monalisska
16.05.09, 11:48
Chciałabym prosić Was o radę, bo nie wiem jak postąpić w pewnej sprawie. Za czasów szkoły średniej miałam przyjaciółkę, bardzo bliską, świetnie się dogadywałyśmy. Obiecałyśmy sobie, że nie zerwiemy ze sobą kontaktów po skończeniu szkoły. Jednak stało się inaczej, wybrałyśmy różne kierunki studiów, a nasze kontakty były coraz bardziej sporadyczne, aby w końcu zupełnie zaniknąć na ponad 3 lata. W tym czasie raz spotkałam ją na mieście, powiedziałam cześć, myślałam, ze zatrzyma się, pogada, a ona tylko sie uśmiechnęła i...poszła dalej. Wkurzyłam się że tak mnie olała i dałam sobie z nią spokój. Nagle, 3 dni temu odezwała się na naszej klasie. Zaprosiła do znajomych, wysłałam więc do niej wiadomość co słychać. Okazało się, że kompletnie spaprała sobie (jej zdaniem) życie. Jest w ciąży, jest sama, napisała że chciałaby mieć tak poukładane życie jak ja, mieć męża, własny dom... Po czym zaproponowała spotkanie i odnowienie znajomości. Powiem szczerze że mam mieszane uczucia, bo zawiodła mnie kiedyś. Wtedy odniosłam wrażenie, że zerwała kontakty, bo uznała że stałam się "gorsza" od niej. W pewnym sensie poprzewracało jej się w doopie. Nie wiedziała, czy być modelką, czy wyjechać za granicę, miała facetów na pęczki i wtedy była szczęśliwa, a ja byłam jej niepotrzebna. Teraz nagle chce wszystko naprawić, wiem, że to dlatego iż będzie mamą i boi się samotności. Jak powinnam postąpić? Dodam, że mój mąż jej nie trawi, nigdy jej nie lubił i nie rozumiał jak mogę się z nią przyjaźnić.