czy zoperowałybyście sześciolatce odstające ucho?

21.05.09, 14:34
dziewczyny, moja córka od przyszłego roku idzie do szkoły.
ma jedno ucho mocno odstające, a w ogóle uszy ma raczej spore.
zastanawiam się czy nie zrobić jej w wakacje zabiegu u chirurga
plast. na to ucho - to podobno prosty, nieskomplikowany zabieg.
oczywiście dla mnie ona i jej uszka są najpiękniejsze - ale wiadomo,
że dzieci są różne, mogą jej dokuczać, nie chcę, żeby miała kompleks
na tym punkcie.
co byście zrobiły na moim miejscu?
    • gryzelda71 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:36
      Ja bym nie zoperowała.
    • hellious Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:36
      Ja mam odstajace uszy i zaluje, ze moi rodzice nie pomysleli o takiej operacji.
      Ominelo by mnie wiele szyderstw ze strony dzieciakow w szkole. Ja bym
      zoperowala, pewnie dlatego, ze na wlasniej skorze wiem jak to jest miec takie uszy.
      • koala500 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:38
        no właśnie u mnie w klasie była dziewczyna z odstającymi uszami,
        chłopaki się z niej śmieli i wołali na nią "UCHO"
        • hellious Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:39
          Smieja sie nie tylko chlopki, ale wszyscy, lacznie z poniektorymi glupszymi
          nauczycielami... Mialam przez to niechec do szkoly, wagarowalam, bo zwyczjnie
          bylam przez to szykanowana.
      • chloe30 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:41
        Mam odstające uszy i chociaż nie pamiętam specjalnie szykan ze
        strony rówieśników mam, czy raczej miałam na ich tle koszmarne
        kompleksy, więc namawiam cie na zrobienie takiej operacji córce.
        Sama chciałam sobie zafundowac na trzydziestkę, ale przeraźliwie sie
        bałam, jak miałam 7 lat byłam odwazniejsza - pewnie Twoja córka też
        jest smile A tym bardziej jesli uszy sa niesymetryczne - zróbcie
        koniecznie, mój kolega tak miał i 20 ponad lat temu mu to operowali,
        to co dopiero teraz.
        • hellious Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:42
          Teraz juz sie tego nie traktuje jak operacje, tylko raczej jak zabieg
          kosmetyczny. Gdyby bylo mnie stac, nie zastanawialabym sie ani chwili.
          • chloe30 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:45
            hellious napisała:
            Gdyby bylo mnie stac, nie zastanawialabym sie ani chwili.


            Ja się jednak za bardzo bólu boję. Dodatkowo widziałam laskę, która
            po operacji wiecznie cos gmerała pod taką opaską, która trzeba nosić
            przez chyba 2 tygodnie - spieprzyła sobie dopiero co naprawione
            uszy. Juz wolę z tymi moim żaglami zostać, pogodziłam się że nie
            mogę włosów spinać smile
            • hellious Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:48
              Ja przez uszy chodze na codzien w opasce, wiec jestem przyzwyczajonasmile
            • umasumak Chloe 23.05.09, 16:19
              Moja przyjaciółka miała przeraźliwie odstające uszy w dzieciństwie - teraz nie
              ma, dzięki temu, że jej mama, robiąc jej warkoczyki, czy kucyki zawsze pasemka
              włosów zakładała ciasno na wierzchołki uszów, tak, że przylegały ściśle do
              głowy. Podobno to działa w każdym wieku, bo ucho jest dość plastycznym tworem
              smile. Spróbuj może tak upinać włosy smile. Pozdr
          • gryzelda71 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:45
            Macie racje.Zasugerowałam się moja kolezanką która miała odstające uszy(nadal
            ma)ale nikt z tego powodu jej nie dokuczał.No ale to,ze ja nie zwracam uwagi to
            nie znaczy,ze inni maja tak samo i ze nie było to problemem dla owej
            koleżanki,choc nigdy nie skarżyła się.
    • kotbehemot6 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:43
      Byliscie u chirurga?????a nie jest za mała??????
      • koala500 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:45
        nie, jeszcze nie byłam u chirurga, zastanawiam się właśnie jak mam
        znaleźć jakiegoś dobrego i czy go w ogóle szukać
        • zocha16 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:47
          ja się kiedys dowiadywałam u chirurga a propo mojej córki (jej
          akurat z wiekiem przestały odstawać) i powiedział mi ze najwczesniej
          jak bedzie miala 9/10 lat
        • kotbehemot6 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:49
          Tak generalnie to bym poszła, ale faktycznie trzeba sie rozpytać o naprawdę
          dobrego chirurga,żeby nie zrobił dziecku krzywdy. Przede wszytskim czy nie jest
          za mała, przecież jeszcze rośnie, czy nie trzeba poczekać?????
          • aluc Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:54
            akurat uszy "robi się" nawet u czterolatków, rośnięcie nie ma tu
            podobno znaczenia
    • aluc Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:44
      tak, jeżeli to jest duży problem dla dziecka
      nie, jeśli to wyłącznie problem rodzica

