ludzie bez ambicji jak postepowac...

15.05.09, 18:49
no własnie brat mojego M , ma jakies 25 lat żone i córeczke 1,5 roczną.
Generalnie zachowuje sie jakby zlewał wszystko.Córka sie pobrudzi trudno, guza
sobie nabije trudno, zdarza sie,żona sie obraziła a niech sie obraża...totalny
olew wszystkiego..najmłodszy brat nie chce robic lekcji...niech nie robi po bo
co...no żesz oszalec można...bratowa meza rece łamie bo on sie niczym nie
przejmuje i kropka...co na dłuższa mete strasznie meczace jest...jak można
postepowac Z tego typu ludzmi???podpowiecie cos???
    • lola211 Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 18:55
      Córka sie pobrudzi trudno, guza
      > sobie nabije trudno, zdarza sie,żona sie obraziła a niech sie
      obraża

      Tylko co do tego ma ambicja?

      Do tego typu spraw to ja w sumie tak samo podchodze.
    • gryzelda71 Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 18:58
      Może chociaż w łóżku im dobrze/wink
    • nutka07 Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 19:16
      A co ma do tego co napisalas ambicja?
      A moze jego ambicja jest 'w dupiemanie wszystkiego'.

      Moja corka sie pobrudzi to nie przezywam tego, nabije sobie guza tez nie
      przezywam ( o ile przypadek nie wymaga hospitalizacji) codziennie sie przewraca,
      obija o cos, codziennie sie brudzi, codziennie lata na golasa po domu, rozbiera
      sie caly czas. Nie przezywam i nie walcze z tym.

      Moze rozwin wiecej bo nie przekonuja mnie te argumenty. Mze facet nie przejmuje
      sie czyms na co nie ma wiekszego wplywu?
    • figrut Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 19:26
      najmłodszy brat nie chce robic lekcji...niech nie robi
      To jak, on ma pilnować brata, żeby lekcje odrabiał ??
      Co do pobrudzenia i nabijania guzów ( o ile nie są bardzo groźne) to ja też to
      totalnie zlewam. Czym się przejmować ? Dzieci się brudzą i nabijają guzy i
      siniaki. Gdybym miała się tym przejmować, po jednym dniu z moimi chłopakami
      powinnam być na środkach uspokajających.
    • net79 Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 19:57
      męczące jest dla tych co byle duperelem sie przejmują i lubią roztrząsać, nie
      wiem, kto z dwójki w takim razie powinien zmienić podejście... kasę przynosi,
      bawi się z dzieckiem, jeśc potrafi zrobić i na spacer ubrać????
      choć to też do ambitnych zadań akurat nie należy, ale do obowiązków
      niewdupiemającego wszytko rodzica a i owszem.
    • monalisska Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 20:36
      Nic nie poradzę, bo w pewnych kwestiach jestem taka sama (nie we wszystkich) i uważam, że guzik to kogo obchodzi.
      • verdana Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 22:52
        Facet reprezentuje zdrowy rozsądek. Wiecej nam trzeba takich.
    • karra-mia Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 15.05.09, 23:01
      nie widze tu problemu z ambicją, ale za to widzę problem z
      nadopiekuńcza rodzinką. facet sobie radzi tak? Żyją, mają co jeść,
      dziecko zyje ma się dobrze?
      Gdyby wszyscy tak się trzęsli nad drobnostkami, to zglupielibysmy
      bankowo.
    • yenna_m Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 16.05.09, 00:35
      > no własnie brat mojego M , ma jakies 25 lat żone i córeczke 1,5 roczną.
      > Generalnie zachowuje sie jakby zlewał wszystko.Córka sie pobrudzi trudno,


      no tak, corke nalezaloby albo wygotowac, albo wymoczyc w domestosie, albo
      wrzucic do pralki jak leci

      guza
      > sobie nabije trudno,

      kurcze, wyrodny ojciec, powinien jej sztuczne oddychanie na wszelki wypadek
      zrobic i wsadzic te glowe w gips

      zdarza sie,żona sie obraziła a niech sie obraża...

      a powinien sobie sznyty na recach porobic, albo co najmniej obwiescic calemu
      swiatu, ze idzie skonczyc ze soba, skoro zona sie obrazila albo krzyczec pod
      oknem: "zono kochana odobraz sie na mnie"

      totalny
      > olew wszystkiego..

      najmłodszy brat nie chce robic lekcji...niech nie robi po bo
      > co...


      no tak,powinien brata na kolano wziac i dupsko mu skroic solidnie

      no żesz oszalec można...bratowa meza rece łamie bo on sie niczym nie
      > przejmuje i kropka...co na dłuższa mete strasznie meczace jest...jak można
      > postepowac Z tego typu ludzmi???podpowiecie cos???

      a tak na serio:
      czasami olewanie jest najlepszym rozwiazaniem
      przeczekac, przemyslec, nie generowac konfliktu
      co do dzieci dzieci - gdy nie sa to prywatne dzieci - nie wtracac sie w
      wychowanie, bo od tego sa matka i ojciec, coby dzieciaka mobilizowac do
      odrabiania lekcji
      od guza sie w zasadzie nie umiera
      a dziecko im brudniejsze, tym szczesliwsze (fakt, raz dziennie takie brudne
      dziecko wypadaloby solidnie wymoczyc, ale mysle, ze wieczor to najlepsza pora do
      tego typu przedsiewziecia)

      poza tym pewnie facet z psychologicznego punktu widzenia jest albo flegmatykiem
      albo melancholikiem i nic sie nie poradzi w zwiazku z tym. Typu osobowosci
      czlowieka to sie chiba zmienic nie da.
    • sir.vimes Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 16.05.09, 10:11
      Córka sie pobrudzi trudno, guza
      sobie nabije trudno, zdarza sie

      No w tym akurat nie widzę problemu. Pobrudzi się - i co z tego? Pralka i wanna
      pomogą;P Nabije sobie guza - nie zawsze należy wpadać w panikę i jechać na
      ostry, prawda? Ja lekceważyłam i wciąż lekceważę poobijane kolana i ubłocone
      ciuchy.

      Czemu brat ma młodszego brata wychowywać? Tzn. staracie się z niego zrobić jakąś
      wyższą instancję ds zwracania uwagi młodziakowi? Nie dziwię się, ze nie chcesmile
      Dużo fajniej jest być rozpieszczającym starszym bratem od kupowania komiksów i
      wspólnych wyjść niż żandarmem od sprawdzania zeszytówsmile Od tego są
      rodzice/opiekunowie.
      • sir.vimes Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 16.05.09, 10:16
        I jeszcze dodam, ze jeśli młodszy brat to nastolatek to bardzo kiepskim pomysłem
        jest by cała rodzina trzęsła się nad jego lekcjami, zeszytami. Potrzebna mu jest
        bliska osoba, która nie będzie traktować go tylko jak ucznia - świetnie więc, że
        starszy brat ma takie podejście. No i - te lekcje, prace domowe to sprawa i
        odpowiedzialność dzieciaka, nie brata, bratowej, bratanicy i bożyszcze wie kogo
        jeszcze.

        Co innego, oczywiście, pomoc w konkretnym problemie np. zagrożenia na semestr -
        jasne, ze fajnie gdy straszy brat nauczy fizyki zamiast korepetytora. Jeśli umiesmile
    • deodyma Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 16.05.09, 19:31
      a ja nie rozumiem, co do olewania ma ambicja?
      • jj1978 Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 16.05.09, 22:39
        haha, ja tez, ale autorka brzmi dokladnie jak moja wlasna matka wiec
        chyba musze byc ostroznasmile
    • xxe-lka Re: ludzie bez ambicji jak postepowac... 16.05.09, 19:34
      superslaw napisał:

      > bratowa meza rece łamie bo on sie niczym nie
      > przejmuje i kropka...co na dłuższa mete strasznie meczace
      jest...jak można
      > postepowac Z tego typu ludzmi???podpowiecie cos???

      ja raczej unikam takich typów a jakim cudem można zostać żoną kogoś
      takiego to już nie mam pojęcia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja