Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne?

02.06.09, 14:56
bo tak uważa mój mąż.
Wręcz mi powiedział, że to kuszenie losu!

to mi przypomina hasełka przeciwników badań prenatalnych: że jak
ktoś będzie szukał to znajdzie, a jakby nie szukał to by było ok
    • mniemanologia Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 14:59
      Bez sensu.
      Byle nie wpadać w paranoję smile
    • alabama8 Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 15:06
      Mąż ma rację. Dlatego nie nigdy nie przeczytałam Kodeksu Ruchu
      Drogowego i Instrukcji Pierwszej Pomocy. Po co kusić los. Nie czytam
      ulotek na opakowaniach leków (bo tam jest info o skutkach
      ubocznych). Zdzieram z wind, klatek schodowych numery telefonów do
      przychodni, szpitali, gazowników, policji i wodociągów. To też
      kuszenie losu!
    • jowita771 Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 15:14
      Również chodzenie do lekarza jest kuszeniem losu. Wiadomo, jacy są lekarze, będą
      szukać, aż coś znajdą.
    • black-cat Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 15:16
      Mnie się nasuwa jedno słowo: ciemnogród.
      • kiraout Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 20:03
        Nie, nie czytać o, tylko pomyśleć przed smile

        Na przykład na forach ciążowych pełno jest takich, co to się naczytały najpierw
        z pasją i uwielbieniem o różnych komplikacjach, a potem wmawiają sobie je
        wszystkie i jeszcze straszą inne smile Gupie wink
    • aluc czytanie w ogóle jest naganne 02.06.09, 20:08
      naukowcy amerykańscy już dawno stwierdzili,że od czytania mózg się
      lasuje, oczy psują i wyskakuje trądzik na tyłku
    • nangaparbat3 Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 20:20
      każdy bardziej doswiadczony lekarz Ci powie, ze jak sie szuka, to zawsze coś sie
      znajdzie - najgorsze że często w ogole nie wiadomo co to takiego.
      • mamaemmy Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 02.06.09, 22:20
        prosze CIe!
        Mnie tak wszyscy mówili!Nie czytaj tych rozdziałów,bo ...Nie czytalam.
        Jak odeszły mi wody-byłam pewna,że...nie trzymam moczu i szukałam artykułów na
        ten temat...Potem poczytałam te "zakazane"rozdziały i ten pt"pękniety pęcherz
        płodowy" i od razu zadzwoniłam do rodziców(maz był w delegacji)-i rodzice
        zawiezli mnie na pogotowie..Gdybym nie przeczytała tamtego rozdziału..Emki dzis
        by nie było,bo ja cały czas idiotka myslałam,że po prostu nie trzymam moczu i
        tak do pracy chodziłam ;/////

        Tak samo jest z rakiem-wczesnie odryty jest uleczalny.Wiec lepiej wiedziec
        wszystkie mozliwe objawy.

        tylko..nie wizualizowac najgorszego smile
    • kali_pso O ranyyyy... 02.06.09, 20:50


      ..właśnie skończyłam czytać książkę o czarnej śmierci w
      średniowiecznej Europie, szkoda, że wcześniej nie przekazałaś tych
      odkrywczych myśli..
      • iwles Re: O ranyyyy... 02.06.09, 22:26

        wcześniej to znaczy kiedy ? w średniowieczu ? wink
        ludzie aż tak długo nie żyją smile
        • bi_scotti Re: O ranyyyy... 03.06.09, 03:10
          Czy mozesz sprecyzowac o jakich zagrozeniach (lub zagrozeniach czym)
          nie nalezy czytac?
    • figrut Re: Czy czytanie o zagrożeniach jest naganne? 03.06.09, 08:40
      Czytanie o zagrożeniach naganne nie jest, ale już nakręcanie się tym co się
      przeczytało, bywa niebezpieczne dla zdrowia psychicznego własnego i otoczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja