dziś twoja kolej...

08.12.03, 11:29
...czyli jak jest u Was ze wstawaniem nocnym do dziecka? Oczywiscie kieruję
to pytanie do mam , które nie karmią piersią, bo to jest logiczne wink)
U mnie niestety sprawa przedstawia się tak, że wstaję tylko ja, mało tego mąż
śpi w drugim pokoju. Owszem, jak Mały zapłacze to przyjdzie i spyta czy coś
pomóc - zrobić mleczka czy herbatki.On uważa, ze dziecko przy nim i tak się
nie uspokoi tak jak przy mnie i dlatego odpuszcza, a i ja też nie naciskalam
i chyba go przyzwyczaiłam do tej sytuacji. Troszkę tego załuję, ale cóż - mea
culpa i konsekwencje dzielnie ponoszę.
A jak jest u Was, czy rzeczywiście dziecko najlepiej się uspokaja przy matce,
czy tatusiowie również dobrze sobie radzą w tej materii?
Pozdrawiam - Magda
    • mrufkaa Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 12:05
      Ja dwa razy w tyg. chodze do szkoly na18.30, wiec Alex zajmuje sie mala do
      pory kapieli, kapie i usypia. jak sie obudzi, to tez ja musi znow ululac...
      Idzie mu swietnie!
      Ale reszta jak u Ciebie, z tym, ze on ostatnio pracuje w dwoch miejscach, bo
      bardzo chcemy kupic wlasny kawalek podlogi i ja nie mam serca zmuszac go
      jeszcze do snu na raty... Jula rzadko sie budzi, wiec chyba mi to za bardzo
      nie przeszkadza...
    • aluc Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 13:01
      coś w tym jest, Gruby z tatą zasypia i uspokaja się tylko wtedy, kiedy mnie nie
      ma w domu - wtedy jest bez problemu. Jak jestem, to jest ciągłe "MAMA" ale nie
      z płaczem, ale stanowczo "weź przestań chrzanić i matkę sprowadź" smile))

      ale wstawać to nie wstajemy, bo Gruby jak sie obudzi to od razu sam do nas
      przychodzi, tyle że raz się budzi o 6 a kiedy indziej o 2
    • judytak Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 13:11
      To zależy od dziecka. Bywa też tak, że dziecko u tatusia znacznie szybciej się
      uspokoi i zaśnie, bo wie, że u taty nie ma cackania, a u mamy zawsze można
      wymusić jeszcze trochę bujania, przytulania, bajeczki itp.
    • libra.alicja Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 13:33
      U nas zawsze wstaje mąż.
      Teraz Basia ma 2 lata i budzi się tylko raz nad ranem i woła, trzeba ją
      przynieść do nas i śpimy do rana razem. Woła tatę, bo to tata zawsze ją
      przynosi. Dodam, że ja jestem z małą w domu, a mąż pracuje cały dzień, ale jemu
      jest łatwiej potem zasnąć, ja niestety jak się mocniej wybudzę, to koniec
      spania i się męcze.
    • aniask_mama Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 14:42
      Zawsze ja i to nie dlatego, że mężowi się nie chce, ale on ma niedźwiedzi
      sen wink, nie jest go w stanie nic obudzić, a mnie prawie wszystko, więc ciche
      wołanie kolesiątka słyszę tylko ja wink
    • ostrowskaanna0606 Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 14:52
      U nas nie ma kolejki, zawsze ja wstaje do rocznej coreczki, aby ja do nas
      przyniesc i przytulic, z moim mezem nie usnie, bedzie sie wyginac i plakac.
      Tata jest dobry tylko do zabawy, no a mama do przytulania. Kiedys mialam okazje
      podziwiac usypianie naszego dziecka przez mojego meza i niestety byl placz
      przez godzine i ja musialam interweniowac. Anka.
    • omn3 Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 15:27
      Czesc.U nas jest tak.śpimy z Oliverem(13 miesiecy)razem.Ja juz nie karmie
      piersia ale moje dziecko w nocy wypija od 2 do 3 flaszek.Ja wstaje i robie
      jedzonko.Moj ukochany(ten duzy)idzie na 8 do pracy.Wiec jego wymowka jest
      taka"kochanie musze rano wstac--ty zawsze mozesz odespac".Rzeczywistosc jest
      calkiem inna.Oliver chodzi spac jak mu sie chce(czyli 23.00-24.00)-wczesniej
      nie ma mowy zeby sie polozyl.Wstaje o 10.00 i w dzien nie spi.Czasai mu sie
      uda ale to na 30 min.Ja wtedy sprzatam.I nie ma mowy o spaniu w dzien.Teraz
      mam nadzieje ze sie zmieni.Zakupilismy ksiazke i wprowadzamy od dzisiaj ja w
      zycie.Mam nadzieje ze sie uda zeby Oliver zasypial o 20.00 i przesypaial
      calaaaaaa noc.Pozdrawiamy.Madzia&Oliver
    • gandzia4 Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 15:38
      U nas panuje zasada "przed świtem to twój syn", czyli wstaje mama. Czasem mąż
      kładzie się później niż ja i dopóki siedzi to on uspokaja synia, lub rano się
      nim zajmuje o ile wtaje wcześniej. Oskarowi jest to doskonale obojetne kto go
      obsługuje w nocy, choć zawsze woła TATĘ.
    • umargos Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 15:49
      U nas nie ma nocnego wstawania, bo ja chodze tak absurdalnie poźno spac, że jak
      mła stęknie to ją od razu słyszę i lecę z interwencją. Ale rankiem kiedy jest
      mój mąż, a nie jest codziennie to tylko on wstaje, bo ma potrzebę "nadrabiania"
      kontaktów. Kiedy jest to ja się nawet nie budzę na wołanie Weroniki tylko
      odsypiam zaległości big_grin. Ale też prawie zawsze ja usypiam, bo mam lepsze osiągi.
      Zwłaszcza teraz jak dziecko najchętniej zasypiałoby w pozycji stojącej o))). A
      jedyną metodą jest przeczekanie po położeniu aż się wyciszy przytrzymując ją
      dość stanowczo w pozycji leżącej...
      Pozdrawiam
      Ula
    • bata_m Re: dziś twoja kolej... 08.12.03, 17:22
      No niestety to ja wstaję, bo mojego miłego to i armaty by nie obudziły, a co
      dopiero Dzidzia... A nie jest łatwo, bo pracuję już normalnie i to ja częściej
      wstaję rano (on pracuje w systemie zmianowym). Przy tym twierdzi, że on
      chętnie, tylko ja ... powinnam go obudzić! A w ogóle to (jego zdaniem) często
      wstaję niepotrzebnie, bo mała by zasnęła sama...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja