Czy myslicie, że jestem nieużyta?

18.05.09, 12:32
Sprawa wygląda następująco: mój mąż otworzył własny interes i
zaproponował mojemu bratu pracę. Moi rodzice (a z nimi i brat)
mieszkają w regionie, gdzie szanse na pracę są nieduże, a ponadto
brat obracał sie w dość nieciekawym środowisku i mama miała
nadzieję, że po przeprowadzce (mieszkamy ok. 500 km od mojego
rodzinnego domu)jakoś się od niego uwolni.Mowa była taka, że na
pierwszy okres po przyjeździe zatrzyma się u nas, a potem sobie coś
wynajmie (raczej pokój, bo na mieszkanie go nie stać). No i tu
zaczynają się schody, bo brat się zadomowił i wcale nie ma zamiaru
się wyprowadzać. Powiedział mi wprost, że ma za dużo wydatków
(nabrał jakiś kredytów nikt nie wie na co i teraz musi spłacać raty)
i nie ma pieniędzy na wynajem. No i kurczę nie wiem czy w ogóle i
kiedy zamierza się wyprowadzić. mamy wprawdzie dość duży dom,
wprowadzilismy się w zeszłym roku, ale duża część jest jeszcze
niewykończona, bo zywczajnie nie mamy kasy. Sytuacja wygląda obecnie
tak, że brat sobie u nas mieszka (za darmo), żywi się, ja mu piorę i
prasuję rzeczy, sprzątam itd. Moi rodzice pozbyli się kłopotu, bo
tak musieli jeszcze jego utrzymywać i tolerować jego wybryki, a ja
mam dodatkową robotę i wydatki, bo taki chłop to i zjeść potrafi.
Nie wiem jak mam teraz postapić, przecież go nie wyrzucę. Poza tym
brakuje mi zwyczajnie prywatności, sam na sam z mężem i dzieckiem,
kurczę no to jest w końcu mój dom. Brat twierdzi, że mój mąż mało mu
płaci (zarabia 1500 zł na rękę + dodatkowa kasa extra za nadgodziny
gdzieś razem z 1700 zł). Ale ta się umawiali, wiedział o tym
wcześniej i spokojnie by mu to wystarczyło, gdyby nie te dodatkowe
koszty których sobie narobił. Poza tym brat nic nie umie koło siebie
zrobić, nawet naczyń nie umyje, bo wszystko zawsze mama za niego
robiła, ma prawie 30 lat a nigdzie nie popracował dłużej niż rok.
Nie wiem, może to ja jestem nieużyta siostra, ale czuję się trochę
jak frajerka, zwłaszcza że tak się cieszyliśmy z przeprowadzki, że
będziemy wreszcie sami mieszkać, a tu masz... Sorry za tak długi
post. Jak ktoś przez to przebrnie, to może coś poradzi. dzięki
    • bsl Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 12:35
      a po co pierzesz i prasujesz ??
      ma dwie rączki ???
      albo sie bedzie dokładał do jedzenia , albo nich sie żywi sam
      • napoleonka_k Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 12:42
        Twój brat to zwykły nierób a Ty mu jeszcze pierzesz i prasujesz?Ludzie,to
        dorosły 30-letni facet,niech sam zadba o siebie.
      • fajnyjagodka88 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 22.05.09, 07:47
        ja bym zrobiła tak: odłóż jego ubrania, niech sobie sam pierze. a wcześniej spisz licznik wody i zważ proszek i oblicz koszty. a potem wystaw rachunek. a do jedzenia niech też się dokłada. Znam taki sam przypadek- kobieta zabrała tego darmozjada na zakupy i mu pokazała ile kosztujejego dzienne wyżywienie a potem przy kasie kazała mu zapłacić i pieniążki się jakoś znalazły choć podobno nie miał ani grosza....
    • burza4 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 12:41
      nie miała baba kłopotu...

      niestety - zatrzęsienie facetów jest wychowywanych przez rodziców w
      sposób który gwarantuje utrwalenie w nich syndromu wyuczonej
      bezradności. I albo się ktoś ZLITUJE nad nim, przerwie ten zaklęty
      krąg i pozwoli mu dorosnąć - albo będziecie pomagać mu pogrążać się
      w szambie. Jak będzie postępował tak jak dotąd - przegra życie, bo z
      nikim go sobie nie ułoży.

      jak się bratu nie podoba pensja u twojego męża - nic nie stoi na
      przeszkodzie, żeby poszukać sobie lepszej pracy. Z mieszkaniem
      trzeba niestety brutalnie postawić sprawę - ma 3 miesiące na
      znalezienie czegoś, w tym czasie ma ci dawać 500 zł na życie. Nie
      prać, nie sprzątać - wymagać. To mu tylko dobrze zrobi, uwierz.
    • premeda Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 12:43
      Nie wiesz jeszcze, że z rodziną to najlepiej na zdjęciu? Firma mojej
      matki ma szansę paść, bo przez jej brata US ją trzepie. Przkaż mu,
      że niestety do jakiejś tam daty musi się wyprowadzić i tyle!
      • mamamira Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:09
        Brat wykorzystuje Ciebie strasznie ,pracuje ,zarabia a Ty jesteś jego darmowa
        służąca.Postaw warunek albo płaci albo się wyprowadza,zarabiać,zarabia a jak mu
        za mało to niech robi więcej nadgodzin.Ty nie masz obowiązku utrzymywać starego
        konia.
    • mniemanologia Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:01
      U nas mieszka moja siostra.
      Tylko że ona nie pracuje, tylko studiuje.
      Nie dokłada się do domu, my kupujemy jedzenie, płacimy rachunki itd.
      ALE
      nie mam problemów z powiedzeniem jej "poodkurzaj", "wyładuj
      zmywarkę", "powieś pranie i nastaw" itd.
      nie mam problemów z powiedzeniem jej "chcielibyśmy wyjść wieczorem,
      zajmij się naszym dzieckiem".
      Poza tym zapowiedzieliśmy jej, że jak będzie już "na swoim", to
      będziemy się do niej ładować, obżerać lodówkę i pytać, czy ma może
      jakąś kasę, bo nie chce nam sie do bankomatu chodzić smile

      Przyzwyczailiśmy się do braku totalnej prywatności, zwłaszcza że
      często siostra zaprasza swoich znajomych (zawsze pyta, czy może,
      zawsze mówimy, że może).
      • miedzymorze Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:11
        Myślimy, że dajesz się wykorzystywać.
        Na początek przestań mu prać i go karmić i ustal datę wyprowadzki.
        Po dacie - rzeczy na ulicę i zmienić zamki.
        Inaczej całe życie będziesz holować pasożyta.

        pozdr,
        mi
    • mamand Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:20
      ja by przeprowadziła krótką rozmowę:

      "właśnie mija tyle i tyle odkąd u nas mieszkasz, w związku z
      tym od 1 czerwca za pokój będziesz płacił tyle, za jedzenie
      tyle, za pranie i sprzątanie tyle i oczywiście 1/3
      rachunków za media, jeśli uważasz ze to dla ciebie za drogo, to
      poszukaj sobie pokoju na mieście"

      smile

      --
      AgKe
      • kachna79 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:26
        Bardzo dobry pomysł. Ze ściąganiem należności też nie powinno być
        problemu.
      • suzannka23 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:28
        Dziewczyny, wy wszystkie macie rację, sama bym pewnie tak komus
        poradziła, problem w tym, że obawiam się pogorszenia znacznego
        relacji z mamą jeśli mu postawię takie ultimatum. Wiecie, ja jestem
        starszą siostrą i w związku z tym powinnam mu pomagać... Mój brat
        wiecznie ciągnie od rodziców pieniądze, spłacali juz milion jego
        pozyczek, kredytów, rozbitych samochodów i innych długów. Cały czas
        z nimi mieszkał, jadł i ani złotówki na to nie dawał. Ale to w końcu
        ich sprawa, jak chca to niech go utrzymują, ale ja nie jestem jego
        matką w końcu. Poza tym też jest mi trochę przykro, bo jeśli na
        niego zawsze pieniądze się znalazły (najwyżej rodzice wzięli kolejną
        pożyczkę), to dla mnie nigdy ich nie mieli, nawet jak byliśmy z
        mężem w naprawdę trudnej sytuacji finansowej nie pożyczyli nam ani
        grosza. Ale dla niego - zawsze. Przyzwyczaili go do takiej postawy,
        że mu się wszystko należy a ja mam ponosić tego koszty.

        • swinka-morska Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:49
          Zaproponuj mamie, że jeśli tak jej szkoda biednego synka, żeby go wzięła znowu
          do siebie.

          Prawdopodobnie czekają Cię niemiłe chwile, ale zaręczam Ci, że warto.
          Z czasem rodzina przyjmie do wiadomości, że nie dasz się dalej wykorzystywać i
          dobrze na tym wyjdziesz.

          Nie daj się wykorzystywać bratu, nie daj się wykorzystywać rodzicom.
        • echtom Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 16:21
          obawiam się pogorszenia znacznego
          > relacji z mamą jeśli mu postawię takie ultimatum.

          Decyzja należy do Ciebie - albo będziesz dożywotnio utrzymywać pasożyta, żeby zachować dobrą relację z mamą, albo za cenę jej pogorszenia pozbędziesz się wrzodu na d... Nie jesteś prawną opiekunką brata i za niego nie odpowiadasz. Nie rozumiem tylko problemu z wyegzekwowaniem kasy na rachunki i utrzymanie - o ile dobrze zrozumiałam, Twój mąż wypłaca Twojemu bratu pensję, więc stosowną kwotę powinien potrącać przy wypłacie.
          Znam podobny przypadek w dalszej rodzinie. Po latach wtapiania i spłacania długów (ów osobnik roztrwonił nawet pieniądze, jakie dostał do podziału z siostrą ze sprzedaży domu) rodzina zerwała z delikwentem kontakt i nawet nie wie, gdzie obecnie przebywa. W kręgu znajomych mam z kolei przypadek z względnym happy endem - szwagier mojej koleżanki po latach leserowania i obracania się w podejrzanym towarzystwie trafił na babę-jędzę, która postawiła go do pionu, wymuszając ukończenie szkoły i podjęcie pracy.
        • malila Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 20.05.09, 17:10
          suzannka23 napisała:
          > Wiecie, ja jestem
          > starszą siostrą i w związku z tym powinnam mu pomagać.

          Po pierwsze: kto Cię tak brzydko oszukał?
          Po drugie: Ty mu nie pomagasz, tylko go niańczysz.
          Pomoc polega na tym, że robi się coś dla kogoś, kiedy ten ktoś jest
          w rzeczywistej potrzebie, a nie na tym, że robi się wszystko dla
          kogoś, bo jemu się nie chce czy że mu tak wygodnie. Pomaga się w
          miarę możliwości. Nie tylko starsza siostra pomaga, ale też młodszy
          brat pomaga, rodzice pomagają, dzieci pomagają - każdy pomaga, jeśli
          jest taka potrzeba po jednej stronie, a możliwości po drugiej.
          A Twój brat cię okrada: z pieniędzy, z intymności, z czasu.
    • alba27 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:24
      Na początek przestań mu prać i prasować. Nie wiem czemu mu
      usługujesz, przecież to dorosły facet! Powiedz mu, ze nie stać cię
      na karmienie go i skoro zarabia to niech sam kupuje sobie jedzenie a
      jak mu sie praca nie podoba to niech sobie znajdzie lepszą. Jak
      przestaniesz mu usługiwać to może sam się wyniesie.
    • madami Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:26
      Chwileczkę ale dlaczego Ty go obsługujesz? Jest dorosły, jak nie potrafi nic
      wokół siebie zrobić to niech się nauczy.
      1. Przestać się nim zajmować
      2. Kazać mu płacić za pokój, media albo kazać się wynosić
      3. Niech się sam zywi.
      4. Jeżeli brakuje mu pieniędzy niech poszuka dodatkowego zajęcia.
      • slonko1335 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:31
        Wiesz co to ja chyba bardziej nieużyta bo bym już dawno go za drzwi
        wystawiła...nie przejmowałabym się pogorszeniem stosunkami z rodzicami,
        przejdzie im, sami chyba wiedzą co to za typek...
        • beata3211 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:52
          przykro mi ale jesteś frajerka. przejmujesz się opinią mamy a ona
          się tobą nieprzejmuje. pozatym zapewniłaś mu pracę, uczciwe warunki
          to chyba dużo. dałaś mu czas na znalezienie mieszkania. Więc o co
          chodzi. pozatym to ze jesteś starszą siostrą nie oznacza że musisz
          mu prać i gotować.
          poprostu przestań.
          pomału.
          najpierw przestań prać i gotować.
          a potem powiedz że ma po wakacjach znaleść sobie mieszkanie.
          a w ramach oplaty za mieszkanie niech pomaga w domu.
          mam nadzieję ze go niezameldowałaś??
          troche asertywności dziewczyno.
          robisz z siebie męczenicę. Jak ty niechcesz tego zrobić to niech
          mąż mu powie jakie panują zasady.
    • feniks_z_popiolu Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 13:53
      Nie daj się tak wykorzystywać!

      Masz swoją rodzinę: męża i dziecko i z nią jako dorosły, odpowiedzialny człowiek
      powinnaś sie identyfikować. Czas i pieniądze przeznaczone na potrzeby brata
      oznacza, że mniej ich dla Twojej najbliższj rodziny.
      Bratu możesz pomagać ale nie musisz. Tym bardziej, że nie ma on chyba
      docelowego planu, do kiedy z tej pomocy zamierza korzystać.

      To dorosły mężczyzna, zdrowy chyba i sprawny.
      Powiedz,że do tej pory było tak i tak ale teraz chcesz ustalić nowe zasady. I
      konsekwentnie się ich trzymaj.

      Na pewno nie zrobisz mu tym krzywdy. Rodzice też zrozumieją.

      Szanuj sama siebie to i inni będą Cię szanowaćsmile

    • wimperga raczej naiwna 18.05.09, 13:57
      Nigdy nie zgodziłabym się na taki układ. Facet ma 30 lat i mieszka kątem u
      Ciebie, pracuje u Was i Ty mu obrabiasz d..ę? Daj mu ultimatum, że ma się
      wyprowadzić do dnia x, a jak uważa, że za mało zarabia u Was to niech poszuka
      pracy na wolnym rynku. I nie rozumiem stwierdzenia, że skoro jesteś starszą
      siostrą to musisz pomagać temu nierobowi. Sama ma dwie córki i do głowy by mi
      nie przyszło, że starsza ma wyręczać młodszą. Masz za miękkie serce, ot co.
    • sanciasancia Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 14:04
      Nieużyta?
      Kobieto, jesteś aniołem.
      Ja wprawdzie nie mam rodzeństwa, więc nie wiem, jak się człowiek w takiej
      sytuacji zachowuje, ale pewnie pogoniłabym brata. A na pewno zaczęłabym od
      wyegzekwowania uczestnictwa w opłatach (mieszkanie i jedzenie zjedzone),
      przestała opierać i gotować.
      Po grzyba on się ma teraz wyprowadzać, jak ma pełną obsługę, jak w hotelu i
      jeszcze za darmo.
      • verdana Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 14:15
        Wypieprz go.
        Lepsza jedna dzika awantura z matką, niż utrzymywanie doroslego
        faceta. Pomijając wszystko inne robisz mu krzywdę - musi nauczyć
        się , ze jest dorosły i ze ma sam o siebie dbać.
    • nutka07 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 14:26
      Wiesz co? Ja bym wstala od komputera spakowala jego wszystkie rzeczy i kupila
      bilet powrotny do domu! Powiedzialabym mu, ze umowa byla inna. W ogole nie moge
      pojac po co Ty mu gotujesz, pierzesz, sprzatasz???!!! Pogon pasozyta, bo nim jest!

      Ile brat ma do jablizszej wyplaty? Zrob to w ten dzien jak bedzie mial
      pieniadze. A dzis mozesz go lojalnie uprzedzic, zeby sobie czegos poszukal od
      czerwca. Jezeli nie to do mamusi niech wraca. W dniu wyplaty walizki za prog. a
      jak nie ma kasy to kup mu bilet do domu.

      Co maz na ta sytuacje? A matka jak bedzie Ci robila wyrzuty to powiedz jej zeby
      mu sama pomogla, jak sie daje tak wysysac to jej sprawa.
    • laurentina.g Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 15:09
      Pozbądź się pasożyta.
      Nie powinnaś się tak bardzo przejmować reakcją rodziców - twój brat to mega
      kukułcze jajo, które oni tobie podrzucili, więc nie jest dla nich miła
      ewentualność, że jajo do nich wróci - myślą w tym momencie o sobie a nie o
      tobie, dlatego wciskają ci formułki o rodzinie, jakimś koszmarnych
      zobowiązaniach wynikających tylko z tego tytułu, że jesteś starszą siostrą. No
      bez przesady - może jak miał 3 lata to wypadało, żebyś jako starsza siostra
      pilnowała żeby nie nażarł się piasku w piaskownicy, ale nie musisz niańczyć go
      do tej pory.
    • jollyvonne Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 15:59
      Nie mysle ze jestes nieuzyta, mysle ze jestes naduzywana.
      Wyjscie z obecnej sytuacji wcale nie jest takie latwe, jak to sie pisze, ale nie jest tez takie trudne, zby nie mozna tego bylo wykonac.
      Przychylam sie do zdania ze nalezy zaczac od odciecia brata od darmowych uslug i wyzywienia. Przestan prac jego rzeczy, kiedys sie w koncu skoncza i zauwazy ze szafa sie nie napelnia automatycznie czystymi gatkami. Rozumiem ze nie bardzo sie cieszysz na opcje ze sam bedzie robil pranie w twojej pralce i ja przy tym zepsuje, wiec badz z nim przy tej operacji, ale wylacznie jako glos, nawet guzika nie dotknij. Przy okazji pierwszego prania mozesz go poinformowac ze proszek kupuje sie w sklepie, i jaki jemu bedzie potrzebny, oraz ze plyn do plukania stoi zazwyczaj na polkach w tych samych rejonach. Mam nadzieje ze praca brata nie polega na reprezentowaniu firmy i ze maz nie ucierpi na tym ze brat nie bedzie wygladal tak jak za czasow, kiedy Ty bylas sluzaca i kamerdynerem.
      Obiad gotuj na dwie (+ dzieci) osoby, ilosc kotletow latwo wyliczyc, a brata uprzedzic ze nie jest na obiad zaproszony i niech sie stoluje sam. Jesli chce sie dolozyc do zakupow, to bierzesz, ale zadnego zaokraglania w dol, i dokladasz obowiazek przyniesienia rzeczy do domu (tego raczej nie zepsuje). Napewno sie zdziwi ze jedzenie duzo kosztuje, wtedy nie dyskutuj cen, ale odpusc od razu i niech je na miescie lub kupuje wszystko sam. Jezeli "zapomni" lub naprawde zapomni, to nie ma ulgi, sa bary na miescie.

      Male zwyciestwa pomoga Ci podniesc w przyszlosci poprzeczke i wygrac wieksza bitwe, az do uwolnienia sie od opieki nad bratem.
    • lena_madzia Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 16:30
      klasyczny przykład wychowywania chłopców na mężczyzn w Polsce.
      Na szczęście to sie powoli zmienia.
      Twój brat od małego był uczony że kobieta ma mu usługiwać i tyle,
      matka czy siostra, wszystko jedno. I widze że i ty masz takie
      przeświadczenie- ale zaczynasz dostrzegać że jest to nie w porządku.

      Razem z mamą przyczyniłyście się do tego że brat, mimo 30 lat,
      zachowuje sie jak nieodpowiedzialny gó...arz z postawą roszczeniową.

      Bratu będzie trudno zrozumieć że nie chcesz być już jego służącą,
      ale cóż, jedyne co powinnaś zrobić to przestać dawać sie
      wykorzystywać jako darmowa kucharka, sprzątaczka praczka i
      pomywaczka.

      P.S. wyobrażasz sobie brata jako głowę rodziny???uncertain
      • aurita raczej zmanipulowana 18.05.09, 16:55
        Twoj brat to nie Twoje dziecko. Pomagasz mu o ile mozesz i chcesz.
        Mamusia sie pasozyta pozbyla, zwalajac problem na Twoje barki?
        Z rodzina to najlepiej na zdjeciu.
        Dajecie mu prace, uczciwie platna: to Twoj wklad. KROPKA.


        > Razem z mamą przyczyniłyście się do tego że brat, mimo 30 lat,

        o przepraszam? jakie razem z mama? autorka nie jest odpowiedzialan za braki w
        wychowaniu brata sad
        • echtom Re: raczej zmanipulowana 18.05.09, 16:58
          > autorka nie jest odpowiedzialan za braki w wychowaniu brata sad

          Ale je utrwala, powielając postawę matki.
          • aurita Re: raczej zmanipulowana 18.05.09, 18:58
            zmanipulowana: zauwaz ze autorka czuje ze cos jest nie tak ale uwaza ze to ONA
            jest nie tak ("nieuzyta").

    • przeciwcialo Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 17:08
      Niech sobie znajdzie lepiej płatna prace. Pomogliscie ale utrzymywac
      dorosłego faceta to przesada.
    • lila1974 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 17:30
      Rozumiem Cię doskonale ... swego czasu byłam w podobnej sytuacji.
      Mój mąż podobnie jak ty teraz nie miał sumienia poprosić brata, by
      wreszcie znalazł pokój na mieście, bo nam po prostu brakuje
      prywatności.

      Dopiero, kiedy widział, ze ja dłużej takie układu nie zniosę zaczął
      coś bratu przebąkiwać. Ale trzeba było mojego kategorycznego żądania
      na zasadzie szantażu:

      "Zabieram dzieci, jadę do mamusi i wrócę dopiero jak X się
      wyprowadzi!"

      To męża dopiero pogoniło.

      A muszę tu napisać, że właściwie nie miałam ze szwagrem zadnych
      problemów. To fajny i mądry chłopak, tylko doskwieram mi własnie
      brak prywatności.

      Dlatego proponuję Ci, abyś porozmawiała z bratem zanim oboje z mężem
      totalnie go znienawidzicie a on was. Weź go któegoś dnia na
      siostrzano-braterską pogawędkę i powiedz:
      "Słuchaj, tak dalej być nie może. Jestem Twoją siostrą i bardzo Cię
      kocham jednak mam też swoje prywatne życie, które mi się zaczyna
      sypać, bo nie mamy swojej prywatności. Jako singiel bez zobowiązań
      pewnie o tym nie pomyślałeś i nie mam żalu, niemniej proszę abyś do
      końca miesiąca znalazł sobie pokój na mieście. Mam nadzieję, że nie
      masz do mnie żalu i nie pomyślisz, że cię wywalam, ale tak dłużej
      być nie może."


      JAk potoczy się dalej rozmowa, to już zależy od dojrzałosci Twojego
      brata. Jednak nie daj się już wmanewrować w obietnice, że jak coś
      znajdzie to odejdzie itd. Wyznacz termin i się tego trzymaj.



      Mamę uprzedź, że podjęłąś taką decyzję a jak będzie marudzić to ją
      zapytaj, dlaczego tak bardzo martwi się o syna a kompletnie jej nie
      interesuje, że cierpi córka? Może ją to nieco otrzeźwi.
      • mrs.simpson a co na sytuację szanowny małżonek? 18.05.09, 19:11
        bo to jest Twój brat, ale dla niego to jednak obca osoba, którą musi utrzymywać i znosić jej obecność w swoim domu.
    • killa_bunnies Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 20:25
      wez z mezem brata na rozmowe. dajcie mu, powiedzmy, miesiac na wyprowadzenie
      sie, a przez ten czas brat ma sie dokladac do jedzenia i rachunkow albo chodzi
      glodny.
      i na litosc boska, przestan kolo niego latac.
      i nie negocjuj z nim, nie dyskutuj, po prostu mu oznajmij.

      ja bym nie miala skrupulow.
      ze tez twojemu mezowi nie przeszkadza, ze utrzymuje takiego nieroba?
    • wespuczi Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 20:47
      pogonic gnoja!
      • marzeka1 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 21:24
        Boisz się mamy???? Mieszkasz od niej 500 km i ...boisz się, co powie, gdy
        wypieprzysz brata-darmozjada???? Puknij się w główkę albo dalej pierz/gotuj,
        bądź taka zastępczą mamuśką. Matka zwyczajnie źle wychowała brata, sama go
        ubezwłasnowolniła i rozwydrzyła. Albo przetniesz tę nienormalną sytuację, albo
        będziesz się latami bujać. Ale z ciebie frajerka.No i co z tego, że mama się
        obrazi???? To będzie obrażona, a synka niech zabiera z powrotem.
    • asica74 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 21:57
      Hej, ja rok temu bylam niemal w identyczniej sytuacji. Cala sytuacja
      wykonczyla mnie psychicznie i do dzis zbieram jej skutki. Ale
      niejmniej mam przekonanie, ze dobrze zrobilam. A co zrobilam? Ze
      scisnietym gardlem, powiedzialam bratu, ze mi wisi tyle a tyle za
      mieszkanie u nas, i ze ma 2 tygodnie na wyprowadzke. Po czym brat
      sie na mnie obrazil i wyprowadzil sie tego samego dnia. Po paru
      miesiacach nasze stosunki sie poprawily. Ale z mama nie rozmawiam do
      dzis - gdyz, tak jak w twoim przypadku - w jej mniemaniu zrobiam
      syniowi krzywde. I wyrzucilam biedaczka na bruk. A ja po raz
      pierwszy nie puscilam plazem jej wywodow i po prostu sie na nia
      obrazilam. I czekam na jej przeprosiny.
      Duzo sily zycze w zmaganiu sie.
      • aurita Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 19.05.09, 08:04
        Brawo asica74: przecielas toksyczne wiezy.
        Wbrew pozorom dla brata to lepiej : moze sie opamieta?
        • asica74 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 19.05.09, 10:03
          Oj dziekismile

          Ja wiem, ze dla mojego brata to lepiej. Ze w koncu bedzie musial
          stawic czola zyciu (to taki cholubiony/holubiony syneczek jest). I
          jakos sobie radzi wbrew pozorom.
          Mnie najbardziej bolalo w tej sytuacji, ze moi rodzice, a
          szczegolnie mama zrzucila na mnie cala odpowiedzialnosc odcinania
          pepowiny. Ja po prostu zrobilam to, co oni powinni zrobic co
          najmniej 10 lat temu.
          • daga_j Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 20.05.09, 14:11
            Ale jeśli wcześniej się nie umawiałaś z bratem na płacenie za mieszkanie to nie
            mogłaś tak wyskoczyć z zaległymi opłatami dla Ciebie, to nie fair. Powinnaś
            powiedzieć, że jeśli dalej chce u Was mieszkać to co miesiąc ma płacić tyle a
            tyle i w ten oto konkretny sposób pomagać w gospodarstwie domowym, a jak nie
            chce to ma się wyprowadzić. A jeśli nie chciałaś mu dać opcji dłuższego
            mieszkania to po prostu powiedzieć, że nie możesz dłużej gościć go w swoim domu
            i niech w jakimś tam określonym czasie się wyprowadzi.
    • deodyma Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 18.05.09, 22:10
      naprawde myslisz, ze brat nie potrafi kolo siebie nic zrobic???
      on nie ma lewych rak, ale po prostu jest wygodny.
      wczesniej mamusia go opierala, karmila i wszystko za niego robila.
      teraz ta role przejelas Ty a mama cieszy sie, bo ma klopot z glowy.
    • mamamonika Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 19.05.09, 08:16
      Co bym zrobiła od jutra:

      - przestała prać, prasować i sprzątać. Brat wie, gdzie jest pralka
      żelazko i proszek
      - skoro rezyduje u Was, zdecydowanie powinien się dokładać do
      budżetu. A mąż może bardzo łatwo sprawić, że się będzie dokładał -
      da mu mniej kasy do ręki wink
      Skoro u Was mieszka włączyłabym go w robienie zakupów, jakąś
      logistykę związaną z dzieckiem, prace porzadkowe. Nie prowadzicie
      chyba hotelu dla życiowych pasożytów?

      Reszta - albo mu to będzie odpowiadało, albo sam się biegiem
      wyniesie wink. Postawiłabym sprawę bardzo twardo, niezaleznie co powie
      mama, brat i pan listonosz.
      I to TERAZ, DZISIAJ!!!!
      Na pewno na początku nie zrozumie o co chodzi, ale za tydzień już
      tak. Tylko musicie być konsekwentni jak cholera, bo inaczej
      poniesiecie porażkę i wrobi was jak rodziców w wieczne holowanie go
      przez życie.
    • fajka7 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 20.05.09, 00:09
      "przecież go nie wyrzucę."

      Jeszcze, zebys zapytala jak go wyrzucic, to by mialo sens. Ale
      zalozenie, ze go nie wyrzucisz, a jednoczesnie naiwna wiara, ze
      znajdzie se cudowne rozwiazanie, zeby wyprowadzil sie sam jest po
      prostu kapitalne smile
      Boisz sie mamy? To jestes niewiele dojrzalsza od brata, a moze nawet
      nie, bo na wlasne zyczenie zaczelas mu matkowac w maminym stylu,
      czyli do niego tez dojrzale nie podchodzisz.
      W tej sytuacji pozostaje Ci pokochac obecne zycie takim jakie jest i
      nastawic sie nieco bardziej przyszlosciowo - niedlugo Twoj synobrat
      przyprowadzi dziewczyne z brzuchem i bedziesz miala okazje
      realizowac sie jako ciociobabcia smile
      Twoj maz to jakis swięty czlowiek musi byc.
      • mamamonika Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 20.05.09, 07:55
        Hmmm, u nas nawet synowie mają jakieś obowiązki, męża nie
        wspomniawszy...
        To bardziej układ Książę Rezydent - Kopciuszek.
        A mąż przypuszczalnie wraca do domu spać, bo inaczej by go szlag
        trafił. Albo też w podobny sposób "korzysta" z obsługi żony i uważa
        to za coś oczywistego i przynależnego męskiej części ludzkości.
        • pelzaczkowa Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 20.05.09, 18:48
          Moje kontakty z bratem sie zerwaly, kiedy postawilam na swoim i
          przestalam go nianczyc.
          Jako synek mamusi przezyl pewien okres buntu na tyle dotkliwy dla
          nas wszystkich, ze w koncu rodzice kupili mu mieszkanie i
          rzeczywiscie daje sobie jakos rade.
          Sytuacja jest w polowie udana, bo brat pracuje u taty, studia platne
          konczy juz siodmy rok (nikt nie wie na jakim kierunku, bo zapytac go
          o konkrety sie nie da), a co rusz inna dziewczyna dzwoni do domu
          moich rodzicow zapytac, co sie z nim dzieje i czemu ja wystawil, no
          ale...
          Jak napisal ktos powyzej: jedzowata herod-narzeczona moze jeszcze
          wyprowadzi go na ludzi. wink

          Suma sumarum, tylko wystawienie spod parasola ochronnego na ten
          okrutny swiat moze pomóc takim niebieskim ptaszkom. Nic innego
          pomocą nie będzie- tylko utrzymywaniem patologicznego stanu rzeczy.
    • memphis90 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 20.05.09, 22:20
      Ale ta się umawiali, wiedział o tym
      > wcześniej i spokojnie by mu to wystarczyło, gdyby nie te dodatkowe
      > koszty których sobie narobił.
      1500zł na wynajem mieszkania i na przeżycie? Hmm, ja więcej daję za
      samo mieszkanieuncertain Kokosów bynajmniej mu nie płacicie, a już na pewno
      nie wystarczy to na samodzielne życie.
      • aurita Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 21.05.09, 08:05
        To niech znajdzie sobie lepsza prace za lepsze pieniadze.

        Ludzie zyja za 800 zl emerytury...
      • umasumak Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 24.05.09, 00:08
        Bez przesady, na wynajem kawalerki i jedzenie mu wystarczy. Na przyjemności
        niech sobie dorobi dziad jeden.
    • selavi2 Re: Czy myslicie, że jestem nieużyta? 22.05.09, 12:02
      Nie obraź się - ale to, co sie dzieje to tylko i wyłacznie wina tego, ze TY i
      Twój maż(świety człowieksmile) to tolerujecie.
      To również oznacza, ze nie umiecie chronić swoich granic i przejmujecie
      odpowiedzialność za inna dorosła osobę, która nie dość, ze Was wykorzystuje, to
      jeszcze ma do Was pretensje i dokłada Wam roboty. tak naprawde to masz kolejne
      dziecko na utrzymaniu i to leniwe i knabrne. Ale dopóki to Akceptujesz i nie
      szanujesz siebie i męża, to tak sie bedzie działo. No chyba, ze pojdziesz
      porozum do głowy i weźmiesz to, co Ci tu dziewczyny napisały.
      Pamietaj - masz to na co sie godzisz.
      A pierwszeństwo przed Twoimi rodzicami i rodzeństwem maja maz i dzieci i to o
      ich dobra, spokoju MASZ OBOWIĄZEK pilnować a nie beztroskiego starego konia w
      postaci braciszka. Naewt prawo tak widzi ta kwestie.
      Pozdrawiam i zycze owdagi w rozwiązniu tej trudnej sytuacji.
      P.S.
      Poponuję byś wspolnie z mezem broniła granic swoich i dobra swojego małżeństwa,
      bo znajac zycie, to Was kochany braciszek jeszcze do awantur i rozwodu doprowadzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja