aniahrabi
04.06.09, 17:55
Jestem najstarsza z mojego rodzeństwa, a jak się łatwo po tytule wątku domyślić miałam wyłącznie braci. I to trzech. Matkowałam temu najmłosdszemu. Mama nieobecna w domu, ojciec alkoholik, braca zamknięci w swoim pokoju a ja zawsze sama. Marzyłam o siostrze, o kimś, z kim mogłabym po prostu od czasu do czasu pogadać.
Teraz jak w podpisie widać mam synów. A tak chciałam mieć córkę...
Jest się z czego cieszyć bo zdrowi, fajni ale czasem czuję taką pustkę. Czy któraś z Was ma takie doświadczenia?
I proszę nie piszcie, że mam OBOWIĄZEK cieszyć się z tego co mam. Bo cieszę się. Teraz piszę o czymś innym.