/rodziny, to najprawdopodobniej czesci
      aborcji odbywajacych się w zaciszu prywatnych gabinetow by po prostu nie bylo
      (pomijam aborcje zwiazane z wadami plodow, gwaltami, zagrozeniem zycia matki -
      dla mnie prawo do dokonania aborcji przez kobiete jest bezsprzeczne i trzeba byc
      ostatnim cynikiem i sku...synem, zeby nie zapewniajac bardzo rozwinietych
      rozwiazan psychologiczno-medyczno-finansowo-socjalnych dla rodzin kobiet i ich
      chorych dzieci kazac komus urodzic i ponosic konsekwencje tego, ze tworca
      rozwiazan systemowych ma taką a nie inną ideologię)

      ale oczywiscie zawsze stygmatyzuje sie kobiety
      najlatwiej tak - to myslenie po najmniejszej linii oporu, chyba bliskie niemyśleniu
      • andaba Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 22:57


        yenna_m napisała:


        > wiecie, co mi sie wydaje najgorsze?
        >
        > kobiety potepiaja inne kobiety dokonujace przerwania ciazy
        >
        > no ok.
        >
        > ale dlaczego nie ma tak mocnej stygmatyzacji partnerow zyciowych
        tych kobiet?
        > Gdyby one mialy mocne wparcie (nie)męża/rodziny, to
        najprawdopodobniej czesci
        > aborcji odbywajacych się w zaciszu prywatnych gabinetow by po
        prostu nie bylo



        Amen.


        Wiem o dwóch przypadkach aborcji - jedną wykonała kobieta z SM,
        matka trójki dzieci, którą na aborcję namówił mąż, a ona będąc
        zależna od niego (poruszała się z duzym trudem) zgodziła się, drugi
        dotyczy czasów dość zamierzchłych: powinowatej babkę zmusił do
        usunięcia ciąży dziadek, czyli jej mąż. Byłoby to trzecie dziecko
        bogatych gospodarzy, chyba mu o podział majątku chodziło, bo na
        pewno nie o problem z wykarmieniem kolejnego dziecka. Historia
        skończyła sie tragicznie, kobieta osierociła dwójke małych dzieci.


        • kasia.lomanczyk Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 08:58
          Ja znam więcej.
          1. Ciąża w wieku 20 lat, z panem "niebieskim ptakiem", nie mającym uczciwego
          źródła zarobkowania, handlującym kradzionymi przedmiotami oraz ostro
          popijającym, w dodatku - jak się później okazało - przemocowcem i furiatem,
          kompletny brak pomysłu z jego strony na życie i założenie rodziny, jedyne na co
          miał pomysł to "fajnie, będziemy mieć dziecko, zawsze chciałem, jakoś to
          będzie", dziewczyna z tzw. dobrego domu, ale z jakąś dziwną skłonnością do
          ładowania się w związki z podejrzanymi facetami, ale skończyło się dobrze -
          ostatecznie ma fajnego, normalnego męża, starają się o dziecko.
          2. 30 lat temu, dziewczyna z mocno katolickiej rodziny, wyjechała do szkoły do
          innego miasta, tam poznała faceta i zaszła w ciążę - aborcję załatwiła jej
          siostra, żeby nie było wstydu z przedślubnym dzieckiem, moim zdaniem kompletny
          idiotyzm bo krótko potem ślub był i tak, para co prawda nie jest wzorem
          szczęśliwego małżeństwa ale prawie 30 lat są razem i mają dwójkę innych dzieci.
          3. Ciąża z lokalnym donżuanem, zero szans na jakiś stały związek, facet chyba
          nawet o ciąży nie wiedział.
          4. Ciąża w późnym wieku, pani grubo po 40tce, mąż pod 60-tkę, para mająca dwójkę
          dorosłych dzieci, pani bała się że dziecko urodzi się chore i nie czuła się już
          na siłach znów być matką.
          • echtom Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:40
            Co do historii 1-3 - nie mam przekonania, że niedojrzałość i
            nieodpowiedzialność kobiety jest istotnym wskazaniem do przerwania
            ciąży. Może po dziecku trochę by zmądrzała.
            Co do historii 4 - mam mieszane uczucia. Prawdopodobnie zabrakło tu
            rzetelnej medycznej informacji lub możliwości wykonania badań.
      • vocativa Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:19
        Ja jestem przeciwna aborcji,ale całkowicie zgadzam się z Tobą,że gdyby ojcowie
        abortowanych dzieci wzięli za nie odpowiedzialność i udzielili należytego
        wsparcia swojej partnerce to baaardzo wielu aborcji by nie było.
    • anyamama Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 23:05
      dla mnie każda aborcja (czy to w 5 tygodniu, czy w 25) to MORDERSTWO. Koniec.Kropka.
      • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 23:09
        zapewne morderstwem nie jest umrzec razem z dzieckiembig_grin toz to czyn szlachetnybig_grin
        • yenna_m Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 23:18
          pozwolic byc w ciazy kobiecie, ktorej ciaza moze skonczyc sie jej i dziecka
          smiercia morderstwem w mocy prawa nie jest, jasne, jasne

          poza tym, idac dalek tym tokiem, nalezaloby zakazac usuwania jajnikow z ciaza
          pozamaciczna, wszak kiedys na discovery widzialam program o kobiecie, ktora
          jednakowoz urodzila dziecie z takiej ciazy i nie zeszla


          mysle, ze calkiem fajnie wyglada dyskusja, gdy mowa o czczych deklaracjach

          gdyby przyszlo co do czego i kazdej z nas przyszlo zadecydowac - wybrac aborcje,
          czy ryzykowac osierocenie juz narodzonego dziecka, pewnie i punkt widzenia by
          sie wielu z nas zmienil

          bo pukt widzenia najczesciej zalezy od miejsca siedzenia

          wtedy juz nic nie wydaje sie czarno-bialo
          tylko brudnoszare, byc moze z dosc jasno okreslonymi priorytetami (choc
          bolesnymi i mocno walącymi w wyznawane dotychczas poglady)
          • yenna_m Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 23:45
            acha, dodam, ze przy ciazy pozamacicznej to tez serduszko bije, i tez ciaza rosnie

            i co, zmienia sie optyka?
            przeciez to tez jest zycie
            i tez zagraza zyciu kobiety (na prawie 100 procent z jakimis milionowymi pewnie
            po przecinku dziewiątkami - no bo przeciez widzialam ten program, ze sie to
            dziecko z pozamacicznej ciazy urodzilo)

            czyli aborcja ciazy pozamacicznej, ktora predzej zabije kobiete niż rozwinie się
            do rozmiarow pozwalajacych samodzielnie funkcjonowac to tez morderstwo?

            a usuniecie zaśniadu? tez morderstwo?

            czasami, przepraszam, ale trzeba sie troszku popukalc w lepek i pomyslec
            samodzielnie a nie sloganami kupionymi gdzies od stowarzyszen prolife

            bo wyciecie jajnika z ciaza pozamaciczna czy usuniecie to jest przeciez aborcja
            - jak zwal tak zwal - plodowi serduszko tez bić wtedy może, też tego nie
            przezyje, za to matka zyc bedzie
            • memphis90 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 15.05.09, 22:11
              > acha, dodam, ze przy ciazy pozamacicznej to tez serduszko bije, i
              tez ciaza ros
              > nie
              Ale nie za długo... Ciąża pozamaciczna skazana jest na śmierć, pytanie
              tylko- czy umrze samo dziecko, czy matka i dziecko?
      • mamaemmy Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 12.05.09, 23:11


        bo to jest anyamama napisała:

        > dla mnie każda aborcja (czy to w 5 tygodniu, czy w 25) to MORDERSTWO. Koniec.Kr
        > opka.

        Bo to JEST morderstwo,mimo ze inaczej nazwane,tak jak malwersacja jest po prostu
        KRADZIEZA,a aborcja morderstwem itd itd.

        Co lepiej brzmi?Malwersacja czy kradziez?Zabic czy abortowac?

        a z drugiej strony czytajac niektóre p... emamy-to JESTEM za aborcja tongue_out
        • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:06
          mamaemmy napisała:
          Bo to JEST morderstwo,mimo ze inaczej nazwane,tak jak malwersacja jest po prost
          > u
          > KRADZIEZA,a aborcja morderstwem itd itd.
          >
          > Co lepiej brzmi?Malwersacja czy kradziez?Zabic czy abortowac?
          >
          > a z drugiej strony czytajac niektóre p... emamy-to JESTEM za aborcja tongue_out
          >

          nastena nawiedzona...morderstwem nie jest skazywanie kobiety z zasniadem na
          proby donoszenia dziecka, choc szanse, ze sie powiedzie sa ulamkowe, a szanse,
          ze kobieta u tym umrze wynosza okolo 99%
          powiedz jej mezowi i byc moze dzieciom, ze ta kobieta najprwdopodobniej umrze,
          niech szykuja trumne.
          sama jestes morderczynia skazujac taka kobiete na smierc tylko dlatego, ze
          wedlug ciebie kazda aborcja jest MORDERSTWEMuncertain
          • memphis90 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 15.05.09, 22:13
            >
            > nastena nawiedzona...morderstwem nie jest skazywanie kobiety z
            zasniadem na
            > proby donoszenia dziecka,
            W zaśniadzie zasadniczo nie ma płodu (zaśniad spowodowany jest poważną
            wadą genetyczną zygoty), natomiast sam zaśniad ma właściwości
            inwazyjne i może zachowywać się jak nowotwór złośliwy. O czym więc
            mówimy?
        • angazetka Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 10:41
          > Bo to JEST morderstwo,mimo ze inaczej nazwane,

          I dziwnym trafem inaczej traktowane w prawie karnym.
      • wieczna-gosia Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 08:57
        alez oczywiscie masz takie prawo. Tylko w dyskusjach swiatopogladowych warto
        czasami spojrzec na problem szerzej.
        • wieczna-gosia Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:01
          Ja nie mam nic przeciw kobiecie, ktora rodzi dziecko rosline, dziecko z gwaltu,
          dziecko chore czy umiera sama rodzac dziecko jak ma szczescie a jak nie ma-
          umiera i ona i dziecko. tylko ja nie jestem pewna czy obowiazujace prawo powinno
          od ludzi wymagac szczegolnego heroizmu. To ze ktos sam nigdy w zyciu aborcji by
          nie chcial wykonac nie musi byc tozsame z tym ze taka opcje w prawie dopuszcza.

          Prawo mowiace o kradziezach tez wszytkich kradziezy nie traktuje jak samo. To ze
          aborcja jako taka jest kiepskim rozwiazaniem- tego nikt nie neguje. Tyle ze w
          niektorych przypadkach wydaje sie najlepszym.
          • mamaemmy Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:06
            alez oczywiscie masz racje.
            Powtorze za Lemem-dopóki nie skorzystałam z Internetu, nie wiedziałam, że na
            świecie jest tylu idiotów smile
            Czytajac niektore wariatki na forach-masz racje-aborcja w ich przypadku bylaby
            lepsza chyba tongue_out
            • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:14
              mamaemmy ty to zacofana jestes tak, ze po prostu isc tylko suchej galezi
              poszukac:/sama jestes wariatka i to jaka. ja USUNELAM ciaze, bo ZAGRAZALA MOJEMU
              ZYCIU, a wybacz w wieku 20 lat nie mialam wielkiej ochoty wybrac sie na tamten
              swiat.Oh jak mi wstyd powinnam dac sie zabic dla jakiegos zlepka komorek co
              jeszcze nawet nie czul.

              Zapewne gdybys ty miala bron i bandyta mial bron, to wybralabys wlasna smierc,
              bo ty morderczynia nie chcesz byc.powodzenia. jak ci sie przytrafi ciaza
              pozamaciszny albo napad z bronia w reku to wiem, ze szukac cie mam tylko na
              cmentarzu.
              • mamaemmy Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:25
                alez ja Cie nie potepiam,pisze tylko,ze dla mnie aborcja to jest morderstwo.
                Jakbym ja, w obronie dziecka,czy np siebie- zabila jakiegos delikwenta,a pewnie
                bym tak zrobila w zagrozeniu zycia,to to tez byloby morderstwo,mimo,ze
                zrozumiale,prawda?
                Co z tego,ze obrona konieczna-fakt jest faktem,a odbieranie zycia-odbieraniem zycia.
                • maroco1977 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:28
                  o z tego,ze obrona konieczna-fakt jest faktem,a odbieranie zycia-odbieraniem z
                  > ycia.

                  a to ciekawe, bo to moj plod mi odbieral zycie jako pierwszy, a nie ja jemu.to
                  co skazac go, morderca!
                  • estelka1 Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 10:03
                    Przecież go skazałaś, wyrok wykonano, więc o co chodzi? I zaznaczam
                    od razu, uprzedzając ataki. Nie oceniam Cię, stwierdzam fakt.
                    A przy okazji przytoczę parę innych faktów. Miałam praktyki w pewnym
                    szpitalu wojewódzkim w ostatnich latach, kiedy aborcja była
                    dopuszczalna ze względów społecznych. W ciągu dwóch lat, ani ja, ani
                    moje koleżanki nie spotkałyśmy się z ani jednym przypadkiem aborcji
                    z powodów zagrożenia życia matki, uszkodzenia płodu, czy gwałtu. A
                    względy społeczne, to sporadycznie była bieda, czy inne faktycznie
                    losowe przypadki.
                    Druga rzecz, to wiek płodu, od którego uważa się go za człowieka.
                    Jeszcze w roku 90 - tym uczyłam się, że poród między bodajże 16, a
                    28 tygodniem nazywany był "niewczesnym" i to było traktowane w
                    praktyce, jako późne poronienie. Taki noworodek był nikim w świetle
                    prawa,nie rejestrowano go dopóki nie osiągnął stosownego wieku i
                    wagi. Ot taki większy zlepek komórek, który czasem przez przypadek
                    przeżył. Niewiele później już za wszelką cenę ratowano nawet te
                    najmniejsze wcześniaki. W pamięci utkwiła mi córka mojej koleżanki
                    urodzona w 1993 r. w 24 tygodniu. Młoda już się załapała na bycie
                    człowiekiem w momencie urodzenia.
                    A na koniec zamiast faktu pytanie. W czym jest lepsze od płodu
                    urodzone dziecko, za które większość e-mam poświęciłoby życie, gdyby
                    musiały wybierać między sobą a dzieckiem? Jak to jest że kobieta
                    mająca problemy z utrzymaniem ciąży, a pragnąca potomstwa jest
                    gotowa poświęcić niemal wszystko, aby urodzić zdrowe dziecko. I
                    czasami jest to ta sama osoba, która wcześniej usuwa ciążę...
                    • lubie.garfielda Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 10:11
                      Mam pytanie: czy to znaczy że w tej chwili lekarze biorą się za
                      ratowanie każdego żywo urodzonego dziecka niezależnie od etapu (nie)
                      dojrzałości ciąży? I jak młode wcześniaki medycyna jest w stanie
                      wyratować?
                      • wieczna-gosia Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 10:22
                        nie garfield z pewnocia tak nie jest. Bratu mojej kolezanki 2 tygodnie temu
                        urodzily sie dziewczynki blizniaczki w 6 miesiacu. W bardzo ciezkim stanie-
                        dzieciom podawane srodki przeciwbolowe jedna umarla po 4 druga silniejsza po 6
                        dniach. Lekarze raczej namawiali na leczenie pliatywne i pozegnanie sie z dziecmi.

                        natomiast znowu wyplynal motyw pogrzebu pamietam jak stowarzyszenie "dlaczego"
                        robilo o to afere i halas- w kieleckim jest po staremu czyli ksiadz z laska sie
                        zgodzil na odmowienie modlitwy, po czym wycial i na cmentarz nie poszedl. I tego
                        np. nie rozumiem niezaleznie od procedur- skoro rodzicom w rozpaczy potrzebne
                        jest by ktos sie z nimi pomobdlil o zbawienie nad grobem- to jak mozna mu tego
                        odmowic??
                • echtom Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 09:34
                  > Co z tego,ze obrona konieczna-fakt jest faktem,a odbieranie zycia-
                  odbieraniem zycia.

                  Po prostu żyjemy w niedoskonałym świecie i czasami musimy wybierać
                  mniejsze zło.
                • angazetka Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 10:44
                  > alez ja Cie nie potepiam,pisze tylko,ze dla mnie aborcja to jest
                  morderstwo.

                  Czyli potepiasz.

                  > Jakbym ja, w obronie dziecka,czy np siebie- zabila jakiegos
                  delikwenta,a pewnie
                  > bym tak zrobila w zagrozeniu zycia,to to tez byloby
                  morderstwo,mimo,ze zrozumiale,prawda?

                  Nie. Nie każde pozbawienie życia jest morderstwem.
                  • iwles Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 11:10
                    angazetka napisała:

                    > Nie. Nie każde pozbawienie życia jest morderstwem.



                    skoro już gdzieś powyżej powoływałaś się na polskie prawo, więc ja idąc tym tropem chcę ci uświadomić, że wg prawa każde pozbawienie życia jest morderstwem.
                    • angazetka Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 11:19
                      Tyle że słowo "morderstwo" nie wystepuje w polskim KK, a potocznie
                      jest odnoszone do zabóstw tzw. kwalifikowanych, czyli szczególnie
                      okrutnych.
                      Już pomijam to, że prawo inaczej traktuje np. pozbawienie kogoś
                      życia w wyniku wypadku drogowego.
                      • iwles Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 13:53

                        > Tyle że słowo "morderstwo" nie wystepuje w polskim KK, a potocznie
                        > jest odnoszone do zabóstw tzw. kwalifikowanych, czyli szczególnie
                        > okrutnych.


                        Nie,
                        owszem samo słowo "morderswo" nie występuje w KK, ale jest ono
                        synonimem "umyślnego spowodowania śmierci" a nie "zabójstw
                        szczególnie okrutnych"

                        A umyśne spowodowanie śmierci drugiego człowieka to oczywiście, że
                        zupełnie co innego niż wypadek samochodowy (no chyba, że zostanie
                        udowodnione, że wypadek nie był przypadkowy, a kierowca działał z
                        premedytacją i zamiarem pozbawienia kogoś życia)
                        • angazetka Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 14.05.09, 10:18
                          > słowo "morderswo" nie występuje w KK, ale jest ono
                          > synonimem "umyślnego spowodowania śmierci" a nie "zabójstw
                          > szczególnie okrutnych"

                          Nie jestem przekonana. Jednak jest rozgraniczenie na "zabójstwo"
                          i "zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem; połączone z gwałtem czy
                          rozbojem; przy uzyciu broni palnej albo z odrażających pobudek". No
                          i pisałaś, że każde pozbawienie zycia to morderstwo - więc pokazuję,
                          że nie.
    • sir.vimes Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 09:23
      Różnej maści ekstremiści oburzają się na np. zakaz bicia dzieci, sugerując, że
      zakaz taki lekceważy różnicę między klapsem i katowaniem - a domagają się
      krytyki aborcji w każdej sytuacji właśnie poprzez opowiastki o aborcjach w 8
      miesiącu ciąży i innych ekstremach. No, jak to jest?
      • aluc Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 09:27
        dołóż sobie jeszcze, że ci ekstremiści często są gorącymi zwolennikami
        kary śmierci
        • tojasmu Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 10:10
          Aborcja to zawsze morderstwo, w dodatku na kimś najbardziej niewinnym.

          Nie zmienisz tego, możesz tylko pokrzyczeć i powyśmiewać ludzi, dla których
          życie ludzkie jest ważne i godne szacunku.

          Jednak jest różnica między kobietą dokonującą aborcji w rozpaczy, a tą, która
          głośno wrzeszczy, że to nic takiego i kpi z myślących inaczej.

          • aurita Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 10:22
            jakto niewinnym????przeciez grzechu pierworodnego z niego nie zmyto???

            Jak ja nie lubie takich nadetych tekstow.....
            • tojasmu Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 10:27
              Sama jesteś nadęta.
              Niewinny, taka prawda.
              Bezbronny, umiera w ciszy, nie widać jego cierpienia.
              Nie lubisz prawdy ?
              Wolisz gadać o prawach kobiet do brzucha ?
              • angazetka Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 10:47
                > Bezbronny, umiera w ciszy, nie widać jego cierpienia.

                Nie widać - bo nie cierpi. Bo nie ma układu nerwowego wykształconego
                w stopniu, który cierpienie umożliwia.
                • memphis90 Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 15.05.09, 22:21
                  > Nie widać - bo nie cierpi. Bo nie ma układu nerwowego wykształconego
                  > w stopniu, który cierpienie umożliwia.
                  pacz pani, a nie tak dawno jeszcze twierdzono, że niemowlak i dziecko
                  bólu nie odczuwa i migdały na żywca cięto...
              • aurita Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 12:22
                glupoty nie lubie, nadetych frazesow osob ktore nigdy nic zlego w zyciu nie
                spotkalo wiec dla nich wszystko nadal jest biale lub czarne. Oszolomow ktorzy
                wszedzie widza feministki i ktorym feministka z aborcja sie kojarzy.

                Prawde lubie: usuniety plod wedlug KK nie jest niewinny bo nie zmazano z niego
                grzechu pierworodnego. Taka jest prawda
                • echtom Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 12:41
                  > Prawde lubie: usuniety plod wedlug KK nie jest niewinny bo nie
                  zmazano z niego grzechu pierworodnego. Taka jest prawda

                  To nie jest takie jednoznaczne. Zwróć uwagę na punkt 5.

                  www.teologia.pl/m_k/zag06-1b.htm#2
                  • aurita Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 14.05.09, 09:33
                    Bardzo ciekawe podejscie.
                    Jednak osoba ktora usuwa ciaze, nie chce chyba "zbawienia"?

                    Oczywiscie czepiam sie bo to jest punkt religii z ktorym mam problem: dzieci nie
                    moga odpowiadac za grzechy rodzicow.
                    • echtom Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 14.05.09, 09:37
                      > Jednak osoba ktora usuwa ciaze, nie chce chyba "zbawienia"?

                      Najważniejsze, że Bóg chce smile
        • wieczna-gosia Re: Zabawny relatywizm. A może wręcz hipokryzja? 13.05.09, 10:23
          przeciwnikami nienaturalnych metod antykoncepcji....i
        • sir.vimes dokładam sobie , dokładam 13.05.09, 11:12
          i wnioski mam takie, ze w sumie to zabawne nie jest. Tylko naprawdę przerażające.
          • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 13.05.09, 12:55
            no tak plod jest niewinny, a co jest winna matka, ktora ma np. ciaze
            pozamaciczna?jej wina, mogla se bardziej postarac?uncertain a moze chciala tego? raczej
            watpliwe (choc juz gdzies pare razy przeczytalam, ze jak ktos chce usunac to
            zawsze powod znajdzie:/).Ale gdy usunie ta ciaze, bo musi, MUSI, a nie chce!to i
            tak bedzie morderczynia dla znakomitej wiekszosci tutaj obecnych.

            idac tym tropem powinniscie jako mordercow pietnowac tych co maja raka, a nie
            chca go leczyc, najlepiej wsadzcie ich do wiezienia za touncertain

            cialo i to co sie w tym ciele znajduje nalezy tylko do kobiety i do mezczyzny,
            ktory z ta kobieta jest i to ich wybor, a nie calego spoleczenstwa. Caly czas
            czekam az wreszcie bedzie mozna legalnie dokonywac aborcji w Polsce.
            • kachna79 Re: dokładam sobie , dokładam 13.05.09, 13:01
              > no tak plod jest niewinny, a co jest winna matka, ktora ma np.
              ciaze
              > pozamaciczna?jej wina, mogla se bardziej postarac?uncertain a moze
              chciala tego? racze
              > j
              > watpliwe

              Przeczytaj jeszcze raz ten tekst: tam nie ma mowy o ciąży
              pozamacicznej.

              > tak bedzie morderczynia dla znakomitej wiekszosci tutaj obecnych

              A o marderczyniach już też tyle razy pisałaś...
              • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 13.05.09, 14:07
                napisalam np. w ciazy pozamacicznej, bo zdarzaja sie przypadki, ze dziecko
                przezywa, ciaza pozamaciczna to nie tylko w jajowodzie jest ale i w brzuchu.A
                teraz sobie poczytaj o ciazy zasniadowej.tez sie rodza dzieci choc czesto plody
                obumieraja i zostaja poronione, albo umiera matka. A w google wpisz sobie
                ''urodzona z ciazy pozamacicznej'' pokaze ci sie pare artykulow
                • kachna79 Re: dokładam sobie , dokładam 13.05.09, 14:43
                  maroco1977 napisała:

                  > napisalam np. w ciazy pozamacicznej, bo zdarzaja sie przypadki, ze
                  dziecko
                  > przezywa, ciaza pozamaciczna to nie tylko w jajowodzie jest ale i
                  w brzuchu.

                  W takim przypadku usunięcie ciąży gwarantuje prawo polskie, a i KK
                  dopuszcza taką sytuację. Dlatego zjawisko ciąży pozamacicznej i
                  związane z nim zagrożenia nie są argumentem w dyskusji o aborcji.
                  • yenna_m Re: dokładam sobie , dokładam 13.05.09, 20:14
                    kachna, ale przepraszam, jaka jest roznica miedzy ciaza pozamaciczna a inna
                    ciaza zagrazajaca powaznie zyciu matki?

                    przyznam, ze nie widze roznicy (biorac pod uwage majacy wystapic skutek)...

                    wiec jak?
                    jesli usuniecie ciazy pozamacicznej nie jest aborcja (bo grozi powaznie zyciu
                    kobiety) a usuniecie innej ciazy powodujacej takie samo zagrozenie jest to juz
                    niewiele czaję wink

                    mnie sie wydawalo, ze jednak racjonalny ustawodawca po to dupuscil ten
                    kontratyp, aby wlasnie lekarz medycyny usuwajacy ciaze pozamaciczna nie mial
                    dymu i zeby mozna bylo taka ciaze abordowac (jednak abordowac - w koncu ciaza
                    pozamaciczna, jak napisano powyzej, nie musi zagniezdzic sie w jajniku,
                    jajowodzie, a w jamie brzusznej i rowniez da sie urodzic dziecko z ciazy
                    pozamacicznej)

                    morderstwo czy nie?
                    (mysle, ze nalezaloby by byc konsekwentnym w wyznawaniu pogladow)
                    • aurita Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 09:40
                      > pozamaciczna, jak napisano powyzej, nie musi zagniezdzic sie w jajniku,
                      > jajowodzie, a w jamie brzusznej i rowniez da sie urodzic dziecko z ciazy
                      > pozamacicznej)

                      Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! matura z biologii powinna byc obowiązkowa!
                      • kachna79 Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 13:16
                        > Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! matura z biologii powinna byc
                        obowiązkowa!

                        Dzięki za odpowiedź- ja jak ten wywód przeczytałam to w pierwszej
                        chwili nie wiedziałam o co koleżance chodzi, dopiero po chwili pusty
                        śmiech mnie ogarnął.

                        Zanim ankieterzy zadadzą pytanie o zgodę lub sprzeciw wobec aborcji,
                        powinni wcześniej podrzucić pytanemu test z podstaw biologii, bo czy
                        osoba kompletnie nieświadoma zagadnienia może być uznana za adresata
                        ankiety?
                        • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 15:31
                          Dzięki za odpowiedź- ja jak ten wywód przeczytałam to w pierwszej
                          > chwili nie wiedziałam o co koleżance chodzi, dopiero po chwili pusty
                          > śmiech mnie ogarnął.

                          na temat swojej niewiedzy o tym, ze ciaza pozamaciczna nie musi rozwijac sie
                          tylko w jajniku? no coz faktycznie ta matura z biologii to niezly pomysl
                        • yenna_m Re: dokładam sobie , dokładam 15.05.09, 22:29
                          urodzenie dziecka z ciazy pozamacicznej jest mozliwe

                          www.pro-life.org.pl/2008/06/na-przekr-medycynie-dziecko-z-cizy.html
                          oczywiscie, mozna to nazwac cudem

                          a skad wiecie, ze gdyby nie abordowalo sie ciaz pozamacicznych tez
                          profilaktycznie, tych dzieci urodzonych nie byloby wiecej?

                          skoro ktos jest na maksa pro life i skoro takie przypadki sie zdarzaja, ze
                          dziecko moze sie urodzic z takiej ciazy - to wobec tego przeciwnik aborcji chyba
                          powinien byc konsekwenty w pogladach?
                          bo skoro to konkretne dziecko jednak moglo sie urodzic, to czy przerywanie
                          kazdej innej ciazy pozamacicznej nie jest morderstwem?

                          (ps: jestem za aborcja, uwazam, ze kobieta ma prawo zdecydowac o tym, czy usunac
                          ciaze - bo zwykle nie robi tego z blahych powodow, ale nie mydle oczu, ze jedno
                          zachowanie jest mniejszym zabojstwem niz inne

                          ps2: zastanawia mnie jednakowoz, czy osoby nastawione pro life bylyby totalnymi
                          obroncami zycia i oredownikami zakazu orzekania kary smierci w wypadku
                          wielkrotnego, okrutnego mordercy-pedofila - w koncu zycie nawet przestepcy tez
                          jest zyciemi czlowiek nie ma prawa mordowac czlowieka, nawet w imie prawa, idac
                          tym tokiem rozumowania

                          mysle, ze w tym przypadku obroncom zycia momentalnie zmieni sie optyka i
                          swiatopoglad)
                      • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 15:30
                        >
                        > Jezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! matura z biologii powinna byc obowiązkowa!

                        a powinna dla ciebie w szczegolnosci

                        Jeśli zarodek nie zagnieździ się w jamie macicy, to taka lokalizacja określana
                        jest jako ciąża pozamaciczna. Najczęściej poza macicą zarodek zagnieżdża się w
                        jajowodzie, nieco rzadziej na jajniku lub w szyjce macicy. Najrzadziej zaś w
                        jamie brzusznej, np. między jelitami.
                        zrodlo: www.biomedical.pl/ciaza/ciaza-pozamaciczna-56.html

                        doucz sie, a potem komentuj
                        • aurita Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 19:32
                          dla mnie byla, 20 lat temu.
                          Nie musze czytac internetu a na nauke zapraszam, podobno nigdy nie jest zapozno
                          (chociaz sa wyjatki)
                          • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 20:17
                            chyba musisz zaczac czytac, bo akurat ja napisalam poprawnie
                • aurita Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 09:38
                  Jezeli sie nie myle to na swiecie jest kilka takich przypadkow i wszyscy
                  twierdza ze to cud. Ciaz pozamacicznych to az 5 % wszystkich ciaz. Moze nie
                  wypowiadaj sie juz w tematyce biologiczno-medycznej bo Ci nie wychodzi.


                  maroco1977 napisała:

                  > napisalam np. w ciazy pozamacicznej, bo zdarzaja sie przypadki, ze dziecko
                  > przezywa,
                  • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 14.05.09, 15:27
                    aurita napisała:

                    > Jezeli sie nie myle to na swiecie jest kilka takich przypadkow i wszyscy
                    > twierdza ze to cud. Ciaz pozamacicznych to az 5 % wszystkich ciaz. Moze nie
                    > wypowiadaj sie juz w tematyce biologiczno-medycznej bo Ci nie wychodzi.

                    czy tak trudno zrozumiec, jesli jest szansa, ze dziecko moze sie z takiej ciazy
                    urodzic to kto powinien decydowac o aborcji, nadal uwazam, ze matka...bo tu
                    powie lekarz: ta ciaza moze pania zabic, ale nie musi.Sa tysiace roznych
                    przypadkow, skad taka kobieta ma wiedziec co sie wydarzy, wrozka jest.Zdaje sie,
                    ze zalozycielka watku nie chce, by usuwanio ciaze gdzie zycie matki jest
                    zagrozone i wlasnie z tego powodu.Tylko, ze nie ona tu ma decydowac i nie
                    kosciol KK tylko ta kobieta,ktorej to dotknelo.
                    • memphis90 Re: dokładam sobie , dokładam 15.05.09, 22:30
                      kto powinien decydowac o aborcji, nadal uwazam, ze matka...bo tu
                      > powie lekarz: ta ciaza moze pania zabic, ale nie musi
                      Oczywiście- matka. Bo to o jej życie chodzi. Jak pisałam- obrona
                      własnego życia jest podstawowym prawem każdego żywego organizmu. I
                      czasem ta obrona wiąże się z pozbawieniem życia drugiego człowieka,
                      niestety. Co nie zmienia faktu, że drugą osobę życia pozbawiamy. W
                      przypadku ciąży ektopowej czy zaśniadu dużego dylematu nie ma, ciąża w
                      zasadzie skazana jest na obumarcie.
                      • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 15.05.09, 23:38
                        ja mialam zasniad i widzialam moj plod w 10tyg.jeszcze egzystowal, trzy dni
                        pozniej dostalam krwotoku i musiano przeprowadzic aborcje.
                • memphis90 Re: dokładam sobie , dokładam 15.05.09, 22:26
                  > napisalam np. w ciazy pozamacicznej, bo zdarzaja sie przypadki, ze
                  dziecko
                  > przezywa,
                  naprawdę? Chyba tylko w przypadku ciąży szyjkowej czy zlokalizowanej
                  w pobliżu jajowodu- czasem takie ciąże opisuje się już jako
                  ektopowe, a jednak są zlokalizowane w mięśniu macicy, co uożliwia
                  rozwój takiej ciąży. Ciąża zlokalizowana w brzuchu nie ma szans na
                  rozwój, ponieważ:
                  1. nie wykształca się łożysko- naczynia jelit czy otrzewnej nie
                  stworzą przestrzeni omywających kosmki, nie mają takiej możliwości
                  2. część płodowa łożyska ma właściwości inwazyjne- czyli wgryza się
                  w ciało- i takie wgryzienie się w jelito może spowodować co
                  najwywżej krwotok lub perforację
                  • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 15.05.09, 23:39
                    naprawdę? Chyba tylko w przypadku ciąży szyjkowej czy zlokalizowanej
                    > w pobliżu jajowodu

                    napisalam ciaza pozamaciczna, nie wiem gdzie byla zlokalizowana, w kazdym razie
                    kobieta urodzila dziecko.
                    • aurita Re: dokładam sobie , dokładam 16.05.09, 16:10
                      Mialam trenowac cierpliwosc:

                      czytalas o JEDNYM tak opisanym przypadku. OPISYWANYM na prawo i lewo tak
                      nadzwyczajne to bylo.
                      Ciaza pozamaciczna konczy sie zazwyczaj krwotokiem. Czasami krwotokiem nie do
                      opanowania. Czasami jedyna mozliwoscia dla lekarzy jest usuniecie macicy
                      (wlasnie przy ektopowej szyjkowej)lub/i przydatkow.
                      Bez pomocy lekarskiej kobieta umiera. Zaden lekarz przy zdrowych zmyslach nie
                      bedzie czekal "czy moze plod przezyje", oczywiscie ze matka musi sie zgodzic na
                      leczenie, jak na kazda inna interwencje chirurgiczna. Jezeli sie nie zgadza moze
                      isc do domu ale musi takze podpisac ze wie czym to grozi.
                      Zapamietaj : ciąza pozamaciczna nie pozwala na przezycie dziecka i jest
                      zagrozeniem zycia dla kobiety. Jeden wyjatek potwierdza tylko te regule.
                      • yenna_m Re: dokładam sobie , dokładam 16.05.09, 18:37
                        wiesz, ja to wszystko wiem, bom za aborcją

                        jednak skoro ktos mi argumentuje, ze Bog decyduje, to niech wyobrazi sobie
                        siebie, jak musi sie zdac na te decyzje w sytuacji ciazy pozamacicznej

                        skoro Bog zdecydowal, ze kobieta jednak urodzi zywe dziecko i przezyje (jest
                        nieco wiecej tych przypadkow, wrzuc w wyszukiwarke "dziecko urodzone z ciazy
                        pozamacicznej") to lenistwem intelektualnym albo dzialniem na zasadzie filozofii
                        Kalego obroncow zycia jest zezwolenie na takie zabiegi (imho). W kazdym razie
                        widze tutaj jakas niekonsekwencje.

                        Ale ja z tych slabo wierzacych od jakiegos czasu, w dodatku za abrocja nawet z
                        przyczyn spolecznych. I bez sklonnosci do dorabiania do sprawy ideologii, ze
                        mamy do czynienia z zyciem "bardziej" lub "mniej".

                        Dla mnie plod w 12 tyg. to nieswiadomy zlepek komorek z niewyksztalconymi
                        funkcjami samoswiadomosci.
                        • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 16.05.09, 21:58
                          yenna wyjasnila ci o co mi chodzilo...powolujecie sie na Boga, ze nie wolno
                          usuwac, ale dopuszczacie usuniecie ciazy pozamacicznej, a moze Bog mial akurat w
                          planach, ze to dziecko przezyje.
                          • aurita Re: dokładam sobie , dokładam 17.05.09, 16:31
                            o popatrz a moj porod silami natury w googlach nie wychodzi. Ciekawe dlaczego?

                            maroco1977 : nie mow do mnie per "wy" bo to rusycyzm. Na nikogo sie nie
                            powolywalam. Nie porownuj takze usuniecia ciazy pozamacicznej do aborcji. Mnie
                            usuwano pekniety jajowod z tkanka zarodkowa a nie skrobano 8 miesieczny plod
                            (vide historia tej amerykanki). Usuwano nie dlatego ze nie chcialam dziecka
                            tylko dlatego ze ta ciaza wlasnie mnie zabijala. Nie jest to aborcja.

                            > a moze Bog mial akurat w planach, ze to dziecko przezyje.

                            to by jajowod mi nie pekl, proste
                            • maroco1977 Re: dokładam sobie , dokładam 17.05.09, 17:00
                              ie porownuj takze usuniecia ciazy pozamacicznej do aborcji

                              usuniecie ciazy to jest ABORCJA

                              > to by jajowod mi nie pekl, proste

                              w tym wtaku albo w innym o aborcji wypowiada sie dziewczyna ktorej jajowod nie
                              pekl, a ciaza sie rozwijala w nim, usunieto ciaze zanim pekla, ale moze by nie
                              pekl, ktoz to wie.
                        • wieczna-gosia Re: dokładam sobie , dokładam 17.05.09, 09:52
                          Bog to przede wszystkim dal czlowiekowi wolna wole. Z kazdej sytuacji zazwyczaj
                          jest kilka wyjsc i odmowa interwencji medycznej jest jednym z tych wyjsc. Nie
                          jestem wierzaca jednak koncepcja chrzescijanskiego Boga jest dla mnie dosc
                          spojna i zrozumiala i wlasnie TO jest w tej religii najwazniejsze ze Bog nie
                          wplywa na ludzkie wybory.
                  • id.kulka Re: dokładam sobie , dokładam 17.05.09, 18:14
                    memphis90 napisała:

                    > Chyba tylko w przypadku ciąży szyjkowej czy zlokalizowanej
                    > w pobliżu jajowodu- czasem takie ciąże opisuje się już jako
                    > ektopowe, a jednak są zlokalizowane w mięśniu macicy, co uożliwia
                    > rozwój takiej ciąży.

                    Oglądałam kiedyś program, na National Geographic chyba, o ciążach
                    pozamacicznych. I występowała w nim kobieta, która przeżyła ciażę
                    pozamaciczną - dwa zarodki zagnieździły się w macicy, jeden w
                    jajowodzie. Mimo pęknięcia jajowodu (kobieta trafiła do szpitala z
                    ciężkim krwotokiem), ani kobieta nie umarła, ani zarodek -
                    zagnieździł się w jamie brzusznej i nadal rozwijał. Ciążę rozwiązano
                    przedwcześnie przez cc, cała trójka dzieci przeżyła, tylko łożysko
                    trzeba było zostawić, bo przyrosło.
                    Myślę, że o tego typu przypadki chodziło, jednak szaleństwem jest,
                    według mnie, oczekiwanie, że kobieta podejmie tak ogromne ryzyko.
                    • yenna_m Re: dokładam sobie , dokładam 18.05.09, 00:13
                      oczywiscie, ze jest szalenstwem

                      jednak, jesli ktos jest total pro life, niech bedzie konsekwenty w wyznawanych
                      pogladach

                      powtarzam: skoro z ciazy pozamacicznej (zagrazajacej zyciu/zdrowiu matki) moze
                      sie urodzic dziecko, to jak usuniecie ciazy pozamacicznej nie jest zabojstwem
                      nienarodzonych (skoro cuda sie zdarzaja) a usuniecie ciazy, podczas, gdy w inny
                      sposob zagraza zdrowiu/zyciu matki jest?

                      mnie nie razi fakt usuwania ciazy pozamacicznej - cale szczescie, ze sie takie
                      ciaze usuwa w tym chorym kraju. Mnie wkurza nielogicznosc i niekonsekwencja w
                      przyjetych rozwiazaniach. O te niekonsekwencje mi chodzi i o manipulację faktami.
    • mondovi Re: Żyje, choć aborcjoniści zrobili wiele by ją z 13.05.09, 12:57
      bzdurny jest tytuł tego wątku. Jacy aborcjoniści??? ktoś obławy na jej matkę
      robił? NIe. Matka zdecydowała się na aborcję. Nie aborcjoniści.
      • mirabeela zlo jest zlem 13.05.09, 14:38
        i nie ma znaczenia ktory to meisiac czy tydzień.

        aborcja jest zlem. Jest zlem i bedzie zlem. Mniejszym bo w 5
        tygodniu, wiekszym bo w 8 miesiacu.

        Wiekszosc kobiet nie rodzi nie dlatego, zej ak to sie pieknie mowi:
        maja trudna sytiacje, zostaly zgwalcone, maja 6 dzieci w domu. To
        powody wyssane z palca..
        Njacestszym powodem jest:
        ja nie chce dziecka
        ja teraz nie chce
        nie moge
        nie jestem ogtowa
        potem sie zdecyduje
        jeszcze nie teraz
        co! o nie!! musze cos z tym zorbić
        za wczesnie
        MAN sie nie uklada
        przeciez dopiero zaczelam pracowac
        nigdy sie przez to nie usamodzilenie!
        zawsze bedziemy mieskzac u tesciow
        to nie ten partner,
        dziecko bede wychowywala smaodzielna
        beda samotna!
        nie chce byc sama
        marzylam o domku z ogrodkiem, psach i rozwej ksiezniczce, ta wersja
        wymarzonej nie odpowiada


        Stek bzdur.
        • mondovi Re: zlo jest zlem 13.05.09, 14:48
          a dużo znasz OSOBIŚCIE kobiet, które usunęły ciążę? czy tak tylko sobie
          teoretyzujesz?
        • yenna_m Re: zlo jest zlem 13.05.09, 20:18
          wicie, pani kulezanko, w zasadzie to te aborcje w wiekszosci przypadkow sa
          wymuszane na kobietach przez ich zyciowych partnerow

          i wtedy rzeczywiscie padaja takie argumenty

          jednak ofiara jest nie tylko dziecko, ale i zaszantazowana, bezbronna, czesto
          finansowo i emocjonalnie zalezna od partnera kobieta

          (mowie ciagle i aborcjach z tzw przyczyn spolecznych a nie o przypadkach, w
          ktorych prawo zezwala na legalna aborcje)
        • miedzymorze Re: zlo jest zlem 13.05.09, 21:40
          mirabeela napisała:

          > Stek bzdur

          Świetne podsumowanie tego co wyprodukowała autorka.

          pozdr,
          mi
          • vethe Re: zlo jest zlem 15.05.09, 14:30
            Emocje opadły. Dyskusja przycichła. Ciężka broń schowana. Cisza jak
            po bitwie...
            Podniosę tylko jeden wątek, który się jeszcze nie pojawił. Aborcja
            jest prawnie dopuszczona w większości krajów Europy bez podawania
            przyczyn (do pewnego tygodnia, z reguły 12). Ale np. w Wielkiej
            Brytanii do 24 albo w Szwecji do 18. To jest połowa ciąży albo
            szósty miesiąc. W nowoczesnej moralności nikomu nie wydaje się to
            bestialstwem.
            Gianna Jessen (bo o nie był ten wątek) jest głosem tych istot, które
            zostały unicestwione bez znieczulenia. Jeśli tyle mówimy o prawach
            człowieka (nawet medycy latają ze zbrodniarzem nazistowskim Johnem
            Demjanjukiem), skoro usankcjonowaliśmy aborcję, to ci, którzy z niej
            korzystają, powinni to robić w humanitarny sposób... Te istoty nie
            krzyczą tylko dlatego, że nie potrafią...
            • yenna_m Re: zlo jest zlem 17.05.09, 00:10
              a tu sie zgodze, bo jednak ten konkretny przypadek oburza (Brytyjskie
              rozwiazanie mi sie b. nie podoba, przynam szczerze)
            • ahhna Re: zlo jest zlem 17.05.09, 01:55
              Te istoty nie
              > krzyczą tylko dlatego, że nie potrafią...

              Krzyczą, niestety sad Zarejestrowano to. Tyle że to bezgłośny krzyk.
              A nawet uciekają przed narzędziem aborcyjnym... Mnie jest strasznien
              smutno, że ludzkośc schodzi na psy. Weszłam na sąsiednie forum :
              Poronienie. Przepłakałam godzinę chyba. Kobiety, które poroniły,
              często żałują, że nie dopominały się w szpitalu wydania zwłok i
              wypisania aktu urodzenia, bo tym samym znikł jakikolwiek ślad po ich
              dziecku. A miały prawo do tego (jak również do urlopu
              macierzyńskiego). I każda z nich, niezależnie czy straciła dziecko w
              2, czy w 22 tygodniu, uważa się za matkę...
              • maroco1977 Re: zlo jest zlem 17.05.09, 17:03
                Krzyczą, niestety sad Zarejestrowano to. Tyle że to bezgłośny krzyk.
                > A nawet uciekają przed narzędziem aborcyjnym.

                nigdy nie uslyszalam o tym, zeby krzyczalo, tym bardziej, ze nie ma strun
                glosowych jako zrodek lub wczesny plod, no chyba ze mowisz o dzieciach
                zabijanych w trakcie porodu.

                z tym uciekaniem przed narzedziem aborcyjnym to kolejna bajka, moj plod byl
                samobojca, bo nigdzie nie uciekal, nie uciekal tez plod kolezanki przy ktorej
                plodu aborcji bylam.

                kobieta ktora poronila dziecko nie jest matka, matka jest ten kto ma dzieci.
                • ahhna Re: zlo jest zlem 25.05.09, 02:01
                  > nigdy nie uslyszalam o tym, zeby krzyczalo, tym bardziej, ze nie
                  >ma strun
                  >glosowych jako zrodek lub wczesny plod, no chyba ze mowisz o
                  >dzieciach
                  >zabijanych w trakcie porodu.

                  >z tym uciekaniem przed narzedziem aborcyjnym to kolejna bajka, moj
                  >plod byl
                  >samobojca, bo nigdzie nie uciekal, nie uciekal tez plod kolezanki
                  >przy ktorej
                  >plodu aborcji bylam.

                  >kobieta ktora poronila dziecko nie jest matka, matka jest ten kto
                  ma dzieci.

                  Ty naprawdę uważasz, że ja myslę, że usuwany płód krzyczy albo
                  wybiega z gabinetu na własnych nóżkach..?? Miałby spiep.rzać do
                  drzwi wejściowych może, czy do okna? Pełzać, czy na czworaczkach..?
                  Ucieka, owszem, w środku macicy, przed narzędziem aborcyjnym. Byłaś
                  podczas aborcji w środku macicy, swojej czy koleżanki, że piszesz,
                  że tego nie widziałaś? Czy może lekarz wykonując aborcję koleżance
                  czy tobie, pokazywał ci to na USG? Ja widziałam to na własne oczy na
                  filmie wyemitowanym przez TVP w latach 90-tych. Film był wstępem do
                  dyskusji o propagowaniu idei adopcji i w dyskusji tej brały udział
                  poważne szanowane osoby, w większości świeckie. Było na tym filmie
                  widać otwarte małe usta. A "płód" miał bodajże 10 tygodni. Tak wiem,
                  taki "płód" nie ma jeszcze strun głosowych. A mimo to, wyobraź
                  sobie, próbował krzyczeć, bo jak nazwać otwierające się cyklicznie
                  usta, do tej pory i w normalnych warunkach w tym wieku zamknięte?

                  Zgodnie z polskim prawem osoba nosząca w macicy dziecko jest jak
                  najbardziej matką. Po poronieniu przysługuje jej prawo do pochówku,
                  becikowe i urlop macierzyński, niezależnie od tego, czy poronienie
                  miało miejsce w 5 czy w 25 tygodniu.
                  Możesz mi napisać, że nie interesuje cię polskie prawo. To może
                  zainteresują cię odczucia ogromnej większości kobiet, które
                  poroniły. Wejdź na forum Poronienia i poczytaj sobie, właśnie zbliża
                  się Dzień Matki.
                  Argumentów logicznych nie mają właśnie zwolennicy "wolnego wyboru".
                  Mnie się nie chce powtarzać wszystkich moich, poczytaj sobie w
                  pobobnym wątku na tym forum. Nie mieszam do tego ani ideologii, ani
                  wiary w Boga. Czysta logika i zdrowy rozsądek, nic więcej.
                  • aurita Re: zlo jest zlem 25.05.09, 11:07
                    > Zgodnie z polskim prawem osoba nosząca w macicy dziecko jest jak
                    > najbardziej matką. Po poronieniu przysługuje jej prawo do pochówku,
                    > becikowe i urlop macierzyński, niezależnie od tego, czy poronienie
                    > miało miejsce w 5 czy w 25 tygodniu.


                    absolutnie nie jest to prawda.

                    reszta jest tak naiwna ze szkoda komentowac
                    • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 11:14
                      Tak gwoli prawdy prawnej wink należy sie zasiłek macierzyński i
                      zasiłek pogrzebowy, nie należy sie becikowe "przypisane" rodzicom
                      dziecka żywego. Tylko trzeba wyciągnąć akt urodzenia dziecka.

                      Źródło i interpretacja prawna.
                      www.poronienie.pl/stow_konf4.html
                      • aurita Re: zlo jest zlem 26.05.09, 10:42
                        > Tylko trzeba wyciągnąć akt urodzenia dziecka.

                        ale to czasami moze byc trudne do wycyganienia.

                        miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6645067,Nie_ma_ciala_dziecka__nie_ma_zasilku.html
                        • mamamonika Re: zlo jest zlem 26.05.09, 11:35
                          Ludzie generalnie mają często małą znajomość obowiązujących
                          przepisów, mówię nie tylko o i tak skołowanych rodzicach... W
                          przypadku lekarzy to naprawdę dziwna sprawa. Kiepsko, że termin to
                          tylko 3 dni...
                          • aurita Re: zlo jest zlem 26.05.09, 11:54
                            > przypadku lekarzy to naprawdę dziwna sprawa.
                            dlaczego dziwna? Lekarz moze stwierdzic ze kobieta byla w ciazy i poronila. Na jakiej podstawie mozna zadac od niego informacji ktorych udzielic nie moze? Dla lekarza roznica pomiedzy 5 tygodniem (11) a 22 jest ewidentna.

                            Ja mam jeszcze zarodki z IVF, czy jezeli po transferze ciaza sie nie rozwinie to wedlug Ciebie powinnam dostac :
                            trzy zasilki pogrzebowe
                            urlop macierzynski na trojaczki?

                            a moze ja juz powinnam dostawac jakies swiadczenia? bo mam 4 dzieci?????
                            • mamamonika Re: zlo jest zlem 26.05.09, 12:08
                              Eee, już nie opowiadajmy bzdur.Skoro prawo pozwala w przypadku
                              pronienia samoistnego na uzyskanie takich świadczeń czy pochowanie
                              dziecka, lekarz powinien o tym rodziców poinformować i sprawę
                              ułatwić, a nie utrudnić. Podejrzewam, że osoby którym poronienie
                              zdarzyło sie na naprawdę wczesnym etapie nieczęsto korzystają z tych
                              uprawnień. Nie sądzę, żeby tu dochodziło do jakiegoś dziwaczenia i
                              nadużyć.
                              • aurita Re: zlo jest zlem 26.05.09, 12:11
                                a niby co jest bzdura?
                                • mamamonika Re: zlo jest zlem 26.05.09, 13:22
                                  Zasiłki na mrożone zarodki tongue_out. Pieluch to ci one raczej nie
                                  potrzebują.
                                  Inna sprawa, że rozwój biotechnologii wymusza pewne akrobacje
                                  prawne. Na zasadzie - czy mrożony zarodek to obywatel, jak to już
                                  człowiek? A jak nie człowiek to od kiedy? A dlaczego od wtedy? Tu
                                  sprawa by była w miare prosta, bo mrożone sie nie rozwijają tylko
                                  siedzą grzecznie.
                                  Niektóre rzeczy wymykają sie intuicyjnemu poczuciu rozsądku.
                                  • aurita Re: zlo jest zlem 26.05.09, 14:13
                                    > Zasiłki na mrożone zarodki tongue_out. Pieluch to ci one raczej nie
                                    > potrzebują.

                                    oplacam ich mrozenie, co roku. Aby dokonac ich transferu musze wykonac nascie
                                    badan... bardziej potrzebuje na nie kasy niz ta pani ktora poronila w 11
                                    tygodniu. Ona nikogo chowac nie bedzie.

                                    > jak to już człowiek? A jak nie człowiek to od kiedy?

                                    to nie ty twierdzilas ze zarodek to czlowiek? nie rozumiem skad te pytania?

                                    > sprawa by była w miare prosta, bo mrożone sie nie rozwijają tylko
                                    > siedzą grzecznie.
                                    zostaly zatrzymane w rozwoju. Przed transferem rozmraza sie je i maja czas aby
                                    sie podzielic zanim zostana wprowadzone do macicy.
                                    Moga takze obumrzec.
                                    Nie rozumiem Twojej niekonsekwencji
                                    • mamamonika Re: zlo jest zlem 26.05.09, 16:13
                                      Już tłumaczę.
                                      Byłabym kretynką mówiąc że zarodek to człowiek w sensie stricte. To
                                      bardzo wczesna faza rozwoju człowieka, której tak do końca cech
                                      ludzkich przecież nie możemy przypisać. Ale że z tego "czegoś" po
                                      jakimś czasie rozwinie się człowiek - wiadomo na pewno.
                                      Z drugiej strony - przerywając życie tego zarodka wykonując aborcję
                                      zabijamy dziecko, które sie z niego "wykluje". Sama myślę i myślę,
                                      ale trudno mi ustalić sama dla siebie granicę, kiedy płód sie
                                      ewidentnie "uczłowiecza". Dlatego dla mnie eliminacja tego organizmu
                                      we wczesnej nawet fazie jego rozwoju oznacza zabicie go, nie jakieś
                                      okrągłe określenia typu "usunięcie".
                                      I dlatego pisałam w poprzednim poście - biotechnologia
                                      wyprzedza "filozofię" - między innymi dlatego, że myślałam sobie o
                                      in vitro. Co tam siedzi w zamrażarkach? Mówienie "dzieci" jest nieco
                                      egzaltowane.
                                      • aurita Re: zlo jest zlem 26.05.09, 20:08
                                        ok. czyli jednak na tym etapie zarodek to jednak nie do konca czlowiek.

                                        (in vitro to nie biotechnologia, ale akt medyczny)


                                        • mamamonika Re: zlo jest zlem 26.05.09, 20:22
                                          No a do końca? Przeciez widać (chociaż nie gołym okiem wink ) że na
                                          tym etapie nie jest to człowiek, ale organizm który dopiero się w
                                          człowieka rozwija.
                                          Jak już być tak bardzo ścisłym znaczeniowo to metoda używana też i w
                                          biotechnologii tongue_out. Chodziło mi o to, że nauka wyprzedza nam teraz
                                          znacznie rozwiązania moralne i często mędrcy idą trochę "na czuja",
                                          a tradycyjne podejście do sprawy produkuje trochę głupotki. Tak jak
                                          z zasiłkiem rodzinnym dla zamrożonych embrionów tongue_out. Jakby pójść na
                                          maksa pewnym tropem i coś takiego dałoby się przeforsować tongue_out.
                                          No, inna sprawa, że zwolennicy tej opcji wykluczają in vitro
                                          zupełnie. Ja szczerze mówiąc gdybym miała się uciekać do jej pomocy,
                                          wolałabym, żeby nie powstały żadne dodatkowe zarodki. A jest juz
                                          conajmniej jedna procedura in vitro która to umożliwia.
                  • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 12:09
                    Zgodnie z polskim prawem osoba nosząca w macicy dziecko jest jak
                    > najbardziej matką. Po poronieniu przysługuje jej prawo do pochówku,
                    > becikowe i urlop macierzyński, niezależnie od tego, czy poronienie
                    > miało miejsce w 5 czy w 25 tygodniu.

                    co za bzdurauncertain kobieta, ktora nie ma dziecka nie jest matka! owszem moze sobie
                    tak sadzic, ale nia nie jest. ja tez nie bylam matka po aborcji i nikt nie dal
                    mi macierzynskiego ani becikowego,wiec nie gadaj bzdur

                    kotku ty nigdy filmu z aborcji nie widzialas.Owszem podczas aborcji jest caly
                    czas robione USG i wszystko widac na ekranie.Widzialam na wlasne oczy...jessu
                    wam to powinno sie przymusowo kazac byc przy chociaz jednej aborcji byscie bajek
                    nie opowiadalyuncertain no tak lata 90 i wielkie no go dla aborcji, jak plod polyka
                    wody plodowe tez ma otwarte ustasmile pewnie krzyczy cale 9miesiecy zeby go wypuscic
              • yenna_m Re: zlo jest zlem 18.05.09, 00:06
                pytanie, ile w tej calej wiedzy wyciagnietej z filmu antyaborcyjnego faktow, a
                ile w tym obrazie manipulacji i mijania sie (swiadomego lub tez nie) z faktami
                • maroco1977 Re: zlo jest zlem 18.05.09, 09:23
                  yenna daj spokoj one ani faktow nie znaja tylko opowistki, anie nie wiedza same
                  czy sa pro life czy nie, bo im sie poglady zderzaja z rzeczywistosciabig_grin ale
                  szczerze powiedziawszy nie spotkalam jeszcze antyaborcjonisty albo
                  antyaborcjonistki, ktorzy by podali jakies sensowne argumenty.
                  • mamamonika Re: zlo jest zlem 18.05.09, 11:32
                    Nie przejmuj się, ja mam podobne odczucia rozmawiając z
                    zatwardziałymi aborcjonistami - szczególnie w przypadku niektórych
                    bardziej nawiedzonych "kombatantek aborcyjnych" mam wrażenie, że
                    lekarz ginekolog wyssał im trochę za dużo i zaczął od parii ciała
                    położonych w górę od szyi tongue_out
                    Osoby z betonowym nastawieniem w jakiejkolwiek dziedzinie mają to do
                    siebie, że słyszą tylko to chcą, a argumenty strony przeciwnej to
                    dla nich zawsze bełkot.
                    A jak ktoś chce zagłuszyć wyrzuty sumienia, powie że czarne jest
                    białe i będzie tego bronił jak babcia skarbonki.
                    • maroco1977 Re: zlo jest zlem 18.05.09, 12:28
                      ja nie mam zadnych wyrzutow sumienia, usune nastepne piec plodow jesli bedzie to
                      zagrazac memu zyciu i nagram film, by sobie wreszcie niektore obejrzaly jak
                      aborcja wyglada i co sie slyszy...wkurzaja mnie bajki antyaborcjonistow.Jestem
                      za wolnym prawem wyboru dla kazdej kobiety!!!!aborcja do 12tyg. jak to jest w
                      Niemczech powinna byc w Polsce legalna, a w Anglii powinno sie usuwac tez tylko
                      do 12tygodnia. Nie bez powodu ustalono termin 12tyg. za koncowy w wiekszosci
                      panstw, bylo to poparte badaniami na temat rozwoju zarodka i plodu.

                      dopuszczam aborcje w 6miesiacu gdy jest zagrozenie zycia matki, jednym slowem
                      powinno sie ratowac matke jako pierwsza.
                      • mamamonika Re: zlo jest zlem 20.05.09, 08:07
                        Tiaaa.
                        Film na pewno okaże się hitem sezonu, a ty się zaprezentujesz na
                        ekranie ze swojej najlepszej strony. Bardzo zachęcam do realizacji
                        tego śmiałego projektu.
                        • maroco1977 Re: zlo jest zlem 23.05.09, 21:20
                          alez na cholera mam pokazywac c... na ekranie, wystarczy ekranik USG gdzie
                          pokazane jest wszystko co sie dzieje podczas zabiegu, i dobry glosnik by bylo
                          slychac jak zarodek krzyczybig_grin.Mam w nosie opinie moherow, ktorzy chca zakazac
                          aborcji, aborcja powinna byc wolnym wyborem kazdej osoby.Jesli ktos usuwa
                          5dziecko, bo go juz przy czwartym nie bylo stac na nic, to jestem jak
                          najbardziej za.Jestem przeciwna tylko i wylacznie traktowaniu aborcji jak
                          antykoncepcji, reszte przypadkow spokojnie kwalifikuje jako powod do aborcji.amen
                          • mamamonika Re: zlo jest zlem 23.05.09, 21:30
                            Eee, na ekraniku byłoby słabo, za mało malowniczo i realistycznie,
                            trochę by wygladało jak gra komputerowa. A z dołu by było widać
                            trochę szczątków, może jakaś rączka czy nóżka, może kawałek noska
                            czy oczko by się trafiło - film by był dużo bardziej nośny i
                            efektowny. Od razu każdy oglądający by sobie uświadomił, jaki to
                            fajny zabieg i że warto go sobie wykonać i poczuć w końcu tę
                            wolność, zupełnie jakby wsiadł na harleya i pojechał w chorobę.
                            Wiatr we włosach dosłownie.
                            Poza tym byłoby dokładnie widać część ciała, w której była
                            nosicielka ma fakt, że usuwany płód to też żywa, czująca istotka.
                            Zwłaszcza w sugerowanej wcześniej połowie ciąży. Pomysł z
                            głośniczkiem bardzo mi się podoba, cool jest.
                            • maroco1977 Re: zlo jest zlem 24.05.09, 02:06
                              u zarodka raczka, oczko, nozkabig_grin gowno wiesz o aborcji, nie masz zielonego
                              pojecia jak przebiega i piszesz bzdury, az mdli.Bylam przy aborcji i widzialam
                              jak to wszystko wyglada, tak samo mam aborcje za soba i kotku ani nozki ani
                              raczki tam nie bylo, nie bylo zupelnie nic co mogloby swiadczyc o tym, ze to
                              jest czlowiek. I czytaj ze zrozumieniem do 12tygodnia a nie do
                              6miesiaca.Antyarborcjonisci ogladaja sobie filmiki , ktore ktos w glowie
                              stworzyl i uwazaja potem, ze zabieg to jakas straszliwa maskra.Prawda jest ze po
                              10minutach nie ma juz po niczym sladu, nie ma krzyku zarodka, nozek, oczek i
                              innych tego typu atrakcji.Bo do 12tyg. zarodek jest wiecej niz maly.Najdluzej
                              sie usuwa to cale lozysko, sam zarodek to chwila.Nie pozwole by w Plsce dalej
                              kobietom zabraniano wolnego wyboru.Paranoja, ty nie chcesz usuwac to nie
                              usuwasz, ale nie masz prawa zabronic tego innym i podpisywac sie pod durnymi
                              ustawami antyaborcyjnymi.Co ci do cudzego ciala? zajmij sie swoim, urodz
                              10dzieci, a innym kobietom pozostaw decyzje ile dzieci i kiedy chca miec.Nie
                              widze by tam gdzie aborcja jest legalna tlumy walily do klinik usuwac
                              ciaze.Jakos nikt nie widzi takiego problemu tu gdzie mieszkam.No dziwne,
                              przyrost naturalny jest duzo wiekszy niz w Polsce gdzie nie wolno usuwac ciaz z
                              wlasnej woli.tytul watku mowi sam za siebie o ignorancji osob, ktore mysla, ze
                              sa pro live poki same nie przekonaja sie na wlasnej skorze jak to jest gdy nie
                              stac na dziecko, gdy zagraza zyciu, gdy porzuci facet i samemu nie chce sie byc
                              matka.Jako zwollennniczka wolnego wyboru nie ciagnelam matki tej kobiety na
                              fotel i nie zmuszalam do tego by usunela tym bardziej w tak wysokiej ciazy,
                              lekarz tez jej na sile nie wstrzykiwal roznych srodkow.To matka tego chciala i
                              to jej wybor, mogla sie jednak zdecycowac zanim plod zaczal czuc.
                              • mamamonika Re: zlo jest zlem 24.05.09, 09:28
                                Jak będziesz sobie chciała uciąć rękę czy nogę słowem nie pisnę, bo
                                to rzeczywiście twoje ciało. A aborcja JEST zabiciem dziecka, które
                                nie jest twoją własnością - czy ci się to podoba, czy nie.
                                Ja już wielokrotnie pisałam - wiem, że są sytuacje, w których
                                aborcja ratuje życie czy zdrowie matki, nie każdy jest w stanie
                                urodzić dziecko ciężko chore czy pochodzące z gwałtu. Wtedy dalej
                                mam świadomość, że aborcja to zabicie tego dziecka, ale rozumiem
                                taki czy inny wybór. Ale aborcja na zasadzie ooops - nie w tym
                                czasie, nie mam teraz ochoty na dziecko, tabsy zawiodły, partner się
                                wypiął to dla mnie draństwo ostatnie. Konsekwencje seksu to nie są
                                jedyne konsekwencje swojego postępowania jakie człowiek w życiu
                                ponosi. Nawet jeśli facet jest ostatnim draniem, to w końcu ta a nie
                                inna kobieta sie z nim przespała z własnej woli. A że akurat kobiety
                                rodzą dzieci a fecet może spłynać bez konsekwencji - no sorry, na to
                                nic poza używaniem rozsądku w wyborze partnera nie możemy poradzić.
                                Bo jesli uprawiamy seks, jest jednak pewne prawdopodobieństwo
                                zajścia w ciążę.
                                Takiej furtki dla czystego wygodnictwa nie powinno zwyczajnie być. W
                                bardzo wielu przypadkach aborcji z wolnego wyboru przerywa sie życie
                                dziecka z kompletnie błahych powodów. I specjalnie nazywa się
                                to "zabiegiem", akcentuje "prawo własności" do płodu, umniejsza sens
                                tego co się stało. Moim zdaniem w imię źle pojętego dobra.
                                A często opisywane przypadki "rozpaczliwe" w stylu siódma ciąża
                                matki pijaczki to margines. Większość aborcji to jest wygodnictwo na
                                różnym tle.
                                Głowy powinno się używać częściej i intensywniej niz d... To w
                                przypadku wrednych i nieodpowiedzialnych facetów.
                                • maroco1977 Re: zlo jest zlem 24.05.09, 15:48
                                  jesli dasz mi na to dziecko, bedziesz je wychowywac razem ze mna, to sie zgodze
                                  bys rzadzila moim cialem, ale poki tego nie zrobisz to zajmij sie swoim
                                  nie masz prawa nikogo zmuszac do bycia nieszczesliwym, bo tak, niechciane
                                  dziecko powoduje, ze czlowiek jest nieszczesliwy i to dziecko przy okazji tez, a
                                  wiec daj wybor tym co tego chca
                                  • mamamonika Re: zlo jest zlem 24.05.09, 18:17
                                    Wybór zawsze należy do ciebie, niezależnie od tego, czy to co
                                    wybierzesz jest dobre, sensowne, legalne czy nie i co ja o tym
                                    sądzę. Wybór jest też w decyzji czy ukraść mleko czy za nie
                                    zapłacić. Facet z drągiem w bramie też "wybiera" czy opłaca się dać
                                    ci w łeb czy nie.
                                    A ja mam pełne prawo nazwać świństwo świństwem i powiedzieć co mi
                                    się nie podoba. Prawo moralne zostało wymyślone nie
                                    dla "uszcześliwiania" kogokolwiek, tylko w skrócie - żeby nie
                                    rządziło świństwo i żebyśmy się nie pozabijali. Kwestia traktowania
                                    aborcji tylko w kwestii "wolnego wyboru", bez mówienia otwartym
                                    tekstem o zabijaniu dzieci to doopochron na zachowanie dobrego
                                    samopoczucia i nic więcej.
                                    • maroco1977 Re: zlo jest zlem 24.05.09, 20:56
                                      dla mnie aborcja nie jest zabijaniem dziecka, dla mnie do 12tyg. to nie jest
                                      nawet plod i tym sie roznimy
                                      • mamamonika Re: zlo jest zlem 24.05.09, 21:35
                                        A potem cyyk - nagle się uczłowiecza, tak? Tego samego stworka
                                        tydzień wcześniej się nie-zabija, tylko usuwa, a za tydzień już
                                        zabija, bo TO jednak żyje?
                                        Problem w tym, że to jest cały czas dokładnie ten sam stworek. Cóś
                                        logika szwankuje na samym wstępie.
                                        • fabryka.lodow.napatyku Re: zlo jest zlem 25.05.09, 03:19
                                          mamamonika napisała:

                                          > A potem cyyk - nagle się uczłowiecza, tak? Tego samego stworka
                                          > tydzień wcześniej się nie-zabija, tylko usuwa, a za tydzień już
                                          > zabija, bo TO jednak żyje?
                                          > Problem w tym, że to jest cały czas dokładnie ten sam stworek. Cóś
                                          > logika szwankuje na samym wstępie.

                                          nie czytalam tego wszystkiego, bo znam juz na pamiec argumenty po stronie aborcji
                                          ode mnie chcialam napisac, ze zgadzam sie z tym co napisalas mamamonika
                                          plod- to jest pierwszy etap czlowieka, pozniej jest noworodek, dziecko,
                                          nastolatek wiek sredni i tak dalej...
                                          plod nie ma wyksztalconych wielu narzadow tak jak i niemowle nie posiada tego co
                                          starsze dziecko, dorosly, starzec itd...
                                      • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 12:13
                                        nie, dla mnie zawsze usuwa sie ciaze, nie wazne w jakim wieku ona jest!ale nie
                                        zabija sie dziecka, to nie jest dziecko! a do 12tyg. tak jak pisalam to nawet
                                        dla mnie plod nie jest, pare komorek i tyle
                                        • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 12:38
                                          A ja mam nieodparte wrazenie, że uprawisz autopsychoterapię na
                                          forum. Jesteś wyjątkowo krzykliwa i starasz się wszystkim udowodnić,
                                          że wykonałaś maleńki i w sumie nic nie znaczący zabieg dla ratowania
                                          życia, nikogo nie zabiłaś. I sama wiesz że to totalna bzdura,
                                          chociaż pewnie im bardziej takie myśli ci sie będą po głowie
                                          kołatały, tym głośniej będziesz krzyczała, że nieee, skądże, to nic
                                          takiego, wot kilka komórek.
                                          A ja jeszcze raz powtórzę - nigdy nie potępię kogoś, kto usunął
                                          ciążę dla ratowania zdrowia czy życia. Ale za to nigdy nie zrozumiem
                                          osób z uporem maniaka przeczących, że aborcja jest przerwaniem życia
                                          człowieka. Nie ma w tym przypadku tak fundamentalnego znaczenia, że
                                          wcześniejszego. A ty robisz to tak natarczywie i głośno, że jestem
                                          wręcz przekonana, ze masz z tym problem. Zajmujesz się
                                          forumowym "głoszeniem" bardziej upierdliwie niż najbardziej
                                          wyczesane mohery.
                                          Owszem, wczesna aborcja jest dużo bardziej "higieniczna" niż późna -
                                          "usunięcie" dziecka które już czuje. To drugie to już dla mnie
                                          skrajne barbarzyństwo, ale ludzie nie takie rzeczy robią. Ale w
                                          każdym z tych przypadków aborcja przerywa jego życie, które już się
                                          toczy, organizm się rozwija. Tak trudno to przyznać, nawet sama
                                          przed sobą?
                                          • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 12:54
                                            jak ty dobrze wiesz co ja czuje.-) to jest wlasnie problem wielu z pro live, nie
                                            rozumieja, ze dla kogos innego aborcja to zadna wielka masakra i ogromne
                                            przezycie.Ja nikogo nie zabilam, tam nie bylo nic do zabicia to raz, i nie
                                            uwazam sie za matke tego zlepka komorek to dwa. Fajnie, ze za poronienie dostaje
                                            sie kase, powinny kobiety co miesiac dostawac, bo w ciagu zycia kobiety bardzo
                                            wiele razy komorka jajowa zostaje zaplodniona i nie zagniezdza sie.A wiec
                                            wszystkie kobiety to matkibig_grin
                                            • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 13:03
                                              No patrz ile ci kasy przepadło. Poszłabyś do urzędu z papierkiem o
                                              dokonaniu aborcji (oj, tfu, musieliby napisac o poronieniu i "to"
                                              uczłowieczyć, ale co tam) i jeszcze urlop byś miała za te komórki
                                              jakby pan doktor co trzeba napisał, a pewnie życzliwy to on jest i
                                              takie rzeczy dobrze rozumie. A nawet zasiłek pogrzebowy byś miała i
                                              mogła te komórki pochować. Jaja by były, nieee?
                                              Szczerze współczuję utraconych korzyści majątkowych.

                                              Aha - w wyniku aborcji przestało żyć twoje dziecko, nie "nic". Nic
                                              to tego faktu nie zmieni.
                                              A co ty czujesz nie mam bladego pojęcia i chyba nie chcę wiedzieć wink
                                              • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 13:07
                                                w wyniku aborcji usunieto zlepek komorek, szkoda, ze faktycznie mi kasa
                                                przpadlasmile dobrze, ze mam duzo, moge sobie odpuscic zasilek pogrzebowybig_grin
                                                • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 13:13
                                                  O tym zlepku to chyba sobie powtarzasz co rano i przed spaniem, że
                                                  to był zlepek i to taki zupełnie mały i pewnie niewydarzony, do tego
                                                  mógłby być rudy po dziadku i w sumie dobrze że nie był bo świat jest
                                                  paskudny a planeta zanieczyszczona.
                                                  Ja już kończę te przepychanki i generalnie - tak na serio - przykro
                                                  mi że musiałas stanąc przed takim wyborem. Mam nadzieję, że trochę
                                                  się wstrzymasz ze swoim "głosicielstwem" bo może sobie pary
                                                  upuszczasz ale wielu osobom robisz przykrość.
                                                  • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 13:22
                                                    nie powtarzam, nie mam czasu na takie bzdety, wole sie poseksic...to nie jest
                                                    zadna przykrosc, to jest naga prawda, kobiety, ktore poronily nie sa matkami.Kropka.
                                                  • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 15:54
                                                    Hmmm... Znowu generalizujesz i znowu pewnie zrobisz komuś sporą
                                                    przykrość.

                                                    Moim skromnym zdaniem kobiety które poroniły naturalnie spokojnie
                                                    można uznać za matki - one chciały tego DZIECKA, czekały na DZIECKO,
                                                    a nie usunęły płód, zlepek czy co tam nazewnictwo podpowiada.
                                                    Te od aborcji (szczególnie "kosmetycznej") nie chciały tej ciąży,
                                                    więc siłą rzeczy nazywanie ich matkami "usuniętego zlepka" byłoby z
                                                    lekka idiotyczne.
                                                  • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 17:26
                                                    Moim skromnym zdaniem kobiety które poroniły naturalnie spokojnie
                                                    > można uznać za matki - one chciały tego DZIECKA, czekały na DZIECKO,

                                                    jak sobie wejdziesz na CiP to poczytasz ile matek nie chcialy byc w ciazy a sa,
                                                    i jesli poronia to dalej sa matkami? nie, dla mnie kobieta, ktora poronila nie
                                                    jest matka.Tak jak ja nie jestem juz wlascicelka samochodu, ktory rozbilam w
                                                    tamtym roku.Posiadalam samochod, ale juz nie posiadam, bylam w ciazy, ale juz
                                                    nie jestem.
                                                  • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 17:44
                                                    Jest chyba lekka różnica między osobą która nie
                                                    chciała "niespodzianki" ale jednak postanowiła ciążę kontynuować i
                                                    jednak poroniła a osobą która ciążę świadomie przerwała. Własnie w
                                                    podejściu do "człowieczeństwa" dziecka między innymi.

                                                    W jezyku polskim brakuje mi słowa znaczeniowo piętro niżej od matki -
                                                    coś w stylu "rodzicielka" czy "nosicielka" w przypadku ciąży tongue_out. U
                                                    takich posiadanie dziecka czy fakt zajścia w ciążę wynika tylko z
                                                    funkcji biologicznych organizmu. Bycie matką zakłada jednak jakąś
                                                    dojrzałą decyzję, pokochanie tej istotki planowanej czy nie. Trudno
                                                    np powiedzieć "matka" o kobiecie, która udusiła noworodka pestką
                                                    czereśni.
                                                  • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 18:04
                                                    pytanie z jakiego powodu kontynuowala ciaze? bo moze nie bylo jej stac na
                                                    usuniecie np.

                                                    bycie matka to oznacza ze sie ma dziecko, a nie ze sie mialo dziecko

                                                    a co do tego dziecka uduszonego pestka czeresni, ta kobieta wiedziala, ze nie
                                                    jest meza, wiec gdyby miala dostep do aborcji wszystko lepiej by sie potoczylo,
                                                    a tak zabite dziecko, ona w pudle, zszokowana rodzina.Niestety Polska celuje w
                                                    przypadkach tego typu, dzieci na smietnikach, uduszone, w beczkach, polozone
                                                    byle gdzie.wszystko dlatego, ze nie ma dostepu do aborcji.czym tu sie szczycic.
                                                  • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 18:10
                                                    Lepiej dla kogo? Dla dziecka niekoniecznie. Wtedy o jego śmierci nie
                                                    wiedziałaby cała Polska tylko lekarz i "mamusia". No fakt, ty nie
                                                    miałabyś dyskomfortu przy czytaniu gazety a baba problemu. Wszyscy
                                                    szczęśliwi jak norki.
                                                    W UK aborcje możesz zrobic praktycznie od ręki i z ichniego NFZ, co
                                                    nie wyeliminowało opisywanych patologii w stylu porzucone, zabite
                                                    czy zagłodzone niemowlaki. Takze pudło niestety.
                                                  • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 18:29
                                                    ale ile jest takich niemowlakow w Anglii, a ile w Polsce.I porownaj sobie
                                                    usuniecie zarodka bez nerwow z udlawieniem niemowlaka.faktycznie az chce sie
                                                    czytac, bo najwazniejsze by cala Polska wiedziala.Na co to komu do szczescia
                                                    potrzebne?fascynujesz sie zbrodniami i smiercia dzieci, ze chetnie cos takiego
                                                    czytasz?
                                                    Aborcja powinna byc w Polsce dopuszczalna
                                                  • mamamonika Re: zlo jest zlem 25.05.09, 19:44
                                                    Fascynuję się akurat zupełnie czym innym niż zbrodniami,
                                                    statystykami i zestawieniami. Uduszone niemowlaki wypłynęły nam przy
                                                    zupełnie innej kwestii, przypominam.
                                                    To co łączy kwestię aborcji i niemowlaka od pestki to
                                                    nastawienie "mamusi". Wbrew pozorom bardzo blisko od jednego do
                                                    drugiego. Cel jest taki żeby dzieciaka nie było - nieprawda?
                                                  • maroco1977 Re: zlo jest zlem 25.05.09, 21:52
                                                    wiesz sczczeniaki tez mozna usunac na dwa sposoby: brutaln: utopic, niweinny:
                                                    uspic. Jesli mialabym wybierac wolalabym to drugir i jesli dziecko mialoby
                                                    wybierac to dam sobie glowe uciac ze wybraloby aborcje.poparz na to od takiej strony
                    • yenna_m Re: zlo jest zlem 19.05.09, 23:23
                      mamamonika, nigdy nie dokonalam aborcji, jednak gdybym zostala postawiona przed
                      faktem:
                      1. ciaza zagraza mojemu zyciu lub zdrowiu
                      2. dziecko cierpi na powazna nieuleczalna chorobe
                      to wolalabym miec mozliwosc dokonania aborcji

                      mozliwosc - czy rozumiesz to slowo?

                      dlaczego?
                      no, to jasne - mam juz 2 synow - oni realnie potrzebuja matki
                      no i nie chce potem moich synow obciazac do konca zycia skutkami mojej decyzji i
                      zmuszac ich do przejecia opieki nad chorym rodzenstwem

                      i bycie za mozliwoscia przeprowadzenia abocji niekoniecznie wiaze sie z
                      aborcyjna przeszloscia

                      czasami po prostu wiaze sie z tym, ze czlowiek nie ma o sobie mniemania "jestem
                      superbohater" i "dam rade dzwigac kazdy krzyz, nawet czyims kosztem, nawet za
                      wszelka cene"

                      ja tam wiem, ze niekoniecznie dalabym rade

                      na szczescie panstwo nie zrezygnowalo z mozliwosci ponocy w takich sytuacjach,
                      jakby co
                      • mamamonika Re: zlo jest zlem 20.05.09, 08:04
                        Yenna - ja nie jestem żaden beton, chociaż niektórzy mi próbują to
                        udowodnić. Wątek jest długi i może nie doczytałaś, ale pisałam już
                        kilkakrotnie (a może to było w "wyjściowym "aborcyjnym" wink - w
                        przypadku zagrożenia życia swojego czy innej osoby sprawa jest dla
                        mnie zupełnie jasna. To samo w przypadku zagrożenia utratą zdrowia,
                        ciąży z gwałtu czy innych tego kalibru okoliczności, w których
                        człowiek sobie nie radzi z sytuacją - nie potępiłabym w życiu. Dla
                        mnie to ZAWSZE będzie zabicie dziecka, ale czasem jest tak, że
                        trzeba wybierać między jednym losem na drugim i nie każdy potrafi
                        swój (i nie tylko) zaryzykować. Za to zupełnie nie rozumiem ludzi,
                        którzy wręcz obnoszą się ze swoimi aborcjami, robią to ze zwykłego
                        wygodnictwa i w imię "bo kobieta ma prawo do decyzji", argumentując,
                        że to zadne zabójstwo, tylko taki tam zabieg kosmetyczny. G...
                        prawda i pucowanie swojego sumienia.
                        • yenna_m Re: zlo jest zlem 20.05.09, 16:57
                          no to ewidentnie nie doczytalam, wiec przepraszam za nadintepretacje

                          generalnie mam zdanie b. podobne, jak sie okazuje smile
                          tylko czasem nieco innych slow uzywamy
            • ahhna Re: zlo jest zlem 17.05.09, 02:00
              Ale np. w Wielkiej
              > Brytanii do 24 albo w Szwecji do 18. To jest połowa ciąży albo
              > szósty miesiąc. W nowoczesnej moralności nikomu nie wydaje się to
              > bestialstwem.

              Cho.lera, to ja chyba mocno nienowoczesna jestem, choć i
              wegetarianka, i za prawami zwierząt, i przeciw karze śmierci i
              feministka. To co Angole robią to dla nie kompletnie nie do pojęcia,
              bestialstwo po prostu...
        • lola211 Re: zlo jest zlem 16.05.09, 22:16
          To sa calkiem wazne powody- dla ciebie moze nie, ale dla matki ,
          ktore jest w niechcianej ciazy- jak najbardziej.Nie tobie oceniac,
          jaka sytuacja jest uzasadniona.
          Coz- dopoki ciaza bedzie nierozerwalnie zwiazana z organizmem
          kobiety, to ona powinna decydowac, czy to dziecko chce
          urodzic.Grunt, zeby decydowala sie wczesnie,zanim zarodek
          przeksztalci sie w czujacy płod.
          • vethe Re: zlo jest zlem 16.05.09, 23:56
            Nie mów mi, lolu211, co mogę oceniac, a co nie. Mam prawo wyrazic swoją opinię.
            Po to istnieje to forum. I czytaj ze zrozumieniem tekstu. Oceniam fakt
            uśmiercania istot czujących, czy je nazwac plodem, dzieckiem, zarodkiem,
            blastulą, morulą itp. Mam do tego prawo. Motywy matek, czy są one słuszne czy
            nie, mnie nie interesują. Metoda powinna byc humanitarna.
            • aandzia43 Re: zlo jest zlem 17.05.09, 22:08
              Oceniam fakt
              > uśmiercania istot czujących, czy je nazwac plodem, dzieckiem,
              zarodkiem,
              > blastulą, morulą itp

              Eeeee..., to blastula coś odczuwa? i Morula też? Chyba przesadziłaś.
              • vethe Re: zlo jest zlem 17.05.09, 23:56
                Dam ci satysfakcję. Blastula i morula raczej nie odczuwa. Nerwy czuciowe
                powstają mniej więcej w 10-13 tyg. Ale chodzi nam o to, żeby czepiac się słówek,
                czy może ktoś jeszcze będzie miał odwagę nazwac uśmiercanie 4, 5 i
                6-miesięcznych płodów barbarzyństwem??
                Jeśli aborcja jest prawem kobiety, to gdzie były moje prawa?? - odpowiedzi
                proszę kierowac do Gianny.
                • aandzia43 Re: zlo jest zlem 18.05.09, 00:51
                  vethe napisała:

                  > Dam ci satysfakcję. Blastula i morula raczej nie odczuwa. Nerwy
                  czuciowe
                  > powstają mniej więcej w 10-13 tyg

                  A czemuz miałabym czerpac satysfakcje z powodu takiej oczywistosci?
                  Czy sadzisz, ze kwicze z radosci, bo deszcz pada z gory na dół, a
                  słonce wschodzi na wschodzie?


                  Ale chodzi nam o to, żeby czepiac się słówek
                  > ,
                  > czy może ktoś jeszcze będzie miał odwagę nazwac uśmiercanie 4, 5 i
                  > 6-miesięcznych płodów barbarzyństwem??

                  Nie wywazaj otwartych drzwi. Ja tez uwazam, ze usmiercanie 5-
                  miesiecznych plodow jest barbarzynstwem. Ale pilnuj SŁÓW (to nie sa
                  tylko słówka).
                  • vethe Re: zlo jest zlem 18.05.09, 08:53
                    > Czy sadzisz, ze kwicze z radosci, bo deszcz pada z gory na dół, a
                    > słonce wschodzi na wschodzie?
                    Boże, ile jadu i sarkazmu... I nie mów mi, proszę, andziu, czego mam
                    pilnować. Wypowiadasz się ex cathedra jakbyś wszystkie rozumy zjadła.
                    Weszłaś w ten wątek po to, żeby zabrać głos w przedmiotowej sprawie,
                    czy żeby dać upust swoje złośliwości?
    • mamamonika Jeszcze a propos tytułu wątku 24.05.09, 09:34
      Szczerze mówiąc trochę nie halo i brzmi nieco oszołomsko wink. To tak
      jakby istniała jakaś tajemnicza organizacja łapiąca na ulicy kobiety
      w ciąży i przymusowo sadzająca na fotel wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja