skoobus
28.05.09, 11:47
Dzis jeszcze raz chcę zasięgnąć Waszej opinii. Chce wrócic do pracy, tzn
poszukać nowej, bo stara chociaz pewna (zatrudnienie na czas nieokreslony)
jest troche mało płatna, przez co straciłabym duzo, bo dojaz miesięcznie to ok
370zł-400zł i czas- 3godz (tam i z powrotem, więc zamiast 8h byłoby 11 albo i
więcej). Ale nie w tym rzecz, chodzi o opieke nad synkiem (22miesiace), żłobek
nie wchodzi w gre, myslałam o opiekunce, ale oczywiście mój mąz jest
przeciwny, bo jego mamusia jest chętna do "pomocy". Prawda jest taka, że ja
teściowej nie lubie, nie zgadzam się z nią w wielu kwestiach wychowania i
żywienia dzieci. No i zwykle gdy o cos ja poprosze lub powiem zeby tego nie
robiła, to ona niestety robi odwrotnie, po swojemu. Rządzi się i wymądrza,
uważa, ze ona potrafi opiekowac sie MOIM dzieckiem lepiej niz ja. Dlatego nie
chcę dawać jej synka pod opiekę. Doznałam wiele przykrości ze strony teściowej
i po prostu juz jej nie ufam.
I pytam, czy mimo urazy, niechęci potrafiłybyście dać swoje ukochane dziecko
na "wychowanie" teściowej??? To w końcu kwestia nie 2h lecz całego dnia przez
wiele dni, miesięcy aż do przedszkola.