pies:(

04.06.09, 08:54
Jeżeli taki wątek był, to przepraszam, ale potrzebuje rady. W moim bloku
mieszka rottweiler i ma bardzo głupich właścicielisad
Sąsiad-pijak, synowie-alkohol+narkotyki, sąsiadka- ok, ale wiecznie jej nie
ma, bo musi zarobić na rodzinę. Psa nigdy nie widzialam w kagańcu, ale
generalnie był pilnowany, na smyczy. No i wczoraj spotkałam sie z nim po raz
pierwszy bez smyczy i bez właściciela. Do tej pory jestem w szoku, kompletnie
nie wiedziałam, jak sie zachować. Pies warczał, szczerzył zęby, na szczeście
pijany sąsiad sie wytoczył z domu za nim akcja sie rozwinęła. Zwróciłam mu
uwagę, ale nie sądze,żeby coś to dało. Policji na nich nie naśle, bo już nie
jeden sąsiad próbował( z bardzo różnych powodów) i nigdy nie podziałało.
Sąsiadka twierdzi,że na swoich chłopów i psa wpływu nie masad czuje się
strasznie bezradna, tym bardziej,że mam dwuletnie dziecko i bujną wyobraźniesad
Co mogę zrobić? Są jakieś odstraszacze takich psów? Przepraszam,ze długo i
nieskładnie, ale szykuje sie do spaceru z dzieckiem i boje się wyjsć na klatkęsad
    • gryzelda71 Re: pies:( 04.06.09, 08:55
      Dręczyć policje do skutku.
      • jomamma Re: pies:( 04.06.09, 09:00
        Tak jest. Dręczyć policję i postraszyć, ze dasz do mediów, że nie reagują.
    • mustardseed Re: pies:( 04.06.09, 09:04
      A w międzyczasie kup odstraszacz dźwiękowy.
      Wrzuć hasło na google i wyskoczą propozycje (nie chcę linkować, żeby
      nie było reklamy).
    • denea Re: pies:( 04.06.09, 09:33
      Straż miejska. Albo policja.
      Bez wahania.
      Tylko zastanowiło mnie to:
      Policji na nich nie naśle, bo już nie
      > jeden sąsiad próbował( z bardzo różnych powodów) i nigdy nie
      podziałało.

      Jeśli przyczyną były wcześniejsze podobne akcje z psem, to sąsiad
      zapewne się wypiera i twierdzi, że to nie jego pies, tylko bezpański
      co sobie tak łazi, żeby uniknąć mandatu. Wtedy bez świadka, który
      oficjalnie zezna, że to pies sąsiada, straż może sąsiadowi skoczyć smile
      Powinno się w takim wypadku psa odwieźć do schroniska, co nie jest
      możliwe, jeśli gmina nie podpisała kontraktu na takie usługi (z
      odpowiednim przedsiębiorstwem, które fachowo przetransportuje psa i
      ze schroniskiem). Dużego psa nikt na własne ryzyko odwozić nie
      będzie, zwłaszcza że musiałby jeszcze w schronisku zapłacić za
      przyjęcie go (tak jest w gminie po sąsiedzku). Małego psa strażnicy
      kiedyś odwieźli sami po naszym telefonie, ale to była ich dobra
      wola, no i schronisko ma umowę z naszą gminą.
      Reasumując wszystko zależy od konkretnych okoliczności.
      Na Twoim miejscu dzwoniłabym bez wahania mówiąc, że się boję bo pies
      agresywny, że mam małe dziecko - straszenie skargą do zwierzchnika
      albo mediami zostawiłabym jednak na później. Ale licz się z tym, że
      jeśli sąsiad się nie przyzna do psa, będziecie musieli świadczyć.
      • ollik83 Re: pies:( 04.06.09, 09:42
        Dzięki za odpowiedzi. Nie sądzę,żeby sąsiad wypierał sie psa. Podejrzewam,że ma
        na niego jakieś papiery. Ten pies, to duma jego synów, na naszym osiedlu
        większość małolatów ma jakieś groźne rasysad Cała rodzina powtarza do
        znudzenia,że to bardzo łagodny pies i myśle,że tym się bronią. Nie wiem,czy ktoś
        sie na tego psa skarżył, chodziło mi o interwencje w sprawie narkotyków, głosnej
        muzyki , awantur itd.Sąsiad, który najcześciej na nich "donosił"został pobity i
        siedzi cichosad
        Byłabym wdzięczna za polecenie jakiegoś konkretnego odstraszacza psow i wasze
        doswiadczenie z nim związane.
        • sanna.i Re: pies:( 04.06.09, 12:05
          O cholercia, jak sąsiada pobili to i ciebie mogą zastraszyć.Kup jakiś gaz,
          paralizator-zapytaj w tego typu sklepach.Może sąsiedzi mają znajomości na
          policji, i nawet jakbyś poprosiła o anonimowość, i tak by się dowiedzieli kto
          zgłaszał? Niestety, byłam świadkiem takiej sytuacji.
    • kowalikm Re: pies:( 04.06.09, 13:28
      a na marginesie - jeśli składasz jakieś skargi na policji to warto, aby były one
      na papierze i z potwierdzoną kopią.
      Niestety policja starasznie nie lubi zajmować się "pierdołami", a dzięki
      papierkowi nie powinno im umknąć. Jeśli nie daj Boziu zdarzy się jeszcze, że ten
      pies kogoś pogryzie to oni będą odpowiedzialni za brak skutecznej interwencji.

      Możesz też sprawdzić papiery w Urzędzie Miasta/Dzielnicy/Gminy czy taki pies
      jest zgłoszony, ma odpowiednie pozwolenia itp

      Nie wiem pod co mogłoby to się łapać, ale tak groźna raza bez smyczy i kagańca
      wolnobiegająca po schodach, z pijanym właścielem to przecież zagrożenie nie
      tylko zdrowia, ale i życia mieszkańców.

      W "kupie" raźniej - zbierzcie się i coś z tym zróbcie. Nie wiem czy policja nie
      powinna od razu takiej sprawy przekazać prokuraturze...
      Kiedyś ta Boguducha winna psina może zrobić krzywdę tylko i wyłącznie przez
      swoich bezmózgich właścieli.

      Jak odpuścicie to wysokie prawdopodobieństwo, że będziecie zastraszani -
      alkohol, narkotyki to z pewnością nie przeciwskazania do posiadania
      jakiegokolwiek zwierzęcia, a cóż dopiero "niebezpiecznej" (tnz. wymagającej
      dużego nakładu pracy) rasy psów.

      Działajcie - powodzenia.
      • roksanaa22 Re: pies:( 04.06.09, 19:15
        Wal na Policję nawet codziennie!I wszystko na piśmie.
        Pies jest ewidentnie niebezpieczny.Na samego psa możesz kupić
        specjalny gaz w żelu.Ale to ostateczność!Nie powołuj się na listę
        groźnych ras bo pies zapewne nie ma rodowodu więc będzie i tak
        uznany za mieszańca.
        Mam amstaffa.Cudo-pies.Jednak idąc do misata czy tam gdzie jest
        większy ruch zakładam kaganiec(mimo tego,że pies jest naprawde
        łagodny dla ludzi i innych zwierząt).Zawsze prowadze psa na któtkiej
        smyczy i dbam żeby do nikogo nie podhodził.Inni ludzie mogą sobie
        nie życzyć żeby mój pies podchodził czy obwąchiwał.Mają też prawo
        się bać i ja to rozumiem i szanuję.
        Inna sprawa,że nas niestety dotyka fobia na psy "groźnych
        ras".Często sa niemiłe sytuacje-jedna pani stwierdziła nawet że nie
        wolno mi iść chodnikiem obok szkołyuncertain
        Podsumowując ZAWSZE gdy poczujesz sie zagrożona dzwoń na
        Policję/SM/do schroniska-ktoś musi zareagować...
        • nastoletnia-mama Re: pies:( 05.06.09, 12:16
          Z jednej strony psa szkoda...że tak wychowany jest. ale ja też bym w
          celu obrony użyła jakiegoś gazu... A tak dla rozluźnienia tematu
          polecam film "Job"-Porada jak unieszkodliwić psasmile
          https://tickers.baby-
gaga.com/p/dev089pb___.png
Pełna wersja