atowlasnieja
17.05.09, 21:15
wymyśliła, że na tydzień pojedziemy z naszą mamą w góry. Nawet się
zaoferowała że bierze na siebie kuchnie. Tylko że w takim układzie
to opieka nad jej dzieciakami przypadnie mi w udziale. A mój
siostrzeniec to krnąbrne żywe srebro. A ja nie radze sobie z nerwami
przy mojej bardzo spokojnej córce.
Po przemyśleniu sprawy muszę odmówić. I najlepsze jest to że wszyscy
równo uważają że mam fanaberie i fochy. że za ten wyjazd powinnam
być siostrze wdzięczna. PEWNIE! Darmową niańkę do swoich dzieciaków
chce ze mnie zrobić!
Może jednak pojadę żeby w końcu ktoś mi uwierzył, że mi się wydaje,
że ja nie daje sobie rady z dzieciakami?