praca->opiekunka->tesciowa

28.05.09, 11:47
Dzis jeszcze raz chcę zasięgnąć Waszej opinii. Chce wrócic do pracy, tzn
poszukać nowej, bo stara chociaz pewna (zatrudnienie na czas nieokreslony)
jest troche mało płatna, przez co straciłabym duzo, bo dojaz miesięcznie to ok
370zł-400zł i czas- 3godz (tam i z powrotem, więc zamiast 8h byłoby 11 albo i
więcej). Ale nie w tym rzecz, chodzi o opieke nad synkiem (22miesiace), żłobek
nie wchodzi w gre, myslałam o opiekunce, ale oczywiście mój mąz jest
przeciwny, bo jego mamusia jest chętna do "pomocy". Prawda jest taka, że ja
teściowej nie lubie, nie zgadzam się z nią w wielu kwestiach wychowania i
żywienia dzieci. No i zwykle gdy o cos ja poprosze lub powiem zeby tego nie
robiła, to ona niestety robi odwrotnie, po swojemu. Rządzi się i wymądrza,
uważa, ze ona potrafi opiekowac sie MOIM dzieckiem lepiej niz ja. Dlatego nie
chcę dawać jej synka pod opiekę. Doznałam wiele przykrości ze strony teściowej
i po prostu juz jej nie ufam.
I pytam, czy mimo urazy, niechęci potrafiłybyście dać swoje ukochane dziecko
na "wychowanie" teściowej??? To w końcu kwestia nie 2h lecz całego dnia przez
wiele dni, miesięcy aż do przedszkola.
    • hellious Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 11:49
      Nie. nie zostawilabym dziecka pod opieka komus, kto ewidentnie podwaza moj
      autorytet w oczach dziecka. a skoro tesciowa sie z toba nie zgadza i robi po
      swojemu, podwaza Twoj autorytet.
      • skoobus Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 11:53
        Nawet jesli mąz uważa, że to najlepsze wyjście??? Bo to jego matka, on jej ufa,
        ona nas nie okradnie, kocha naszego syna itp... Bryyy
        • 18_lipcowa1 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 11:58
          skoobus napisała:

          > Nawet jesli mąz uważa, że to najlepsze wyjście??? Bo to jego
          matka, on jej ufa,
          > ona nas nie okradnie, kocha naszego syna itp... Bryyy


          Maz nie jest jedynym rodzicem tego dziecka.
    • 18_lipcowa1 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 11:57
      oczywiscie ze bym potrafila dac dziecko tesciowej pod opieke ale nie
      TAKIEJ jak ty masz
      Ty swojej nie dawaj, znajdz nianie albo oddaj do zlobka
      • xxe-lka Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:05
        w tej sytuacji teściowej bym nie zostawiła
        poszukłabym opiekunki, ale nie jest to droga usłana różamiwink, wiem
        coś o tym - wśród opiekunek tez wiele pań które wiedzą najlepiejsmile

        a czemu żłobek nie wchodzi w grę? To już duże dziecko i może sporo
        korzyści ze żłobka wynieść. Moja córka jest w tym samym wieku i od
        wrzesnia idzie do żłobka i jestem pełna optymizmu raczej i po dwóch
        latach użerania się z nianiami wprost nie mogę się doczekac
        wrześniawink
        • skoobus Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:11
          brak miejsc, na dodatek (pytałam juz) muszę juz pracować, ze mi wzieli dziecko.
          Pracę muszę znaleźć jak najszybciej, a żłobek dopiero od września. Mogłabym
          jeszcze w sumie spróbować z zaświadczeniem z obecnego zakładu pracy, a w miedzy
          czasie czegoś szukać. Muszę to jeszcze przemysleć. Po prostu chce byc niezalezna
          finansowo, mam dość zycia na utrzymaniu męża. Chcę miec swoje pieniadze, chce
          sama decydować czy kupic folie aluminiowa czy nie tongue_out Mam racje prawda??
          • hellious Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 14:07
            Oczywiscie ze masz racje. Ja mam sytuacje dosc podobna , tyle ze moja tesciowa
            na szczescie nie jest chetna do poieki nad naszym dzieckiem smile
    • joanna29 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:12
      Ja swoje dziecko dałam tesciowej pod opiekę. Robiła co chciała,
      pozwalała na wszytsko a my mieliśmy problem z wychowywaniem dziecka,
      bo mały nie rozumiał dlaczego u baci może a w domu nie. I kilka
      innych jeszcze spięć. Przykład babcia trzymała małego na stolu
      (jedzenei zabawa), bo na jej wysokości i nie musiała się schylać a
      my walczylismy, że na stół sie nie wchodzi. Ja z tesciowa nie
      walczyła, wysyłałam męża, żeby zwrócił uwagę mamie, że ma tak nie
      robić. Kończylo się to obrażaniem się teściowej.
      Poszłam i zapisałam dziecko do złobka. Mąż był szcęśliwy bo po dużej
      awanturze o żłobek nie musiał juz się kłucić z mamą. Wpływ babci na
      wnuka się skończył, chociaz trwało to bardzo długo.
      Nie wiem dlaczego jesteś przeciwna żłobkowi, ale jak wolałam go od
      opiekunki. Syn chodzi juz 2 lata i cały czas jestem bardzo
      zadowolona.
      Nie polecam oddawania dziecka pod opieke babci.
      • xxe-lka Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:15
        no pewnie skoobus że masz rację
        życzę powodzenia i udanych decyzji - w przypadku który opisałaś
        teściowa to zdaje się najmniej trafiony wybór
      • 18_lipcowa1 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:29

        > Nie wiem dlaczego jesteś przeciwna żłobkowi, ale jak wolałam go od
        > opiekunki. Syn chodzi juz 2 lata i cały czas jestem bardzo
        > zadowolona.
        > Nie polecam oddawania dziecka pod opieke babci.



        Ja jeszcze wprawdzie w ciazy ale tez sobie czynie pewne plany co do
        powrotu a raczej zaczecia nowej pracy i mimo iz mam tesciowa do
        pomocy oraz nie mialabym problemy ze znalezieniem niani to mysle
        tylko o zlobku.
        Jakos tak bezpieczniej mi sie wydaje,jedna opiekunka drugiej patrzy
        na rece, niz dziecko same w domu z obca osoba.
        Ja jakos tak od poczatku jestem nastawiona na zlobek.
        • joanna29 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:40
          Ja tez mam wieksze właśnie zaufanie do miejsca, gdzie przewija się
          wiele osób. Żłobek funkcionuje od 20 lat i ma dobrą opinie. Sa pewne
          zasady i sie nimi w żłobku kierują.
          Słyszę o super ciociach-nianiach, ale przy blizszej rozmowie to się
          okazuje że jednak tak rózowo nie jest. Niania jak babcia ma swoje
          zdanie na wiele róznych rzeczy i nie wszystko możemy "wybić" jej z
          głowy.
          Nie mówiąc już o kosztach. Nie tylko opłacenie opiekunki, ale
          jeszcze dochodzi wyzywienie dziecka a czasem i niani, napewno
          ilościowo więcej kredek, papieru, zabawek itp. No i jeszcze, jeżeli
          niania przychodzi do domu to trzeba zawsze posprzątać smile
          Minusem są choroby dziecka, ale to z czasem się przechodzi i
          wakacje, wtedy wychodzi na ile babci zalezy na wnukach, czy jest w
          stanie się wtedy wnukiem zająć.
          Poza tym babcia opiekujaca się na stałe wnukiem traci 9 godzin
          dziennie ze swojego zycia.
    • moofka Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:33
      wolalabym zostawic z tesciowa niz z nianka
      ale oczywiscie zalezy jakiego rodzaju sa to roznice - jezeli ewidentnie mu
      szkodzi to oczywiscie nie

      a dla takiego dziecka najlepszy jest zlobek uwazam
    • mustardseed Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:48
      Weź opiekunkę i idz do pracy. Jak bedziesz zatrudniona wal w te pędy
      do żłobka, wpisz się na listę oczekujacych.
      Nie zostawiaj dziecka osobie, której nie ufasz.
      Tesciową zostaw jako rozwiązanie awaryjne, jakby opiekunce czasem
      cos wypadło.
      Z tesciową - zwal taki scenariusz na jej stan zdrowia (na pewno
      kręgosłup czy coś tam innego jej nawala), a mały juz cieżki, trzeba
      z nim biegac, itp.
      Opiekunkę weż młodszą od teściowej (młodsze opiekunki generalnie są
      bardziej skore do zabawy z maluchami, do wygłupów i tarzania sie po
      podłodze, etc). Jak opiekunka nie będzie odpowiadac, to można się z
      nią rozstac, a z teściową, niestety, nie.
      Dla sknery męża: niestety duża część Twojego wynagrodzenia pójdzie
      dla opiekunki, ale to Twoje wynagrodzenie. Jak tylko dostaniesz
      źłobek, będzie inaczej.
      • skoobus Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:59
        Powiedziałam mężowi, ze opiekunke opłacamy pół na pół, w zaleznosci ile bedę
        zarabiac big_grin
    • kicia031 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 12:53
      to zalezy, czy tesciowa robi dziecku krzywde - no podaje pokarmy
      wywoluce alergie, czy tez po prostu klocicie sie czyje na wierzchu.
      generalnie uwazam, ze tak male dziewcko powinno przebywac z osoba,
      ktora je bedzie kochala, a nie w placowce opiekunczej i dlatego
      swoje dzieci zostawialam - i zostawiam z ciocia i z babcia.
      • skoobus Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 13:01
        Wiesz ogólnie wolałabym z kimś bliskim zostawic synka, ale mam dośc patrzenia,
        ze dziecko je przed telewizorem,albo trzeba za nim biegac po całym domu z łyzka
        w rece. Syn ma poukładany dzien, spanie, jedzenie, zabawa, spacery. A ona
        wszystko robi kiedy chce, obiad o 18 godzinie to chyba za pózno??
        • marzeka1 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 13:12
          To także twoje dziecko. Przy takiej teściowej w życiu nie zostawiałbym z nią
          dziecka. Tak małe dziecko je przy włączonym TV? gonienie po domu za dzieckiem z
          łyżką???- no proszę...
        • malila Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 13:15
          skoobus napisała:
          > A ona
          > wszystko robi kiedy chce, obiad o 18 godzinie to chyba za pózno??

          To zależy: jesli dziecko nic nie je od śniadania o 8.00 czy 9.00, to
          zdecydowanie zbyt późno. Jeśli chodzi jedynie o nazwanie posiłku o
          18.00 obiadem, to nie wiem, w czym problem.
          • skoobus Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 13:24
            Obiad to dośc specyficzny posiłek dnia, według mnie wyglada inaczej niz kolacja,
            składa sie z innych produktów itp. Sniadanie syn je po 7 rano.
        • edycja_kopiuj_wklej Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 13:33
          Dziewczyna sie wyzej pytala, czy robi krzywde. Tlumaczenie, ze robi inaczej, nie
          jest odpowiedzia.
          A obiad o 18 wcale nei uwazam za zapozno.
          A czy jestes pewna, ze niania bedzie lepsza, ze tez nie bedzie latala z
          lyzeczka, karmila przed telewizorem?
          Nie znam twojej tesciowej, a tym bardziej niani (ktorej jeszcze nei masz), wiec
          niemoge ci wobec tego powiedziec,ktore rozwiazanie byloby lepsze.
          U jednych sprawdzi sie tesciowa, u innych niania.
          To ty musisz podjac decyzje
    • chicarica Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 14:16
      Gratuluję decyzji o pracy, ale co do teściowej - absolutnie nie, zwłaszcza że
      mąż, jak rozumiem, raczej by jej nie opierniczył gdyby coś robiła nie tak.
    • scarlett.o-hara Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 15:47
      Wiesz, jak masz możliwość, to daj dziecko do żłobka lub znajdź nianię. Moją
      córką zajmują się teściowie i przez to są codziennie u mnie i uzurpują sobie
      prawo ingerowania w nasze życie i mówienia nam, jak mamy żyć, bo oni to wiedza
      najlepiej i zawsze mają rację. Przeczytaj mój wątek... Pozdrawiam.
      • pudelek09 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 17:29
        Jak moja corka miala kilka mies-moja mama pow-po co bedziemy obie w
        domu,idz do pracy ja mala bede pilnowac.Powiedzialam-nie,to moje
        dziecko i ja sie nia zajme,bo moge sobie na to pozwolic.Chcesz to ty
        idz do pracy.Teraz dziekuje Bogu,ze tak zrobilam,nie musze byc jej
        za nic wdzieczna.Ona mnie krytykuje na kazdym kroku,przy corce
        komentuje,a jeszcze jakby mloda tego wysluchiwala od malego non stop!
        Jakbym musiala pracowac to wolalabym opiekunke znalezc-to dla niej
        praca,dlatego ty wymagasz,ona sie w miare dostosuwje,ale nie
        wpieprza,nie narzuca.jak bys chciala mniej godz,to znajdz taka
        blisko twojej pracy,dojazdy moze troche meczace dla dziecka,ale
        spedzisz wiecej czasu z malym,mniej zaplacisz opiekunce.Albo jakis
        porzadny zlobek,a tata niech odbiera zanim ty wrocisz,jak nie moze
        to opiekunka i zostaje z dzieckiem do twojego powrotu.
    • bazylea1 Re: praca->opiekunka->tesciowa 28.05.09, 20:34
      nie
    • kol.3 Re: praca->opiekunka->tesciowa 29.05.09, 19:27
      W życiu jest zawsze coś za coś. Babcia zajmje się dzieckiem za darmo
      a skoro się zajmje to trudno, żeby nie miała w kwestii dziecka nic
      do powiedzenia. Opiekunka będzie brać pieniądze i też będzie robić
      po swojemu, bo Ty będziesz w pracy. Jak dziecko pójdzie do żłobka,
      to będą choroby i zwolnienia na dziecko i kwasy w pracy, będziesz
      pierwszą kandydatką do zwolnienia. Musisz wybrać - jeśli teściowa
      dziecku szkodzi, poszukałabym niani.
      • skoobus Re: praca->opiekunka->tesciowa 29.05.09, 20:20
        Wiem jedno po swoich doświadczeniach z teściowa, ona mi szkodzi na rózne
        sposoby. Np. zmienia pory spania, kładzie na siłe dwa razy spac chociaz syn chce
        tylko raz. Wszystkim stara sie udowodnić, ze ona lepsza ode mnie, ze lepiej sie
        dzieckiem zaopiekuje.
Pełna wersja