      • koala500 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:48
        to jeszcze nie jest problem dla dziecka, córka nie zdaje sobie z
        tego sprawy
        to może być problem w przyszłości i zastanawiam się, czy tego
        problemu profilaktycznie nie usunąć
        • aluc Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:52
          możesz również stworzyć jej problem, bo będziesz jej jakoś musiała
          wytłumaczyć sens operacji
          wolałabym, żeby moje dziecko było jak najdłużej nieświadome
          potencjalnego problemu niż świadome, że jest poprawione, bo było ...
          hmmm... no właśnie - jakie? brzydkie? wybrakowane?

          btw, moi synowie też mają odstające uszy, starszy ma siedem lat i
          chodzi do szkoły, więc potencjalny problem wink mam jakoś tam
          przerobiony myślowo
          • koala500 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:59
            akurat u chłopca to chyba jednak coś innego niż u dziewczynki
            co do wytłumaczenia jej sensu tego zabiegu - to faktycznie - to
            jest jakiś problem
            może powiedziałabym jej, że dziurawe zęby się plombuje, a odstające
            uszy operuje?wink
            • aluc Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:05
              ale dziurawe zęby powinni plombować wszyscy, a odstające uszy
              operować tylko ci, którym to przeszkadza

              z chłopcami nie jest tak zupełnie inaczej, mam kolegę, który się
              zoperował dopiero po trzydziestce, wcale tych uszu nie miał ani
              większych ani bardziej odstających niż inni, ale posiadał wyraźny
              kompleks oraz (chyba?) idealne cechy ofiary, więc wszyscy mu z
              powodu uszu dogryzali

              kiedyś o swoich własnych odstających uszach pięknie gdzieś mówiła
              Sophie Marceau
              • wieczna-gosia Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:12
                mam odstajace uszy, za odstajace uszy dobrze sie zaczesuje wlosy. Nikt mi z
                powodu uszu nie dokuczal, moze ktos tam probowal ale bez efektow smile i nie
                pamietam smile

                koala daj spokoj- operacje zawsze zdarzysz zrobic, a bardzo jest realne ze
                twojej corce do glowy nie przyjdzie miec z tym problem smile
              • turzyca i tu wlasnie jest sedno 23.05.09, 17:48
                mam kolegę, który się
                > zoperował dopiero po trzydziestce, wcale tych uszu nie miał ani
                > większych ani bardziej odstających niż inni, ale posiadał wyraźny
                > kompleks oraz (chyba?) idealne cechy ofiary, więc wszyscy mu z
                > powodu uszu dogryzali

                Mialam w liceum 3 niskich kolegow, takich ponizej 1,7 m, kolejni nie byli duzo
                wyzsi, wiec ci trzej nie wyrozniali sie jakos dramatycznie, ale ze byli nizsi to
                fakt. Jeden z nich, i to wcale nie ten najnizszy, stale slyszal jakies zarciki
                na temat niskich facetow, jakies aluzje, jakies "niewinne" teksciki. I wynikalo
                to z jego ogromnego przeczulenia na punkcie wlasnego wzrostu - to bylo
                przeczulenie tej klasy, ze nie mozna bylo wspomniec, ze np. Napoleonowi
                wystarczyly 4 godziny snu, zeby kolega sie nie zjezyl. Liceum bylo na takim
                poziomie, ze to byly raczej przyjacielskie przytyki niz gnojenie, ale wyraznie
                bylo widac, ze w innym srodowisku ten facet z tym swoim ogromnym przeczuleniem
                bylby dyzurnym kozlem ofiarnym.
                I ja jestem przekonana, ze wiele osob, ktore byly wysmiewane z powodu okularow,
                zebow, koloru wlosow czy czegokolowiek innego, gdyby nie mialy tej jednej cechy
                to by byly wysmiewane z powodu innej. To jest cos w charakterze, niestety.
          • ferg_666 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 25.05.09, 21:47
            no tu można łatwo wytłumaczyć, skoro jedno odstaje bardziej - że są nie równe.
    • przeciwcialo Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 14:56

      Tak, jak najbardziej. Dzieci potrafia byc okrutne w swoich żartach o
      odstających uszach.
      • verdana Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:00
        Moim zdaniem - za wczesnie. Po zabiegu trzeba nosić specjalna opaske
        pare tygodni, trudno Ci będzie wytłumaczyć corce - i to w czasie
        wakacji - że nie może jej zdjąć, że musi uwazać, zeby nie posypac
        się piachem czy nie zanurzyć glowy w wodzie.
        Zaczekalabym na wiek, kiedy dziecko będzie starsze i będzie samo
        chciało. Na razie to narazisz ją na nieprzyjemnośći - i nawet nie
        będzie wiedziala po co.
        Jesli się martwisz, to zapuść jej na razie włosy.
      • hellious Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:01
        Ja mialam na tyle kiepska sytuacje, ze nie dosc ze uszy odstajace to jeszcze
        bylam mocno zezowata. O ile oczy mi zoperowali, to uszu juz niesad
    • margotka28 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:01
      miałam operację plastyczną na uszy. Zrobiłam ją sobie sama, w wieku
      19 lat. Miałam znajomego otolaryngologa,który sobie dorabiał jako
      plastyk od nosa i uszu. Przyjął mnie do szpitala i w ramach czegoś
      innego, te uszy mi zoperował. I od razu poczułam się lepiej. Przez
      wiele lat miałam straszny komleks z tym związany, a rodzice
      ignorowali moje prośby, wręcz naśmiewali się z moich
      pseudoproblemów.
      Powiem ci tak: siedem lat to zdecydowanie za mało lat na operację, a
      19 za dużo. Ja jeśli miałabym dziecko z odstającymi uszami to bym
      uwazanie słuchała co ma mi do powiedzenia. I w odpowiednim momencie
      zareagowałabym. Nie każde dziecko musi mieć kompleks związany ze
      swoim wyglądem.
      • majenkir Re: 22.05.09, 14:00
        margotka28 napisała:
        > miałam operację plastyczną na uszy. Zrobiłam ją sobie sama, w
        wieku 19 lat.

        Za pomoca nozyka do ziemniaczkow? tongue_out
        Sorry, tak mnie to rozsmieszylo smile
    • anieszka76 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:02
      nie operowałabym... poczekałabym jak będzie większa niech sama podejmie decyzję...
      ja też mam odstające uszy smile
    • bri Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:07
      Tylko jeśli dziecko sygnalizowałoby to jako problem, a i tak bym się
      pewnie zastanawiała. Do takiej operacji jest znieczulenie ogólne
      potrzebne?
      • margotka28 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:33
        nie, robi się to w znieczuleniu miejscowym. Ja miałam zastrzyki
        wkoło uszu. Nie powiem - trochę bolało. Ale najbardziej bolało po
        operacji, jak już znieczulenie przestało działać. Myślałam że orła
        wywinę z bólu. Dlatego uważam, że 7 latka, która nie wykazuje oznak
        kompleksu nie powinna być narażana na takie przeżycia.
        • myelegans Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:58
          Margotka, to bylas zle prowadzona pooperacyjnie, nie powinno bolec.
          Moje dziecko mialo operacje 2 tygodnie temu, nie czulo bolu po
          wcale, bo byl dobrze prowadzony i leki podawane przed bolem. Po 3
          dniach odstawilismy srodki p/bolowe zupelnie.
          • margotka28 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 15:01
            u mnie problem jest taki, że ja jestem uczulona na leki
            przeciwbólowe, więc nie mogłam ich brać. I bolało.
    • myelegans Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 15:54
      Przyjaciel chirurg-plastyczny odradzal korekcyjne operacje do 7-8
      roku zycia. Ja bym skorygowala po konsultacji z chirurgiem,
      szczegolnie dziewczynce, zabieg prosty.
    • mrs.solis Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 18:02
      Ja przynajmniej znalazlabym lekarza,zeby zasiegnac porady. Problem w
      tym,ze jak sie uwezma na twoja corke w szkole to nawet jesli
      zoperujecie to ucho i tak moga jej potem dokuczac. Nie wiem czy do
      tej pory nikt jej nie dokuczal,ale w szkole gdzie bedzie wiecej
      dzieci bedzie zdecydowanie gorzej tym bardziej,ze beda tam tez i
      starsze dzieci,ktore taka anomalie wychwyca.Ja osobisie nie
      chcialabym narazac swojego dziecka na szykany i gdyby potrzebowala
      jakiegos zabiegu w celu poprawienia tego co natura spieprzyla to bym
      sie nie wahala.
    • lila1974 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 18:19
      Przede wszystkim, to trzeba jej dać poczucie własnej wartości,
      przekonanie, że jest w stanie góry przenosić, jeśli tylko zechce.
      Takie przekonanie sprawia, że człowiek jest sobie w stanie poradzić
      z wieloma wydawało by się trudnymi sprawami.

      Jako 8 latka miałam okazję się o tym przekonać - wybiłam stała
      jedynkę, drugą złamałam a cała górna klawiatura się obruszyła przez
      co musiałam nosić zadrutowaną paszczękę. Do tego rozciełam wargę.
      Tak oszpecona chodziłam do szkoły. Zresztą do 6 klasy byłam
      oszpecona tym brakiem jedynki (długie lata byłam pod opieką
      ortodonty - przesuwano mi zęby).

      Dodatkowo przeszłąm operację po której została mi blizna na boku
      licząca 37 szwów.

      Budziłam zaskoczenie, zainteresowanie itp., czasami ktoś poczęstował
      mnie niemiłym komentarzem, ale rodzice dali mi coś, co pozwoliło
      wychodzić obronną ręką - poczucie własnej wartości. Wiedziałam, że
      nie muszę się przejmować takimi niemiłymi komentarzami.

      Gdybym dostrzegała jakiś defekt w aparycji córki, to czekałabym na
      sygnał od niej - czy akceptuje swoją inność, czy szuka ratunku.
    • katrio_na Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 18:20
      Jesli jest wyrazna asymetra to jest to jakies wskazanie do zabiegu.
      A jest az tak spore, ze nie mozna tego zakryc fryzura?

      Czy teraz w Zerowce zauwazasz, ze dla corki jest to problem? Czy
      inne dzieci to zauwazaja?

      Chyba umowilabym sie z chirurgiem wpierw bez dziecka zabierajac
      tylko jego zdjecie.
      I zaleznie od jego sugestii podjelabym dalsze decyzje.

      Teraz czytajac Twoj post mam wrazenie, ze to jest bardziej Twoj
      problem nie Twojego dziecka.
      Ale oczywiscie trudno ocenic nie widzac dziecka.
    • jowita771 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 21.05.09, 19:12
      Ja podobno miałam odstające uszy. Mama tak mówiła, nawet próbowała mi przyklejać
      plastrami, żeby się "uleżały". Na nic. Ja nawet jak leżę, to mogę mieć ucho
      zawinięte w drugą stronę i nie przeszkadza mi. Poza moją mamą, tylko raz
      usłyszałam, że mam odstające uszy - od kolegi ze szkoły, który sam wyglądał jak
      plastuś, miał uszy dużo większe bardziej odstające od moich. Jak miałam koło
      dziesięciu lat, to mama zapytała, czy nie chciałabym operacji, zaskoczyła mnie
      tym pytaniem, operacja nie byłam zainteresowana. Teraz mama mówi, że nie mam
      odstających, więc chyba musiały się zmienić, skoro kiedyś widziała, że są
      odstające. A ja sobie myślę, że ona nie była zachwycona moim wyglądem tak
      bardziej ogólnie, chyba nie do końca mnie akceptowała, cud, że nie nabawiłam się
      kompleksów na tle uszu od tego jej gadania, inne kompleksy mnie nie ominęły
      dzięki niej, niestety. Kiedy zauważyłam, że moja córka też ma takie miękkie uszy
      i też zawija w każdą stronę i trochę jej odstają, to nie robiłam z tego
      problemu, za to mój mąż trochę wydziwiał, ale go ustawiłam do pionu. Niech
      spada, nie będzie mi dziecka w kompleksy wpędzał.
      Co do wyśmiewania przez dzieci - są dzieci z widocznymi, z których nikt nie
      odważy się nabijać, a są takie, u których się wyszukuje defekty, żeby im
      dowalić. I takim "defektem" może być wszystko, nawet coś, co obiektywnie jest
      ładne. Najlepsze, co można zrobić dla dziecka w tym temacie, to wychować na
      pewna siebie osobę, z takich się nie śmieją.
    • sir.vimes Nie 21.05.09, 19:57
      poczekałabym aż dziecko urośnie i samo wyrazi (świadomie) taką chęć. Nie
      gadałabym o tym uchu. Nie współczułabym jej (bo i czego?). Nie zakładałabym z
      góry, ze ktoś to zauważy i na dodatek wyśmieje. Ale też nie robiłabym z ucha
      tematu tabusmile

      To nie jest blizna po poparzeniu czy oszpecenie po wypadku - nie ma potrzeby
      prowadzać dziecka do chirurga. Poza tym - nie wiem czy takie nadgorliwe
      działanie nie prowadzi do sytuacji w której uczymy dziecko, że MUSI być "jakieś"
      dla komfortu innych. Że jej ciało nie jest akceptowalne dopóki nie jest
      doskonałe. No i że wyśmiewającym wolno wyśmiewać i w sumie mają racje - bo co
      wyśmiewają to "naprawimy".

      Taką anegdotkę przytoczę - w klasie kuzynki wyśmiewano ładną, zdrową dziewczynkę
      z przeciętnymi ocenami. Nie była ruda, gruba, chuda, piegowata, za mało ambitna,
      zbyt ambitna. Żadnej cechy kojarzącej się z piętnowaniem przez grupę.
      Najpopularniejszy zaś w tej klasie chłopiec w klasie miał widoczną nadwagę - był
      cięższy od wszystkich o jakieś 30%. Co w tej dziewczynce można było "poprawić"?
      Nic. Niekoniecznie wyśmiewają konkret.
      • phantomka Re: Nie wiem 21.05.09, 20:21
        Z jednej strony w pelni podzielam zdanie sir.vimes i dziewczyn,
        ktore pisaly o tym, ze w ten sposob pokazujemy, ze akceptowalne jest
        tylko to, co symetryczne, rowne, nie odstajace od sredniej
        spoleczenstwa. To nie jest nic dobrego.
        Z drugiej strony, sama padalam ofiara niewybrednych dowcipow w
        szkole, z powodu swojej niskiej wagi. Dlatego wiem, ze dziecko
        dziecku moze mocno zajsc za skore i mi jako matce byloby szkoda
        dziecka.
        • sir.vimes jasne, szkoda ale 24.05.09, 15:23
          na dłuższą metę spełnianie oczekiwań wyśmiewającej gawiedzi nic nie daje.
          Poprawi uszy - znajdzie się coś innego.

          Dlatego wiem, ze dziecko
          > dziecku moze mocno zajsc za skore i mi jako matce byloby szkoda
          > dziecka.
      • w_miare_normalna Re: Nie 22.05.09, 13:49
        moje dziecko ma oba odstające od ciągłego ciągnięcia(robi to kiedy
        zasypia) i mi się podoba z takimi uszkami smile)
    • elmira_k Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 08:41
      [b]Tak zoperowałabym uszy mojej córce w tym wieku. Ja miałam
      odstające uszy i choć nikt się ze mnie nie wyśmiewał (kamuflowałam
      je) to był to dla mnie straszny kompleks. Zoperowałam je w wieku 33
      lat (dopiero wtedy było mnie stać finansowo) i pomimo bólu po
      zabiegu zrobiłabym to jeszcze raz. Sam zabieg był prowadzony pod
      znieczuleniem miejscowym i nic nie czułam. Lekarz, który mi to robił
      mówił że ma bardzo wielu pacjentów w wieku 5-8 lat i że dzieci
      przechodzą ten zabieg bardzo łagodnie.
    • swinka-morska Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 08:54
      Tak.
      Tak samo jak zadrutowałabym u ordodonty krzywe zęby.
      • aluc Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 11:19
        krzywe zęby są problemem nie tylko kosmetycznym - nie ma dla mnie
        porównania
    • selavi2 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 11:38
      Mój ex-maż jest chirurgiem plast. i paru znajomym dzieciakom operował uszy.
      Jednemu w wieku 6 lat, innym w okresie 14-18 roku.
      Działo sie to ZAWSZE z jednego powodu - dziecko SAMO chciało, ponieważ miało
      problem z rówieśnikami.
      Ale np. drugi syn sasiadki, majacy równie odstajace uszy co brat, który sie
      zoperował - ani mysli o operacji.
      Moze poczekaj na rozwój sytuacji.
      Jak będzie nie fajnie, to zarazem będzie konkretny powód i dziecku łatwiej
      będzie znieść zabieg i bedzie rozumiało jego sens.



      Dno jest po to, żeby było sie od czego odbić.
      • monika19782 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 13:51
        U mojej córki w klasie jedna dziewczynka ma bardzo odstające uszy,
        nikt jej z tego powodu nie dokucza chłopiec natomiast jest bardzo
        otyły i też dla dzieci to nie problem a wręcz odwrotnie jest bardzo
        lubiany, myślę że martwisz się na zapas.Jeżeli to rzeczywiście byłby
        problem lub kompleks dziecka zdecydowałabym sie na zabieg.
    • daga_j Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 13:48
      Zapytałabym lekarza jak to widzi, w jakim wieku najczęściej dzieciom operuje się
      odstające uszka, bo to się robi, to zupełnie normalny zabieg, raczej każda
      dziewczynka wolałaby nie mieć odstających uszu więc jeśli możecie coś z tym
      zrobić to kwestia ustalenia najlepszego wieku na taki zabieg!
    • majenkir Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 14:11

      Zoperowalabym.
      Zobacz ile dziewczynek ma kolczyki - zabieg tez, bylo nie bylo,
      inwazyjny.
      • margotka28 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 22.05.09, 15:06
        ty chyba nie wiesz co piszesz. Jak można porównywać operację
        plastyczną z przekłóciem uszu?
        • majenkir Re: 22.05.09, 16:58
          margotka28 napisała:
          > przekłóciem

          A Ty wiesz?


          Bez przesady z ta "operacja", to nie zadna operacja na otwartym
          sercu, tylko naciecie chrzastek wykonywane w miejscowym
          znieczuleniu.
          Porownywac mozna, bo i jedno, i drugie robimy dla wygladu.
    • fajka7 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 23.05.09, 02:10
      Jesli to jest jedno ucho mocno odstajace i mozna taka korekte
      wykonac w tym wieku, to chyba bym to powaznie rozwazyla. A jesliby
      to rzeczywiscie przeszkadzalo dziecku, to bym sie nawet nie wahala,
      skoro to taki prosty zabieg.
    • osa551 Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 23.05.09, 15:46
      Moja córka też ma odstające uszy, ale dla niej na razie to nie jest problem (też
      ma 6 lat). Niemniej jednak, jeśli kiedyś przyjdzie do mnie i powie, że jej to
      przeszkadza, poinformuję ją, że to można zoperować i jeśli ona się zdecyduje -
      załatwię jej operację.
    • deodyma Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 23.05.09, 16:01
      zalezy, jak mocno jej to ucho odstaje.
      moj 27 letni dzis brat, tez ma odstajace uszy i nie spotykaly go za to
      nieprzyjemnosci w szkole.
      11 letni syn mojej kolezanki tez ma odstajace uszy i rowniez nikt sie z niego
      nie naigrywa.
      zalezy od dzieci.
      jak madre dzieci sa, to Twoja corka nie bedzie z tego powodu cierpiala, no ale
      to zalezy, jak mocno jej to ucho odstaje...
    • umasumak A może spróbuj 23.05.09, 16:26
      korygować to uszko odpowiednimi fryzurkami? Pisałam o tym w tym poście:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95606519&a=95694356
      Ja bym odradzała planowanie zabiegów chirurgicznych w okresie letnim, zwłaszcza
      u dziecka, chyba, że będziesz mogła wziąć urlop z 2-3 tygodnie i pilnować, żeby
      nie gmerała przy uchu itp.
    • magaretka Re: czy zoperowałybyście sześciolatce odstające u 24.05.09, 00:26
      nie - po co?
      niedlugo zabraknie tolerancji,a inne wartosci
      pojda w niepamiec,wszyscy beda dazyc do idealu,
      i nikt nie bedzie umial oceniac ludzi z punktu -kim sa,
      ale jak wygladaja?
      dla mnie to bezsensu,moja najlepsza przyjaciolka ma odstajace uszy,
      oddalabym za nia wszystko,to wspanialaosoba,
      nikt nie jest idealny,a idealy sa trudne do zycia z innymi
      • krwawakornelia tak! 24.05.09, 21:42
        zdecydowanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja