nisar
14.05.09, 12:13
Złożyliśmy (jako firma) wniosek o wystawienie zaświadczenia o
niezaleganiu z opłacaniem składek. Znając bajeczną instytucję od
dawna, przezornie dzwonię tam dzisiaj. Rozmowa wygląda następująco:
Ja: dzień dobry, chciałam spytać czy jest już gotowe zaświadczenie o
niezaleganiu?
Pani z ZUS-u: regon firmy?
Ja: o, moment, zaraz znajdę
Pani z ZUS-u (z baardzo silną naganą w głosie): nieprzygotowana
dzwoni!
Omateńko.
Sorry, musiałam się podzielić z kimś przebiegiem tej rozmowy. W
szoku tkwię nadal...