...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę....

04.06.09, 17:55
Jestem najstarsza z mojego rodzeństwa, a jak się łatwo po tytule wątku domyślić miałam wyłącznie braci. I to trzech. Matkowałam temu najmłosdszemu. Mama nieobecna w domu, ojciec alkoholik, braca zamknięci w swoim pokoju a ja zawsze sama. Marzyłam o siostrze, o kimś, z kim mogłabym po prostu od czasu do czasu pogadać.
Teraz jak w podpisie widać mam synów. A tak chciałam mieć córkę...
Jest się z czego cieszyć bo zdrowi, fajni ale czasem czuję taką pustkę. Czy któraś z Was ma takie doświadczenia?
I proszę nie piszcie, że mam OBOWIĄZEK cieszyć się z tego co mam. Bo cieszę się. Teraz piszę o czymś innym.
    • marzeka1 Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 18:05
      Ja z kolei wychowałam się w babskim domu: z mamą, siostrą i ojcem (po jego
      śmierci były same baby), teraz z kolei mam w domu samych facetów: męża i 2
      synów. Kocham ich, cieszę się, że ich mam, ale żałuję, że nie mam córki.Nie,
      pustki nie czuję, ale pamiętam swoje rozczarowanie, że "znowu chłopiec", i
      chociaż młodszy syn był niemowlakiem-ideałem, żałowałam,że to nie dziewczynka.
      Dlatego nie rozumiem postawy np. położnych w szpitalu- nie martwi się pani, może
      następny będzie syn, tak jakby kobieta rodząc dziewczynkę, urodziła kogoś
      drugiej kategorii.
    • 18_lipcowa1 Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 18:09
      a ja mam dwoje dzieci w planach i zalowalam ze nie mam teraz
      blizniakow
      ja z kolei mam nadzieje na jednoplciowe rodzenstwo, teraz spodziewam
      sie corki i wtedy kolejna chcialabym tez miec corke

      jakbym miala syna, chcialabym by kolejne tez bylo synem
    • deodyma Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 18:13
      jedna z moich kolezanek ma trojke rodzenstwa.
      dwoch braci i siostre.
      ona jest z calej czworki najstarsza i wszystkim matkowala.
      dzis swietny kontakt ma z dwoma bracmi a z siostra... taki sobie.
      nie sa sobie jakos szczegolnie bliskie.
    • mrs.solis Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 19:32
      Mam podobne doswiadczenia. Trzech braci ja najstarsza. Pamietam moj
      placz kiedy okazywalo sie ,ze zamiast upragnionej siostry znowu mama
      urodzila chlopaka. Tez musialam sie nimi opiekowac,a marzenie o
      siostrze przerodzilo sie wrecz w obsesyjne pragnienie corki,ktora na
      szczescie mam. Gdybym miala miec jeszcze jedno dziecko to tez
      chcialabym aby byla to dziewczynka. Tesciowie za to maja nadzieje na
      chlopaka,zebym parke miala nie wiem tylko po co (do hodowli?).
      Dlatego rozumiem twoje odczucia.
    • ida771 Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 20:55
      oj no bedziesz miała za to 2 synowesmile
    • moofka Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 21:15
      a ja zawsze chcialam miec starszego brata smile
      i tez bylam najstarsza siostra
      dlatego jak mi sie trafil pierwszy synek to sie cieszylam (chociaz byla
      niespodzianka bo caly czas mial byc panienka)
      no i drugi tez synek
      mysle ze to taki znak ze powinnam miec wiecej dzieci tongue_out
      bo po drugiej corce pewnie bym uznala ze juz mam itoito i by mi sie nie chcialo
      a tak mam dwoch wspanialych synkow
      no ale corki nie mam, wiec powinnam wink
    • aniahrabi Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 21:34
      Ja też mam taką ogromną potrzebę, żeby mieć jeszzcze jedno dziecko ale nie chcę
      myśleć co to będzie jak trzeci syn. Czyli nie jestem jeszcze gotowa, bo przecież
      dziecko to dziecko. Ten drugi synek miał być właśnie córeczką bo przez pół roku
      staraliśmy się żeby to była dziewczynka. Jest syn. Ja też chyba obsesyjnie
      zaczęłam chcieć córki ale zepchnęłam to jakoś głęboko i chyba stąd ta pustka. I
      bardzo dobrze pamiętam łzy na wieść, że moja mama urodziła trzeciego brata no i
      jeszcze niedawne jak po informacji rozradowanego lekarza, że mam syna same
      poleciały z oczu. Dlaczego te skryte potrzeby tak się nie chcą spełnić..?
      • marzeka1 Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 04.06.09, 21:37
        Wiesz, moja koleżanka baaaardzo chciała mieć córkę, tak bardzo, że swoje 4
        dziecko urodziła jako 44-latka, był to 4 syn. Z kolei sąsiadka baaaardzo chciała
        mieć syna, ma 5 córek.
    • kachna79 Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 05.06.09, 08:28
      W sumie nie wiem co Ci napisać. Mam cztery siostry i moim wielkim
      marzeniem była córka. Jak okazało się, że moje pierwsze dziecko to
      dziewczynka to (wstyd się przyznać) odczułam ulgę. W drugiej ciąży
      było mi zupełnie wszystko jedno, ale też byłam szczęśliwa, że znowu
      mamy córkę. Planujemy kolejne dzieci i mam taką irracjonalną
      nadzieję, że to też będą dziewczynki. Nawet nie potrafię wyjaśnić
      czemu tak wolę - ja po prostu nie wyobrażam sobie siebie jako matki
      chłopca, choć jeśli tak się zdarzy to pewnie będziemy bardzo
      sczęśliwi (ktoś mądrze zauważył, że dziecko to dziecko). Dlatego
      rozumiem Twoje rozsterki. Ja jestem w tej śmiesznej sytuacji, że
      zdarzają się osoby, które pocieszają mnie, że może następny będzie
      syn:/, a ja po cichu cieszę się, że mam córki.
    • koza_w_rajtuzach Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 05.06.09, 09:02
      myślę, że Twój problem polega na tym, że wyidealizowałaś sobie obraz siostry. W
      rzeczywistości jakbyś ją miała mogłoby się okazać, że jesteście zupełnie różne i
      że nie ma między Wami żadnej nici porozumienia.
      Super, że synowie są fajni i zdrowi. Współczuję, że nie masz córki, ale może
      jeszcze będziesz miała? smile
    • mniemanologia Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 05.06.09, 11:30
      Mam dwie młodsze siostry. Jedna z nami mieszka, a druga leczy
      depresję.
      Są super. Najczęściej. ALe trudne tematy też są w domu itd. Każdą z
      nas traktuje się inaczej.
      I chciałam mieć córeczkę, i okazało się, że chłopiec. I teraz z
      mężem na wszelki wypadek też chcemy chłopca smile
      Nawet mamy dla niego super imię. I wiemy, gdzie chcemy go począć smile
      ech smile
    • cathy1976 Re: ...zawsze marzyłam,żeby mieć siostrę.... 05.06.09, 11:34
      Rozumiem cie doskonale. Dla mnie czynnik żeński jest bardzo wazny.
      Sama mam siostre, która jest moja najlepszą przyjaciółką.
      Strasznie chciałam mieć córkę. A najlepiej dwie.
      Udało sie połowicznie- mam córeczke i synka. I okropnie sie cieszę,
      że ta córeczka jest. Synka oczywiscie tez kocham i nie wyobrazam
      sobie, zeby go moglo nie byc, ale jak sie dowiedzialam na usg, ze go
      chlopiec, to poczulam lekkie uklucie zalu.
      Mam tylko nadzieje, ze mlody sie o tym nigdy nie dowie.
Pełna wersja