Rozmowa z panią z zusu

14.05.09, 12:13
Złożyliśmy (jako firma) wniosek o wystawienie zaświadczenia o
niezaleganiu z opłacaniem składek. Znając bajeczną instytucję od
dawna, przezornie dzwonię tam dzisiaj. Rozmowa wygląda następująco:
Ja: dzień dobry, chciałam spytać czy jest już gotowe zaświadczenie o
niezaleganiu?
Pani z ZUS-u: regon firmy?
Ja: o, moment, zaraz znajdę
Pani z ZUS-u (z baardzo silną naganą w głosie): nieprzygotowana
dzwoni!

Omateńko.

Sorry, musiałam się podzielić z kimś przebiegiem tej rozmowy. W
szoku tkwię nadal...
    • e_r_i_n Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:16
      Szczerze? Trochę się reakcji nie dziwię. Normą jest identyfikacja NIPem czy
      REGONem, a szukanie to czas, a czas to blokowanie linii i urzędniczki.
    • gryzelda71 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:22
      Ale o mateńko bo pani stwierdziła fakt?wink
      • nisar Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:25
        Cóż, raczej chodziło o sposób stwierdzenia tego faktu.

        Regon podałam po jakichś 10 sekundach, zaprawdę nie blokowałam czasu
        Pani Wysokiej Urzędniczki zbyt długo.
        • iwles Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:28


          A potem ja słyszę w słuchawce:

          cz-a-s o-cz-e-k-i-w-a-n-i-a p-i-ę-t-n-a-ś-c-i-e-m-i-n-u-t
        • maniusza Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:29
          o ile w zdecydowanej opozycji do pań z zusu stoję to w opisanej
          sytuacji jakoś niczym sie zaszokować nie potrafię..

          podanie regonu czy nipu w kontaktach z urzędami jest tak oczywiste
          jak przedstawienie się w innej sytuacji
    • filipianka Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:35
      ale o co chodzi?

      że powinna powiedzieć "Pani nieprzygotowana dzwoni?"
    • bacha1979 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 12:37
      Nie wierzę! Który to ZUS????
      • nisar Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 13:02
        Warszawa Śródmieście.

    • pan_i_wladca_mx co wy 14.05.09, 13:20
      zrobilybyscie gdyby to forum zaknieto, gdzie mozna byloby sie poskarzyc na
      niemila sasiadke/pania z zusu/kobiete w kolejce/sprzedawczynie/tesciowa i w ogole smile
      naprawde przejelas sie tym JAK to do ciebie powiedziala? trzeba bylo jej
      odpyszczyc a nie teraz plakac na forum, skad w was tyle pokory? na forum nie raz
      rozdzieranie szat a w zyciu cichosza..
      • naciete_krocze Re: co wy 14.05.09, 14:57
        smile
    • alexandra74 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 13:27
      > Pani z ZUS-u (z baardzo silną naganą w głosie): nieprzygotowana
      > dzwoni!

      Odpowiedź powinna brzmieć: a chamska odbierawink
      • vernalis1 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 13:38
        fakt , Pani zdeko obcesowa była -ale swą rację miała-tylko ,ze nie
        zbyt miło ja przedstawiła; dzwoniąc czy to do Zus, Us, banków trzeba
        byc przygotowanym na to, że w celu identyfikacji poproszą o info
        typu nip, pesel, regon, czasem dowód osobisty - tych 3-4 ciągów cyfr
        nauczyc sie na pamięc można wink
    • lola211 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 13:37
      Jakkolwiek urzedniczka miała racje(trudno oczekiwac by pracownik zus
      po nazwisku szukał) to forma- niedopuszczalna.
    • 18_lipcowa1 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 15:30
      Brzydko powiedziala,ale dziwie sie ze dzwonisz nieprzygotowana. Jak
      sie dzwoni do ZUSU to sie ma REGON przy sobie, jak do US - NiP.
      Pracowalam w 2 urzedach i zawsze to bylo pierwsze pytanie jak ktos
      chcial cos zalatwic.
      Zawsze tez jak gdzies dzwonie to mam przy sobie dany numer
      ubezpieczenia/pesel/kod pocztowy ( UK)/ nr konta zeby nie latac jak
      wariat ze sluchawka przy uchu, bo to ulatwia identyfikacje,
      oszczedza czas i pieniadze wydane na telefony.


      O ile totalnie rozumiem zwyklego petenta, to juz jako wlasciwiel
      firmy/pracownik/przedstawiciel dzwoni i nie jest przygotowany na
      takie pytania to juz sie dziwie.
    • guderianka Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 17:51
      3lata temu czekaliśmy na takie zaświadczenie
      Po dwóch tygodniach ciszy poszliśmy do ZUS
      Tam dowiedzielismy że sie zaświadczenia nam nie wydadzą bo brakuje
      wpłat na fundusz pracy. Brak w wysokosci 1 gr (słownie :jeden
      grosz ). M musiał wypisac kwitków kilka , odstać w kolejce do kasy,
      wpłacić 1 grosza (słownie :jednego grosza), zanieść dowód wpłaty i
      druczki do pań i panie po 14 dniach zaświadczenie przysłały tongue_out

      ZUS SRUS :p
    • panirogalik ojejku, 14.05.09, 21:02
      tak bardzo przeżywasz tak błahe sprawy zawodowe? Rozumiem, ze to twój pierwszy
      kontakt z urzędemwink? No fakt, zachowała się chamsko ale bez sensu tak się szokować.
    • babcia47 Re: Rozmowa z panią z zusu 14.05.09, 21:56
      masz pecha..ja od kilku lat jestem w szoku jak miło jestem
      załatwiana osobiscie i telefonicznie przez ZUS który obsługuje w
      moim regionie mnie (prowadziłam działalność), syna, który prowadzi
      działalność(w jego imieniu uzyskiwałam życzliwa i kompetentną poradę
      co, jak załtwić, bez wdawania się w szczegóły, tzn. dotyczacych jego
      rozliczen bo to niemozliwe przez telefon i głos wyraźnie damski)
      moich klientów(sprawy zahaczały o rozliczenia z ZUS)..gdy dzwoniłam
      w swojej sprawie wystarczyło podac nazwe firmy i nip, który znałam
      na pamięć..zawsze słyszałam o paskudnym traktowaniu klientów przez
      pracowników ZUS-u..i do dziś nie moge wyjść ze zdziwienia, ze to nie
      zawsze musi byc prawda..z drugiej strony wyjątki potwierdzają ponoć
      regułę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja