suzannka23
18.05.09, 12:32
Sprawa wygląda następująco: mój mąż otworzył własny interes i
zaproponował mojemu bratu pracę. Moi rodzice (a z nimi i brat)
mieszkają w regionie, gdzie szanse na pracę są nieduże, a ponadto
brat obracał sie w dość nieciekawym środowisku i mama miała
nadzieję, że po przeprowadzce (mieszkamy ok. 500 km od mojego
rodzinnego domu)jakoś się od niego uwolni.Mowa była taka, że na
pierwszy okres po przyjeździe zatrzyma się u nas, a potem sobie coś
wynajmie (raczej pokój, bo na mieszkanie go nie stać). No i tu
zaczynają się schody, bo brat się zadomowił i wcale nie ma zamiaru
się wyprowadzać. Powiedział mi wprost, że ma za dużo wydatków
(nabrał jakiś kredytów nikt nie wie na co i teraz musi spłacać raty)
i nie ma pieniędzy na wynajem. No i kurczę nie wiem czy w ogóle i
kiedy zamierza się wyprowadzić. mamy wprawdzie dość duży dom,
wprowadzilismy się w zeszłym roku, ale duża część jest jeszcze
niewykończona, bo zywczajnie nie mamy kasy. Sytuacja wygląda obecnie
tak, że brat sobie u nas mieszka (za darmo), żywi się, ja mu piorę i
prasuję rzeczy, sprzątam itd. Moi rodzice pozbyli się kłopotu, bo
tak musieli jeszcze jego utrzymywać i tolerować jego wybryki, a ja
mam dodatkową robotę i wydatki, bo taki chłop to i zjeść potrafi.
Nie wiem jak mam teraz postapić, przecież go nie wyrzucę. Poza tym
brakuje mi zwyczajnie prywatności, sam na sam z mężem i dzieckiem,
kurczę no to jest w końcu mój dom. Brat twierdzi, że mój mąż mało mu
płaci (zarabia 1500 zł na rękę + dodatkowa kasa extra za nadgodziny
gdzieś razem z 1700 zł). Ale ta się umawiali, wiedział o tym
wcześniej i spokojnie by mu to wystarczyło, gdyby nie te dodatkowe
koszty których sobie narobił. Poza tym brat nic nie umie koło siebie
zrobić, nawet naczyń nie umyje, bo wszystko zawsze mama za niego
robiła, ma prawie 30 lat a nigdzie nie popracował dłużej niż rok.
Nie wiem, może to ja jestem nieużyta siostra, ale czuję się trochę
jak frajerka, zwłaszcza że tak się cieszyliśmy z przeprowadzki, że
będziemy wreszcie sami mieszkać, a tu masz... Sorry za tak długi
post. Jak ktoś przez to przebrnie, to może coś poradzi. dzięki